Szkolenia o uzależnieniach dla katechetów

IP: 212.14.21.* 30.01.03, 19:35
mam nadzieje,ze tym razem kolejna akcja o pladze narkotyków
odbije sie glośnym echem w środowisku uczniowskim i nie
przepadnie w lawinie nudnych pogadanek!
    • Gość: alleycat Re: Szkolenia o uzależnieniach dla katechetów IP: 195.116.31.* 31.01.03, 11:53
      a potem będzie tak jak z moją
      nauczycielką od polskiego, gdy
      jeszcze chodziłem do liceum.
      po "szkoleniu na temat narkotyków"
      stwierdziła na lekcji, że ona wie, że
      my wszyscy piszemy klasówki na
      ekstazy(!)
      wielki śmiech....
      dla nieobeznanych z tematem, pisanie
      klasówki po extazy to tak jakby wypić
      przed klasówką litr wódki. oba
      środki działają inaczej, ale
      pomogłyby w klasówce tak samo :)
      • Gość: larsen Re: Szkolenia o uzależnieniach dla katechetów IP: *.detecsm.de / 164.24.36.* 31.01.03, 12:42
        Gość portalu: alleycat napisał(a):

        > a potem będzie tak jak z moją
        > nauczycielką od polskiego, gdy
        > jeszcze chodziłem do liceum.
        > po "szkoleniu na temat narkotyków"
        > stwierdziła na lekcji, że ona wie, że
        > my wszyscy piszemy klasówki na
        > ekstazy(!)
        > wielki śmiech....
        > dla nieobeznanych z tematem, pisanie
        > klasówki po extazy to tak jakby wypić
        > przed klasówką litr wódki. oba
        > środki działają inaczej, ale
        > pomogłyby w klasówce tak samo :)

        Otoz bzdury piszesz przyjacielu. Po wypiciu litra
        wodki nie bylbys w stanie utrzymac dlugopisu
        w dloni, ani sensownie odpowiedziec na pytanie, jak
        sie nazywasz. Prawdopodobnie lezalbys gdzies
        zarzygany i nieprzytomny do konca dnia. ( po wypiciu
        cwiwrtki wodki wypisywalbys kompletne bzdury i w
        srodku klasowki zasnal)
        Po wrzuceniu xtc nie tylko bylbys przytomny i kontrolujacy
        swoje zachowanie, to jeszcze bylbys w stanie pisac klasowke.
        Mialbys na pewno duze klopoty z koncentracja, bo
        podziwialbys refleksy sloneczne na scianie,
        albo zachwycal faktem, ze wszyscy wspaniali ludzie z twojej
        klasy sa tutaj razem z toba i ze wspolnie piszecie
        klasowke, i czulbys ogromna wdziecznosc do pani profesor,
        ze tak to wszystko fajnie urzadzila. Ale moglbys pisac i
        formulowac poprawnie zdania. Chodzi raczej o to, ze nie
        ma sensu brac xtc przed klasowka.

        A ta cala kampania - pewnie jak zwykle skonczy sie na straszeniu,
        opowiadaniu bajek (ze np. LSD powoduje uszkodzenie chromosomow,
        a marihuana bezplodnosc) plus wrzucaniu wszystkiego do jednego
        kotla - narkotyki = heroina, uzywajacy narkotykow = uzalezniony
        od hery chlopak z dworca.
        • Gość: arek Co za banda hypokrytow! IP: *.3web.net 31.01.03, 17:36
          Bis'kup (arcy) Ziutek Życiński poedal: "Katecheci, ludzie
          wierzący, mają pomóc drugiemu człowiekowi uwierzyć w siebie", co
          mialo znaczyc, "To znaczy pokazać osobie uzależnionej, że może
          się podźwignąć [i] nauczyć żyć z tą słabością", dalej tłumaczy
          rudy sutannik Ryszard Lis(-ek!).

          Co tu jest zgrane? Co znaczy 'uwierzyc w siebie' ze 'mozna sie
          nauczyc zyc z ta slaboscia'?

          Co sutannicy dokladnie tu mowia? Ze oni chca zeby narkomani
          odzwyczaili sie od brania narkotykow czy zeby sie po prostu
          nauczyli zyc 'z ta slaboscia', i dalej brali, po to
          zeby 'swieci' mieli temat na bialenie oczu tym naiwnym, ktorzy
          chojnie ciepia do ich skarbonek (czytaj, tac)?

          Co za banda hypokrytow!
          • Gość: czyzunia Re: Co za banda hypokrytow! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.01.03, 19:37
            przepraszam że zapytam.
            KTO TO KURWA FINANSUJE.
Pełna wersja