marcus_crassus
01.07.06, 13:28
przypomina mi sie ze wszyscy doczepiali sie do michalkiewicza
za "judejczykow" a nikt nie zwrocil uwagi na "tak zwany pogrom kielecki"
zastanawiajace jest to ze wielu antysemitow wypomina armii izraelskiej
dokonanie masakr palestynczykow (rzeczywiscie, do takich kiedys doszlo, choc
nie wiem czy mozna uznac to za "masakre" - raczej wg mnie wlasciwym slowem
jest "mord")
nie ma jednak watpliwsci - w Kielcach i powojennej Polsce doszlo do mordow
ktore w niczym nie roznily sie od tych ktore sie zarzuca Zydom.
W kielcach po prostu w barbarzynski sposob wymordowano ludzi. Nie rozumiem
czego tutaj bronic. Co mowic. Kto inscenizowal a kto wykonal. Mord ten
obciaza w takiej samej mierze komunistow i sluzby jak i zwyklych mieszkancow.
Dlaczego byl to "tak zwany pogrom" a nie pogrom to ja nie rozumiem.
Anypolskosc Grossa to jedno. Ale proba udawania ze wszystko jest ok to nie
jest uczciwe.
W narodzie polskim byli bohaterowie i byly kanalie. Jak w kazdym. Mozna
wylaczyc kanalie poza "Polakow" - uznac ich za zwykle robactwo niegodne bycia
Polakiem. Ale nie mozna nigdy udawac ze tych czynow nie bylo, smierci tych
ludzi sprowadzac do jakiegokolwiek przedsiebiorstwa. A tym bardziej w
jakikolwiek sposob bronic sprawcow.
To ze Polacy zrobili bardzo duzo dla uratowania Zydow - nie wyklucza ze byly
tez ciemne plamy.
To ze wojska US wyzwolily Irak nie oznacza ze jacys degeneraci US Army nie
odpowiadaja za morderstwa i nawet gorsze czyny.
Po prostu tak sie toczy zycie. Trzeba tylko umiec na to spojrzec obiektywnie.
Mord w Kielcach nie niweczy tego wszystkiego co zrobili Polacy dobrego. Ale
Gross nie sprawia ze mozemy zapomniec o naszych antysemitach - chocby tych z
witryn takich jak polonica.net
to ze u sasiada w domu zyja karaluchy - tak jak np u naszego sasiada zyje
gross nie sprawia ze mozemy patrzyc laskawszym okiem na nasze karaluchy.