Dodaj do ulubionych

OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.

    • Gość: Palnick "Nie ma Boga, życia wiecznego, zmartwychwstania" IP: *.stenaline.com 06.09.03, 08:07
      Czy niewierzący pastor zmusi Kościół luterański w Danii do poszukiwań nowej
      tożsamości?


      Jacek Pawlicki 03-09-2003, ostatnia aktualizacja 03-09-2003 17:56

      Duńczyk Thorkild Grosboll udowodnił, że można być pastorem, brać pieniądze za
      szerzenie wiary w Jezusa i publicznie mówić o tym, że nie wierzy się ani w
      Boga, ani w zbawienie. Niewiara pastora obnażyła słabości duńskiego Kościoła
      luterańskiego

      Wszystko zaczęło się w maju 2003 r. w rybackim miasteczku Lyngby-Taarbaek na
      północ od Kopenhagi. 55-letni Thorkild Grosboll, luterański pastor z 25-letnim
      stażem 22 maja udzielił wywiadu dość popularnej gazecie "Weekendavisen".
      Powiedział w nim m.in., że "nie wierzy w Boga ani w dziewicę Marię".

      Cytat: "Nie ma Boga w niebie, nie ma życia wiecznego, nie ma zmartwychwstania",
      szybko obiegł świat. Media, nie tylko duńskie, przytaczały co celniejsze
      sformułowania Grosbolla - np. porównujące Jezusa do Robin Hooda. Sam pastor
      przyznał wprawdzie, że jego słowa wyjęto z kontekstu, ale nie wyparł się braku
      wiary.

      Boskość tak, Bóg nie

      Przełożona pastora biskup Lise-Lotte Rebel z diecezji w Elsynor wezwała go na
      dywanik, zażądała publicznego odwołania tych słów i przeprosin. Odmówił. Po
      spotkaniu z panią biskup powiedział dziennikarzom, że wierzy "w coś boskiego,
      ale nie w Boga, który stworzył człowieka i mrówkę".

      Rebel nie czekała ani chwili - zawiesiła go w obowiązkach i oskarżyła o
      podważanie tradycyjnych wartości kościelnych. Kościoły luterańskie dopuszczają
      bowiem sporą różnorodność, jeśli chodzi o formy nabożeństwa i nauczania,
      przywiązują natomiast ogromne znaczenie do manifestowania wspólnej wiary.

      Pani biskup nie przeszło nawet przez głowę, że słuszna z punktu widzenia
      Kościoła decyzja wywoła istną burzę w Lyngby-Taarbaek. Parafianie murem stanęli
      za Grosbollem, domagając się, by natychmiast przywrócono mu urząd. Na początku
      czerwca ulicami miasteczka przeszły marsze poparcia. - Jeśli w naszym Kościele
      nie ma miejsca dla pastora Grosbolla, to nie ma go i dla wielu z nas - groził
      Lars Heilesen, przewodniczący komitetu parafialnego.

      Biskup Rebel stara się jednak trzymać twardą linię: - Pastor jest pracownikiem
      państwowym, który ma określone obowiązki i nie może mówić publicznie
      wszystkiego, co mu ślina na język przyniesie, powołując się na gwarantowaną
      przez konstytucję wolność słowa.

      Luteranizm jest w Danii religią państwową, Kościołem dotowanym przez rząd
      (dotacje stanowią 12 proc. jego budżetu), więc duchowni - podobnie jak
      ministrowie czy urzędnicy - są pracownikami państwowymi. W ostateczności spory
      między zwierzchnikami Kościoła a niższą kadrą rozwiązuje minister ds. wyznań
      lub parlament.

      Pustka za fasadą

      W sprawie Grosbolla na szczęście nie trzeba było uciekać się do ostateczności.
      Pod koniec lipca pastor dogadał się z biskup Rebel. Ta pod naciskiem parafian
      przywróciła mu po siedmiu tygodniach zawieszenia urząd kapłański. Musiał tylko
      złożyć oświadczenie, iż żałuje, że poddał w wątpliwość autorytet Kościoła
      luterańskiego. Nie zająknął się jednak ani słowem o zadeklarowanym wcześniej
      braku wiary w fundament chrześcijaństwa, czyli w zmartwychwstanie! Wiernym to
      nie przeszkadzało, ale w sierpniu 158 duchownych wystosowało list otwarty, w
      którym potępiają zbyt kompromisową decyzję biskup Rebel.

      W liczącej 5,5 mln mieszkańców Danii luteranie stanowią ok. 85 proc. Masowa
      przynależność do Kościoła słabo przekłada się jednak na prawdziwą wiarę, a
      jeszcze słabiej na uczestnictwo w życiu Kościoła i nabożeństwach (praktykuje 5-
      6 proc. wiernych). Wielu krytyków państwowego luteranizmu ostrzega, że za jego
      fasadą kryje się pustka. Zdaniem komentatorów bunt Grosbolla obnażył słabości
      Kościoła. Cytowany przez francuski dziennik "Le Monde" duński doktor teologii
      Theodore Jorgensen uważa, że Kościół jako instytucja przeżywa kryzys tożsamości
      i wiarygodności, gdyż zbyt długo był przekonany o tym, że jego podwaliną jest
      samo słowo boże.

      O rozmiarach kryzysu świadczą choćby wyniki czerwcowego sondażu - 15 proc.
      ankietowanych Duńczyków stwierdziło, że można być pastorem, nie wierząc w
      zmartwychwstanie. Zdaniem "Le Monde" takie historie jak niewiara pastora cieszą
      społeczność muzułmańską. - To zachęca do przejścia na islam - wyjaśnia Fatih
      Alev, wiceszef stowarzyszenia duńskich imamów. Co roku czyni to ok. 200
      Duńczyków "poszukujących w religii prostych i jasnych postaw". Imam ma
      nadzieję, że ich liczba będzie rosnąć.

          • Gość: Ed Re: Dobrze powiedziane.... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 15:11
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: Ed napisał(a):
            >
            > > Tak od razu narażasz nie przyzwyczajonych do tego "Prawdziwych Polaków" na
            > > katorgę samodzielnego myślenia? Oni przecież muszą poczekać na to, co
            > > ksiądz proboszcz powie :o(((
            > >
            > > Pozdrawiam
            > ------------
            > Proboszcz - gdyby miał być szczery - powiedziałby to samo ;).

            "Proboszcz - gdyby miał być szczery...". A ponieważ "gdybanie" nie mieści się
            w sferze faktów, mamy więc szerzącą się praktykę teologicznej filozofii Kalego.

            • Gość: Palnick Bycie chrześcijaninem to wielkie poświęcenie ..... IP: *.stenaline.com 27.09.03, 08:57

              ...całego ludzkiego rozumu, poczucia sprawiedliwości, dobrego smaku i logiki.

              No bo jakże inaczej można zaakceptować taki paranoidalny konglomerat absurdów?

              Przede wszystkim stare pogańskie przekonanie, że można być zbawionym poprzez
              ofiarę krwi. Jest to okrutny pogański mit, łączący się ze składaniem ofiar z
              dzieci, co zwykle przypisuje się wrogom. Grecy pomawiali o to Fenicjan,
              chrześcijanie Żydów. Inni są zawsze ludożercami lub podludźmi. Jak można
              uznawać Abrahama za latarnię wiary za to, że był gotów zamordować własnego syna
              Izaaka? Jak z tych pogańskich potworności wykroić chrześcijańską Radosną
              Nowinę ? Papież w swoim "Tryptyku Rzymskim" aż pieje z zachwytu nad sytuacją w
              jakiej Abrahama postawił "miłosierny bóg".
              Następnie wrogość chrześcijaństwa do kobiet. Co prawda wszystkie kultury są
              seksistowskie zgodnie z mottem, że kobieta nie może ujeżdżać mężczyzny, ale w
              chrześcijaństwie w ogóle, a w katolicyzmie w szczególności, wrogość do kobiet
              jest skrajna.
              I wreszcie okrucieństwo. Jak można wmawiać ludziom, że Bóg - mężczyzna
              poświęcił swego syna, skazując go na potworne męki, by w ten sposób zbawić
              człowieka. Czy nie lepiej byłoby, gdyby to Maria z dzieciątkiem była symbolem
              chrześcijan a nie krzyż - to narzędzie tortur, kojarzące się nie tylko z męką
              Jezusa, ale również czarownic palonych na stosach. Pokazywanie trupa
              sześcioletnim dzieciom ma być czymś dobrym! Przecież to burzy cały gmach uczuć
              dziecka. To wywołuje lęki, a z czasem zobojętnienie.
              Wszystko jedno przy tym, co się myśli o kolejnym absurdzie - dzieworództwie.
              Dziewica jako matka zawsze jest sympatyczniejsza niż ojciec-kat własnego syna.

    • akkj Re: jestes na rencie inwalidzkiej? 28.09.03, 02:29
      Dla mnie nie ulega watpliwosci palme, czy Palnick czy jak tam chcesz, ze
      jestes chory psychicznie i to z tego powodu na rencie, bo inaczej nie mialbys
      czasu produkowac tak duzej ilosci belkotu. Bo nie zdajesz sobie nawet sprawy,
      ze jestes idiota.. i obrzydliwa kanalia jednoczesnie
    • Gość: Ed Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 00:05
      "Skądże się zatem biorą owe legendarne historje o zasługach,
      jakie Kościół katolicki dla sprawy polskiej położył?
      Źródłem tych legend jest przedewszystkiem fałszowanie historji,
      tendencyjne pomijanie milczeniem pewnych faktów".
      J. Barycka (nauczycielka), 1934

      "Wy, których dziełem, trudem - łgać, zdradzać, złorzeczyć,
      Zbyt poznani, milczycie, a głupi wam wierzy.
      Hipokryty! wśród waszych wzdychań i pacierzy
      Zdradne milczenie wtenczas, gdy cnota nie milczy,
      Pod jagnięcym pozorem ukrywa jad wilczy.
      Szarpacze cudzej sławy, dzielni błąd dociekać,
      Wiecie, jak zdradniej milczeć niźli jawnie szczekać;
      Wiecie, a cnota jęczy. Stąd zasługi tajne,
      Stąd talenta w pogardzie, stąd dusze przedajne,
      Stąd nieszczęście podściwych, a przeciw naturze
      Cnota w podłej siermiędze, występek w purpurze".
      Ignacy Krasicki, "Pochwała milczenia"

      Więcej:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2033
    • Gość: Palnick Rachunek sumienia Kościoła Katolickiego w Polsce IP: *.stenaline.com 31.01.04, 16:27
      Rachunek sumienia Kościoła Katolickiego w Polsce

      Rok 2002 ogłoszony był przez czarnych Rokiem Miłosierdzia Bożego. Był to rok,
      w którym "Kościół ustawicznie dbał o poziom moralny, ponieważ jest on
      odbiciem naszego stosunku do Boga i do całej sfery nadprzyrodzonej" – jak
      pięknie zauważył obywatel Józef Glemp.

      Białystok. Ks. Stanisław W., który w pijackim widzie rozebrał się i
      poszatkował nożem starsze małżeństwo, trafił do jednego z przemyskich
      klasztorów. Prokuratura umorzyła dochodzenie, ponieważ dwa zespoły biegłych
      oceniły, że klecha działał w stanie upojenia patologicznego, które tym się
      różni od zwykłego najebania się, że znosi odpowiedzialność karną.

      Bytom. Państwo P. jedenasty rok ścigają proboszcza Jana Bielachowicza, który
      w 1991 r. wyłudził od nich 23,5 tys. zł. Klecha zobowiązał się na piśmie
      sprzedać za tę kwotę działkę z domkiem położoną we wsi Rudawica pod numerem
      5. W dniu podpisania aktu notarialnego rozpłynął się; stan ten trwa do
      dzisiaj. Bielachowicz ponoć proboszczuje gdzieś w Polsce... Poproszony o
      pomoc bepe Józef Michalik od dekady "szczerze modli się o zwycięstwo prawdy w
      sumieniu".

      Czerwonka. Za 88 tys. zł proboszcz sprzedał potajemnie ziemię, na której
      stała plebania. Po interwencji parafian, którzy wpierdolili wielebnemu,
      interweniował łomżyński bepe Stanisław Stefanek i akt notarialny
      unieważniono.

      Częstochowa. Dyrektor pogotowia opiekuńczego przyłapał 45-letniego kapucyna z
      Krosna uprawiającego seks oralny z 17-letnim wychowankiem. Prokurator odmówił
      zajęcia się sprawą, ponieważ obaj uczestnicy igraszek byli dorośli, zaś
      miejsce erotycznej zabawy nie było publiczne.

      Elbląg. Po dziewięciu latach gdański oddział PKO S.A. upomniał się w sądzie o
      650 tys. zł pożyczone ks. Halberdzie, proboszczowi jednej z parafii, swego
      czasu dyrektorowi ekonomicznemu elbląskiej kurii. Odpuścił odsetki warte
      miliony złotych. Poręczycielem kredytu był kanclerz kurii Zdzisław Bieg.
      Szmal poszedł na inwestycje we właśnie tworzonej diecezji.
      Biskup Andrzej Śliwiński tradycyjnie oświadczył, że płacić nie zamierza, bo o
      pożyczce nie wiedział, zaś o budynkach kuriewnych sądził, że nie kosztowały
      nic, bo są efektem cudu.

      Gdańsk. Dyrektorem miejscowego oddziału Agencji Własności Rolnej Skarbu
      Państwa zajął się prokurator. Urzędnik wbrew prawu przekazał proboszczowi
      kościoła w Rotmance glebę wartą 11 mln zł i przeznaczoną pod budownictwo
      mieszkaniowe oraz usługi. Działeczkę wycenioną przez siebie na 500 tys. zł
      proboszcz "w darze serca" ofiarował Archidiecezji Gdańskiej. Ta w miesiąc
      pozbyła się własności, zarabiając przy okazji parę groszy.

      Gdynia. Pijany ksiądz (ok. 2 promile alkoholu we krwi), który przyjechał z
      pielgrzymką z Nowosądeckiego, ukradł kluczyki do autokaru i próbował wybrać
      się na wycieczkę po mieście. Staranował bramę i dwa stojące obok samochody.

      Gorzów Wielkopolski. Sąd Okręgowy skazał księdza katechetę Jacka Czekańskiego
      na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 5-letni zakaz wykonywania
      zawodu za czyny lubieżne popełnione na uczniu szkoły, w której nauczał.
      Kuriewni przenieśli katechetę do Kamienia Pomorskiego, a po interwencji sądu –
      do Dobrej. Po protestach mieszkańców wikary otrzymał roczny urlop i wyjechał
      w okolice Krosna, gdzie zamierza starać się o posadę katechety.

      Jasło. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie presji wywieranej przez
      ks. Michała M., proboszcza z gminy Dukla, na świadków z parafii w związku z
      toczącym się przeciwko księdzu śledztwem o molestowanie dzieci.

      Kraków. Pod zarzutem korumpowania urzędników państwowych aresztowano
      salezjanina ks. Ludwika L. Miał on działać w imieniu posła Marka
      Kolasińskiego poszukiwanego listem gończym i oskarżonego o wyłudzenie
      dziesiątków milionów złotych.

      Prokuratura w Krakowie-Krowodrzy wszczęła dochodzenie w sprawie
      wykorzystywania seksualnego nastolatek. Wikary Henryk z miejscowej parafii
      rozkochał w sobie kilka dziewcząt. Proponował przyjaźń, panny lądowały w
      łóżku. Wikary nie zachowywał się w sposób wyszukany. "Wskakuj w majtki –
      mówił po stosunku. – Muszę iść do roboty odprawić mszę". Dawał prezenty, ale –
      jak się okazało – wszystkim takie same. "Rozejrzałam się po kościele, a tu
      trzy dziewczyny w takiej sukience jak ja. Pewnie kupił w promocji w
      supermarkecie" – twierdzi 17-latka, od dwóch lat związana z duszpasterzem,
      która dała cynk policji, gdy przekonała się, że nie jest tą jedyną.

      Lipno. Na ławie oskarżonych siedzi karmelita brat Janusz, uczący religii w
      Trutowie. Pod pretekstem przekazania odzieży z darów zaprosił do klasztoru 13-
      letnią uczennicę, kazał jej się rozebrać i obmacywał piersi.

      Lubin. W 1992 r. powołano tu salezjańską Fundację Pomocy Młodzieży im. św.
      Jana Bosko. Prokuratury m.in. we Wrocławiu i Legnicy (z udziałem CBŚ)
      podsumowują właśnie jej 10-letnią działalność charytatywną: wyłudzenie z
      banków 133 mln zł; 12 mln zł kredytów wziętych na 110 podstawionych osób,
      które teraz ścigają komornicy; fałszowanie dokumentów; kombinacje finansowe z
      KGHM; handel nieruchomościami; tajemnicza śmierć we Włoszech Bogdana Rz. –
      świeckiego pracownika fundacji. Prokuratura postawiła zarzuty 8 salezjanom.
      Siedzą były prezes Ryszard M. i świecki pracownik fundacji z Lubina.
      Aresztowano również łaskawego dla salezjanów dyrektora legnickiego oddziału
      Kredyt Banku.

      Lublin. 2 lata więzienia za wielokrotną paserkę i fałszerstwo zarobił ks.
      Bronisław O. współpracujący z miejscowym gangiem złodziei samochodów. Wyrok
      nie jest dokuczliwy, bo klecha jest dziś proboszczem we Włoszech.

      Łęczyca. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nadużyć seksualnych
      popełnionych przez ks. P. na 14-letnich chłopcach. Klecha miał organizować
      zajęcia komputerowe dla ministrantów wzbogacone o rozbieranie się,
      onanizowanie, golenie włosów łonowych gospodarza i współżycie seksualne.

      Mrągowo. Ksiądz na podwójnym gazie zjechał na drugi pas ruchu i jego Renault
      Thalia staranował nadjeżdżającego z przeciwka Peugeota. Cztery osoby ranne.

      Nur pod Łomżą. Miejscowy wikary miał romans z 16-letnią Zuzią. Sprawa się
      sypnęła, gdy rodzice panienki poprosili dyrektorkę szkoły o obniżenie składek
      na komitet rodzicielski.
      "Po dziecku biedy nie widać, przyjeżdża do szkoły nową Vectrą" –
      zaprotestowała dyrektorka. Oprócz wspomnianej Vectry klecha miał garsonierę w
      pobliskim miasteczku oraz flamę Kasię, która wprowadziła Zuzię w arkana
      miłości.

      Ostrołęka. 79-letnia Marianna P. ofiarowała Diecezji Łomżyńskiej 2 hektary
      ziemi pod budowę kościoła w zamian za dożywotnią opiekę. Wycofała się, bo
      miejscowy proboszcz chciał oddać donatorkę do domu starców, ziemię zaś
      podzielić na działki budowlane. Po przesłuchaniu świadków sąd unieważnił
      darowiznę. Kuria odwołała się od wyroku. Kanclerz kurii zapewnił, że nie jest
      to spór o majątek, ale o dobre imię kurii.

      Połomia (woj. podkarpackie.) 11-letnia Ania Betleja zginęła w wypadku
      samochodowym na drodze, tuż obok swego domu. Tego dnia w sąsiednim Jaworniku
      odbywało się uroczyste bierzmowanie. Po bierzmowaniu była kolacja z
      alkoholem. Dziecko przejechał proboszcz z sąsiedniej wsi i zbiegł z miejsca
      wypadku. Zdaniem policyjnych wiewiórek, jako pierwszy uderzył w dziewczynkę
      zielony Polonez Caro o odcieniu morskim zwykle prowadzony osobiście przez
      biskupa Edwarda Białogłowskiego.

      Poznań. Abepe Juliusz Paetz został oskarżony o napastowanie kleryków.
      Metropolita lubił chłopców już w latach 80., gdy był biskupem w Łomży.

      Przemyśl. Za pieniądze ze sprzedaży dwóch mieszkań, dwóch garaży, samochodu i
      kredytu bankowego rodzina kupiła od proboszcza Michała Błaszkiewicza plebanię
      za 190 tys. zł plus 30 tys. zł klesze do łapy. Murowana willa na fundamentach
      okazała się drewniano-gliniano-trzcinową ruiną, a piękna działka w centrum
      miasta – bezwartościowym kawa
      • Gość: CGN Re: Rachunek sumienia Kościoła Katolickiego w Pol IP: *.crowley.pl 31.01.04, 19:40
        A tak na serio - 2 pytania:
        1) Czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji
        ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona
        czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad
        wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy!
        2) Po co Idealny Tworca (Wszechmogacy, Wszechobecny i Wszechwiedzacy Bog)
        mialby tworzyc cos ograniczonego, niedoskonalego, takiego jak np. materia czy
        tez ludzie? Czyzbys sugerowal, iz Bog potrzebowal naszego towarzystwa, albo
        nas, aby sie na nas i na naszych przodkach (od Adama i Ewy) znecac, wyrzucajac
        np. z raju?
        • Gość: D-r-39 Re:Czy można drapieżnika nauczyć jeść trawę???? IP: *.net.autocom.pl 20.02.04, 00:31
          Było już takich kilku mądrali , ale im się nie udało.Przecież oni 2000-lat nic
          innego nie robią tylko wydzierają pieniądze od wiernych, obiecując w zamian naj-
          przeróżniejsze dobra w zaświatach. Niepokornym zaś ogień piekielny z potępieniem
          wiecznym włącznie. Oni są NIEREFORMOWALNI !!!.Jeżeli Rząd Rzeczypospolitej nie
          zajmie się tą sprawą i nie Uwali Końkordatu to jeszcze dłuuuuugo będziemy babrać
          się w tym Gównie jaki zgotował nam Rząd Parafianki Suchockiej przy owocnej pomo-
          cy Jaśka Maryśki Władysława Rokity. Pisał juz w XVI wieku polski poeta : Ksiądz
          Pana wini, Pan Księdza, a nam prostym zewsząd nędza. A w XXI wieku mamy nawet
          przykazanie : ,,Potrzeby Kościoła Zabezpieczać ".
          • Gość: Palnick Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;))))) IP: *.stenaline.com 20.02.04, 00:41
            Tego nie przestrzega papież i jego drużyna ;)

            Mateusz 10:9

            9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie
            bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart
            jest bowiem robotnik swej strawy.
            >>>
            TU JEZUS WYRAŹNIE DAJE APOSTOŁOM WSKAZÓWKI, ZAKAZUJE IM ZDOBYWAĆ ZŁOTO, SREBRO
            ORAZ MIEDŹ (WSZELKIE DOBRA MATERIALNE).
            Jasno zakazuje im koncentrowania się na pogoni za mamoną!
            Nakazuje im również odziewać się skromnie, ba wręcz bardzo ubogo. Wskazuje też
            czego mogą oczekiwać jako zapłaty - strawy i niczego więcej.

            Tak na marginesie,

            Mosiek i Icek zwiedzaja Watykan. Stoją w Bazylice św. Piotra i z otwartymi
            ustami rozglądają się w około. Po chwili Icek mówi do Mośka z wyraźnym podziwem
            w głosie:
            - Ty Mosiek patrz!!!... A zaczynali od szopy!!!

            • Gość: D-r-39 Tego nie przestrzega papież i nikt z jego drużyny IP: *.net.autocom.pl 21.02.04, 23:42
              Różnie się w życiu zdarza, raz kopie dorożkarz konia, a innym razem koń dorożka-
              rza.I takie jest życie.Ale ono nie dotyczy Czarnych.Oni są ponad.Szanowny Panie
              Palnick - gardło Pan zedrze lub płuca wypluje. Do tych ludzi nic nie dociera.
              Ewangelia o której tu tak pięknie jest napisane ma istnieć jako sztuka dla sztu-
              ki, aby wiernym od czasu do czasu przypomnieć gdzie ich miejsce w szyku. Nato-
              miast,,Oni" .Począwszy od papieża , a na poślednim Klesze kończąc są ponad. Ich
              to nie dotyczy.My jako wierni musimy wg.nowego przykazania (od Adwentu w 2003 r)
              ,,Potrzeby Kościoła Zabezpieczać". A jeżeli nie, to Ogień Piekielny po Smierci.
    • Gość: Donator Goclowski -> najbardziej zwyrodnialy bydlak w RP;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.04, 21:12

      Zbiórka na Stella Maris


      Marek Wąs 10-03-2004, ostatnia aktualizacja 10-03-2004 22:22

      Arcybiskup Tadeusz Gocłowski ustanowił Fundusz Specjalny "Praca", na którym do
      końca marca chce zgromadzić milion złotych. Każdy z wiernych archidiecezji
      gdańskiej zapłaci złotówkę na ratowanie wydawnictwa Stella Maris

      "Każdy Ksiądz Proboszcz przekaże na powołany Fundusz sumę wynoszącą jeden złoty
      od jednego wiernego jego parafii. Wpłaty w Kurii na wspomniany Fundusz należy
      przekazać do 31 marca 2004 r." - czytamy w kurendzie* podpisanej przez
      metropolitę gdańskiego.

      Decyzja o ustanowieniu funduszu zapadła podczas spotkania księży dziekanów i
      wicedziekanów, które odbyło się 28 lutego w domu rekolekcyjnym w Straszynie.
      Dyrektor wydawnictwa Jarosław Szarmach przedstawił tam księżom trudną sytuację
      Stelli. Żeby spłacić długi i zreorganizować firmę, potrzeba ok. miliona
      złotych. Zbiórka powinna dać taka właśnie kwotę, bo według różnych szacunków w
      archidiecezji gdańskiej jest od 900 tysięcy do miliona 50 tysięcy parafian.

      O komentarz na temat funduszu kurii poprosiliśmy kapelana metropolity księdza
      Wojciecha Tokarza. Ksiądz miał w tej sprawie skonsultować się z arcybiskupem
      Gocłowskim, ale po południu jego telefon był już wyłączony.

      Z pisma arcybiskupa do proboszczów wynika, że głównym celem przedsięwzięcia
      jest zachowanie miejsc pracy dla 122 osób zatrudnionych w Stelli.

      "Upadek tego przedsiębiorstwa pociągnąłby za sobą nie tylko utratę pracy przez
      tych ludzi, co społecznie obciążałoby Kościół, ale także dalsze konsekwencje
      dla archidiecezji, które wynikałyby z Kodeksu Pracy w związku ze zwolnieniami" -
      pisze arcybiskup gdański.

      - Cel funduszu jest szlachetny, ale mam wątpliwości, czy forma zdobycia
      pieniędzy jest najlepsza - mówi proszący o anonimowość gdański ksiądz. - Stella
      Maris okazała się porażką gdańskiego kościoła, i to, co stało się w
      wydawnictwie, wciąż powoduje ogromne zgorszenie wiernych. Nie miałbym
      wątpliwości, gdyby Stella była małą drukarnia działającą wyłącznie na potrzeby
      Kościoła, ale ona prowadzi przecież działalność komercyjną. Mogą więc pojawić
      się pytania, dlaczego za błędy właściciela i zarządu mają płacić parafie.

      O Stella Maris stało się głośno przed rokiem, gdy okazało się, że jej ówczesny
      dyrektor, były kapelan arcybiskupa Gocłowskiego, ksiądz Zbigniew B.
      przekształcił archidiecezjalne wydawnictwo w gigantyczną pralnię pieniędzy.
      Według prokuratury firmy z całego kraju zlecały tu fikcyjne usługi. W ten
      sposób poza system podatkowy wyprowadzono ponad 60 mln zł.

      Jednym z największych "kontrahentów" kościelnego wydawnictwa miał być pomorski
      baron SLD Jerzy Jędykiewicz, któremu prokurator postawił zarzuty wyłudzenia
      ponad 30 mln. zł. Pośrednikiem w tych transakcjach miał być gdyński biznesmen
      Janusz B. - były cenzor i pracownik KW PZPR w Gdańsku, który na początku lat
      90. był pierwszym dyrektorem archidiecezjalnego wydawnictwa.

      Nie wiadomo, czy informacja o zbiórce na wydawnictwo zostanie przekazana
      wiernym. W piśmie do proboszczów arcybiskup Gocłowski nie polecił ogłoszenia
      tego faktu podczas mszy.

      - To znaczy, że proboszczowie mogą to zrobić według własnego uznania - uważa
      proszący o anonimowość przedstawiciel gdańskiej kurii.

      Co ciekawe, gdyby księża zdecydowali się na odczytanie wiernym całego pisma ks.
      abp. Tadeusza Gocłowskiego, to ani razu nie wymienią nazwy Stella Maris.
      Kurenda kończy się prośbą "o terminowe przekazywanie sum na Fundusz Specjalny w
      Kurii Metropolitalnej".

      *Kurenda - przestarz. zawiadomienie, zarządzenie, pismo urzędowe przesyłane
      obiegiem osobom zainteresowanym; okólnik. Z łac. currendus, od currere - biec
      (za słownikiem wyrazów obcych)

        • Gość: Ed Re: Gocłowski udanym naśladowcą - też rozmnaża :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 17:23
          Majątek położony w miejscowości Bożepole Małe, gmina Wejherowo, obejmujący
          21.000 m.kw. gruntów leśnych, lasów oraz pałac, w którym miał powstać Ośrodek
          Geriatryczny na 50 miejsc ze specjalistycznym wyposażeniem - według
          notarialnego aktu darowizny wart jest 10 tys. zł.
          Według wyceny rzeczoznawców z 2003 r. dokładnie 2.113.605,- zł.

          Nieruchomość w miejscowości Buszkowy Górne, gmina Kolbudy Górne 0obejmująca
          grunty rolne, łąki, pastwiska, lasy, grunty zalesione, nieużytki - wyceniona
          została według aktu darowizny na 10 tys. zł.
          Przez rzeczoznawców na 8.760.000,- zł (złoża kruszywa).

          Działka 36.985 m.kw. położona we Władysławowie z pawilonem hotelowym,
          budynkiem zaadaptowanym z dawnego dworku i domkami letniskowymi - wyceniona
          była standardowo na 10 tys. zł.
          Wycena rzeczoznawcy mówi o kwocie 3.660o.000,- zł.

          Jest to wyraźny przykład dynamicznego rozwoju sztuki chrystusowej w rękach
          polskich biskupów za czasów 3RP ;((
    • Gość: Ciekawy Bezkarnosc funkcjonarjuszy KK deprawuje obywateli IP: *.stenaline.com 15.04.04, 22:54
      Autor: Gość: Ciekawy IP: 5.2.1R1D* / 193.251.169.*
      Data: 15.04.2004 20:09

      Autorytety moralne Katolandu robia machloje, o jakich porzadnym obywatelom
      sie nie snilo. Widzac bezkarnosc starych kawalerow w czarnych sukienkach
      poslugujacych sie Panem Bogiem do swoich brudnych interesow, katolickie
      spoleczenstwo polskie ulega degeneracji. W jego umysle powstaje przekonanie,
      ze jezeli idealy robia swinstwa i sa one traktowane z przymruzeniem oka, im
      sie to tez uda i ze trzeba postepowac podobnie, byle sie nie wydalo
      publicznie.

      • Gość: D-r-39 Bezkarność funkcjonarjuszyKKdeprawuje społeczeństw IP: *.net.autocom.pl 16.04.04, 20:53
        ,,Autorytety moralne Katolandu robią machloje, o jakich porządnym obywatelom się
        nie śniło". Tak to napisał Pan,,Ciekawy". Ależ Szanowny Panie - Przedstawiciele
        Pan B... chodzący na codzień w Czarnych Kieckach nie robią machlojek. Oni groma-
        dzzą mamonę i dobra doczesne na chwałe Pana, a przy okazji Sobie na porzytek,no
        bo trudno sobie wyobrazić Klechę aby jeździł po kraju np. Rowerem. Powiedział
        mi jeden taki :,,cośty, cośty, chciałbyś żebym do matki na wieś zajechał Polone-
        zem albo jakimś innym Gównem, a może Rowerem.To mogło być dobre przed wojną a
        nie dzisiaj. Nie po to się uczyłem, nie po to zostałem Księdzem, żebym jeździł
        byle czym". Sąsiada syn, który jest klechą 6-lat jeździ już piątym autkiem(dary
        od parafian ). Cholera ; żal dupe sciska , że człowiek nie jest Klechą. Ale oni
        są na specjalnych prawach. A my ,,Potrzeby wspólnoty Koscielnej zabezpieczać".
        • Gość: Palnick Pasterz ukrywa majątek ?!?!?!???? IP: *.stenaline.com 12.05.04, 02:33
          Komornik z Inowrocławia złożył zawiadomienie o ukrywaniu majątku przez
          Archidiecezję Gdańską podczas wykonywania przez niego czynności
          egzekucyjnych - poinformowała szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Północ
          Janina Macińska. Sprawa ma związek z długami wydawnictwa kościelnego Stella
          Maris.

          www.info.onet.pl/917258,11,item.html
          ksieze arcybiskupie jak brzmi siodme przykazanie? pamieta ksiadz jeszcze? czy
          aby nie byloby po chrzescijansku splacic dlugi? niejedna firma ledwo wegetuje
          i musi zwalanic ludzi, tylko dlatego ze wciaz nie otrzymala naleznych
          pieniedzy...

    • anty.k a może biowital, a i viagra sie przyda 16.04.04, 21:31
      Rozmowy prowadzone w tym wątku przypominają mi rozmowy stałych zjełczałych bab
      lub pederastów debatujących przy ławce w parku.
      Zamiast opowiadać pierdoły w dodatku to samo na okrągło . Przytaczacie swoje
      własne wypowiedzi przepisane z racjonalisty i tak całe życie?
      Trochę werwy i wigoru – Panowie !!!!
      Zamiast pierdzielić głupoty może za jakieś panny się czas wziąć .
      Sam jestem ateistą ale mam trochę inny pogląd na ten światopogląd .

    • Gość: Palnick Przemowa A.Mickiewicza do ksiezy IP: *.stenaline.com 20.04.04, 11:16
      Adam Mickiewicz:

      Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota, od kanonu i
      protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy
      ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, domagacie się
      od ziemi, żeby ona was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was
      opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam
      was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie. (...)

      Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód...
      powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są
      przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest
      mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny. (...)

      Między Włochem świeckim a księdzem istniało nawet mniej stosunków, niż miedzy
      murzynem a jego panem... Ksiądz był dla niego czymś obcym, wrogiem, nazwijmy
      rzecz po imieniu: czymś wstrętnym... Wszyscy wiedzą, że członkowie Świętego
      Kolegium są po większej części ludźmi o zmyśle pospolitym, bez charakteru i o
      miernym wykształceniu. Zajęci całkowicie drobnymi intrygami dworskimi i
      staraniami o drobiazgi administracyjne, nie mieli ani ochoty, ani czasu do
      poważnych studiów naukowych. Co się tyczy talentów duchowych i bohaterskich
      cnót chrześcijańskich Kolegium kardynalskiego, nic o nich w Rzymie nie było
      słychać. Książęta Kościoła uchodzili przeciwnie za nieprzyjaciół wszystkiego,
      co jest podobne do życia duchowego, do życia wewnętrznego, lub na znamię
      płomiennej żarliwości albo głębokiej pobożności... Odbudowanie powinno się
      było rozpocząć od reformy gabinetu prywatnego Ojca świętego i Świętego
      kolegium... Religia podług niego (papieża) ma polegać na "zabezpieczeniu
      ludziom używania darów i wolności uroczystego obchodzenia ceremonii
      religijnych." Ziemia i ceremonie! Ostatnie słowo sługi sług Bożych! Następcy
      św. Piotra! Tego, który podaje się za przedstawiciela Ukrzyżowanego!...

      Wykłady paryskie


      • Gość: Palnick 13 groszy ;) IP: *.stenaline.com 12.05.04, 01:52
        1.W 1941r. Stolica Apostolska prosi oficjalnie naczelnego komendanta Wehrmachtu
        Pana A.Hitlera o zezwolenie na wyslanie misjonarzy aby nawrocic na katolicyzm
        prawoslawnych zamieszkujacych okupowane przez armie niemiecka ziemie. Na
        szczescie dla katolikow Hitler odmowil.
        2.Juz sw.Piotr i sw. Pawel organizowali palenie ksiazek na stosach. Ta
        tradycja przetrwala do dzisiaj.Baptysci amerykanscy uzywaja czasem automatow
        zapalajacych aby spalic ksiazki o Harry Potterze na parkingach przed ich
        kosciololami. W Afryce natomiast poddawane sa oczyszczajacemu ogniowi KK
        broszurki dot. walki z AIDS.
        3 Zabicie niewolnika nie jest juz zbrodnia, co jest zgodne z doktryna
        chrzescijanska. Trzeba przypomniec tu,ze Jezus nie potepil nigdy niewolnictwa,
        ani nie nawolywal do lagodniejszego traktowania niewolnikow;Sw. Pawel
        natomiast nawolywal niewolnikow do godzenia sie ze swoim losem nawet , a
        zwlaszcza wtedy, gdy pan jest niesprawiedliwy i okrutny.
        4.W XIIIw. Sw.Tomasz w swojej Summa Theologica uzasadnia teoretycznie
        koniecznosc zabijania heretykow. Tomizm jest oficjalna filozofia KK. JPII
        cytuje ja czesto , szczegolnie w swojej encyklice Wiara i rozum. W literaturze
        produkowanej przez Stolice Apostolska moznaby szukac naprozno jakiejkolwiek
        krytyki sw .Tomasza i jego wezwania do zabijania heretykow . Mozna wiec dojsc
        do wniosku, ze KK chcialby wrocic do tamtego zwyczaju gdy tylko pozwola na to
        okolicznosci. Dobra odpowiedz wiec, to odpowiedz B.
        5.Jaka byla przyczyna wojny 30to letniej,ktora doprowadzila do zredukowania o
        50% ludnosci Niemiec ? Wojna zaczela sie kiedy katoliccy wladcy Habsburgowie
        chcieli nawracac sila ich podwadnych czeskich protestantow : Lud wyrzucil przez
        okna 3 wysokich urzednikow Habsburgow, ktorzy zreszta z tego wyszli
        calo.Praskie wyrzucanie przez okno weszlo do historii jako punkt wyjsciowy
        wojny 30to letniej. Czesi sie zbuntowali. Konfederacja Krajow Morawkich
        wkroczyla do wojny z Habsburgami, po czym inne panstwa Swietego Imerium wchodza
        jedno po drugim w wojne na tle religijnym. Bardzo pobozny krol Szwecji Gustav
        Adolf pociagnie swoj kraj na strone protestantow. Po jego smierci nastepuje
        druga faza wojny podczas ktorej kraje takie jak Francja wybieraja swoj oboz na
        bazie wlasnych interesow, a nie wyznania. Wiec jesli religia nie byla jedynym
        motywem wszystkich walk podczas 30 lat wojny byla ona oczywista przyczyna
        straszliwego konfliktu.
        6 W 1251r. Inkwizycja otrzymuje zezwolenie na dokonywanie tortur. Jaki byl w
        tamtych czasach stosunek sadownictwa swieckiego do tortur ? W przeciwienstwie
        do tego co sie sadzi, a zwlaszcza przeciwnie do tego w co KK chcialby nam kazac
        wierzyc ale juz nie smie, tortury byly bardzo rzadko stosowane w sredniowieczu
        zanim spopularyzowala je )Swieta Inkwizycja. Tortury stosowano w 1251r. tylko w
        kilku panstewkach wloskich. W pozostalej czesci Europy byly nieznane.Stosowano
        natomiast inne niegodne pozazdroszczenia metody jak np. Proby albo sady Boga“
        ale tortury stosowane byly wylacznie lokalnie w kilku panstwach wloskich.Trzeba
        wiec przypisac KK “zasluge” spopularyzowania tej metody ktora jest straszliwym
        sposobem wymuszania zeznan oskarzonego bez wzgledu na to czy byl winien czy
        nie. Po 1251r;. sadownictwoa swieckie nasladuja przyklad dany przez Inkwizycje
        i tortury stosuje sie w wielu krajach Europy az do XVIIIw., a w niektorych
        panstwach jak np. w Izraelu zezwala sie na nie w szczegolnych przypadkach
        np.podczas przesluchiwan terrorystow.
        7.Jaka byla rola Franciszkanow w sredniowiecznej Inwizycji ?
        W pierwszych latach role dominujaca w Inkwizycji odgrywali Dominikanie.
        Nastepnie prawie polowa inkwizytorow byla Franciszkanami. Zakon Franciszkanow
        jest zakonem, ktory propaguje ekstremalna biede co przyciaga do niego glownie
        fanatykow. Byl on szczegolnie uzyteczny dla KK. Dostarczal on bowiem zbirow
        inkwizytorow, a pozniej podczas IIgiej wojny swiatowej Franciszkanie odegrali
        glowna role w ludobojstwie Serbow z Chorwacji.Dostarczyli oni najwiecej ksiezy
        do przymusowych chrztow lub do chrztow krwi tak drogiej Ustaszowcom i jego
        ekscenencji Stepinacowi. Wielu Franciszkanow sluzylo lojalnie i dobrze jako
        straznicy obozow koncentracyjnych, a jeden z nich kierowal nawet takim obozem.
        8 Jaki byl zawod sw. Pedro Arbues, meczennika kanonizowanego w 1867r. ?
        Odpowiedz A. Sw. Pedro , niech go Bog blogoslawi, byl … inkwizytorem z
        Aragonii, czlowiekiem poboznym i calkowicie oddanym « Milosci bozej“.Ci,ktorym
        zawdziecza tytul meczennika byli prawdopodobnie Zydami albo Zydami
        przechrzczonymi, ktorych Pedro przesladowal bez wytchnienia,z milosci
        oczywiscie. Jak wyjasnia sw. Augustyn : »KK przesladuje z milosci « :
        Inkwizycja pomsci jednak smierc Pedro.W okresie od grudnia 1485 do 1492r.
        dokonuje sie egzekucji winnych wielkiego spisku przeciw swietemu
        inkwizytorowi. Kary dla zeznajacych pod torturami zabojcow byly surowe.
        Jednemu z nich obcieto obydwie rece i przybito je do bramy palacu
        deputowanych, potem odcieto mu glowe. Cialo poboznego Pedro Arbuesa zostalo
        beatyfikowane przez Aleksandra VII w 1664r. potem kanonizowal je papiez Pius IX
        29 czerwca 1867r.
        9.Ilu Zydow zostalo zmasakrowanych przez podekscytowany przez pralatow
        katolickich tlum podczas Pogromu Lizbonskiego w 1506r. ?
        3000 Zydow zostalo zabitych w ciagu jednego dnia. Trzeba bylo otworzyc
        nazistowskie obozy smierci aby wiecej Zydow zabic w ciagu 1 dnia.
        10.Kto napisal ten piekny tekst “Wiedzcie moi chrzescijanie, ze po diable nie
        ma nic bardziej jadliwego,bardziej gwaltownego i bardziej nieprzyjaznego niz
        prawdziwy Zyd,ktory chce szczerze byc Zydem » i zalecil « palic ich synagogi,
        szkoly, ; zakopywac i przykrywac swinstwem wszystko to co sie nie pali «
        M.Luther zalozyciel religii protestanckiej popelnil ten tekst w dziele « Zydzi
        i ich klamstwa ».
        11 Czy polowania na czarownice zostana zaprzestane gdy protestanci dochodza do
        wladzy w Genewie I w prowincji Vaud w XVIw ? Polowania na czarownice zostaja
        zintensyfikowane. Protestanci uwielbiali te tradycyjne polowania
        chrzescijanskie.W ciagu nastepnego wieku po reformie widziano w Lozannie
        srednio jeden stos w miesiacu , z kims na nim, oczywiscie,. Konsekwencje tej
        intensyfikacji widoczne sa jeszcze dzis : Protestanci prowadza bowiem do stosu
        gdy otrzymali wymuszone sila zeznania przez uzdrawiaczy i innych
        egzorcystow,dzialajacych wczesniej czesto dzieki poparciu KK, wg regulaminu «
        biczowania powrozem » ,. Dzisiaj ci,ktorzy « znaja tajemnice » tradycyjnych
        uzdrawiaczy sa liczni w Kantonie Jury (katolicy) i bardzo rzadko w pozostalej
        czesci Jury szwajcarskiej (Cantony Neuchatel i Vaud _ protestanci).
        12 W roku 1600 kardynal Bellarmin przyszly oskarzyciel Gallileusza kieruje
        oskarzeniem przeciw Giordano Bruno i uzyskuje skazanie go na smierc jako
        heretyka upartego i bez skruchy. 329 lat pozniej w 1929r. dobry papiez Pius XI
        kanonizuje go i prosiMussoliniego o zniszczenie pomnika Giordano Bruno.
        Mussolin, ktorego jeden z synow nosi imie Bruno odmawia. Rok pozniej Swiety
        kardynal otrzymuje posmiertnie tytul Doktora Kosciola. Jest to zrozumiale
        biorac pod uwage, ze KK rehabilitowal tylko czesciowo Gallileusza i to
        dopiero 60 lat po kanonizacji Bellarmina. KK nigdy nie okazal jednak
        najmniejszej skruchy dotyczacej Giordano Bruno. Przeciwnie, Stolica Swieta
        powtorzyla oficjalnie,ze nie zaluje niczego w tej sprawie w dokumencie z
        miesiaca lutego roku 2000.
        13.Dla dzisiejszego KK katolicy zmarli w walkach w Hiszpanii po stronie
        frankistow w latach 1935 i 1939 sa oczywiscie krzyzowcami i meczennikamo.
        Aktualny papiez JPII beatyfikowal kilkudziesieciu z nich, w tym ksiezy,ktorzy
        cierpieli meki za denuncjowanie komunistow falandze,ktora
        ich potem rozstrzelala.

    • Gość: Ed Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 20:10
      Co rok budżet naszego kraju wzbogaca sie o kwotę 12.065.044 tys. zł z tytułu
      podatków od produkcji i sprzedaży napojów alkoholowych. Z tej kwoty 422.242 tys
      zł (3,5%) przeznaczane jest na walkę z alkoholizmem, z czego 337.793 tys. zł
      (80%) wpływa na rozmaite konta najprzeróżniejszych katolickich organizacji lub
      wprost do parafii, jako organizacji najbardziej zaprawionych w bojach
      antyalkoholowych. Biskuo Śliwiński drogowskazem tej jedynie słusznej
      walki... :))
      • Gość: Palnick Unijne dotacje do KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO w Polsce. IP: *.stenaline.com 06.07.04, 07:58
        Polski KK otrzyma od UE wiecej niz cala Malta !
        Autor: Gość: Jorg IP: 195.72.69.*
        Data: 04.07.2004 15:50


        Polski KK z tytulu posiadania ziemskich latyfundiow ma skorzystac z ok.92 mln
        zl rocznie w przeliczeniu na Euro daje to prawie 20,5 mln €. Dla przykladu
        cala Malta otrzyma na pomoc w rozwoju rolnictwa w ciagu 2 lat 34 mln €, a
        wiec 17 mln rocznie czyli niecale 93% z tego co polski KK. Estonia 94 mln
        rocznie - polski KK az 21,8% tej sumy !

    • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 21.07.04, 01:42
      Papież analizuje skandal w seminarium

      IAR, pi 18-07-2004, ostatnia aktualizacja 18-07-2004 10:35

      Papież Jan Paweł II ma w najbliższych dniach podjąć decyzje w sprawie
      skandalu w seminarium w Sankt Poelten w Austrii.

      Znaleziono tam zdjęcia, przedstawiające stosunki seksualne seminarzystów i
      ich przełożonych, a w komputerach były zdjęcia pornograficzne dzieci.

      Według austriackiego dziennika "Kronen-Zeitung", powołującego się na dobrze
      poinformowane źródła, papież zajmie się też osobą biskupa Sankt Poelten,
      Kurta Krenna, który twierdził, że źródłem afery były "młodzieńcze wygłupy",
      nie mające nic wspólnego z pedofilią czy homoseksualizmem.

      Kilka dni temu austriacka policja skonfiskowała prywatne komputery ośmiu
      duchownych. Ujawniono wówczas, że w pamięci sprawdzonego już wcześniej
      komputera odkryto tysiące pornograficznych zdjęć dzieci, pochodzących w
      większości z polskich stron internetowych. Nie wiadomo, kto ściągnął je z
      sieci, gdyż dostęp do sprzętu mieli w seminarium wszyscy. Policjanci przejęli
      także 40 tysięcy zdjęć i wiele filmów, na których zarejestrowano sceny
      erotyczne z udziałem seminarzystów i duchownych.
      ---------------
      A KK tak ostro zwalcza skłonności do figielków...u parafian :)
      Założę się, że i teraz wszystko rozejdzie się po kościach ( czytaj: po różnych
      parafiach) - :)))))
    • Gość: Ed Re: Śmierć jana Pawła I IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 22:48
      Dnia 28 września wieczorem, idąc do sypialni na nocny spoczynek, Jan Paweł I
      trzymał w ręku papiery w których były dowody ciemnych interesów finansowych
      Watykanu z mafią i jego plany oczyszczenia Kurii z tych którzy byli w nie
      uwikłani. Ale pewna grupa bardzo ciemnych, bezwzględnych typów już wiedziała o
      tym i postanowiła zadbać o to, aby papież nie obudził się z rana następnego
      dnia.

      Kiedy służąca papieża zapukała do jego drzwi o godzinie 4.30 z rana, nie
      usłyszała żadnej odpowiedzi. Weszła do sypialni, pozostawiła kubek kawy na
      stoliku i wyszła. Ale kiedy wróciła po piętnastu minutach, była zdziwiona że
      papież wciąż się nie rusza. Zbliżyła się więc do łóżka i z przerażeniem
      stwierdziła, że leży w pozycji półsiedzącej, trzyma w ręku papiery przyniesione
      do sypialni ubiegłego wieczoru, a twarz jego jest martwa, wykrzywiona z bólu.
      Na nocnym stoliku obok niego leżała otwarta buteleczka "Effortilu" - lekarstwa
      na niskie ciśnienie krwi. Natychmiast zawołała kardynała Villota, którego
      pierwsza reakcja na te wiadomość było wezwanie papieskich grabarzy, a nie
      osobiste sprawdzenie zgonu lub wezwanie watykańskiego lekarza, jak to normalnie
      bywa w takich sytuacjach. Villot zjawił się w sypialni papieża o godzinie 5
      rano, pozbierał ważne papiery rozrzucone na jego łóżku, zabrał
      buteleczkę "Effortilu" i kilka rzeczy osobistych ubrudzonych wymiocinami.
      Wszystkie te przedmioty zniknęły jak kamfora. Nikt ich potem nie widział.

      Warto zwrócić uwagę na następujące fakty:

      Watykan podał, że ich lekarz stwierdził zawał serca jako przyczynę śmierci,
      jednak do dnia dzisiejszego nie opublikowano oficjalnego świadectwa zgonu
      papieża.

      Zgodnie z prawem włoskim przed przystąpieniem do balsamowania należy odczekać
      co najmniej 24 godziny od chwili zgonu, lecz dzięki staraniom kardynała Villota
      zwłoki Albino Lucianiego zostały zabalsamowane w ciągu niespelna12 godzin od
      chwili jego śmierci.

      Następnie Watykan nie chciał zgodzić się na dokonanie autopsji argumentując to
      jako praktykę niezgodna z prawem kanonicznym. Ale prasa włoska podała, że
      autopsja została dokonana w przypadku jednego z poprzednich papieży, a ściśle
      Piusa VIII zmarłego w 1830 roku.

      I wreszcie, chociaż procedura wymaga, aby przed przystąpieniem do balsamowania
      zwłok usunąć z nich krew i pewne organy wewnętrzne, w tym przypadku nie
      uczyniono nic z tych rzeczy, w związku z czym nie było możliwości sprawdzenia
      obecności trucizny w krwi zmarłego papieża."
      (tłumaczenie Jerzy S.)
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1745
      • Gość: Klechoraptor Anty-chrześcijańskie matactwa katolicyzmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:08
        Jak katolicyzm zaczął być systemem i jakich dopuścil się krętactw:

        -póki zyli apostołowie Kościół trzymał sie nauk Jezusa,potem tajemnica
        nieprawości zaczęła powoli działać

        -lata 321-380 -zmiana dekalogu, usunięto II przykazanie zabraniające kultu
        wizerunków. Kościół tłumaczy to tylko symbolami, ale poganie którzy czcili
        symbole byli nazywani barbarzyńcami a ich praktyki bałwochwalstwem. Liczba
        przykazań sie zgadza bo z ostatniego zrobiono dwa.

        -zmiana swiętowania -niedziela zamiast soboty venerabili die Solis i Konstantyn
        Wielki, synod w Orleanie z 538,represje za papy Grzegorza I od roku 595
        /prorok David mówił: będzie zamierzał zmieniać czasy i Prawo/

        -431 -początek kultu Maryjnego /od soboru w Efezie/to znaczy ze matka urodziła
        Maryje w sposób nadrzyrodzony więc Jezus nie jest jedynym/ Dogmat o
        wniebowzięciu maryjnym oglosił 54 lata temu papa PIUS XII.

        -508-władze świeckie podlegają kościołowi kosciół podporządkował sobie całą
        Europę Zachodnia /od Chlodwiga się zaczęło/a Biblia związek władzy świeckiej z
        Kościołem nazywa "nierządem"

        -538r-wywyższenie biskupa Rzymu /dekret cesarza Justyniana/

        -593r.-papa Grzegorz wymyślił i wprowadził w życie naukę o czyścu zaczęła sie
        wiec komercja na całego-sprzedaż odpuszczenia grzechów/apogeum handlu to już
        reformacja zapoczątkowana przez Lutra.

        -ok.600r-pośrednictwo Maryi i innych swietych,
        Jezus nakazywał modlić sie do Boga, kościół wymyślił pośredników, bo na tym
        można też zarobić.
        -wprowadzenie łaciny jako języka liturgicznego /a po co mówić tak zeby wierni
        rozumieli?/

        -709r-wprowadzenie całowania nóg papy /usankcjonowanie pogańskiego zwyczaju/

        -1079r.-wprowadzenie celibatu /ewidentne łamanie prawa naturalnego i BIBLII,
        ale jak jest zona i dzieci to jest wydatek a chodzi o powiekszanie dóbr a nie
        uszczuplenie/

        -1163r-początek inkwizycji-władze świeckie mają więzić wszystkich, których
        kościół uzna za heretyków, konfiskata majątkow a kasa do podziału więcej kasy
        to więcej uznanych za heretyków-matematyka nie historia

        -1200r-zmiana formy chrztu przedtem chrzczono tyklo dorosłych zeby wiedział i
        rozumiał zasady wiary niemowle nie spełnia tego warunku z oczywistych względów

        -1215-spowiedz i hostia sobór laterański ustanowił spowiedz uszną /po co,
        wystarczy pomyślec,jeśli się potrafi/
        zdefiniowanie zasady transsubstancjacji i co za tym idzie w bardzo uproszczonym
        toku myślenia oddawanie hostii takiej samej czci jak bogu.

        -1229r-zakaz czytania Biblii - księga ta znalazla się na indeksie kościelnym :)

        -1252r.-wprowadzenie tortur /bulla AD extripanda / wobec heretyków tortury,
        głód ,miażdżenie kośći, palców, głowy, oślepianie itp

        -1414r-zmiana komunii - tylko w postaci "ciala" dla plebsu. Księża dalej
        popijają "krew".

        -1545r.-wywyższenie tradycji/trydencki-ludzkie tradycje są takim samym
        autorytetem jak Pismo Swięte, dokonywanie poprawek w biblii.

        -1870-nieomylność papieza. Kazdy człowiek sie myli tylko Bog jest nieomylny ale
        co to kogo obchodzi odstępcza moc jest nazwana w Biblii gr.antichristos
    • antykagan Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG 07.01.05, 22:53
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      ble ble ble

      palnick, powiedz mi tak sine ira et studio: czy to że jestes tak wyjąkowo
      parszywym bydlakiem, kanalią i swołoczą wynika z uszkodzeń genetycznych twojego
      mózgu?
      wiem, że byłes jakąś czerwoną gnidą w aparacie przemocy PRl-u.. ale to skutek,
      czy przyczyna?
      • palnick Wsiowe cwaniactwo kk w Polsce. 10.03.05, 00:20
        Natura horret vacuum (natura nie znosi próżni) – ta sentencja, którą przed
        wiekami wyraził Spinoza, przychodziła mi wielokrotnie na myśl, gdy obserwowałem
        co się działo w Polsce po 1989 roku.
        Z dnia na dzień bowiem znikły i odeszły w niebyt wszystkie struktury partyjne,
        które de facto sprawowały faktyczną władzę. A sprawowały ją w sposób
        niesłychanie wygodny, gdyż formalnie nie odpowiadały za nic. Pociągając jedynie
        za sznurki, w sposób mniej czy bardziej jawny, rządziły zza kulis nie będąc
        nominalnie żadnym organem władzy. Do tego jeszcze twierdziły, że są emanacją
        narodu i działają wyłącznie dla jego dobra.
        Po 1990 roku spełniły się moje ponure przewidywania, że tak wygodny sposób
        zakulisowego sterowania formalnymi organami władzy, jest zbyt łakomym kąskiem,
        aby nie próbować go zawłaszczyć.
        Nie trzeba wielkiej przenikliwości, aby stwierdzić, że jedynie Kościół miał
        wszystkie atuty do zajęcia opróżnionego przez PZPR miejsca. Zorganizowana
        wieloszczeblowa struktura, wykształcone kadry zawodowych funkcjonariuszy,
        szerokie wsparcie „świeckiego” zaplecza, a przede wszystkim nienasycona żądza
        władzy (vide casus bp. Stanisława ze Szczepanowa). Ciekawe, że takiego ciągu do
        władzy nie wykazują aktualnie inne kościoły chrześcijańskie, np. protestanckie.
        Dodać należy, że w tak tradycyjnie katolickim kraju jak Polska, Kościół w
        sposób naturalny cieszy się szacunkiem. Kto zaś go nie okazuje, będzie
        nieuchronnie napiętnowany jak wróg Jezusa i Maryi (lub choćby RadyjaMaryi),
        ewentualnie żyd, wariat, zboczeniec i mason. Dokładnie tak samo, jak
        ongiś „wróg ludu”. A przecież Kościół chce samego dobra.
        Z tej sytuacji korzystają zarówno ideowi moralizatorzy, którzy ostatnio mnożą
        się jak króliki, jak też wszelkiej maści hipokryci i zawodowi gracze polityczni
        z wielkim pyskiem.
        Jest niestety oczywistą prawdą, że większość ludzi w Polsce (podobnie zresztą,
        jak i w innych krajach) nie jest umysłowo przygotowana do samodzielnego
        rozstrzygania zarówno racji moralnych, jak i politycznych. Instynktownie
        szukają więc oparcia w autorytetach (w ich mniemaniu).
        I w ten sposób koło się zamyka.
        Tych parę powyższych spostrzeżeń nie dyktuje mi bynajmniej jakaś organiczna
        niechęć do wiary katolickiej. Wręcz odwrotnie. Mam jedynie uczulenie na
        wszystkich, którzy chcą mnie uszczęśliwiać nie pytając o zdanie, gdyż wiedzą
        lepiej co jest dla mnie dobre.
        Wszystkich takich mam ochotę poszczuć psami, ale niestety nie mam żadnego.
      • palnick Usuńmy chwast religii ! 06.02.05, 02:23
        KK na przykład to globalny koncern handlujący wirtualną nadzieją na zbawienie.
        Koszty = zero, zysk = 100%.
        Nie ma innej takiej firmy. KK łamie zasadę równosci podmiotów biznesowych -
        nikt nie reaguje! KK poniża ludzi, również przez chrzest nieświadomych dzieci i
        spowiedź - nikt nie reaguje. KK drenuje nasz cienki budżet - nikt nie reaguje.
        Czas aby wszystkie religie postawić na równi z organizacjami zwalczajacymi
        prawa człowieka, nawołujacymi do nietolerancji i wymagającymi ulg biznesowych.
        Europa musi się bronić przed fundamentalizmami - islamskim, katolickim i
        protestanckim.
        Czy ktoś wywyższa miłosników rybek akwariowych ponad zwolenników świnek
        morskich? I kogo czyjeś hobby obchodzi?
        • palnick Wojtyła o płciowości ludzkiej :) 20.02.05, 20:16
          >>Małżonkowie, którzy stosują środki antykoncepcyjne, zajmują - wedle Jana
          Pawła II - "postawę sędziów zamysłu Bożego i manipulują płciowością ludzką
          oraz poniżają ją, a wraz z nią osobę własną i współmałżonka, fałszując
          wartość całkowitego daru z siebie".
          Jeżeli natomiast "stosując się do okresów niepłodności, szanują nierozerwalny
          związek znaczenia jednoczącego i rozrodczego płciowości ludzkiej, postępują
          jako słudzy zamysłu Bożego i korzystają z płciowości zgodnie z pierwotnym
          dynamizmem obdarowania całkowitego, bez manipulacji i zniekształceń".>>

          Ciekawe co za idioci biora to na powaznie i czy nie widzą sprzecznosci w tej
          paranoi.
          Pogratulować też nalezy jasnego formułowania "myśli" i czytelnego jej
          przedstawiania czytajacemu :)
    • galt PALICK TWOJA PARANOJA JEST KOMPROMITUJACA 10.03.05, 01:56
      Palnick, przylapalem Cie na innych postach jak "cytujesz" dokumenty i klamiesz
      przekrecajac slowa i podajac wlasna interpretacje, jak wyciagasz daleko
      paranoiczne wnioski z kazdej sytuacji, gdzie w centrum znajduje sie duchowny lub
      sam Kosciol.

      Teraz, tez to o czym mowisz to sa przykazania z ktorymi Ty sie nie zgadzasz i
      wywodzisz paranoiczna konlkluzjie. Fakt, ze Ty sie nie zgadzasz nie oznacza, ze
      cos jest zle lub nosi domniemane znamiona zla.

      Czy Twoje nawiedzenie antykatolickie a jakies korzenie historyczne? Palnick, czy
      uwazasz sie za marksiste? Czy uwazasz, ze komunizm sowiecki byl mniejszym
      zagrozeiem dla Polski niz doktryna katolicka?

      Widzisz Palnick ja i Ty patrzymy na chmurke i ja mowie chnurka a Ty mowisz
      "Kosciol Katolicki zsyla nam deszcz"... !!??

      pozdr.
      • palnick Kiecuchy :) 12.03.05, 00:56
        No, z tych rzeczywiście funkcjonujących WC to niektóre bardzo by mi się
        podobały:

        Fragment książki Stanisława Orzechowskiego, "Dyalog, albo rozmowa około
        exekucyi Polskiej Korony", w której katolicki pisarz przedstawia moralność
        wiejskiego kleru tuż przed reformacją:
        "Pod Bożą przysięgą i mnieć żadna rzecz była by ewanielikiem nie uczyniła [i
        mnie nic nie uczyniło by ewangelikiem], jeno haniebny, a sprośny żywot księży.
        Miałem plebana we wsi swej, nieuka wielkiego: nie powiadał mi nic na kazaniu
        jedno legendę [żywoty świętych]; katechizmu żadnego ani ja, ani żona, ani
        dzieci, ani kmiotkowie moi od niego nie słyszeli. Po mszy ciął pod wiechą z
        chłopy kozerę [w karczmie grał w karty], za łby z chłopy około kufla, a koło
        małpy swej [tu: gospodyni] pod wieczór chadzał, przez pół nocy pijał, nazajutrz
        potem zasię mszą rano miewał; w plebanii bękarciąt pełno, gon [goniony] często
        bywał od żon cudzych, chłopi jako psa wściekłego po wsi gonili. Ciężko mi barzo
        było i wkładałem to [skarżyłem się] na [do] biskupa nieboszczyka Dziaduskiego,
        śmiał się z tego biskup mówiąc: też ci i on człowiek, jako i inny - dałem
        pokój. Potem trafiło się, przyszła na mszę jego kucharka i tudzież podle [obok]
        żony i podle dzieweczki mojej w jednej ławce poklękła. Tej hańby ścierpiećem
        nie mógł; porwałem się z ławki, kazałem panią [kucharkę] z kościoła wziąć i
        kazałem ją kijem bić. Ksiądz wołał gwałtu na mię; jam kościół zamknął, łotram z
        małpą z plebanii i ze wsi wygnał, plebana ze wszystkim papiestwem diabłu dał i
        od ewanielików ministram [duchownego] sobie wziął."

        Kozerę ciąć pod wiechą, pół nocy pijać, koło małp chadzać - no: żyć nie
        umierać.

        Albo jak mój ulubieniec, Zawisza z Kurozwęk, biskup krakowski:

        "Mianowicie między Staszowem a Wiślicą leży wieś Dobrawoda. Za czasów Zawiszy
        żyła w niej słynna z urody młynarzówna. Pewnej nocy Zawisza przystawił drabinę
        do stogu, na którym spała dziewczyna. Pech sprawił, że nocował tam także jej
        ojciec. Zauważył on wspinającego sie po drabinie mężczyznę i odepchnął ją
        [drabinę] od stogu. Biskup przez upadek z wysokości chorował kilka miesięcy i w
        styczniu 1382 r. wyzionął ducha."

        [wzięte z www.historycy.org]

        Ale zanim wyzionął, co użył - to jego.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka