leszek.sopot
03.07.06, 00:25
Ktoś otworzył wątek o Urbanie jako o "mózgu OS". Na pewno był jednym z mózgów
strony rządowej (oprócz niego m.in. gen. Pożoga, Ciosek i Reykowski oraz
Kiszczak). Także strona solidarnościowa miała swoje centrum dowodzenia, które
ściśle były uzależnione opinii Episkopatu Polksi i prymasa.
Nad tymi obydwoma "mózgami" czuwał jeden ojciec, którego niewątpliwie można
uznać za ojca idei Okrągłego Stołu - Jan Paweł II.
Ci wszyscy, którzy kpią i szydzą z idei porozumienia, dialogu, szukania
consensusu pragnę przypomnić jakże łatwo przez oszczerców zapominany fakt z
13 stycznia 1987 roku.
Spotkanie Jana Pawła II z generałem Jaruzelskim
Ojciec Święty przyjął gen. Jaruzelskiego na prywatnej audiencji w Watykanie
13 stycznia 1987 roku. Rozmowa w cztery oczy trwała około 45 minut.
Rozmawiano o polityce odnowy społecznej, stosunkach Kościół–Państwo oraz
problemach, które w opinii generała miały „destabilizować sytuację”.
Poruszono także tematy międzynarodowe: pokoju na świecie i w kraju, stosunków
dyplomatycznych między Polską a Watykanem oraz sankcji państw zachodnich
wobec Polski.
Ojciec św., jak podaje Peter Reina, tłumaczył, że odnowa polityczna musi
oznaczać pluralizm systemowy, w którym społeczeństwo ma możliwość za
pośrednictwem przedstawicieli wybranych w wolnych wyborach uczestniczyć w
rządzeniu krajem. Tylko system zapewniający równość obywateli i możliwość
głoszenia własnych opinii może umożliwić ugodę społeczną. Za pierwszy i
najważniejszy krok w tym kierunku Papież uważał legalizację
działalności „Solidarności”, gdyż nie przemoc ale demokratyzacja mogła
zagwarantować pokój w kraju. Mówił z zadowoleniem o polityce pierestrojki
Gorbaczowa, która jego zdaniem z pewnością ułatwi drogę odnowy w Polsce i w
innych krajach Europy wschodniej i centralnej. Jaruzelski zgodził się z
Papieżem, iż dojście do władzy Gorbaczowa pomaga mu w planowaniu i
podejmowaniu kroków reformatorskich, i zapewnił Papieża, że proces odnowy
jest już nieodwołalny. Procesowi temu miały jednak przeszkadzać zarówno
sankcje ekonomiczne, jak i antypaństwowa działalność
aktywistów „Solidarności” za granicą i jej zwolenników w kraju.
Ta „działalność destabilizacyjna”, jak ją określił Jaruzelski, opóźnia proces
odnowy.
Papież odpowiedział, że trzeba znaleźć źródła zła i je leczyć, że gdyby w
kraju istniało odpowiednie forum wymiany poglądów, nie byłoby powodu do
prowadzenia „działalności destabi1izacyjnej”. Oświadczył, że bardzo mu
zależy, aby zniesione zostały sankcje wobec Polski i w tym celu od pewnego
czasu prowadzi negocjacje z zachodnimi politykami, przede wszystkim z
Ronaldem Reaganem. Podkreślił jednak, że samo zniesienie sankcji nie
wystarczy, że efektywna polityka odnowy pozostaje warunkiem nieodzownym.
Ojciec Święty wyraził przekonanie, że szereg zagadnień mających wzajemną
zależność, da się razem załatwić i zgodne działanie pozwoli osiągnąć wspólny
cel dobra narodu. Zaproponował skoncentrowanie się na trzech
najistotniejszych zagadnieniach i skupienie wszystkich sił, by doprowadzić do
ich rozwiązania.
Uważał, po pierwsze, że trzeba zalegalizować „Solidarność” i stworzyć
fundamenty demokratycznego pluralizmu. W tym celu Papież radził, aby doszło
do spotkania z Wałęsą i innymi przedstawicielami społeczeństwa przy jednym
stole, żeby przez bezpośrednie rozmowy osiągnąć ugodę społeczną. Właśnie 13
stycznia w Watykanie padły pierwsze słowa o Okrągłym Stole zwrócone wprost do
rządzącego Polską generała. Przedtem nikt o tym z generałem nie rozmawiał.
Po drugie, przekonywał, że państwo musi konstytucyjnie uznać Kościół jako
osobę prawną. Po trzecie, Papież mówił, że należy nawiązać stosunki
dyplomatyczne między Polską a Watykanem.
Jan Paweł II postawił niedwuznaczny warunek, iż uznanie statusu Kościoła jako
osoby prawnej musi poprzedzić ustanowienie stosunków dyplomatycznych z
Watykanem, a także, że wszystkie pertraktacje między państwem i Watykanem
mają być podjęte za zgodą i przy uczestnictwie Episkopatu Polski.
Jaruzelski miał się zgodzić się z racjami przedstawionymi przez Papieża.
Zapewnił Ojca Świętego, że działać będzie w ich duchu. Oświadczył, że Polska
chce podejmować Papieża „jako kraj trzeźwy, pracowity, praworządny”.
Gen. Kiszczak podczas spotkania po wizycie Jaruzelskiego w Watykanie mówił
16 stycznia abp Dąbrowskiemu i ks. Orszulikowi, że Jaruzelski był bardzo
zadowolony z wizyty i zapowiedział, że pod jej wpływem zdecydowano się na
szukanie w Polsce kompromisu, ale najpierw miało nastąpić odpowiednie
przygotowanie szeregów partyjnych.