Gość: Rouen
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
28.10.01, 22:43
Otóż w naszej kochanej Polsce mamy do czynienia z triumfalnym pochodem Pana
Andrzeja Leppera - cwaniaka jakich mało nawet wśród sprytnej klasy politycznej.
Otóż ten Pan, którego miejsce jest raczej w areszcie śledczym niż na sali
sejmowej wszedł do Parlamentu wraz ze swą ekipą ("jaki Pan taki kram") na fali
powszechnej frustracji i zawodu kształtem polskiego życia gospodarczego.
Nie ulega wątpliwości że fakt ten miał miejsce przy poparciu SLD.Partia ta
obserwowała z aprobatą kolejne hapenningi Chama z Zielnowa (który przy pomocy
instruktażu Tymochowicza próbuje udawać salonowca...) ponieważ destabilizowały
i tak już słabe rządy koalicji AWS - UW, a później już samego UW.
Teraz to ciche poparcie stało się głośnym gdy SLD-owcy niemalże przez aklamację
poparli kandydaturę Leppera na funkcję wicemarszałka Sejmu.
Ale krótkowzroczna polityka postkomunistów przynisie niedługo opłakane efekty -
Lepper gdy nie zostaną spełnione jego postulaty - a spełnione byc nie mogą -
stanie na czele żądań rewindykacyjnych, opierając je na tezie "Kradła
Solidarność, kradnie SLD, jedynym sparwiedliwym jest Samoobrona".I wtedy SLD
zobaczy jak opłakane skutki przynosi kupowanie życzliwości populistów
za "trzydzieści srebrników "poparcia"