elfhelm
26.07.06, 10:55
A w zasadzie dwa. Przy czym przy odpowiedzi negatywnej na 1. nie ma sensu
odpowiadać na 2.
Więc tak.
1. Czy wierzycie w miarę w listę Macierewicza, tzn. uważacie, że byli tam sami
lub w zasadzie sami agenci?
2. Czy jeśli tak, to nie dziwi Was, że w 2005 r. na liście kandydatów do Senatu:
- w PJKM znalazł się Władysław Reichelt (Poznań, poseł I kadencji, na LM jako
"TW ADAM")
- w LPR znalazł się Józef Błaszczeć (Częstochowa, poseł I kadencji, na LM jako
TW "Józef").
Obaj nie lustrowani na swój wniosek przez sąd lustracyjny (który uznał, że z
LM m. in. Staniszewska z PD, Osiatyński z PD, Wilkowski z "S", Chrzanowski z
ZChN i Pilarski z PiS) nie byli agentami.
Obaj złożyli oświadczenie lustracyjne, że nie współpracowali (ponieważ nie są
wybrani, nie podlega kontroli).
www.glos.com.pl/ListaM/ListaM.html
I jakie są Wasze zapatrywania "w tym zakresie"?