Gość: OzRM
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
30.10.01, 13:08
Przeciętny człowiek wie o Halloween mniej więcej tyle: dorośli i dzieci
przebierają się za straszydła, malcy chodzą po domach zbierając słodycze, a
domy ozdobione są "Jack-o-Lantern", tzn. wydrążonymi dyniami ze świeczkami w
środku. Na pierwszy rzut oka Halloween jawi się jako może dziwna, lecz
niegroźna zabawa. Jednak bardziej dokładne przyjrzenie się genezie i całej
otoczce tego święta, dowodzi, że jest ono jawną i bezpośrednią kontynuacją
pogańskich kultów.
Obca moda
Halloween, czyli "noc duchów", najmocniej zakorzenione jest w USA. Od pewnego
czasu święto to zyskuje coraz większe uznanie również na Starym Kontynencie,
nie wyłączając naszej Ojczyzny.
W Polsce obchodzenie Halloween na razie nie przybrało masowego charakteru,
jednak już od paru lat część pubów oraz niektóre szkoły organizują wieczorne
imprezy, w trakcie których świętuje się "noc duchów", a niejeden supermarket
pod koniec października rozprowadza różne "halloweenowe" akcesoria. Znając
podatny grunt, na jaki natrafiają w naszym kraju różne obce mody, warto
zasygnalizować poważne niebezpieczeństwa związane z Halloween.
Pogańskie zabobony
W Brytanii i Szkocji, w czasach pogaństwa, okres między 31 października a 2
listopada był czasem czci oddawanej Samhainowi - bogu śmierci. Wierzono, że w
tych dniach duchy zmarłych powracają do swych dawnych miejsc zamieszkania, by
odwiedzić żyjących, a demony, czarownicy i czarownice, są szczególnie aktywni.
Celtowie sądzili, iż w nocy z 31 października na 1 listopada należy nakarmić
i "udobruchać" zmarłych, w przeciwnym razie duchy mogły wymierzyć opornym
dotkliwe kary. Wierzono także, że czas ten jest najodpowiedniejszy dla
praktykowania nekromancji, tzn. rozmawiania z nieżyjącymi. W okresie tym
popularny był również zwyczaj czynienia podobizn duchów, m.in. w wydrążonej
rzepie umieszczano światło.
Aby zniszczyć te pogańskie zabobony, Kościół katolicki ustanowił w tych dniach
uroczystość Wszystkich Świętych oraz Zaduszki.
Upiorne rekwizyty
Przerażające, jak wiele występuje podobieństw pomiędzy świętem boga śmierci a
praktykami Halloween. Oto niektóre z nich:
1. Kostiumy: według Celtów i Druidów, duchy przechadzały się wśród żywych.
Nowoczesną wersją tego wierzenia jest przebieranie się żywych za duchy,
zakładanie strojów upiorów, wampirów i innych krwawych postaci.
2. Zwyczaj "karmienia" duchów. Celtowie, Aztecy, Chińczycy i Egipcjanie
zostawiali jedzenie dla zmarłych u drzwi domów, aby zapewnić sobie
bezpieczeństwo.
Obecnie to ludzie przebierają się za duchy i chodząc od jednego domostwa do
drugiego, domagają się jedzenia pod "groźbą" rzucenia "klątwy" na
nieposłusznych.
3. "Jack-o-Lantern": jest to wykrojona dynia z wyciętą twarzą i świeczką w
środku, stanowi nawiązanie do używanej przez Irlandczyków rzepy.
Obecnie rzepę zastąpiła dynia, gdyż jest łatwiejsza do wydrążenia.
4. Zabawy. Większość zabaw i gier w czasie Halloween związana jest z
wróżbiarstwem.
5. Symbole: czarny kot, szkielet, kolory pomarańczy i czerni, nietoperze,
pająki, miotły, etc., mają związek z przewodnimi tematami Halloween, tj.
wróżbiarstwem oraz nekromancją.
Promocja satanizmu
Obok promocji pogaństwa, przy okazji Halloween coraz częściej reklamuje się też
treści satanistyczne. Przykładowo, w ub. roku, francuski oddział firmy Mars
przed Zaduszkami, dołączył do swych wyrobów ulotkę z następującym tekstem:
"Czy wiesz o tym, że w dniu Halloween wszystkie potwory i strachy żądają
cukierków od sąsiadów? Jeżeli nie dadzą, to rzucą na nich klątwę. Sam to
spróbuj: 1) zrób jakiś straszny strój, 2) wklej swoją fotografię w formularz,
wypisz swoje imiona i nazwisko, również twoją ksywę demoniczną i swój podpis
piekielny, 3) ostrzeż sąsiadów o grożącej im wizycie, 4) i oto jesteś
oficjalnym demonem 2000, gotowym do odebrania swoich cukierków".
Na odwrocie ulotki czytamy: "Karta OFICJALNEGO DEMONA 2000. Jestem jednym z
Demonów festiwalu Halloween 2000 i zobowiązuję się robić i mówić wiele
monstrualnych rzeczy. Nazwisko... Imiona... Ksywa demoniczna... Podpis
piekielny... Przeczytane i zaaprobowane przez księcia wszystkich demonów,
podpisano LUCYFER". (cyt. za: "Opoka w kraju", grudzień 2000).
To nie zabawa
To nie przypadek, że współczesny Halloween jest niemal dokładnym odwzorowaniem
dawnych pogańskich uroczystości. Najwidoczniej komuś bardzo zależy na tym, aby
Dzień Wszystkich Świętych został wyparty przez antykatolickie przesądy i
zabobony. Nie dziwi także, iż w kalendarzu świąt satanistycznych "Noc Duchów"
zajmuje jedno z czołowych miejsc oraz to, że przy okazji Halloween promuje się
satanizm, albowiem w ślad za pogaństwem zawsze idzie, krok w krok, kult
szatana. Mówi o tym Pismo Święte: "Ale co poganie ofiarują, 'czartu ofiarują, a
nie Bogu'"(1 Kor 10, 20), "Wszyscy bogowie pogan to diabły" (Psalm 95).
Usprawiedliwieniem dla obchodzenia Halloween nie może być tłumaczenie, iż całe
to święto to tylko zabawa i żart. Trzeba bowiem pamiętać, że za pomocą dowcipów
i rozrywki też można skutecznie wpajać w ludzkie serca pewne przekonania i
wzorce zachowań. Poza tym w sprawach Bożych przykazań i wiary katolickiej
żartów nie ma. Zarówno Credo, jak i Dekalog nakazują nam oddawanie najwyższej
czci Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz odrzucenie fałszywych bożków.
W czasach inwazji przeróżnych form pogaństwa pamiętajmy o napomnieniach Pisma
Świętego: "Nie chcę, żebyście byli wspólnikami czartów. Nie możecie pić
kielicha Pańskiego i kielicha czartowskiego. Nie możecie być uczestnikami stołu
Pańskiego i stołu czartowskiego" (1 Kor 10, 20-21); "Nie ciągnijcie jarzma z
niewierzącymi... Co za towarzystwo światłości z ciemnością? A co za umowa
Chrystusa z Belialem? Albo co za udział wierzącego z niewierzącym?" (2 Kor 6,
14).
Za Mirosławem Salwowskim - Oszołom z radia Maryja