buraque
01.07.06, 14:22
Odpowiedź: nieudolnie!
"Zablokowana kampania Dziecko w Sieci
Choć min. Giertych na konferencji wyrażał nadzieję, że program skutecznie
zabezpieczy przed treściami pedofilskimi, na liście zakazanych słów trudno
znaleźć jakiekolwiek hasła związane z pedofilią.
Za to Beniamin skutecznie blokuje stronę kampanii "Dziecko w sieci" -
inicjatywy, która ma ograniczać zagrożenia dla dzieci w internecie.
Ministerstwo Edukacji od dwóch lat patronuje tej akcji, nic nie słychać, żeby
min. Giertych wycofał patronat.
Wolny dostęp do "Blood and Honour"
Program daje natomiast dostęp do witryn z pornografią dziecięcą. Nie blokuje
też haseł faszystowskich czy antysemickich ani dostępu do stron takich jak
choćby osławiona "Blood and Honour" z listą adresów i zdjęciami anarchistów
oraz zachętą do rozprawienia się z nimi.
Zablokowany jest dostęp do witryn homoseksualistów. Nie przeczytamy o nich
ani słowa, nawet w internetowej encyklopedii. (Na czarnej liście nie ma
słowa "pedał", po wpisaniu tego słowa do wyszukiwarki Google na pierwszym
miejscu wyskakuje oficjalna strona posła Wojciecha Wierzejskiego z LPR).
Blogi są szkodliwe
Beniamin blokuje też strony, które w adresie mają wyraz "blog" lub "blox"
(tak nazywa się serwis blogów w portalu Gazeta.pl). W praktyce blokuje więc
wszystkie internetowe dzienniki, niezależnie od ich treści. Zablokowany jest
też serwis randkowy Cafe.gazeta.pl - jako jedyny z całej listy serwisów
randkowych.
- Nic nie wiem o tym, że program blokuje kafejki internetowe czy blogi. Jeśli
tak jest, to widocznie te blogi zawierają szkodliwe treści - mówi Kaja
Małecka, rzecznik MEN.
Co ciekawe, zablokowane zostały strony innych firm produkujących
oprogramowanie filtrujące (np. programów Cenzor i Motyl).
Beniamin akceptuje zaś wiele przekleństw, strony o prostytucji i o różnego
rodzaju narkotykach."
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3454495.html