Szukam pracy w Radzie Nadzorczej,mam uprawnienia

04.07.06, 11:58
Nie musi być Orlen.
    • frau_blada Re: Szukam pracy w Radzie Nadzorczej,mam uprawnie 04.07.06, 12:01
      A jakie trzeba miec uprawnienia do RN?
      • nautilus.pompilius Re: Szukam pracy w Radzie Nadzorczej,mam uprawnie 04.07.06, 14:14
        frau_blada napisała:

        > A jakie trzeba miec uprawnienia do RN?

        Trzeba być działaczem/sympatykiem partii rządzącej lub przystawki.
      • greg43 Re: Szukam pracy w Radzie Nadzorczej,mam uprawnie 05.07.06, 15:25
        Egzamin państwowy, przeprowadzany przez MSP.
    • mariner4 A jaki przekręt zrobiłeś? 04.07.06, 13:28
      Uczciwych nie biorą!
      M.
      • witosllaw Re: A jaki przekręt zrobiłeś? 05.07.06, 15:15
        Przekręciłem tybetański młynek.
        • jola_iza Re: A jaki przekręt zrobiłeś? 05.07.06, 15:36
          Buddyzm jest przesłanką negatywną ,tylko różaniec .
    • 1normalnyczlowiek Re: Szukam pracy w Radzie Nadzorczej,mam uprawnie 05.07.06, 18:36
      fredoo napisał:
      > Nie musi być Orlen.

      ---> Dobry moment, by przypomnieć sobie kiedy rozpoczął się rozkwit Rad
      Nadzorczych, kogo i według jakich kryteriów sadzano na te stanowiska. Dlaczego
      zieloni w tych sprawach ludzie, po krótkim kursie, od razu zaczęli otrzymywać
      horendalnie wysokie wynagrodzenia w ogóle nie związane z efektami firmy. Za tym
      poszły jeszcze przywileje w postaci odpraw. Nie sądzę by te pieniądze szły tylko
      dla nich. Nie mieli wiedzy i uprawnień, jako dyletanci musieli więc dzielić się
      z tymi, od których zależało ich stanowisko. Do tego jedyną ich
      "odpowiedzialnością" za błędy było przeniesienie na podobne stanowisko w innej
      spółce.
    • douglasmclloyd Szukam pracy w Radzie Nadzorczej 05.07.06, 18:54
      Nie mam zadnych uprawnien. To powinno wystarczyc :)
      • 1normalnyczlowiek Re: Szukam pracy w Radzie Nadzorczej 05.07.06, 18:59
        douglasmclloyd napisał:
        > Nie mam zadnych uprawnien. To powinno wystarczyc :)

        ---> Oprócz dyletantów podobnie chętnie zatrudniano, czasami na mniej intratne
        stanowiska ludzi, którzy popełnili jakieś "błędy młodości" (w rodzaju zarżnięcia
        kogoś nożem).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja