tornson
01.07.06, 12:57
Problemem polskiej piłki nie są ludzie z PZPN. Problemem jest sama Polska,
gdzie lekcje WFu zastępuje się religią lub wychowaniem patriotycznym a w
szkołach brak SKSów, gdzie nie ma boisk dla dzieci i młodzieży a jak są to
płatne, gdzie brakuje ośrodków szkolno-treningowych, gdzie tylko 2 stadiony
mają pojemność > 20tys, gdzie na mecze ligowe przychodzi tylko garstka kibiców
i to głównie bandytów stadionowych, skąd najzdolniejsi piłkarze wyjeżdżją za
ceną trzecioligowego gracza z Zachodu.
Polski futbol cierpi na chroniczny brak pieniędzy, naszą infrastruktórę
piłkarską można porównać jedynie do Albanii czy Macedonii, a już dużo
biedniejszej od nas Ukrainie do pięt nie dorastamy. Ludziom którzą rządzą
polskim futbolem należą się medale że w tak nieprzyjaznym dla rozwoju futbolu
środowisku udało się stworzyć reprezentację która awansowała dwa razy z rzędu
do MŚ.
Niestety jeśli państwo będzie skąpić pieniędzy na futbol to niedługo będziemy
gonić Cypr. Polski futbol potrzebuje pieniędzy a nie bogoojczyźnianych
reformatorów z rządu, dla których głównym problemem jest zapewne brak
kościołów i popiersi JPII przy stadionach a także obowiązkowej modlitwy przed
każdym meczem.