tad9
09.07.06, 16:12
O ile się orientuję większość z bywalców pisze już o Kaczyńskim jako o
premierze, tymczasem wszystko to musi przegłosować Sejm. Jesteśmy w punkcie,
w którym postkomunistyczna oligarchia może pokusić się o naprawdę ostry kontr-
atak (z całą pewnością nie może sobie pozwolić na pełną kadencję z PiS u
władzy), zresztą - co tam pełna kadencja, do rozwiązania WSI coraz bliżej.
Jak sadzę trwa Wielkie Kuszenie Leppera (a może nie trzeba go specjalnie
kusić?). Z drugiej strony Kaczyński pewnie bierze to pod uwagę. Między
rozwiązaniem Sejmu a nowymi wyborami jest trochę czasu, w którym Sejm nie
działa, a rząd rządzi. Kto wie, co się może wtedy zdarzyć. W końcu ludzie PiS
siedzą już parę miesięcy w spec-resortach...