b.krakus
01.07.06, 12:25
skoro Renata B. może nadal zasiadać w sejmie i kierownictwie partii
koalicyjnej, a Roman G. kierować edukacją, oświatą i wychowaniem, to znaczy
że teraz wolno już wszystko, a braciom Kaczyńskim oraz ich ugrupowaniu udało
się właśnie osiągnąć cel idealnie (co w realu jest wyjątkową rzadkością)
odwrotny od deklarowanego…