profesor.wilczur
22.07.06, 12:42
W dziesiejszej GW jest wywiad z Donkiem,jak dotąd nieporadnym politykiem
który biernie podążał za biegiem wydarzeń. Wydarzeń których autorami jest PiS
i jego politycy.
Oczywiście GW podkreśla że Donek powtarza za błaznem PO Niesiołowskim
porównania do Gomułki, zamiast podkreślić przyznanie się do porażki Tuska.
zacytujmy:
mówi Donek:
"Tamto spotkanie [z Marcinkiewiczem] nie było powodem jego dymisji.[...]Nie
wykluczam ,że zarówno dymisja jak i nieobecność Marcinkiewicza podczas expose
Kaczyńskiego to tylko spektakl,gra wyborcza[...].
Sądzę ,że cały ten projekt został skonstruowany pod wybory warszawskie."
Tyle nasz Donek. Jak myślę , Tusk zrozumiał tylko część tego co się wokół
niego dzieje.A pamiętamy jak Donek cieszył się ze spotkania z bardzo
popularnym premierem Marcinkiewiczem,że może wbić klina między niego a PiS.
A potem gadał ,że Marcinkiewicz został załatwiony przez PiS!
dzisiaj zrozumiał, ale tylko część życia politycznego, którego jak sam myśli
jest znaczącą siłą.
I pomyśleć że taki słaby polityk chciał być prezydentem!!