kozaki_wiesi
17.07.06, 08:53
wiadomą jest rzecz, że wszelkie dyplomatyczne potyczki i uzgodnienia czynione
są w kuluarach, zaciszu gabinetów i w cztery oczy a nie na forum publicznym.
jak wygląda w świetle tego faktu nasza władza? czy wszelkie, nawet
najprostsze rzeczy odbywają sięz udziałem tłumacza? źle to wróży naszym
postępom na arenie międzynarodowej.