Dodaj do ulubionych

Globalna wioska czyli "Tata, a Marcin powiedział"

28.07.06, 07:24
Smieszy mnie gdy co chwila ten i ow/owa, wielce zbulwersowany/a spieszy na forum (czy w innych mediach)z donosem, czego to Stasiuk czy inna Masłowska nie powiedzieli w Guardianie, RFI czy innym CNNie, przy czym mniej istotne jest co, a bardziej - GDZIE mowia. Stado bezmyslnie klepie, ze "zły to ptak, który własne gniazdo kala" nie biorac pod uwage, ze dzis - via internety, satelity i tanie linie lotnicze - kazdy moze sobie sobie i tak to gniazdo z dowolnej strony obejrzec i samemu ocenic do jakiego stopnia (i przez kogo) jest ono rzeczywiscie zapaskudzone...

Nie widze powodu, dla ktorego polski pisarz mialby sobie zakladac kaganiec tylko dlatego, ze gazeta dla ktorej sie wypowiada jest wydawana w Londynie czy w Berlinie, a nie w Warszawie lub w Krakowie; tak jak nie oczekiwalem ulukrowanego wizerunku Austrii i Austriakow czytajac wypowiedzi Bernharda czy Jelinek (nie spodziewam sie tez, ze Michael Moore bedzie pokrzepial serca jankesow sławiąc zalety Busha za granicą ;-)

Pewnej powsciagliwosci oczekiwalbym jedynie od czynnych i bylych politykow (IMHO zaden z polskich nie przekroczyl - jak dotad - "cienkiej czerwonej linii) oraz (to juz od wszystkich) - gdy wypowiedzi udzielane sa dla mediow z krajow niedemokratycznych, bedacych pod kontrola danego rzadu.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka