asienka32
27.07.06, 08:19
i pry okazji kolejnego odcinka propagandy antypisowskiej.
Czytam sobie poniższy artykulik i na przemian, chce mi się smiać i płakać:
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3499765.html
Zupełnie tak jak z Wielką Grą, nikt prawie nie oglądał tego w TVP, niewielu
wiedziało, ze pani Ryster jeszcze pojawia się w szklanym okienku, ale
naglośnione zniknięcie ich z anteny oburzyło niemalże wszystkich. Zaskakująca
jest tylko zbieżność z dwubiegunowymi politycznymi preferentacjami: lubię -
nie lubię PiS/.
Prawdopobodnie zniknięcie ww. z anteny bez "wsparcia" ze strony GW nawet nie
zostałoby zauważone, a byc moze nawet odebrane z ulgą, ze wreszcie przestali
puszczać te straszydła z przeszłości, bo przecież starsi i tak znają
Pancernych czy Klossa na pamięć a młodsi nie będą oglądać czarno-białego,
starego i do tego nafaszerowanynego charakterystymi dla kina lat 70-tych
dłużyznami propagandowego chłamu.
A nawet jeśli, to półki wypożyczalni oraz hipermarketów zalegają od VHS albo
video-cd z kolejnymi odcinkami przygód dzielnych pancerniaków w cenie 50 zł
za kilogram.
Może po zniknięciu z anteny TVP udostępnione zostaną prawa do transmsji
komercyjnym stacjom i wtedy rynek mediów w wiarygodny sposób zweryfikuje czy
emisja średnio 2 razy w roku Klossa, Pancernych a może też CZterdziestolatka
czy W labiryncie rzeczywiscie jest naszym narodowym dobrem :)))