Co może poprawić działanie sądów?

IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 18:51
Oczywiście poprawnie funkcjonujący nadzór instancyjny nad
orzecznictwem sądów niższej instacji, dalej kierowanie wniosków
o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przy orzeczeniach,
których treść wskazuje na stroniczość składów orzekających. I w
końcu należy rozwiazać obie korporacje prawnicze i powołać
jedną, która nie będzie miała prawa do ograniczenia liczby osób
ubiegających się o wpis na listę korporacji. Tak czy inaczej
mocna pozycja obu korporacji jest wynikiem korumpowania państwa
i sądów. To jest całkowicie nienormalne, aby złych warunkach w
jakich znajduje się Polskie państwo i społeczeństwo (b. niska
kultura prawna i moralna), pozostawiać poza szkoleniem
zawodowym i karierą prawniczą absolwentów prawa, jaki poziom by
oni nie prezentowali. Każdy prawnik powinien miec zrobioną
aplikacje niezależnie od tego czy pracuje w gminie,
ministerstwie, przedsiebiorstwie, instytucie; i niezależnie od
tego czym się zajmuje. I powinien kształcić się do usranej
śmierci, chyba, że zrezygnuje z zawodu. A kształcenie nie
powinno być na tak niskim poziomie merytorycznym i w kwestiach
etycznych jak to ma miejsce dzisiaj w obrębie obu koropracji.
    • Gość: Elisz Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 20:46
      Bardzo prawidłowo kombinujesz - w niższych instancjach siedzą
      same skorumpowane składy sędziowskie, którym trzeba raz na
      tydzień wszczynać postępowanie dyscyplinarne (tak dla poprawy
      szybkości pracy), a w wyższych instancjach są tylko kryształowe
      postacie sędziowie-roboty. Tak, kolego trzeba dołożyć jeszcze ze
      dwie instancje to na pewno usprawni rozpoznanie spraw. No i
      oczywiście każdy prawnik powinien mieć zrobioną aplikację
      obligatoryjnie, najlepiej już gdzieś na drugim roku studiów. I
      powinien także przymusowo kształcić się do końca życia. Pozwól,
      że zapytam: masz coś wspólnego z tematami na które się
      wypowiadasz, czy to twoje nowe hobby? A jeszcze, na koniec
      byłbym wdzięczny gdybyś podał jak odróżnić wyroki stronnicze od
      niestronniczych. Chciałbyś może sam pokontrolować je z ramienia
      Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej, albo jakiej innej
      czierezwyczajki?
      • Gość: bek Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: 80.48.150.* 11.02.03, 21:53
        A może trzeba dokonać rewolucji tzn. zastosować system anglosaski
        znanym nam z filmów (z tym, że ławę sędziowską stanowili by
        bezrobotni z wykształceniem prawnicczym lub- co za zgroza-
        studenci prawa)
        • Gość: smart Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: *.kd4nxx13.adsl-dhcp.tele.dk 11.02.03, 22:10
          Gość portalu: bek napisał(a):

          > A może trzeba dokonać rewolucji tzn. zastosować system
          anglosaski
          > znanym nam z filmów (z tym, że ławę sędziowską stanowili by
          > bezrobotni z wykształceniem prawnicczym lub- co za zgroza-
          > studenci prawa)
          Chyba cie lubie za radykalizm:))))))) Prawnik po aplikacji bez
          zatrudnienia
          • Gość: Wiesio Co może poprawić działanie sądów? IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:36
            Gość portalu: smart napisał(a):

            > Chyba cie lubie za radykalizm:))))))) Prawnik po aplikacji
            bez zatrudnienia.

            Sądząc z numeru DNS musi spierdalać do Danii i zrywać truskawki
            względnie doić krowy.
      • Gość: Andrzej odpowiedz co może poprawić działanie sądów IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:33
        Czy napisałem coś o dodatkowych instancjach? Przeczytaj uważnie
        jeszcze raz, a nie insynuuj czyjchś wypowiedzi jak towarzysz
        kwiatkowski czy czarzasty. A jeśli chcesz doświadczyć jak
        działają sędziowie pod wpływem grup interesu to zajmij się
        popieraniem, którejkolwiek z tych spraw. Po jakichś 3-4 latach
        będziesz miał w ręku niezbite dowody, że ci sami sądziowie,
        którzy w PRL robili to co się im karze robią to samo, a być
        może nawet mocodawca jest ten sam. Głąba można robić z
        społeczeństwa tylko wtedy kiedy panuje się nad prawnikami, a ta
        konktrola istnieje i dobrze funkcjonuje. Inna sprawa, że bez
        niej możnaby załamać roszczeniami odszkodawczymi raczkującą
        hrum, hrum demokrację. Ale z drugiej strony tylko bez niej jest
        możliwa faktyczna, a nie fasadowa demokracją. Komisarz UE
        powiedział onegdaj, że możecie traz w sądach domagać się
        egzekucji swoich praw. Nie tak prędko to nastąpi...
      • Gość: Andrzej każdy prawnik powinien mieć zrobioną aplikację IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:43
        A co w tym dziwnego? W tym zawodzie dopiero po 10 latach pracy
        zaczyna się na dobre kumać. A żeby nie zakumać tylko i
        wyłącznie jak i komu lizać dupę. Warto się trochę pouczyć. To
        jest przecież obiegowe pojęcie, że polityk czy prawnik to tyle
        co kurwa,a korporacja radcowska czy adwokacka względnie
        notraialna to tyle co budrel zaufania publicznego. Są w każdym
        razie kraje, gdzie przynajmiej o prawnikach i ich izbach tak
        nie wypada powiedzieć.
    • douglasmclloyd Dłuższe godziny pracy (n/t) 11.02.03, 22:54
      • mn7 Re: Dłuższe godziny pracy (n/t) 12.02.03, 09:12

        jeden z bardziej szkodliwych mitów
    • Gość: Andrzej Jak odróżnić wyroki stronnicze od niestronniczych IP: *.acn.waw.pl 11.02.03, 22:58
      To nie jest taki proste grzybku. Trzeba być inteligientym niezależnym
      dynamicznym i znać per fekt 3 języki (Niemiecki, Francuski i Angielski). W tym
      celu najpiej jak ukończysz studia prawnicze oraz linwistykę stosowaną,
      otworzysz przewód doktorski, wyjedziesz do kraju gdzie funkcjonują sprawnie
      fukcjonujące kancelarie prawne zajmujące się prawem europejskim i zapozanasz
      się w praktyce formułując skargę z orzecznictwem do art. 6 europejskiej
      konwencji praw człowieka. (Zajmie ci to minium 8-9 lat).
      • Gość: Elisz Re: Jak odróżnić wyroki stronnicze od niestronnic IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 01:39
        No to przyjacielu nie jest dobrze! Nasi sędziowie rejonowi wydają się przy
        twojej liście kwalifikacji bardzo niedouczeni, no i nie mogą poszczycić się
        zgodną z twoimi wymaganiami drogą kariery zawodowej. Ale może dasz im szansę.
        Bo chodzą słuchy, że stosują oni na bieżąco tylko kilkaset aktów prawnych i
        orzecznictwo do nich sądów różnych instancji.
        • Gość: Andrzej No to przyjacielu nie jest dobrze! IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 09:46
          Pewnie, że nie jest dobrze. Jakiś czas słyszałem opinie
          zastosowaną do ilości publikowanych ustaw (zwłaszcza
          podatkowych, że ilość przechodzi w jakość ))): Problem jednak
          polega na tym jaka to jest jakość(((: Jeśli zaś chodzi o ilość
          pracy jaka obciąża sędziów sądów rejonowych to przecież jest
          oczywiste, że jeżeli jest jej zbyt dużo, Sędzia musi zbyt wiele
          rzeczy robić sam, i to w warunkach ogólnego bałaganu to to nie
          będzie dobry sędzia. Prawda jest taka, że środowisko zawodowe
          kształtuje cechy i jakość. A jaki kon jest każdy widzi.
      • hkreuz Duża przesada. Rozwiązania proste są najlepsze. 12.02.03, 09:49
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > To nie jest taki proste grzybku. Trzeba być inteligientym niezależnym
        > dynamicznym i znać per fekt 3 języki (Niemiecki, Francuski i Angielski). W
        tym
        > celu najpiej jak ukończysz studia prawnicze oraz linwistykę stosowaną,
        > otworzysz przewód doktorski, wyjedziesz do kraju gdzie funkcjonują sprawnie
        > fukcjonujące kancelarie prawne zajmujące się prawem europejskim i zapozanasz
        > się w praktyce formułując skargę z orzecznictwem do art. 6 europejskiej
        > konwencji praw człowieka. (Zajmie ci to minium 8-9 lat).


        Nie przesadzaj. To trzeba by być wyjątkowo opornym. Ale dlaczego z tak opornych
        na siłę robić prawników. Jest wiele innych zajęć właściwszych dla opóźnionych w
        rozwoju.

        Ja nie jestem prawnikiem, a osobiście wygrałem 1 sprawę przed Trybunałem
        (prawnik był tylko z konieczności i to powołany tylko na koniec do przeczytania
        stanowiska przed Trybunałem, 2 są w trakcie w ostatniej fazy przed rozprawą,
        natomiast 7 napisałem innym - i wszystkie przeszły sito , tj. zostały
        dopuszczone do rozpoznania. Ale przyznam, że z wielu tysięcy złożonych Skarg
        tylko znikomy procent przeszedł do merytorycznego rozpoznania, a to dowodzi
        tylko jednego, że piszący je adwokaci to półanalfabeci, ale Oni i tak są
        dobrzy, co powiedzieć o tych, którym nawet do głowy nie przychodzi (sami
        uważają się za niekompetentnych) napiasania takiej Skargi.

        Zresztą analfabetyzm wtórny jest w Polsce plagą, mogę przytoczyć dzisiątki
        przykładów analfabetyzmu sędziów. Często jednak jest to tylko analfabetyzm
        pozorny. W rzeczywstości za tym pozornym nierozumieniem słowa pisanego, ustawy,
        kryje się świadome działanie.

        Natomiast skutek dla społeczeństwa oba przypadki wywołuja taki sam, chociaż
        lepiej jest mieć do czynienia z człowiekiem świadomie udającym analabetę
        (przestepcą w todze), jak mieć do czynienie z autentycznym analfabetą
        zajmującym stanowisko i podejmującym ważne decyzje.


        Zastanawiałem się również nad tym, co jest przyczyną stanu sądownictwa w Polsce
        i po wielu przemyśleniach, biorąc za punkt wyjścia rzeczywisty stan, jego
        przyczyny oraz specyfikę stanu sędziowskiego, wymyśliłem bardzo prostą terapię,
        i sposoby jej realizacji, nie naruszając przy tym uprawnień, godności,
        niezawisłości i innych. Zastosowana metoda jest bardzo prosta, i wykorzystuje
        specyficzne cechy polskiego społeczeństwa, a prowadzi wprost do napiętnowania
        tych, którzy są winni tego stanu i zmusza do zmiany postępowania.

        Czy da się coś takiego zrealizować będzie zależało tylko od nagłośnienia
        pewnych spraw i wywarcia społecznego wpływu na posłów.

        Ale jest to już inny temat i nie wiem czy to forum byłoby zainteresowane.
    • Gość: k.l Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: 68.184.92.* 12.02.03, 03:43
      mozna tylko co drugiego rozstrzelac
    • Gość: samsob Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 08:02
      Zniesienie ANALFABETYZMU CYWILIZACYJNEGO wśród prawników, w tym
      sędziów w szczególności o jakim pisał tygodnik WPROST. Umożliwić
      SĄDZIĆ SĘDZIÓW tak jak to widzi prof. Wiktor Osiatyński wg rad
      jakie zawarł Marek Ostrowski w artykule SĄD NAD PRAWEM.
      zabezpieczyć wymóg jaki proponuje Anna Czapracka w artylkule
      PRAWNICY, DO SZKÓŁ. Wszystko to można znaleść w internecie
      Onet.pl. Wdrożyć, anie tylko opublikować POLSKĄ KARTĘ PRAW
      OFIARY. Pozdrawiam.
    • Gość: babariba nic nie jest w stanie poprawić działania sądów IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 08:05
      dopóki nie zostanie zlikwidowana elementarna wewnętrzna sprzeczność w doktrynie.
      Nie można bowiem z jednej strony domagać się, aby sąd w wyrokowaniu posługiwał
      się "doświadczeniem życiowym".
      A jednocześnie powierzać wyrokowanie młodemu asesorowi, który może mieć
      najwyżej zadatki na pylicę, a nie "życiowe doświadczenie".
      • Gość: samsob Re: nic nie jest w stanie poprawić działania sądó IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 08:22
        Tak samo nie powinno nadawać się kwalifikacji ustawą sejmową, jak to uczyniono
        w przypadku Radców Prawnych. Czyż nie? Jest to chyba najbardziej korupcujna
        ustawa - sankcjonuje wykorzystywanie funkcji publicznych dla partykularnych
        interesów grupowych!
        • mn7 Re: nic nie jest w stanie poprawić działania sądó 12.02.03, 09:13
          Gość portalu: samsob napisał(a):

          > Tak samo nie powinno nadawać się kwalifikacji ustawą sejmową, jak to
          uczyniono
          > w przypadku Radców Prawnych. Czyż nie? Jest to chyba najbardziej korupcujna
          > ustawa - sankcjonuje wykorzystywanie funkcji publicznych dla partykularnych
          > interesów grupowych!


          ???? że co?
    • Gość: Beata Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: *.lan.bialystok.pl 12.02.03, 10:25
      Gdyby w najniższych instancjach brali udział sędziowie
      bogaci w praktyczne długoletnie doświadczenie tzw.wygi,{a nie
      młodzież}, to póżniejszy czas rozpatrywania tych spraw nie
      ciągnąłby się tak ślamazarnie.Do samego wyrokowania nie są
      potrzebni sędziowie bogaci w doświadczenie życiowe.{równie
      dobrze może to zrobić młody prawnik}.Szybkość postępowania
      bowiem zależy od etapu wstępnego i profesjonalizmu
      doświadczonych prawników.Takie odwrócenie ról przyczyniłby się
      do poprawienia działania sądów, ich sprawności.
      • mn7 Re: Co może poprawić działanie sądów? 12.02.03, 11:14
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Gdyby w najniższych instancjach brali udział sędziowie
        > bogaci w praktyczne długoletnie doświadczenie tzw.wygi,{a nie
        > młodzież}, to póżniejszy czas rozpatrywania tych spraw nie
        > ciągnąłby się tak ślamazarnie.Do samego wyrokowania nie są
        > potrzebni sędziowie bogaci w doświadczenie życiowe.{równie
        > dobrze może to zrobić młody prawnik}.Szybkość postępowania
        > bowiem zależy od etapu wstępnego i profesjonalizmu
        > doświadczonych prawników.Takie odwrócenie ról przyczyniłby się
        > do poprawienia działania sądów, ich sprawności.


        Czym się różnią "sędziowie w najniższych instancjach" od
        sędziów "wyrokujących"? To wyrok zapada w wyższej instancji dopiero???
        Widać , że nie masz pojęcia o czym piszesz.
    • hkreuz Re: Co może poprawić działanie sądów? Bat. 12.02.03, 11:58
      Bat.
      Tylko bat. Jest tylko problem jak go ukręcić, aby był niewidoczny, ale bił
      skutecznie i to tylko właściwe osoby, dając jednocześnie możliwość wypłynięcia
      innym, właściwszym.

      Dotychczasowe wypociny - pożal się Boże - "ekspertów" mówiących często tylko
      pieniądze, pieniądze, lub działania ministrów - w rzeczywistości pozorne,
      polegające na zmianach nazw np. sąd Wojewódzki na Okręgowy, albo Wydział na Sąd
      Grodzki - nie mogą przynieść żadnych (sic!) zmian.

      Ale rozwiązanie nie leży w pieniądzach, nie w ekspertach, nie u sędziów, ale w
      politycznym roztropnym działaniu Ministra Sprawiedliwości.

      To polityk powinien wiedzieć co jest rzeczywistą przyczyną stanu sądownictwa, i
      na tej rzeczywistej podstawie stworzyć plan działania wykorzystujący duszę (w
      tym i mentalność ludzi) do osiągnięcia celu tj. stworzenia warunków do stałej
      naprawy jego działania.

      Inaczej, wystarczy tylko zastój, a każdy system podlega degeneracji i dąży do
      utrzymania tego stanu.

      A polski system sądownictwa jest po prostu zdegenerowany.
      Zdegenerowany jest sposób awansów, zależności i układów prowadzących do
      awansów, nie istnieje żadna odpowiedzialność za naruszanie prawa, istnieje
      ukrywanie nadużyć i awanse sprawców nadużyć, a następnie wykorzystywanie ich
      jako haków i do wierności wobec tych którzy sprawy zatuszowali, istnieje
      prześladowanie tych na których haków nie ma, istnieje ich eliminacja od
      awansów. Po prostu istnieje system doboru negatywnego wprowadzony w czasach
      stalinowskich, funkcjonuje system przestępczy stworzony przez przestępców w
      tamtych latach dla własnych przestępczych celów, i nikt go nie zmienił.

      Dotychczasowe działania, każdy chyba przyzna, że były funta kłaków nie warte,
      albo o kant d. potłuc, skoro nie przynosiły żadnych (sic!) pozytywnych efektów.
      Musiały po prostu nie dotrzeć do sedna problemu, dobrze skrywanego sedna.

      Powstają tylko coraz to nowe raporty tych samych nieudaczników i te same metody
      działania kierowane przez głupawe motywacje podyktowane prowadzoną statystyką
      np. skoro duże sądy pracują gorzej to trzeba je rozbić na mniejsze.

      A może najpierw należałoby zweryfikować metody prowadzonej statystyki, aby
      naprawić podstawy na jakiej podejmuje się decyzje, ponieważ prowadzona
      statystyka jest czystą fikcją, taką samą jak ilość świń za Gierka.
      • mn7 ????? 12.02.03, 12:21
        hkreuz napisał:

        > Bat.
        > Tylko bat. Jest tylko problem jak go ukręcić, aby był niewidoczny, ale bił
        > skutecznie

        Brawo, w państwie totalitarnym zrobiłbyś wieeeelką karierę.

        > lub działania ministrów - w rzeczywistości pozorne,
        > polegające na zmianach nazw np. sąd Wojewódzki na Okręgowy, albo Wydział na
        Sąd
        > Grodzki - nie mogą przynieść żadnych (sic!) zmian.

        to nazewnictwo nie zależy od ministrów, lecz (w obu wypadkach) wynika z
        ustawy.


        > nie istnieje żadna odpowiedzialność za naruszanie prawa,

        ?
        o postępowaniach dyscyplinarnych słyszałeś?

        > Po prostu istnieje system doboru negatywnego wprowadzony w czasach
        > stalinowskich,

        Co ty nie powiesz! Nic się od 50 lat nie zmieniło? Sędziów wyznacza Komitet
        Wojewódzki? Co ty nie powiesz...
        I pewnie nominacje dostają ci, którzy egzamin sędziowski zdali najsłabiej - max
        na dst?

        > działania kierowane przez głupawe motywacje podyktowane prowadzoną statystyką
        > np. skoro duże sądy pracują gorzej to trzeba je rozbić na mniejsze.

        to jest akurat zupełnie oczywiste, że SO w Warszawie i Katowicach muszą być
        podzielone. Też ci się to nie podoba?

        > A może najpierw należałoby zweryfikować metody prowadzonej statystyki, aby
        > naprawić podstawy na jakiej podejmuje się decyzje, ponieważ prowadzona
        > statystyka jest czystą fikcją, taką samą jak ilość świń za Gierka.

        Co masz na myśli?
        Przewlekłość spraw bierze sie ze statystyki?
        Może coś innego?

        • hkreuz Reguły prawne są batem, może ty tylko tego nie wie 12.02.03, 13:05
          mn7 napisała:

          > hkreuz napisał:
          >
          > > Bat.
          > > Tylko bat. Jest tylko problem jak go ukręcić, aby był niewidoczny, ale bił
          >
          > > skutecznie
          >
          > Brawo, w państwie totalitarnym zrobiłbyś wieeeelką karierę.


          Reguły prawne są batem, może ty tylko tego nie wiesz.
          Mechanizmy selekcji negatywnej są batem.
          Mechanizmy selekcji pozytywnej są batem.
          Róznica polega tylko na jednym, a mianowicie kogo ten bat bije.

          A co ma to wspólnego z państwem toatalitarnym?



          > > lub działania ministrów - w rzeczywistości pozorne,
          > > polegające na zmianach nazw np. sąd Wojewódzki na Okręgowy, albo Wydział n
          > a
          > Sąd
          > > Grodzki - nie mogą przynieść żadnych (sic!) zmian.
          >
          > to nazewnictwo nie zależy od ministrów, lecz (w obu wypadkach) wynika z
          > ustawy.

          To jest oczywiste, ale są to pozorne działania jak i te, aby sędziowie
          doradzali poszkodowanym przestępstwami.


          > > nie istnieje żadna odpowiedzialność za naruszanie prawa,
          >
          > ?
          > o postępowaniach dyscyplinarnych słyszałeś?


          Człowieku, z doświadczenia wiem, że 99,99% spraw jest tuszowanych, a tylko to
          wychodzi, czego się już ukryć nie da, np. zabicie dziecka przez sędziego Sądu
          Apelacyjnego w Warszawie (Rogalskiego)- nałogowego alkoholika, a awansował tam
          już jako doświadczony z przejściami alkoholik. Widziałeś kiedyś z alkoholika
          dobrego kierowcę albo murarza, a On został awansowany. Natomiast, wszyscy
          wiedzieli, że jest alkoholikiem i sądzi ludzi nawalony jak stodoła, łącznie z
          jego żoną prokuratorem P. Okręgowej w Płocku. Ale On był wygodny dla załawiania
          spraw za kasę, nie sądzisz.

          A poza tym, to nie chodzi w ogóle o postępowania dyscyplinarne, tylko
          stworzenie warunków do wentętrznej eliminacji ludzi niewłaściwych.

          > > Po prostu istnieje system doboru negatywnego wprowadzony w czasach
          > > stalinowskich,
          >
          > Co ty nie powiesz! Nic się od 50 lat nie zmieniło? Sędziów wyznacza Komitet
          > Wojewódzki? Co ty nie powiesz...
          > I pewnie nominacje dostają ci, którzy egzamin sędziowski zdali najsłabiej -
          max
          >
          > na dst?

          System bolszewicki nie polegał na wyznaczaniu, tylko "właściwej" selekcji i
          promocji tych "właściwych" do realizacji bolszewickeigo celu. Im z głupszego
          zrobiono dyrektora np. zakładu tym był bardziej wierny, lojalny, a każdy
          normalny byłbby zagrożeniem, chociażby dlatego, że był mądrzejszy, uczciwszy,
          rzetelniejszy. Tak działało każde państwo komunistyczne i tak działa dalej
          każde państwo postkomunistyczne i struktury które go tworzą. Jak w grupie
          złodziei, jeżeli trafi się do grupy taki który nie kradnie to jest zagrożeniem
          i należy go wyeliminować.
          To jest podstawą systemu.


          > > działania kierowane przez głupawe motywacje podyktowane prowadzoną statyst
          > yką
          > > np. skoro duże sądy pracują gorzej to trzeba je rozbić na mniejsze.
          >
          > to jest akurat zupełnie oczywiste, że SO w Warszawie i Katowicach muszą być
          > podzielone. Też ci się to nie podoba?
          >
          > > A może najpierw należałoby zweryfikować metody prowadzonej statystyki, aby
          >
          > > naprawić podstawy na jakiej podejmuje się decyzje, ponieważ prowadzona
          > > statystyka jest czystą fikcją, taką samą jak ilość świń za Gierka.
          >
          > Co masz na myśli?
          > Przewlekłość spraw bierze sie ze statystyki?
          > Może coś innego?
          >

          Nie przewlekłość. A ocena pracy sądów i sędziów. Prowadzona statystyka (tak
          prowadzona statystyka) ukrywa rzeczywistość i jest podstawą wielu niewłaściwych
          decyzji, mimo dobrych chęci.

          Ważne jest tylko jedno, żadne (sic!!! żadne) dotychczasowqe działania nie
          dotknęły nawet rzeczywistośći tj. rzeczywistych przyczyn stanu sądownictwa,
          taki wniosek jest jedynym logicznym wnioskiem wysnutym po skutkach
          dotychczasowych działań.

          Dlatego też powyższe powinno być skutkować do szukania innych (rzeczywistych)
          przyczyn tego stanu, poinieważ dopiero po znalezieniu tych przyczyn możliwym
          jest ich usunięcie.
          Podejmowane działania, których podstawą nie są rzeczywiste przyczyny, mogą
          wywołać skutek tylko jeden, taki sam jak strzelanie ślepca do celu.
          • hkreuz poprawka 12.02.03, 13:13
            > Dlatego też powyższe powinno skutkować szukaniem innych (rzeczywistych)
            > przyczyn tego stanu, ponieważ dopiero po znalezieniu tych przyczyn możliwym
            > jest ich usunięcie.
    • Gość: Taktoja Re: Co może poprawić działanie sądów? IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 07:36

      Nie pomoga szczere checi ze starej gwardi uczciwych sedziow
      nie ukrecisz. Moze za dwa albo trzy pokolenia ewolucja
      wyprodukuje wzglednie uczciwy korpus prawnikow.
      Pisze "wzglednie", bo tak prawde powiedziawszy to czy ktos
      kiedykolwiek znal albo widzial uczciwego adwokata lub sedziego?
      Nieuczciwi prawnicy,(sedziowie), to nie jest dzisiejsza choroba
      spoleczna. Swego czasu Shakespeare chcial wybic wszystkich
      prawnikow....Stare dzeje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja