Albo obowiazkowe wybory,albo minimalna frekwencja

07.07.06, 13:04
Polski system wyborczy jest skandaliczny.To przyczyna calej polskiej
zgnilizny politycznej. Niedlugo panowie i panie zwani poslami beda sie
wybierali sami, bo ludzie do wyborow nie chca chodzic. Obecne wladze maja
poparcie tylko 11% uprawnionych do glosowanbia Polakow, zindoktrynowanych w
dodatku przez propagande z ambon straszaca wymozdzone owieczki pieklem za
dokonanie innych niz zgodnych z interesem KK,nie Polski wyborow. Jezeli to
sie nie zmieni bedziemi mieli wciaz do czynienia z panamùi Lepperami,
Giertychami,Kaczynskimi oraz z paniami Beger, czy Hojarska u szczytow wladzy.
Zadnemu oczywiscie z wybranych w barbarzynski, komuszy sposob poslow nie
przychodzi nawet do glowy zmiana ordynacji wyborczej gwarantujacej prawdziwie
demokratyczne wybory. kto chcialby skazywac sie na wyborcza kleske i odciecie
od koryta ? Co sie zmienilo w stposunku do PRL - zamiast 1 PZPR mamy ich
teraz 4, a ich Isi sekretarze decyduja o wszystkim, bo sa to partie
wodzowskie, ktore maja tyle wspolnegoi z demokracja ile PZPR.
Szwajcaria jest krajem demokratycznym. Istnieje tam obowiazek wyborczy; Za
olanie wyborow placi sie wysoka grzywne.
Polscy parttyjni mafiozo cala nadzieje maja w niskiej frekwencji, bo
wylacznie ta zapewnia im trwanie przy korycie. paranoja i barbarzynstwo
szkodliwe dla Polski.

Nie jstem oczywiscie,za przymusami w zadnej dziedzinie ale jezeli nie daje
sie wprowadzic w JOWow dla dobra tego kraju nalezy zajac sie
reprezentatywnoscia sejmu i wladz, a wiec uniemozliwic dochodzenie do koryta
ludziom nie majacych spolecznego poparcia.
    • jorge.martinez Re: Albo obowiazkowe wybory,albo minimalna frekwe 07.07.06, 13:20
      1. Wysoka frekwencje = wygrana PiSu i Samoobrony w cuglach.
      2. Dlaczego o składzie sejmu mają decydować ludzie, których skład ten nie obchodzi?
      3. Prawa wyborcze to prawa, a nie obowiązek. Wybory są wolne, a nie przymusowe.

      Ale zgoda co do zamknięcia elit na ludzi z zewnątrz i szkodliwą reprodukcję
      tychże. Niestety w tym przypadku trzeba czekać, aż post-solidarność i
      post-komuna wymrze - co wszakże prędko nie nastąpi.
      • gorby Re: Albo obowiazkowe wybory,albo minimalna frekwe 07.07.06, 13:30
        Zgnilizna jest zarazliwa. Wymarcie ludzi chorych na raka komunizmu nic nie da.
        Poza tym ile lat masz ochote znosic te zgnimlizne i brak kompetencji ? Obecny
        system wyborczy zniecheca ludzi do wszelkiej aktywnosci politycznej i
        spolecznej. W tym kraju madrzy nie maja ZADNYCH szans na znalezienie sie u
        wladzy. Musieliby lizac dupska szefom istniejacych juz partii zorganizowanych
        jak PZPR w antydemokratycznny sposob.
        To nie moze trwac. Najwyzszy czas z tym skonczyc,bo Polska zginie z rak
        ignorantow politycznych,oszustow wyborczyych i innych drani.
    • ab_extra Re: Albo obowiazkowe wybory,albo minimalna frekwe 07.07.06, 13:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44840560
      Proste.
      • gorby Re: Albo obowiazkowe wybory,albo minimalna frekwe 07.07.06, 13:37
        Masowa absencja, czyli de facto bojkotowanie wyborow i partii politycznych
        wynika zapewne z miernoty tych partii. Ludzie nie chca przykladac reki do
        wyborow nie nadajacych sie do rzadzenia kandydatow z list splodzonych przez
        partyjnych mafiozo. Moze w obecnej sytuacji powinni jednak przymusic sie do
        wyboru mniejszego zla, bo na tym w zasadzie polegalby sens ich uczestnictwa w
        wyborczej postkomuszej szopce.
Pełna wersja