Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina. Fragmenty niedzielnej rozmowy Mo...

03.02.03, 06:13
Pan Premier poszedł na bal, żeby wspierać polsko-niemieckie
kontakty gospodarcze i w tym celu rozmawiał z p. Kulczykiem o
życiu. Pan Premier chce uniknąć wywierania jakiegokolwiek wpływu
na postępowanie komisji śledczej i w związku z tym wyraża
oburzenie inkwizytorską postawą posłów Ziobry i Rokity, którzy w
dodatku nie są z SLD. Wypowiedzi posła Jaskierni należy uznać
jedynie natomiast za szlachetną niecierpliwość, pewien brak
powściągliwości w ferowaniu słusznych wniosków. Pan Premier nie
chce wcale atakować Pana Prezydenta, przecież nie w tym celu
sobie z niego pokpiwa. Pan Premier po prostu bardzo, bardzo chce
zatańczyć z Moniką Olejnik.
A swoją drogą: cóż to za gazeta, ten "New Jork Times"? Pomyliło
Wam się chyba z "Czasem Nowego Yorku".
Obserwuj wątek
    • Gość: J.N. Re: Blogoslawieni cisi .. IP: *.sympatico.ca 03.02.03, 06:32
      Blogoslawieni cisi..

      Jaka jest roznica miedzy slowem wziatki a slowem datki? Slowo
      wziatki oznacza lapowki, natomiast slowo datki oznacza prezenty.
      Ale tez jest i glebsza roznica. W 1984 roku w ramach
      Duszpasterstwa Studentow ja i grupa kolegow zaprosilismy na pol-
      tajne wyklady wowczas doktora pana Adolfa Jozwenke, ktory mowil
      o roznicach w podejsciu do prawa w Polsce miedzywojennej w
      ramach roznic postaw mieszkancow poszczegolnych porozbiorowych
      obszarow. W zaborze rosyjskim podjescie do prawa bylo dosyc..
      liberalne. Tadycja tego podejscia siegala stosunkow wyrobionych
      przez urzednikow i sedziow carskich. Jesli wiec powiedzmy
      sedzia carski otrzymal powiedzmy materialne wynagrodzenie za
      wyrok i okazalo sie ze dawca dal mu to jako prezent, czyli
      otrzymal datek, wowczas kosekwencji taki sedzia nie ponosil.
      Inna sytuacja zachodzila o ile takiemu sedziemu udowodniono ze
      wzial lapowke czyli wziatek. Konsekwencje wowczas mogly byc
      srogie, o ile oczywiscie ktos zostal zlapany, a sedziemu
      udowdniono ze wzial ponad to co wszsycy powszechnie uwazali za
      obowiazujaca norme wysokosci prezentu. My wowczs mlodzi ludzie
      zadalismy pytania, no a jak rozroznic jedno od drugiego, jak
      prawo rozroznialo te przypadki? Wedlug doktora Jozwenki takich
      przpadkow spraw kiedy komus udowodniono tzw. wziatki bylo bardzo
      malo i jeszcze mniej bylo osob ukaranych. Np. w Rosji
      dziewietnastowiecznej oficjalna stawka bylo ze jesli ktos mial
      sprawe o ziemie, a te sprawy w sadach byly najbardziej
      popularne, to trzeba bylo dac sedziemu, ktory sprawe rozpatrywal
      rownowartosc polowy wartosci sprawy spornej. Jesli sie takiej
      kwoty nie dalo, a lapowke dala strona przeciwna wowczas sprawe
      sie przegrywalo. Mozna oczywiscie bylo isc do sadu i probowac
      udawodnic ze druga strona dala wiecej niz to co powszechnie bylo
      akceptowane jako prezent, czyli ze dala lapowke, czyli wziatke,
      ale bylo to trudne.
      W 1984 roku jako mlodzi studenci zastanwialismy sie dlaczego w
      owczesnej Polsce jest tak zle, a powiedzmy w krajach zachodu,
      demokracja kwitnie dobrobytem. Lekcje dr. Adolfa Jozwenki,
      dzisiaj dyrektora Ossolineum byly jednym z aspektow tych
      rozwazan.
      Trzy lata temu odwiedzilem swego starego kolege, ktory pracowal
      jako czlwiek od zdobywania i podpisywania kontraktow dla jednej
      z duzych polskich firm budowlanych. I znowu naiwny zapytalem sie
      go, a bylo to rok po zdobyciu wladzy przez koalicje AWS-Unia
      Wolnosci o trudnmosci przy zdobywaniu kontraktow.
      Odpowiedzial: “No teraz to jest zupelny balagan. Jedni biora
      lapowki, drudzy nie biora, trzeci biora lapowki ekstrawganckie,
      ceny wzite z sufitu, czwarci nie biora lapowek wogole i sprawa
      wygrania przetargu jest loteria, piaci biora lapowki i sprawy
      nie zalatwiaja, albo biora wiedzac ze prace opuszcza, a osoba
      ktora przychodzi na ich miejsce nie czuje sie obowiazku sprawy
      prowadzic. Za koalicji SLD-PSL byl porzadek. Lapowki brali
      mniej wiecej wszyscy, ceny lapowek byly mniej wiecej stale. Malo
      bylo ekstremum polegajacym na tym ze ktos nie wzial lapowki,
      albo ktos wzial lapowke za duza. Jak juz ktos wzial lapowke to
      wiadomo bylo ze sprawa byla prowadzona do konca.
      Z moim kolega spotkalem sie znowu dokladnie rok temu. Ponownie
      weszlismy na sprawe zalatwiania kontraktow, poniewaz bylo to
      swiezo po tym jak prezydent Kwasniewski oswiadczyl ze uniewinni
      pierwszego ktory doniesie mu o aferze lapowkarskiej, to znaczy
      ze przyzna sie do tego ze dawal lub bral lapowki. No i co
      sadzisz o wypowiedzi prezydenta Kwasniewskiego? “Nic nie sadze.
      Dopoki prawo jednakowo karze dajacego lapowki na rowni z
      bioracym, tak dlugo takie prawo bedzie nieskuteczne. Prezydent
      szuka taniej popularnosci i tyle. W miare jak koalicja AWS-Unia
      Wolnosci traci popularnosc jej wybrancy boja sie ze wkrotce
      utraca prace i latwiej jest z nimi cos zalatwic.” Dal mi tutaj
      ciekawy przyklad postepowania prezydenta miasta, ktore jest
      osrodkime akademickim, w tym i znanego uniwersytetu z duzym
      wydzialem prawa (ale o tym kiedy indziej). “Wiesz co,
      najbardziej lubie ludzi uczciwych! Ale takich nie ma! Nawet ja
      nie jestem uczciwy!”
      Na te slowa przypomnialem sobie wowczas jeden z odcinkow Cezara
      Klaudiusza. W odcinku tym byla taka mniej wiecej scena, jeden z
      kolejnych cezarow mowi do swych urzednikow, ktorych wyslal
      wczesniej na tereny polwyspu iberyjskeigo celem zbierania
      podatkow: Wyslalem was zebyscie owieczki ostrzygli, a wy zescie
      je ogolili”. Chodzilo mu o to ze skutkiem nadgorliwosci
      zbierajacyhc podatki byl bunt i powstanie podbitych plemion
      przeciwko panowaniu Rzymian.
      Minister sprawiedliwosci Lech Kaczynski byl moim zdaniem
      pierwszym ministrem sprawiedliwosci w historii
      postkomunistycznej Polski ktory powaznie podszedl do
      wyznaczonych mu konstytucyjnie obowiazkow. Od tygodnia juz
      ministrem nie jest. Zgadzam sie co do tego ze w swoim liscie do
      premiera Buzka, nie dal szansy temu ostatniemu zeby go nie
      zwolnil z funkcji ministra. W skrocie, Lech Kaczynski zarzucil
      premierowi nieprzestrzeganie prawa, poprzez wynoszenie UOP ponad
      prawo. Tym niemniej ciekawa jest reakcja glownych mass mediow
      (takich jak np. Gazeta Wyborcza) w Polsce na zwolnienie ministra
      Lecha Kaczynskiego. Naglasniaja one sprawe konfliktu miedzy
      Lechem Kaczynskim a mnistrem Palubickim szefem UOP’u, klotliwosc
      Kaczynskich i malo, lub nic mowia o tym ze Kaczynski narazil sie
      bardzo wielu wplywowym osobom i grupom. Wystarczy tylko podac
      sprawe swiatlowodu wzdluz rurociagu jamalskiego ktora dotknela
      jednego z najbogatrzych ludzi w Polsce - Gudzowatego, ministra
      MON Szeremietiewa, gangow pruszkowskich itd, przeciekom
      informacji z Urzedu Ochrony Panstwa do osob podejrznych przez
      prokuraturte o przestepstwa, sprawom przeciwko szeregu
      prezydenom miast ktorzy przyznali sobie wygorowane wynagrodzenia.
      W moim odczuciu jest powszechna solidarnosc tych osob tak z
      prawicy jak i lewicy ktorzy lamali prawo przeciwko ministrowi
      Kaczynskiemu. Poniewaz sa to osoby wplywowe, czesto wlasciciele
      olbrzymich firm to maja wplyw na prase i telewizje. Te ostatnie
      jak wiemy zyja reklam. Kolo sie wiec zamyka. Kaczynscy
      pozostawieni sa samym sobie i opinia publiczna czyli szarzy
      wyborcy takze pozostawieni sa samym sobie.
      Jak juz pisalem w poprzednich wydaniach Nowego Kuriera w
      uczestniczylem w spotkaniu z Jaroslawem Kaczynskim na dwa
      miesiace przed ostatnimi wyborami do sejmu. To co mnie uderzylo
      to to ze jakby nie zdawal on sobie sprawy ze swej i swego brata
      popularnosci w opinii publicznej. W jednej ze swych odpowiedzi
      liczyl on wrecz na to iz jego i jego brata partia Prawo i
      Sprawiedliwosc zdobedzie znaczenie w sejmie dopiero w nastepnych
      wyborach za cztery lata.
      W pare tygodni po spotkaniu, ale jeszcze przed zwolnieniem jego
      brata ze stanowiska ministra, partia Prawo i Sprawiedliwosc w
      niektorych sadazach zdobywala najwieksze procentowe poparcie
      wsrod potencjalnych wyborcow na prawicy.
      Na winiecie internetowej Gazety Wyborczej mozna przeczytac
      komentarz ze poparcie opinii publicznej dla Kaczynskich jest
      bardzo himeryczne. Dzis poparcie jest, jutro go nie ma.
      Zastanawiam sie wobec tego jaka jest jakosc intelektualna i
      psychologiczna polskiego wyborcy. Czy juz bez informacji o
      dokonanianch i programie bylego mnistra sprawiedliwosci Lecha
      Kaczynskiego w prasie, radiu i telewizji, poprze on jego program
      poprawy praworzadnosci w Polsce? Zacisnijmy kciuki i cierpliwie
      pokibicujmy Kaczynskim jeszcze tylko do ...... W koncu ani
      Cezar, ani ani jego urzednicy ktorych wyslal do zbieranie
      podatkow z podbitych plemion polwyspu iberysjkiego takze nie
      liczyli na bunt tych ostatnich.
      Toronto, Kanada, Wrzesien 2001
      J. N.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka