Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest on

19.07.06, 21:45
człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji - jest zdecydowanie lepszy
od K.Marcinkiewicza.Nie oglądałem jego expose ( wyłączyli zasilanie w
letniskowej miejscowości gdzie spędzam urlop ) , ale słucham teraz jego
odpowidzi na interpelacje poselskie i muszę skonstaować uczciwie ,
że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.
Jest to osobowśc jak najbardziej predestynowana do zajmowania fotela prezesa
Rady Ministrów....
    • adam228 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:00
      A potem prezydenta Najjaśniejszej IV Rzeczpospolitej.
      Czego Mu wszyscy życzymy.Myślę ,że i Wy też....PO.
      • kacza.republika.bananowa Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:02
        adam228 napisał:

        > A potem prezydenta Najjaśniejszej IV Rzeczpospolitej.
        > Czego Mu wszyscy życzymy.Myślę ,że i Wy też....PO.

        my jesteśmy patriotami
      • camille_pissarro Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:08
        Ja nie jestem z PO , jestem li tylko elektorem tej formacji , ale
        przeciw "kaczorowi" nic nie mam.Należy doceniać takie osobowości, na pewno ujmy
        J.Kaczyński jako premier nam nie przyniesie - pomimo jego braku
        lingwinistycznych zdolności .Te "obszekiwanie " w wykonaniu W.Olejniczaka jest
        żenujące, no ale taka rolę ma do spełnienia opozycja , ta niekonstruktywna
        oczywista ;-)))
        • palnick Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 22.07.06, 13:42
          camille_pissarro napisał:

          > Ja nie jestem z PO , jestem li tylko elektorem tej formacji , ale
          > przeciw "kaczorowi" nic nie mam.Należy doceniać takie osobowości, na pewno
          ujmy J.Kaczyński jako premier nam nie przyniesie - pomimo jego braku
          > lingwinistycznych zdolności .Te "obszekiwanie " w wykonaniu W.Olejniczaka
          jest żenujące, no ale taka rolę ma do spełnienia opozycja , ta
          niekonstruktywna oczywista ;-)))
          -------
          W tej liczbie PO.
    • kataryna.kataryna Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:04
      camille_pissarro napisał:

      > człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji (...)
      > że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.



      O jego fantastycznym poczuciu humoru krążą legendy, to że jest błyskotliwy i
      piekielnie inteligentny to też żadna nowość.


      > Jest to osobowśc jak najbardziej predestynowana do zajmowania fotela prezesa
      > Rady Ministrów....



      Się zobaczy. Oby.
      • joella.r nie znasz jakiejś anegdotki? 19.07.06, 22:09
        bo jeśli krążą legendy o jego poczuciu humoru, to pewnie można konkretniej
        Chyba, że to tylko legendy...
      • tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:09
        Byl takim zawsze...
        i dlatego pieski tak zazarcie szczekaja...
      • kacza.republika.bananowa Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:10
        kataryna.kataryna napisała:

        >
        > O jego fantastycznym poczuciu humoru krążą legendy

        czyli zmyślone i nieprawdopodobne historie?

        tak przewrażliwiony na swoim punkcie facet(wycinki w teczce :))) nie może mieć
        poczucia homoru. Z resztą gdyby je miał to parskałby śmiechem po każdym
        piorytecie, patalogii w Kroacji z Niemieniem i przede wszystkiem po Polsce
        która jest narodem i złotówce która jest walutą. Kaczor-Erudyta :)))

      • camille_pissarro Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:12
        Poczucie humoru i inteligencja zawsze idą w parze ;-)))

        MAm nadzieję , ze "kaczor" ma na uwadze , wskazówki Jarosława Gowina , a przede
        wszystkim tą , aby nie dopuścic więcej na scenę środowiska postkomunistów.
        A to przy sensownym rządzeniu jak najbardziej da się załatwić....
        • amk5 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:18
          camille_pissarro napisał:
          > MAm nadzieję , ze "kaczor" ma na uwadze , wskazówki Jarosława Gowina , a
          przede
          >
          > wszystkim tą , aby nie dopuścic więcej na scenę środowiska postkomunistów.
          > A to przy sensownym rządzeniu jak najbardziej da się załatwić....

          Komuniści też przy sensownym rządzeniu załatwiali opozycję. No cóż, widać czym
          skorupka za młodu nasiąkła, kradnąc księzyc, tym na starość trąci
        • kacza.republika.bananowa Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:20
          camille_pissarro napisał:

          > Poczucie humoru i inteligencja zawsze idą w parze ;-)))



          poczucia humoru Kaczor nie ma

          Inteligencja? może - ale z drugiej strony człowiek inteligentny nie dobierałby
          sobie idiotów na współpracowników. A tu Edgar, Kuchciński, Zawisza, Jurgiel -
          no same gołębice

          • amk5 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:23
            Ale manipulant to takich weźmie
        • ayran Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:42
          camille_pissarro napisał:

          > Poczucie humoru i inteligencja zawsze idą w parze ;-)))

          Zgadza się. Taki Kant na przykład - jak coś powiedział, to cały Królewiec
          pokładał się ze śmiechu.
          • seledynowa dobre! :-)))))) n/t 19.07.06, 22:47

        • peer2 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 20.07.06, 09:12
          A kiedy i przy jakiej okazji pojawiło się Kacze poczucie humoru? Wygłosił on
          kiedyś jakąś błyskotliwą i zabawną uwagę?
      • genyo Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 24.07.06, 04:25
        kataryna.kataryna napisała:

        > camille_pissarro napisał:
        >
        > > człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji (...)
        > > że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.
        >
        >
        >
        > O jego fantastycznym poczuciu humoru krążą legendy, to że jest błyskotliwy i
        > piekielnie inteligentny to też żadna nowość.
        >
        >
        > > Jest to osobowśc jak najbardziej predestynowana do zajmowania fotela prez
        > esa
        > > Rady Ministrów....
        >
        >
        >
        > Się zobaczy. Oby.

        faktycznie, trzeba miec nieprawdopodobne poczucie humoru, by normalny,
        liberalny, demokratyczny kraj przerobic na PRL w tak krotkim czasie. Az smiech
        zamiera na ustach. Czuje sie jak na poczatku stanu wojennego, gdzie nie bylo
        wiadomo co geniusze wadzy ustala jutro, ale bylo pewne, ze nam (zwyklym szarym
        obywatelom) to dokopie. Oczywiscie, jesli jest sie fanem radyja, to mozna czuc
        sie znakomicie, nie kazdemu jednak moher rzucil sie na mozg. Jak ten gejzer
        poczucia humoru, legenda blyskotliwosci- czyli super premier- chwali radyjo, ja
        i wielu innych, czuje sie jakby wylewano na mnie wiadro z zawartoscia szamba.
        Strasznie to smieszne i pelne humoru uczucie.
      • ave.duce Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" 24.07.06, 07:24
        kataryna.kataryna napisała:

        > camille_pissarro napisał:
        >
        > > człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji (...)
        > > że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.
        >
        >
        >
        > O jego fantastycznym poczuciu humoru krążą legendy, to że jest błyskotliwy i
        > piekielnie inteligentny to też żadna nowość.
        >
        >
        > > Jest to osobowśc jak najbardziej predestynowana do zajmowania fotela prez
        > esa
        > > Rady Ministrów....
        >
        >
        >
        > Się zobaczy. Oby.


        "Nie byłoby tego, co teraz jest w Polsce, nie byłoby tej próby naprawy
        Rzeczypospolitej, gdyby nie ojciec dyrektor, ojcowie, siostry Nazaretanki
        i wszyscy którzy prowadzą tę niezwykłą instytucję. Tak atakowaną, a tak bardzo
        zasłużoną dla Kościoła, ale także dla Rzeczypospolitej" - powiedział premier
        ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, który podczas programu połączył się telefonicznie
        ze studiem.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3503368.html

        Można skonać ze śmiechu...

        ;)
    • idiotyzmy-kacze Za to jego mentalność zatrzymała się na latach 19.07.06, 22:08
      70-tych. Rozwiązania z epoki wczesnego Gierka raczej nie sprawdzą się w XXI wieku. Niestety Polska musi się o tym boleśnie przekonać.

      PS Co do erudycji i błyskotliwości - Wiesław Gomułka-bis
      • tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol Re: Za to jego mentalność zatrzymała się na latac 19.07.06, 22:12

        nowy ukaz?
        skoro juz nie stalinista to moze Gomolka sie przylepi?
    • hrabia.m.c Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:11
      kochający rodzine:))
      • palnick Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest on 23.07.06, 07:48
        niedościgłym (i ciągle oddalającym się) mirażem w wybałuszonych, w debilnym
        osłupieniu oczach miernoty Tuska :-)
    • seledynowa to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:20
      ...Jerzym Urbanie ;-)
      tez błyskotliwy, z werwą i na dodatek podobnie ironiczny;
      ciągotki do manipulacji mają tez podobne :-(

      (Kaczyński pokazał swoją "uczciwość", gdy do pytania zadanego przez posła z SLD
      dokładał własne słowa)
      • camille_pissarro Re: to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:27
        Nie mozna , to zupełnie odmienne osobowści , primo J.Urban jest obsceniczny (
        eufemizm ) , poza tym jest odrażający - fizjonomia , tertio - jest obrzydłym
        koniunkturalista , cynikiem - vide jego doswiadczenia z etatu rzecznika
        prasowego rządu PRL w okresie stanu wojennego enough is enough - dość - apage
        satanas
        • amk5 Re: to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:30
          Jasne, Urban obseceniczny, a Kaczor - Adonis
          • camille_pissarro Re: to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:33
            nie czytałeś /aś uważnie mojego postu , Urban jest obsceniczny , to
            stwierdzenie jest eufemizmem , mozna to okreslić zdecydowanie dosadniej.
            • seledynowa camille: 19.07.06, 22:38
              camille - obsceniczność to b. subiektywna ocena - zapomniałaś dodać "moim
              zdaniem'
              w/g mnie obrzydzenie moga budzić tez kretactwo, megalomania, brudne
              buty,bratanie się dla zysku politycznego z kryminalistami i żarliwość w
              zwalczaniu mniejszości seksualnych
              ale nie zdolnośc budzenia obrzydzenia była tu elemenetm porównywania obu panów,
              lecz ich sposób "rozmawiania" z narodem - obaj sa podobni, z tym, że Urban
              rzeczywiście ma lepszą dykcję, bogactwo słownictwa i lekkośc wypowiedzi
              • 3promile Re: camille: 19.07.06, 22:48
                Nie, nie są podobni - Urban jest s.., ch.. i cynikiem i wcale tego nie ukrywa, a
                Kaczyński - do końca nie wiem - zdanie Wałęsy jest mocno subiektywne, zdanie
                mediów też, bo albo go glanują w tvn24, albo wychwalają pod niebiosa w ND, ale
                koalicja z bucem i endekiem ubrana w bogoojczyźniane szaty to jest śliska sprawa.
              • camille_pissarro seledynowa 19.07.06, 22:52
                idź do kiosku, kup sobie te NIE J.Urbana zanurz się po uszy w tych kaprolaliach
                i nie próbuj udawadniać , że J.Urban jest podobny do kogokolwiek .Jest
                indywiduum , na którego szkoda czasu .To , że "kaczor" akurat ma ambiwalentny
                stosunek do osób "kochajacych inaczej" jest mi jak najbardziej na ręke.
                Korzystaj z wolności słowa , o która J.Kaczyński walczył z bratem w stanie
                wojennym i , którą to J.Urban zwalczał w tymże samym czasie i nie zawracaj
                ludziom głowy z tymi swoimi "chorymi teoriami".J.Urban jest obsceniczny,
                odrażajacy - brakuje jeszcze dwóch epitetów i byłby tytuł niezłej obyczajowej
                komedii Vittorio de Sic'i ;DDD
                • amk5 Re: seledynowa 19.07.06, 22:59
                  camille_pissarro napisał:

                  > .To , że "kaczor" akurat ma ambiwalentny
                  > stosunek do osób "kochajacych inaczej" jest mi jak najbardziej na ręke.
                  >
                  ambiwalencja - dwojakość, dwuwartościowość uczuć; psychol. doznawanie
                  jednocześnie sprzecznych uczuć i chęci w stosunku do tych samych osób,
                  przedmiotów a. sytuacji; por. schizofrenia. (Kopaliński)

                  Kaczor ma stosunek ambiwalentny ?? <szok>
                  • seledynowa czyli: :-)))))) 19.07.06, 23:01
                    JK raz kocha raz nienawidzi kochających inaczej...?
                    a toś camille dowaliła swojemu idolowi :-))))))
                  • ayran tak się składa.. 19.07.06, 23:02
                    ... że drogi Camille dość często używa słów bez związku z ich znaczeniem. Akurat
                    całkiem niedawno zarzekał się, że wie, co znaczy "dywagować", a z tego co pisał
                    jako żywo wynikało, że nie wie. Taka uroda.
                • seledynowa Re: seledynowa 19.07.06, 23:00
                  tym bradziej przeraża fakt, że Jarosław Kaczyński w swoim komunikowaniu sie z
                  narodem upodabnia się do Urbana.

                  A jesli chodzi o tzw. przeszłość JK to niec jeszcze nie udowodniono ;-)
                  Chciałabym poznać tych, z którymi walczył w stanie wojennym...To dość zagadkowa
                  sprawa. No chyba, że opanował sztuke konspiracji do perfekcji ;-)
                  • rodzynka.sardynka Re: seledynowa 19.07.06, 23:04
                    Córciu, nie bierz Ty się teraz za Urbana.
                    Jeszcze trochę dorosnąć musisz
                    • seledynowa rodzynka :-) 19.07.06, 23:09
                      a w czym ci pomagają takie infantylizmy językowe?
                      czujesz się bardziej Duża, Mądra i Dorosła?
                      Interesujący objaw....
        • hrabia.m.c Re: to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:33
          camille_pissarro napisał:

          > Nie mozna , to zupełnie odmienne osobowści , primo J.Urban jest obsceniczny (
          > eufemizm ) , poza tym jest odrażający - fizjonomia , tertio - jest obrzydłym
          > koniunkturalista , cynikiem - vide jego doswiadczenia z etatu rzecznika
          > prasowego rządu PRL w okresie stanu wojennego enough is enough - dość - apage
          >
          > satanas

          odmalowaleś dokładnie premiera:
      • kacza.republika.bananowa Re: to samo można powiedzieć o 19.07.06, 22:31
        seledynowa napisała:

        > ...Jerzym Urbanie ;-)
        > tez błyskotliwy, z werwą i na dodatek podobnie ironiczny;
        > ciągotki do manipulacji mają tez podobne :-(

        Urban mówi poprawniej po polsku i raczej konkretnie. Kaczor wymyśla dyrdymały,
        żeby mądrzej brzmiało a treści w tym za grosz.Pustka.



    • echo_o Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:23
      Expose wysłuchałam w radio.
      Tym razem nie porwało oratorsko, ale to była nowa jakość.
      Zamysł wygłoszenia expose z pamięci niósł ze sobą ewidentne ryzyko
      niewłaściwego rozłożenia akcentów czy nawet pewnego bezładu. Myślę, że do
      pewnego stopnia pozornego bezładu. To był syntetyczny i przez to oczywiście, w
      sposób nieunikniony (formuła z głowy) dość pobieżny katalog spraw z tzw. debetu
      w stanie państwa na dziś oraz przedstawienie gradacji problemów do rozwiązania.
      Z pewnością nie był to technokratyczny sektorowy konspekt z rozpisaną mapą
      drogową, harmonogramem, często jak praktyka poprzedników wskazywała wirtualnym
      harmonogramem.

      Natomiast rzeczywiście runda odpowiedzi Kaczyńskiego (słuchałam w necie)
      świetna. To było dopełnienie tego, czego nie było w expose.
      Ono było jedynie matrycą...

      Po owocach go/ich poznacie...
      Dziś - cieszę się, bardzo :)
      • amk5 Fidel Castro też z pamięci 19.07.06, 22:27
        gada i to o wiele dłużej
        • echo_o Jakaś genialna puenta ? Daruj sobie... 19.07.06, 22:28

        • kacza.republika.bananowa a co za różnica z kartką czy bez? 19.07.06, 22:36
          Kaczora expose było słabiutkie
          Echo twierdzi, że odpowiedzi na pytania były lepsze. No cóż Kaczor ma kłopoty
          jak musi sam wymyślić co ma robić. Pytania wskazywały mu o czym ma powiedzieć,
          więc szło mu lepiej. Dlatego też zawsze łatwiej mu szło burzenie - już coś jest
          on się tylko do tego odnosi. Z tworzeniem gorzej, a współpracownicy słabiutcy -
          ale zobaczymy jak sobie poradzi. Czekam na elektrownię atomową i rurociąg
          norweski.
          • seledynowa i 3 tys. km autostrad ...hihihihi n/t 19.07.06, 22:43

    • rodzynka.sardynka Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:43
      Podzielam tę opinię.
      Żałuję, że dopiero w tej chwili zapoznaję się z tym wydarzeniem.
      Chciałabym to widzieć, słyszeć i czuć. Nie było dane.
      Zaznajamiać się będę już w strzępach. Od tej opinii zaczęłam
      i cieszę się, że ją przeczytałam.
      • seledynowa czuć!!!!!!!!! :-O 19.07.06, 22:46
        mateńko! o czym ty marzysz?
        chcesz poczuć ...premiera Kaczyńskiego?
        w jakim znaczeniu?
        czyzby to poczatki kultu jednostki???
        Kiedys niemieckie kobiety przezywały orgazmy podczas przemówień wodza... czyzby
        JK miał podobna moc seksualnie terapeutyczną???
        • rodzynka.sardynka Re: czuć!!!!!!!!! :-O 19.07.06, 22:54
          Córeńko, już Ci tłumaczę dokładnie:
          expose - usłyszeć chciałam
          atmosferę na Sali Sejmowej poczuć - też by mnie to ucieszyło.

          Córciu kochana. W życiu Ty nie bierz niczego dosłownie
          bo zejdziesz na manowce.
    • jack20 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 22:55
      Napewno z duzym odstepem to najbardziej skuteczny polityk i specjalista do gier
      strategicznych na rynku wewnetrznym w kraju od kilku lat.
      Praktycznie skutecznosc swych teori ma teraz szanse dowiesc.
      • rodzynka.sardynka Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 20.07.06, 08:07
        Pozwolisz, że zacytuję:

        Praktycznie skutecznosc swych teori ma teraz szanse dowiesc.
        jack20 to napisał i to oczekiwanie mi się podoba.
        Ale zadanie ma utrudnione, bo kłody pod nogi potężne ma rzucone.

    • sawa.com expose - plusy i minusy 19.07.06, 22:57
      Słuchałam z zainteresowanie. Kaczyński bardzo nowocześnie to sobie poukładał.
      Tak jak to robią specjaliści od zarządzania duzymi organizmami gospodarczymi.
      To exspose miało budowę klasycznej strategii rozwoju Polski.
      Bardzo mi się podobało to pokazanie szans i zagrożeń. Bardzo mnie cieszy, ze
      dostrzegł potencjał jaki jest w polskiej prowincji. Jesli mu sie uda uwolnić
      ten dynamit rozwojowy jaki tam drzemie, to nikt mu nie odmówi w przyszłości
      miejsca w panteonie Wielkich Polaków.
      Dostrzegł zgrzebnośc nauki polskiej i zapowiedział wsparcie, wprawdzie nie od
      razu na poziomie przewidzianym w strategii lizbońskiej 3%, czyli jak powiedział
      30 miliardów... co jest zrozumiałe... bo przecież nie od razu Kraków został
      zbudowany... No i trzeci duzy plus, to zapowiedź utrzymania dyscypliny w
      finansach publicznych... i zielone światło dla rozwoju przedsiębiorczości z
      wyraźnym odwołaniem do poczatku lat pięćdziesiątych.
      Powiedział bardzo duzo jeszcze sensownych rzeczy. Widać było, że ogarnia
      problemy, które są wazne dla Polski.

      Duży minus daje za te wszystkie moralizowania. Morale jest bardzo ważne. I to
      indywidualne. I to wspólne. Ale tego się nie da zadekretować. To powstaje z
      działań międzyludzkich. Rząd może tworzyć tylko odpowiednie warunki ku temu,
      jak np. co było zapowiedziane "bezpieczna szkoła".
      W Polsce sa nie tylko katolicy. A my jako wspólnota narodowa nie jesteśmy
      znowuż jacyś tacy bardzo inni. Nie nie. Jestem zwolenniczką zasady: żyj, i daj
      żyć innym.
      • sawa.com Re: expose - plusy i minusy 19.07.06, 23:05
        errata: Oczywiście Kaczyński nawiązywał do eksplozji polskiej przeciębiorczości
        z lat dziewięćdziesiatych ubiegłego wieku. Właściwie to zapowiedział nowy
        kapitalizm. Tym razem prawdziwy. Ciekawe, ze nie usłyszałam, żeby ktoś zwrócił
        na tę zapowiedź uwage.
        • sawa.com Re: expose - plusy i minusy 19.07.06, 23:10
          sawa.com napisała:

          > errata: Oczywiście Kaczyński nawiązywał do eksplozji polskiej
          przeciębiorczości
          >
          > z lat dziewięćdziesiatych ubiegłego wieku. Właściwie to zapowiedział nowy
          > kapitalizm. Tym razem prawdziwy. Ciekawe, ze nie usłyszałam, żeby ktoś
          zwrócił
          > na tę zapowiedź uwage.

          Nie... no jestem zmęczona jesli tak jak wyżej w cytowanym poście
          piszę "przedsiębiorczość". Przed chwilą na to spojrzałam i własnym oczom nie
          mogłam uwierzyć.:(((
      • kacza.republika.bananowa Re: expose - plusy i minusy 19.07.06, 23:16
        sawa.com napisała:

        > Słuchałam z zainteresowanie. Kaczyński bardzo nowocześnie to sobie
        poukładał.
        > Tak jak to robią specjaliści od zarządzania duzymi organizmami gospodarczymi.
        > To exspose miało budowę klasycznej strategii rozwoju Polski.

        serio? expose miało budowę strategii :) - a tak nie po kaczemu to co chciałaś
        powiedzieć?


        > Bardzo mi się podobało to pokazanie szans i zagrożeń. Bardzo mnie cieszy, ze
        > dostrzegł potencjał jaki jest w polskiej prowincji. Jesli mu sie uda uwolnić
        > ten dynamit rozwojowy jaki tam drzemie, to nikt mu nie odmówi w przyszłości
        > miejsca w panteonie Wielkich Polaków.


        jaki dynamit drzemie i jak go Kaczyński chce uwalniać?
        Doprowadzi prąd na wieś i wybuduje na wsiach fabryki :)))

        > Dostrzegł zgrzebnośc nauki polskiej i zapowiedział wsparcie, wprawdzie nie od
        > razu na poziomie przewidzianym w strategii lizbońskiej 3%, czyli jak
        powiedział
        >
        > 30 miliardów... co jest zrozumiałe... bo przecież nie od razu Kraków został
        > zbudowany...


        w rozwoju nauki i inowacyjności nie tylko o pieniądze chodzi - na razie 0
        pomysłu i 0 konkretu. Nie wróżę kaczym sukcesu, zraził elity a sam nie podoła.
        Może ten pojednawczy ton coś zmieni - to jedyna nadzieja.




        > No i trzeci duzy plus, to zapowiedź utrzymania dyscypliny w
        > finansach publicznych...

        dyscyplina to za mało. Zapowiedział reformkę, zobaczymy czy chociaż tyle
        zrealizuje


        > i zielone światło dla rozwoju przedsiębiorczości z
        > wyraźnym odwołaniem do poczatku lat pięćdziesiątych.

        ??????? zielone światło - czas zwijać interes :)




        > Powiedział bardzo duzo jeszcze sensownych rzeczy. Widać było, że ogarnia
        > problemy, które są wazne dla Polski.

        tak że nie da sobie wmówić że białe jest białe :))
        to jest premier on nie ma ogarniać tylko ma rozwiązywać, i zobowiązać się
        przede mną kiedy i co zrobi. Inaczej to jest bla, bla, bla

        • sawa.com Re: expose - plusy i minusy 19.07.06, 23:24
          kacza.republika.bananowa napisała:

          > w rozwoju nauki i inowacyjności nie tylko o pieniądze chodzi - na razie 0
          > pomysłu i 0 konkretu. Nie wróżę kaczym sukcesu, zraził elity a sam nie
          podoła.
          > Może ten pojednawczy ton coś zmieni - to jedyna nadzieja.

          Zobaczymy. Jestem też zwolenniczką przypowieści: "nie chwalmy dnia przed
          zachodem słońca".

          Exspose bylo dobre... co zostanie zrobione zobaczymy pod koniec kadencji tego
          Rządu.
    • elfhelm a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:04
      dzisiaj też był łupież na marynarce... fee
      • rodzynka.sardynka Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:06
        A Kałużyński kiedyś odpruty podobno rękaw marynarki miał.
        No i co z tego?
        • seledynowa Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:11
          Kałuzyński to były premier RP???!!!!
      • sawa.com Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:07
        elfhelm napisał:

        > dzisiaj też był łupież na marynarce... fee

        Jezu... czlowieku opanuj się. A nie razi cię flejtuchowatość Michnika? Bo
        powinna, jesli zwracasz uwagę na łupież...
        • elfhelm Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:08
          Michnik nie jest premierem i nie reprezentuje Polski na zewnątrz.
          Uprzedzając tradycyjne bla-bla-bla, odpowiem, że Kwaśniewski w Charkowie mnie
          raził :)
          • sawa.com Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:13
            elfhelm napisał:

            > Michnik nie jest premierem i nie reprezentuje Polski na zewnątrz.
            > Uprzedzając tradycyjne bla-bla-bla, odpowiem, że Kwaśniewski w Charkowie mnie
            > raził :)

            No jak mam więcej flejtuchów lewicy. Kuroń... minister. Kandydat na
            prezydenta. Ten jeszcze chodził z termosem... i pił z niego ostentacyjnie na
            oczach kamer:)))
            • seledynowa Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:14
              Kuroń mógł sobie na to pozowlic, bo to była osobowość i Wielki Człowiek,
              którego wiekszość ludzi akceptowała bez warunków
              • elfhelm Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:15
                Dokładnie.

                Kuroń to był człowiek wielkiego formatu.
                Michnik - jego zasługi z czasów opozycji nie do zaprzeczenia.

                Kim przy nich jest Kaczyński?
                • seledynowa Wielki Konspirator ;-) n/t 19.07.06, 23:16

                • kataryna.kataryna Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:21
                  elfhelm napisał:

                  > Dokładnie.
                  >
                  > Kuroń to był człowiek wielkiego formatu.
                  > Michnik - jego zasługi z czasów opozycji nie do zaprzeczenia.
                  >
                  > Kim przy nich jest Kaczyński?



                  Przy nich? Elegantem.
                  • seledynowa elegantem???? 19.07.06, 23:25
                    i tak wysiada przy Davidzie Beckhamie :-(
              • sawa.com Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:15
                seledynowa napisała:

                > Kuroń mógł sobie na to pozowlic, bo to była osobowość i Wielki Człowiek,
                > którego wiekszość ludzi akceptowała bez warunków

                Był trockistą. Czy to jest cechą wielkich ludzi?
                • seledynowa Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:19
                  :-) typowy błąd wnioskowania:
                  MC Skodowska była Wielką Uczoną.
                  MC Skłodowska Była kobietą.
                  Czy każda kobieta jest Wielka Uczoną?????

                  Arystoteles sie w grobie przewraca
                • elfhelm Kuroń był trockistą w latach 60-tych 19.07.06, 23:19
                  Lech Kaczyński leninistą w latach 70-tych

                  co gorsze?
                  • tow.nadredaktor Kuroń był trockistą w latach '60.Lewakiem do końca 20.07.06, 08:42
                    Do tego wraz Michnikiem wprost nienawidzili ludzi, którzy mają inne zdanie.
                    A najbardziej konkurencji z opozycji. Bardziej niż czerwonych oprawców.

                    Lech Kaczyński nie był leninowcem i więcej już o tym nie pie..ol.
                    • elfhelm Re: Kuroń był trockistą w latach '60.Lewakiem do 20.07.06, 10:45
                      > Lech Kaczyński nie był leninowcem

                      A Lenina w pracy kto cytował?
          • echo_o Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:18
            elfhelm napisał:

            > Uprzedzając tradycyjne bla-bla-bla, odpowiem, że Kwaśniewski w Charkowie mnie
            > raził :)

            ```````````````````````````````````````````

            Pikujesz w dół z prędkością światła.
            Porównywać urojony w Twojej łepetynce łupież na marynarce Kaczyńskiego z
            zachowaniem Kwasa w Charkowie.

            Zasypałeś wątek Camille...
            Nie, nie łupieżem.
            Czymś znacznie gorszym...
            • elfhelm Kochanie... kolejny raz 20.07.06, 10:46
              pokazuje, że piszesz prawie jak Szymborska

              ze zwróceniem uwagi na prawie
              • palnick Re: Kochanie... kolejny raz 23.07.06, 18:04
                elfhelm napisał:

                > pokazuje, że piszesz prawie jak Szymborska
                >
                > ze zwróceniem uwagi na prawie
                --------
                :-)
        • seledynowa Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:12
          Michnik to przedstawiciel wolnego zawodu...jemu wolno miec łupież, plecak i
          postrzępione sznurówki
        • dr.szfajcner Re: a jego flejtuchowatość? 23.07.06, 08:22
          sawa.com napisała:

          > Jezu... czlowieku opanuj się. A nie razi cię flejtuchowatość Michnika? Bo
          > powinna, jesli zwracasz uwagę na łupież...

          Gdyby mial lupiez na marynarce, to by mnie tez razila.
          Ale kilka razy wiadzialem Michnika w marynarce,
          ( np. na komisji rywinowskiej, ale nie tylko )
          i w smokingu. Nie mial na nich lupiezu.

          Jak rozumiem Ty widzialas, czy tylko tak sie odwolalas
          na zasadzie "amerykanskich murzynow do bicia"?
          • sawa.com Re: a jego flejtuchowatość? 24.07.06, 06:45
            dr.szfajcner napisał:

            > sawa.com napisała:
            >
            > > Jezu... czlowieku opanuj się. A nie razi cię flejtuchowatość Michnika? Bo
            >
            > > powinna, jesli zwracasz uwagę na łupież...
            >
            > Gdyby mial lupiez na marynarce, to by mnie tez razila.
            > Ale kilka razy wiadzialem Michnika w marynarce,
            > ( np. na komisji rywinowskiej, ale nie tylko )
            > i w smokingu. Nie mial na nich lupiezu.
            >
            > Jak rozumiem Ty widzialas, czy tylko tak sie odwolalas
            > na zasadzie "amerykanskich murzynow do bicia"?

            Nie widziałam. Nie zwracam uwagi na takie drobiazgi. Wystarcza mi jeśli ktoś
            jest czysty. Nieprzepocony. (prawdę powiedziawszy w takie upały jak teraz, to
            trudno o to). Mam bardzo wrazliwy nos.
            A łupiez był zjawiskiem dośc powszechnym nawet u wielkich czyścioszków do czasu
            pojawienia się na naszym rynku wuelu odmian dobrych przeciwłupieżowych
            szamponów.
            Po prostu, panie szfajcner czepia się pan... i pracowicie buduje czarny pijar.
      • echo_o Łupież... 19.07.06, 23:12
        ...jest uleczalny.
        Sieczki w głowie, którą posiadają niektórzy osobnicy nie zmiękczą żadne
        intelektualne omłoty...
      • camille_pissarro Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:12
        Czyzbys miał az taką wspaniałą rozdzielczość aby to dostrzec :-)) , a może
        byłes tet a tet z premierem przed jego expose ???
        Ja tego nie zauważyłam, ba dostrzegłem nawet , że dzis krawat mial poprawnie
        zawiązany i dociagniety ;-))
        Ad rem , nie ma tu nic do rzeczy , znałem tylu profesorów , którzy nie dbali o
        swój wygląd i byli wspaniałymi ludźmi o cechach , o których niejeden wymuskany
        technokrata mógłby li tylko pomarzyc - spójrzcie nba swego idola .Michnika -
        do swego wyglądu tez nie przywiazuje uwagi ...
        • seledynowa Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:13
          bo zakochani patrzą przez różówe okulary ;-)
        • elfhelm Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:19
          camille_pissarro napisał:

          > Czyzbys miał az taką wspaniałą rozdzielczość

          Np. poranne zdjęcia sprzed Sejmu.

          > Ja tego nie zauważyłam, ba dostrzegłem nawet , że dzis krawat mial poprawnie
          > zawiązany i dociagniety

          Sukces już jakiś mamy.

          > Ad rem , nie ma tu nic do rzeczy , znałem tylu profesorów , którzy nie dbali o
          > swój wygląd i byli wspaniałymi ludźmi

          To przecież normalne. Ale od osoby reprezentującej Polskę na zewnątrz sporo się
          wymaga. Nawet Kuroń na czas kampanii w 1995 r. wpiął się w garnitur. A Kuroń był
          politykiem o wiele większych zasługach dla niepodległości Polski niż Kaczyński.

          > spójrzcie nba swego idola .Michnika -
          > do swego wyglądu tez nie przywiazuje uwagi ...

          Michnik jak Kuroń :)
          • camille_pissarro Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:32
            A pamietasz jak J.Kuroń w tym garniturze wyglądał ???
            Ja pamiętam, i nie przesadzajmy , "kaczory" nie ubieraja sie w kreacje
            K.Lagerfelda czy innych dyktatorów mody.Korzystaja z naszych rodzimych
            produktów, poza tym epizodem z wyeksponowaniem butów jeszcze prezesa PiS a nie
            premiera , nie zauważyłem jakis wyraźnych niedociągnięć w tej materii.Natomiast
            widze poprawę, i suponuję , ze sa osoby w gmachu przy Al. Ujazdowskich , które
            na te elementy image'u premiera beda czuwać...
            • elfhelm Re: a jego flejtuchowatość? 19.07.06, 23:41
              > Korzystaja z naszych rodzimych
              produktów,

              No i dobrze.

              > poza tym epizodem z wyeksponowaniem butów jeszcze prezesa PiS a nie
              > premiera , nie zauważyłem jakis wyraźnych niedociągnięć w tej materii

              Za duże/za małe marynarki (to u prezydenta).
              Nie mówiąc już o kilku prozaicznych zachowaniach - np. zapinanie marynarki w
              czasie wstawania i rozpinanie przy siadaniu.

              I czas się oduczyć ślinienia każdej kobiecie łapki. Ewentualnie robić to z klasą
              - tzn. nie wyrywać łapki w górę, tylko się po prostu schylić. Nawet gdy brzuszek
              przeszkadza.

              Dobrze też, że Jarek nie ma drugiej Marii Kaczyńskiej, która publicznie poprawia
              mu rozporek i krawat :P

              A tak poważniej, to problemem są kompetencje premiera (i jego zaplecza) w dwóch
              kluczowych sprawach - gospodarka i polityka zagraniczna.
              Reszta to małe i śmieszne pierdoły.
            • amk5 Re: a jego flejtuchowatość? 20.07.06, 07:35
              camille_pissarro napisał:

              ...nie przesadzajmy , "kaczory" nie ubieraja sie w kreacje
              > K.Lagerfelda czy innych dyktatorów mody.Korzystaja z naszych rodzimych
              > produktów, poza tym epizodem z wyeksponowaniem butów jeszcze prezesa PiS a
              nie
              > premiera , nie zauważyłem jakis wyraźnych niedociągnięć w tej materii.

              No to popatrz
              fakty.interia.pl/galerie/Fakty/Styl_premiera,7072
    • seledynowa niekompetentny poklitycznie, niestety 19.07.06, 23:06
      Nawet dzieci w szkole wiedzą, że w cywilizowanym świecie nie mozna uzywac
      okreslenia "kraje trzeciego świata", a nasz premierek niedoczytany, niedouczony
      walnął takim nietaktem z mównicy sejmowej
      Panie Premierze! Nalezy uzywac okreslenia "kraje rozwijające się"
      • rodzynka.sardynka Re: niekompetentny poklitycznie, niestety 19.07.06, 23:07
        Córciu, zmień pantofelki na różowe
        • seledynowa Re: niekompetentny poklitycznie, niestety 19.07.06, 23:10
          wiesz...tymi zdrobnieniami budzisz ...zażenowanie :-(
          to jak gadka pedofila do dziecka, fuj
      • entuty Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:16
        Ktoś dzisiaj tu powiedział, ze nieuki mają zwykle największą przyjemność z
        pouczania ludzi wykształconych. I to prawda.
        • seledynowa Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:21
          Ludzie wykształceni nie zadawalają się pustosłowiem, manipulacją i żartami pod
          publiczkę z prawej strony.
          Na dodatek rażą nas błędy, lapsusy i nieprawidłowa artykulacja
          • echo_o Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:24
            seledynowa napisała:

            > Ludzie wykształceni nie zadawalają się pustosłowiem, manipulacją i żartami
            pod
            > publiczkę z prawej strony.
            > Na dodatek rażą nas błędy, lapsusy i nieprawidłowa artykulacja

            ```````````````````````````````````````````

            Nas ?
            Wszystkich wykształconych Seledynowych ?
            Znowu vox populi.
            Trochę pokory...
            • seledynowa Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:27
              pokora to nie jest opłacalna cecha w dzisiejszych czasach ;-)
              nie mam zamiaru udawać, że cos jest nie tak, gdy wszystko OK ;-)
              • echo_o Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:32
                seledynowa napisała:

                > pokora to nie jest opłacalna cecha w dzisiejszych czasach ;-)


                Głęboka myśl...


                > nie mam zamiaru udawać, że cos jest nie tak, gdy wszystko OK ;-)


                Ta jeszcze głębsza...
          • entuty Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:29
            Poprawnie jest: zadowalać (nie: zadawalać) Doradzam trochę pokory, zanim
            zaczniesz krytykować innych.
            • echo_o Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:34
              entuty napisał:

              > Poprawnie jest: zadowalać (nie: zadawalać)


              Akurat obie formy są dopuszczalne :)


              > Doradzam trochę pokory, zanim
              > zaczniesz krytykować innych.


              W pełni popieram :)
              • seledynowa Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:36
                a ja radziłabym od czasu do czasu rzucić w lustro podobnymi radami...
                zeby dostrzec belkę we własnym oku zamiast czepiać się źdźbła w cudzym ;-)
                • echo_o Re: Wspaniałe przemówienie Premiera 19.07.06, 23:38
                  seledynowa napisała:

                  > a ja radziłabym od czasu do czasu rzucić w lustro podobnymi radami...
                  > zeby dostrzec belkę we własnym oku zamiast czepiać się źdźbła w cudzym ;-)

                  ```````````````````````````````````````````

                  Jestem cała z wad, pokus, słabości i innych okropności.
                  Ale Belki u mnie w oku nie uświadczysz...
                  • seledynowa :-))))) n/t 19.07.06, 23:42

            • kacza.republika.bananowa błędy językowe są teraz mile widziane 19.07.06, 23:42

              posłuchaj premiera i prezydenta

    • hrabia.m.c Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 19.07.06, 23:16
      kartofel!
      • camille_pissarro Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 20.07.06, 08:32
        You're potato
    • echo_o Tak na dobranoc : 20.07.06, 00:53
      Bo też przypomniała mi się fraza z tytułu otwierającego wątek Camille:

      'Co by nie powiedzieć o 'Kaczorze'...' :

      Za blogiem Galby :


      'Co by nie sądzić o Jarosławie Kaczyńskim jedno przyznać muszą nawet jego
      wrogowie – ten człowiek ma poczucie misji i dlatego dla wykorzystania szansy,
      na którą czekał przez blisko 20 lat, a którą to szansę zaczynał ostatnio
      marnować wskazany przez niego premier, zdolny będzie zrobić wszystko – nawet
      jeśli towarzyszyć temu będzie sto razy donośniejszy jazgot medialny niż
      obecnie.'

      Całość :

      galba.blox.pl/2006/07/Przyspieszenie-albo-kleska.html

      Jutro Kazik ma randkę z warszawską Syrenką i swój target.
      Powodzenia!

      Od jutra Kaczyński zaczyna swoją pracę.
      Powidzenia!

      Jak mu się nie uda, jesli sam zawiedzie to - smuta i pogrzeb nadziei na zawsze
      już...Wtedy wykreślę z prywatnego słownika słowo: polityka.

    • zapijaczonyryj Jest o kilka klas błyskotliwszy od brata 20.07.06, 06:11
      Ten przynajmniej nie da z siebie zrobić błazna, a jeśli dostnie sraczki, to
      zaciśnie zwieracze i pojedzie tam gdzie trzeba
    • dr.szfajcner Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 22.07.06, 13:44
      camille_pissarro napisał:

      > człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji -

      Klamcy sa przewaznie dobrymi erudytami, inaczej
      malo kto by sie nabral na ich klamstwa.
      Np. Kur...ski jst tez neizłym ....
      • palnick Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 22.07.06, 14:39
        dr.szfajcner napisał:


        > Klamcy sa przewaznie dobrymi erudytami, inaczej malo kto by sie nabral na ich
        klamstwa.
        ---------
        Nie uważam Tuska za erudytę. To zwykły kłamliwy cieć.
        • tang2 Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 22.07.06, 14:44
          Palnik znowu cie spotykam ,ale mam szczescie||||||||Ty masz jakas obsesje na punkcie Tuska, jak tam twoja sprawnosc intelektualna?
    • abstrakt2003 Cechy które wymieniłeś predysponują go do 23.07.06, 07:55
      pisana na tym forum ale to za mało do rządzenia krajem takim jak Polska!
      • palnick Re: Cechy które wymieniłeś predysponują go do 26.07.06, 08:42
        przeprowadzenia Polski przez Morze Czerwone, pełne bałwanów z PO i SLD.
    • henryk.log Re:Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest on 23.07.06, 18:07
      ..polska język trudna język..
      > dużej erudycji

      Jeszcze Polska nie zginęła..
      > i muszę skonstaować uczciwie ,
      > że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.
    • zapijaczonyryj Re: Co by nie powiedzieć o "kaczorze" , to jest o 23.07.06, 20:11
      camille_pissarro napisał:

      > człowiekiem bardzo błyskotliwym i dużej erudycji - jest zdecydowanie lepszy
      > od K.Marcinkiewicza.Nie oglądałem jego expose ( wyłączyli zasilanie w
      > letniskowej miejscowości gdzie spędzam urlop ) , ale słucham teraz jego
      > odpowidzi na interpelacje poselskie i muszę skonstaować uczciwie ,
      > że "kaczor" ma ciąg , wenę i nie brak mu też poczucia humoru.
      > Jest to osobowśc jak najbardziej predestynowana do zajmowania fotela prezesa
      > Rady Ministrów....
      myślę , że większe "poczucie humoru " ma jednak jego brat. Potrafi rozsmieszyć
      do łez
      • camille_pissarro A co Cie tak ropzbawiło , bo ja nie jestem 23.07.06, 21:11
        od kilku dni "up to date" ???
        • henryk.log camilku do tyłu jesteś ? :-) 24.07.06, 01:50
          No to naści :

          Uwaga ŁŻY Pies !!
          • sierota.po.ud Mazowiecki po maturze byl bardzo blyskotliwy. 24.07.06, 04:06
            • ave.duce Re: "Cofasz się wstecz", sieroto forumowa! ;)))))) 24.07.06, 04:09
              To jest wątek AKTUALNY, nie historyczny...

              ;)
    • mazurka.dabrowska blizniaki sa najlepsze, nie da sie ukryc 26.07.06, 09:11
Inne wątki na temat:
Pełna wersja