Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lustrację

30.07.06, 17:51
Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w sprawie
lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi, że
"od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?
    • wiewiorzasta Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 17:53
      kataryna.kataryna napisała:

      > Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w sprawie
      > lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi, że
      > "od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?


      A pamiętasz, kiedy mniej więcej wypowiadał się przeciwko? Łatwiej będzie szukać...
      • wiewiorzasta Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 17:54
        Kiedy 'ostatnio' się wypowiadał - oczywiście...

        Sorry.
        • amwaw Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:31
          na bank w 92r
          "nocna zmiana"
          • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:40
            Ale Ci córcia urosła :)
            Pamiętam jak ją tu na forum namawiałaś, żeby wyłaziła :)
            Śliczna jest :)
            • amwaw Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 23:13
              A dziękuję:-)
              Wylazła wylazła.
              Cwana gapa czekała na dzień wyborów( 23 października), ale twarda byłam-o 1 w
              nocy urodziłam o 6 szłam na głosowanie:-D
              medal powinnam dostać, albo stanowisko jakie;-)
    • rekontra znany chwyt 30.07.06, 17:55
      kataryna.kataryna napisała:

      > Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w sprawie
      > lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi, że
      > "od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?

      był za komisją ale nie w takiej formie jak proponowano, czyli był przeciw

      inaczej mówiąc kłamał u Olejnik. kł
    • p.smerf Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:02
      To się stało z chwilę, gdy dostał w Krakowie swoją teczkę. Zajrzał i.... się
      nawrócił.
      Niestety, nie wziął pod uwagę, że obecnie nie są ważne teczki, lecz karteczki. A
      tych niestety nie zna. Nie jest więc wykluczone, że po pewnym czasie znów się
      nawróci.
    • etta2 Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:13
      Skoro dziś jest za pełną jawnością, to chyba kilkanaście lat temu nie miał
      powodu, by za nią nie być. Kombinujesz jak kucyk pod górkę - a d* zawsze z
      tyłu. Nie podoba ci się PEŁNA JAWNOŚĆ....a masz coś do ukrycia.....???
    • nurni Rokita nie klamie............... 30.07.06, 18:16

      J. M. Rokita napisał(a):
      Decyzja o ujawnieniu nazwisk konfidentów byłaby krokiem samobójczym,
      oznaczającym w
      praktyce koniec solidarnościowego estabilishmentu. (...) Jest to wyciągana na
      widok
      publiczny bomba z opóźnionym zapłonem. Tego, kto podpali lont, nie będzie można
      nazwać
      inaczej, jak tylko samobójcą.


      ("Wprost", 09.02.1992)

      Cytat:
      Nie musimy jedynie przewidywać, co stanie się w momencie ujawnienia nazwisk
      osób współpracujących
      z tajną policją. Wystarczy obserwować skutki podjęcia takich decyzji w
      Czechosłowacji
      oraz byłej NRD. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że są one tragiczne.
      Energia wszystkich partii koncentruje się nie na problemach gospodarczych,
      dla Polski najważniejszych, ale wokół tego, kto był, a kto nie był konfidentem.


      ("Wprost", 09.02.1992)
      Zdaję sobie sprawę - będąc człowiekiem zdrowego rozsądku - że w oparciu o te
      materiały,
      które były przekazywane, rozstrzygnięcie, że ktoś był agentem, jest zazwyczaj
      niemożliwe.


      ("Trybuna", 02-03.07.1994)


      Ostatni z cytatow to rok 1994. Odejmujemy to od 2006 i wychodzi na to ze
      dwaNASCIE.

      Zetem mowic o kilkunastu latach od kiedy to... Jan Panfucy chyba nie klamie.


      Na marginesie.
      Dopytywano Jaroslwa Kaczynskiego jeszcze w czasie kampani wyborczej czy pamieta
      stanowisko liderow PO w sprawie lustracji i nie obawia sie tego ze ich wolta za
      lustracja jest wylacznie koniunkuralna.
      Jaroslwa odpowiedzial ze absolutnie tak nie uwaza. Rzucil nawet potencjalnym
      koalicjantom kolo ratunkowe: "Tusk i Rokita to ludzie ktorzy przeszli pozytywna
      ewaluacje, nie ma do czego zatem wrac".
      Slowa warte przypomnienia bo to caly Jaroslaw. Dlaczego warte - wystarczy sobie
      przypomniec jak przywolywano oceny Jaroslwa odnosnie Samoobrony.

      Czy trzeba przywolywac slowa Rokity czy Tuska w sprawie lustracji - i owczesne
      oceny tychze slow Jaroslawa K?

      Az dziwne ze taki "ppamietliwy" i "klotliwy" polityk mowi w obu wypadkach o
      zmianie, pozytywnej zmianie. Przeciez moglby, bez najmniejszego trudu zwazywszy
      to ze zawsze mowil w tej sprawie to samo, uzyc to jako argumentu.
      Tymczasem mowi o ewolucji.

      My na forum nie musimy byc tak propanstwowi. :)
      • kataryna.kataryna Re: Rokita nie klamie............... 30.07.06, 18:29
        Dzięki Nurni. Czyli jeszcze w 1994 roku był przeciw lustracji w ogóle. Potem
        jakoś tam ewoluował. A ja szukam momentu kiedy zaczął być za "pełną jawnością"
        czyli upublicznieniem absolutnie wszystkiego, o każdym i dla każdego.

        W dziesiątą rocznicę Okrągłego Stołu wyszła sprawa tzw. "taśm Kiszczaka" i
        Rokita komentował to tak:

        "Inną rzeczą jest niejasna dla mnie sprawa taśm Kiszczaka. Nie wiem, jaka jest
        prawda. Czy w Magdalence, za zgodą ludzi tam obradujących, spożywających
        posiłki, prowadzących rozmowy towarzyskie, filmowano ich i to są właśnie te
        taśmy, które generał Kiszczak pokazał, czy też - jak twierdzi Konstanty
        Miodowicz, były szef kontrwywiadu - w Magdalence i poza nią była prowadzona
        permanentna ubecka inwigilacja wszystkich uczestników tzw. strony społecznej
        Okrągłego Stołu. Jeżeli te taśmy są rezultatem takiej właśnie inwigilacji, to
        nie dziwi, że ludzie wpadają w straszliwą wściekłość, bo mają wrażenie, że
        próbuje się ich kompromitować ubeckim materiałem. Biorąc pod uwagę te dwa
        aspekty, trudno się dziwić irytacji zainteresowanych."




        No i nie wiem, był wtedy czy nie był za pełną jawnością skoro tak wyrozumiale
        się wypowiadał o wściekłości ludzi kompromitowanych nagraniami z taśmy. Coś
        czuję, że nie bardzo.

        A jeśli od kilkunastu lat jest za pełną jawnością wszysktiego i o każdym to czy
        ma to odzwierciedlenie w jego wypowiedziach i głosowaniach gdy pracowano nad
        lustracją? Jako lustrator od zawsze chyba zgłaszał propozycje pełnej jawności,
        no nie?





        Czepiam się dlatego, że mam wrażenie iż niedługo trzeba będzie odświeżyć sobie
        lustracyjną ewolucję Rokity, bo mam wrażenie, że usiłuje grać jedynego
        lustratora, który walczy o prawdę z Kaczyńskimi, którzy podejrzanie zmieniają
        zdanie.
        • nurni Re: Rokita nie klamie............... 30.07.06, 18:48
          kataryna.kataryna napisała:

          > Dzięki Nurni. Czyli jeszcze w 1994 roku był przeciw lustracji w ogóle. Potem
          > jakoś tam ewoluował. A ja szukam momentu kiedy zaczął być za "pełną jawnością"
          > czyli upublicznieniem absolutnie wszystkiego, o każdym i dla każdego.
          >
          > W dziesiątą rocznicę Okrągłego Stołu wyszła sprawa tzw. "taśm Kiszczaka" i
          > Rokita komentował to tak:
          >
          > "Inną rzeczą jest niejasna dla mnie sprawa taśm Kiszczaka. Nie wiem, jaka jest
          > prawda. Czy w Magdalence, za zgodą ludzi tam obradujących, spożywających
          > posiłki, prowadzących rozmowy towarzyskie, filmowano ich i to są właśnie te
          > taśmy, które generał Kiszczak pokazał, czy też - jak twierdzi Konstanty
          > Miodowicz, były szef kontrwywiadu - w Magdalence i poza nią była prowadzona
          > permanentna ubecka inwigilacja wszystkich uczestników tzw. strony społecznej
          > Okrągłego Stołu. Jeżeli te taśmy są rezultatem takiej właśnie inwigilacji, to
          > nie dziwi, że ludzie wpadają w straszliwą wściekłość, bo mają wrażenie, że
          > próbuje się ich kompromitować ubeckim materiałem. Biorąc pod uwagę te dwa
          > aspekty, trudno się dziwić irytacji zainteresowanych."

          Ha :)
          Tego ja nie znalem. To na pewno JMR a nie .. Adam M?

          Kiedy mozna bylo zrobic kariere stojac d.. do wiatru wtedy widac mozna bylo
          plesc takie androny. ( Na ucho: mam jeszcze duzo roznych wypowiedzi "powaznego
          polityka z Krakowa" - do wykorzystania jak bedzie okazja)

          Mistyfikacja w 2005 roku, kiedy probowano wygrac wybory ustawiajac sie pod wiatr
          (IV RP i tezy Spiewaka) jest juz chyba nie do powtorzenia. PO juz nie mowi o IV
          RP bo haslo zostalo "zawlaszczone" ... :))
          Mysle ze mistyfikacja juz wiecej sie nie powiedzie. PO wystapi pod wlasnymi
          haslami - jakiekolwiek na dany moment by byly.

          > No i nie wiem, był wtedy czy nie był za pełną jawnością skoro tak wyrozumiale
          > się wypowiadał o wściekłości ludzi kompromitowanych nagraniami z taśmy. Coś
          > czuję, że nie bardzo.
          >
          > A jeśli od kilkunastu lat jest za pełną jawnością wszysktiego i o każdym to
          czy
          > ma to odzwierciedlenie w jego wypowiedziach i głosowaniach gdy pracowano nad
          > lustracją? Jako lustrator od zawsze chyba zgłaszał propozycje pełnej jawności,
          > no nie?

          Tzw "pelna jawnosc" wg PO to temat na inny watek. To jak wysmiana przez
          Kaczynskiego "pelna likwidacja korupcji wg Tuska". Haslo nierealne pod zadna
          szerokoscia geograficzna . "Ale za to jak brzmi !!!!"
          >
          > Czepiam się dlatego, że mam wrażenie iż niedługo trzeba będzie odświeżyć sobie
          > lustracyjną ewolucję Rokity, bo mam wrażenie, że usiłuje grać jedynego
          > lustratora, który walczy o prawdę z Kaczyńskimi, którzy podejrzanie zmieniają
          > zdanie.

          Wiem, akurat tu Rokita nie starcil dobrej okazji by siedziec cicho.
          Ale... jak myslisz, czy "nasze media" dogrzebia sie tego w ogole?
        • witek.bis Re: Rokita nie klamie............... 30.07.06, 18:49
          Zdaję sobie sprawę - będąc człowiekiem zdrowego rozsądku - że w oparciu o te
          materiały,
          które były przekazywane, rozstrzygnięcie, że ktoś był agentem, jest zazwyczaj
          niemożliwe.


          ("Trybuna", 02-03.07.1994)

          A czy ty wiesz, co Rokita miał na myśli mówiąc "że w oparciu o te materiały,
          które były przekazywane, rozstrzygnięcie, że ktoś był agentem, jest zazwyczaj
          niemożliwe."

          O jakie materiały tu chodzi? Jak przekazywane? Czy ten cytat rzeczywiście
          uprawnia do stwierdzenia, że Rokita "w 1994 roku był przeciw lustracji w ogóle"?
      • nurni Tezy Lesiaka tezy Rokity 08.10.06, 22:31
        nurni napisał:

        >
        > J. M. Rokita napisał(a):
        > Decyzja o ujawnieniu nazwisk konfidentów byłaby krokiem samobójczym,
        > oznaczającym w
        > praktyce koniec solidarnościowego estabilishmentu. (...) Jest to wyciągana na
        > widok
        > publiczny bomba z opóźnionym zapłonem. Tego, kto podpali lont, nie będzie
        można
        >
        > nazwać
        > inaczej, jak tylko samobójcą.
        >
        >
        > ("Wprost", 09.02.1992)
        >
        > Cytat:
        > Nie musimy jedynie przewidywać, co stanie się w momencie ujawnienia nazwisk
        > osób współpracujących
        > z tajną policją. Wystarczy obserwować skutki podjęcia takich decyzji w
        > Czechosłowacji
        > oraz byłej NRD. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że są one tragiczne.
        > Energia wszystkich partii koncentruje się nie na problemach gospodarczych,
        > dla Polski najważniejszych, ale wokół tego, kto był, a kto nie był
        konfidentem.
        >
        >
        >
        > ("Wprost", 09.02.1992)
        > Zdaję sobie sprawę - będąc człowiekiem zdrowego rozsądku - że w oparciu o te
        > materiały,
        > które były przekazywane, rozstrzygnięcie, że ktoś był agentem, jest
        zazwyczaj
        > niemożliwe.
        >
        >
        > ("Trybuna", 02-03.07.1994)

        Czy Jan Maria podzielal glowne tezy Lesiaka?

        Czy nawolywanie do dekomunizacji i lustracji nie bylo wg Rokity dzialalnoscia
        antypanstwowa?


    • ayran Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:16
      kataryna.kataryna napisała:

      > Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w sprawie
      > lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi, że
      > "od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?

      W 1990 roku był za. Oczywiście rozumiem że obowiązuje domniemanie, że skoro jest
      za, to wcześniej musiał być przeciw.
      • nurni no masz ci los..... 30.07.06, 18:25
        ayran napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w spraw
        > ie
        > > lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi
        > , że
        > > "od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?
        >
        > W 1990 roku był za.

        Aha.....
        Moze potem go zle cytowano - patrz moj post wyzej.


        >Oczywiście rozumiem że obowiązuje domniemanie, że skoro jes
        > t
        > za, to wcześniej musiał być przeciw.

        Obawiam sie ze (zwazywszy okolicznosci) mozemy jedynie domniemywac ze w 1990
        roku kiedy to Rokita mial mowic cos za lustracja przydarzylo mu sie mowic zeby
        mowic. Bo akurat przyszly takie czasy kiedy trzeba bylo zweryfikowac slowa Jana
        Marii....
        • ayran Re: no masz ci los..... 30.07.06, 18:27
          Chyba nie chce mi się bawić w rozplątywanie tych skomplikowanych form
          gramatycznych. Jak napiszesz coś prościej nieco - to jestem do usług.
          • nurni Re: no masz ci los..... 30.07.06, 18:38
            ayran napisał:

            > Chyba nie chce mi się bawić w rozplątywanie tych skomplikowanych form
            > gramatycznych. Jak napiszesz coś prościej nieco - to jestem do usług.

            "W 1990 roku był za. Oczywiście rozumiem że obowiązuje domniemanie, że skoro
            jest
            za, to wcześniej musiał być przeciw."

            Tyle napisales dokladnie w tej samej minucie kiedy podalem cytaty z Panfucego.
            Teraz piszesz ze nie spodobala Ci sie moja gramatyka.

            Coz ja moge poradzic na to ze znalazles sie w zlej chiwli i w zlym watku.
            Mam pisac gramatycznie i bez literowek?

            A co to zmieni?

            Jeszcze raz (oczywiscie gramatyczny Ayran:

            "W 1990 roku był za. Oczywiście rozumiem że obowiązuje domniemanie, że skoro
            jest
            za, to wcześniej musiał być przeciw."


            Innymi slowy ja tu o tym ze napisales bzdure - Ty do mnie ze mi smierdzi z
            pyska.
            • ayran Re: no masz ci los..... 30.07.06, 18:53
              Dalej nie nadążam. Mogę w spokojnej dyskusji powiedzieć, za czym był Rokita w
              1990 roku (tak się składa, że akurat wtedy miałem okazję by o tym porozmawiać),
              ale nie przepadam za taką konwencją jaką proponujesz - choć rozumiem, że to
              twoje upodobanie a nie moje i nic mi do tego.
              • nurni w kwestii konwencji 30.07.06, 19:03
                ayran napisał:

                > Dalej nie nadążam. Mogę w spokojnej dyskusji powiedzieć, za czym był Rokita w
                > 1990 roku (tak się składa, że akurat wtedy miałem okazję by o tym
                porozmawiać),


                Swietnie sie sklada. Mi akurat mowil ze dlubiesz sobie pasjami w nosie a juz
                uwielbiasz wyrywac muszkom nozki. O sloniu na lancuchu nie wspomne.


                > ale nie przepadam za taką konwencją jaką proponujesz - choć rozumiem, że to
                > twoje upodobanie a nie moje i nic mi do tego.

                Moja kowencja to cytaty ( jakby nie patrzec zgodne z dzialaniami JMR wowczas.

                Twoja konwencja to opowiesci " z dobrze poinformowanego zrodla"

                Ale skoro to Twoje to jak rozumiem mam sie nad nimi pochylic i pamietac ze to
                wazniejsze niz to co Rokita bredzil w autoryzowanych i nigdy nie odszczekanych
                wywiadach.

                Dobrze zlapalem w czym rzecz?
                • ayran Re: w kwestii konwencji 30.07.06, 19:37
                  nurni napisał:

                  > Dobrze zlapalem w czym rzecz?

                  Niespecjalnie dobrze - no chyba że chodzi o to żebys był z siebie zadowolny. W
                  takim razie wyszło ci super.
    • acho Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:17
      Za czasów, gdy Chodzącym Zewnętrznym Mózgiem Hanny Suchockiej - był przeciw.

      Pamięć ma zawodna, ale sądzę, że za lustracją - jako taką - był w momencie powołania IPN, natomiast
      hasła "pełnej jawności" pojawiły się dopiero w czasie kampanii wyborczej 2005.
      • p.smerf Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:24
        > hasła "pełnej jawności" pojawiły się dopiero w czasie kampanii wyborczej 2005.

        A czy mógłby ktoś doprecyzować, co to znaczy "pełna jawność" ?

        1.Czy to znaczy, że jeśli 500 tys. wdzięcznych Polaków zapragnie obejrzeć teczkę
        pana prezesa Samo Dobro, to ją obejrzy? W oryginale?

        2. Czy to znaczy, że gdy zdradzona żona będzie chciała obejrzeć akta kochanki
        męża, lub jej rodziny, to je dostanie?

        3. Czy to znaczy, że student, który oblał na egzaminie, będzie mógł zażądać
        teczki swojego oprawcy - pana profesora X?

        4 Czy to znaczy, że jeśli mój sąsiad permenentnie zajmuje moje miejsce na
        parkingu, to będę mógł pogrzebać w jego aktach. A nuż się coś na drania znajdzie?
        • acho Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:27
          Nie wiem czy coś Ci się nie poprztykało, bo piszesz mocno nie na temat.

          To Platforma w czasie kampanii 2005 opowiadała się za ujawnieniem teczek bez żadnych oporów,
          wszystkiego, do ostatniej literki. A PiS proponował bardziej stonowane rozwiązanie.
          • p.smerf Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:34
            Przecież dzisiaj pan Rokita powtórzy dokładnie to samo. Ma być ujawnione
            wszystko - wszystkim. Żadnych tajemnic.
            • acho Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:39
              Przeczytaj jeszcze raz - ze zrozumieniem - post Kataryny. Chodzi o to, że dzisiaj Rokita twiedzi, że za
              pełną jawnością był "od kilkunastu lat". A według Kataryny - i np. mnie - to chamskie kłamstwo.
              • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:47
                acho napisał:

                > Przeczytaj jeszcze raz - ze zrozumieniem - post Kataryny. Chodzi o to, że dzisi
                > aj Rokita twiedzi, że za
                > pełną jawnością był "od kilkunastu lat". A według Kataryny - i np. mnie - to ch
                > amskie kłamstwo.




                Jest to kłamstwo, które można by potraktować jako normalną przesadę jaka się
                każdemu w dyskusji przytrafia. Tyle, że to jest podawane razem z jakimiś
                sugestiami, że Kaczyńscy chcą teraz z SLD (bo to chyba też Rokita powiedział, że
                PiS chce razem z SLD przeciwko jawności) nie dopuścić do jawności, że zmienili
                zdanie a on - Rokita - już od kilkunastu lat jest za pełną jawnością. Zaraz się
                zacznie spekulowanie dlaczego to Kaczyńscy są przeciwko jawności itp.
                • michal00 Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:58
                  Rokita ma spory tupet i liczy na ludzka niepamiec. Na poczatku lat 90-tych byl
                  adiutantem drogiego Bronislawa i robil wszystko co tamten mu polecil. Jak padl
                  rozkaz, ze Jasio ma potepiac lustracje, to Jasiowi pozostalo tylko zastukac
                  obcasami i wykonac polecenie. Jego dzisiejsze opowiesci przypominaja mi nieco
                  kwachowe zwierzenia na temat "kultury" i RWE, z ktorych wynikalo, ze tak
                  naprawde Kwas byl od zawsze duchem w opozycji, a do PZPR wstapil przez
                  roztargnienie.
    • rekontra odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 18:19
      Wojna o lustrację Grzelaka, s. 50

      (oczywiście chodzi o rok 92, tuż przed obaleniem rządu Olszewskiego)

      Korwin Mikke zgłasza wniosek - brawa -

      na mównicę wchodzi Rokita i mówi, że zaproponowano operacja (uchwała
      lustracyjna) jest zagrożona karą do lat 5 - iu. Zaproponował by nbatychmiast
      zebrał się konwent seniorów i prezydium sejmu.
      Potem Ciemniewski z UD oświadczył że nie może brać udziału w pracach sejmu.
      KLD, UD i PPG podjęło uchwałę potępiająca lustrację, a następnie większośc
      posłów UD zbojkotowało głosowanie licząc na brak quorum.

      Czy Rokita brał udział? Jeżeli tak na pewno o był przeciw.
      • etta2 Re: odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 18:31
        Jasne! Był PRZECIW! A to grzech, ROZLICZYĆ GO! Najlepiej W KAMASZE!
        Czy takim jak TY już całkiem odbiło? Zrozumcie TĘPAKI, że każdy NORMALNY LUDŹ
        obserwując rzeczywistość ma prawo do weryfikacji swoich poglądów. Ja też kiedyś
        krzyczałam: "gruba kreska - to hańba". Dziś mam wątpliwości, bo gdyby
        nie "gruba kreska" może byśmy nadal mieli komunę i parę tysięcy ofiar
        ulicznych???? Nie jestem pewna, jaką rolę w historii odegrają Michniki, Geremki
        i Mazowieckie, tak dziś opluwani przez wielu "mędrców". Nadstaw jeden z drugim
        d* jak Michnik, przesiedź w kiciu parę lat...może ci się odmieni widzenie
        świata.
        • kataryna.kataryna Re: odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 18:46
          etta2 napisała:

          > Jasne! Był PRZECIW! A to grzech, ROZLICZYĆ GO! Najlepiej W KAMASZE!
          > Czy takim jak TY już całkiem odbiło? Zrozumcie TĘPAKI, że każdy NORMALNY LUDŹ
          > obserwując rzeczywistość ma prawo do weryfikacji swoich poglądów.




          Ale do rzeczy. Czy Rokita od koilkunastu lat jest za pełną jawnością?
          • etta2 Re: odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 18:51
            Wiesz...nie sypiam z nim, to niby skąd mam wiedzieć???? Ale TY to wiesz.....
            • kataryna.kataryna Re: odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 18:57
              etta2 napisała:

              > Wiesz...nie sypiam z nim, to niby skąd mam wiedzieć????



              Wiesz, są łatwiejsze sposoby zdobywania informacji. Ale skoro wolisz tak...



              > Ale TY to wiesz.....



              Skąd wiesz co ja wiem, przecież ze mną nie sypiasz.
              • etta2 Re: odnalazłem Rokitę, rzucił się jak lew 30.07.06, 19:17
                Szanowna KATARYNO, a tak wogóle to O CO TOBIE IDZIE? O poglądy 10-15-20 lat
                temu? Zadając tak durnowate pytania, narażasz się na tego typu głupkowate (jak
                moja) odpowiedzi. A jakież to poglądy miał kaczor 15 lat temu? A jakież to
                teorie głosił imć Pam Macierewicz lub Olszewski? A co o tym sądzili Tusk z
                Rokitą? A co JA wtedy myślałam o TOBIE i innych....???? Akurat w tym ostatnim
                pytaniu, chyba znam odpowiedź: Ty "pracujesz", a ja mam tę satysfakcję, że
                wyrażam WŁASNE ZDANIE. Jednak JESTEM GÓRĄ!
    • lesio.kaczorek PO rok temu chcial ujawnienia teczek. 30.07.06, 18:32
      a Rokita z nimi.

      Chociaz, rozumiem Twoja rozterke. PiS tez zmienial zdanie w sprawie teczek
      kilkakrotnie. A Jaroslaw Wielki to chcial ujawniac cudze teczki, ale mial
      problemy ze swoja.....
      • kataryna.kataryna Re: PO rok temu chcial ujawnienia teczek. 30.07.06, 18:48
        lesio.kaczorek napisał:

        > a Rokita z nimi.



        Rok temu każdy już był. Pytam o te kilkanaście lat, które zadeklarował Rokita.



        > Chociaz, rozumiem Twoja rozterke. PiS tez zmienial zdanie w sprawie teczek
        > kilkakrotnie.




        To znaczy jak zmieniał i kiedy?

        • dr.szfajcner Re: PO rok temu chcial ujawnienia teczek. 30.07.06, 18:53
          kataryna.kataryna napisała:

          > lesio.kaczorek napisał:
          >
          > > a Rokita z nimi.
          >
          >
          >
          > Rok temu każdy już był.

          UW za lustarcja byla w 1997 gdy uchwalono
          ustawe lustracyjna.
          Zdecyduj sie czy chodzi o lustracje czy o opublikowanie
          teczek, bo to sa dwie rozne sprawy, ktorymi zreszta
          manipulujecie na potege.

          > Pytam o te kilkanaście lat, które zadeklarował Rokita.
        • lesio.kaczorek Kaczynscy zmieniali zdanie raz w ta raz w druga... 30.07.06, 22:57
          Jak juz pisalem - Kaczynscy zawsze byli za ujawnianiem teczek tyle, ze
          cudzych. Zwlaszcza zas swoich przeciwnikow. Za to m.in. Lech przestal byc AWS-
          owskim ministrem, bo innych wkurzalo jego "szukanie hakow".
    • dr.szfajcner Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:36
      kataryna.kataryna napisała:

      Przed wyborami u Moniki Olejnik razem z J. Kaczynskim.
      ( 4-6 tygodni )
      Zaczeli sie licytowac kto jest bardzie za lustracja.
      Kaczynski najpoerw podpuscul Rokite, ktory ku zdumieniau
      wszystkich opowiedzial sie za ujawnieniem wszystkiego,
      a potem ku zdumienieu Rokity ( i wszystkich ) powiedzial
      ze on jest przeciwny ujawnianiau teczek.
      • dr.szfajcner Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:40
        dr.szfajcner napisał:

        (...)
        > Kaczynski najpoerw podpuscul Rokite, ktory ku zdumieniau
        > wszystkich opowiedzial sie za ujawnieniem wszystkiego,
        > a potem ku zdumienieu Rokity ( i wszystkich ) powiedzial
        > ze on jest przeciwny ujawnianiau teczek.

        To znaczy przeciwny ujawnieniu wszystkiego, jak leci.
    • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:53
      A może najpierw zdefiniujewsz, co według Ciebie znaczy "lustracja". Z całą
      pewnością w roku 1992 Rokita był przeciw, ale czy to, co zrobił Macierewicz było
      "lustracją"?
      • dr.szfajcner Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:54
        witek.bis napisał:

        > A może najpierw zdefiniujewsz, co według Ciebie znaczy "lustracja". Z całą
        > pewnością w roku 1992 Rokita był przeciw, ale czy to, co zrobił Macierewicz
        był o "lustracją"?

        W 1997 uchwalono ustawa lustracyjna.
        UW była za, Rokita pewno tez.
        • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:01
          No, ale to tylko 9 lat, a nie kilkanaście ;-) W ten sposób "ciekawości" naszej
          pierwszej sprawiedliwej nie zaspokoisz. Szkoda, że nie można utowrzyć wątku pt.
          "Kto pamięta kiedy Kataryna przestała uwieliać Michnika i w Kaczirach się
          zakochała?"
          • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:07
            witek.bis napisał:

            > No, ale to tylko 9 lat, a nie kilkanaście ;-) W ten sposób "ciekawości" naszej
            > pierwszej sprawiedliwej nie zaspokoisz. Szkoda, że nie można utowrzyć wątku pt.
            > "Kto pamięta kiedy Kataryna przestała uwieliać Michnika i w Kaczirach się
            > zakochała?"




            Możesz zakładać dowolny wątek i wyzłośliwiać się na mój temat. Atakowanie mnie
            jest z pewnością łatwiejsze niż obroną twierdzenia Rokity, że od kilkunastu lat
            jest za pełną jawnością materiałów poesbeckich.
            • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:14
              :))))
              Oczywiście przesadził. Jak to Rokita. Ale nie masz racji twierdząc, że
              "atakowanie" Ciebie jest łatwiejsze. "Atakowanie" Ciebie jest bez porównania
              trudniejsze, bo choć znam twoją realna tożsamość, to cały czas muszę udawać, że
              jej nie znam. To naprawdę nie jest takie łatwe ;-) Bądź tak dobra i doceń to, ze
              nawet w kwestii Twoich forumowych "tożsamości" pary z gęby nie puszczam.
              • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:15
                witek.bis napisał:

                > :))))
                > Oczywiście przesadził. Jak to Rokita. Ale nie masz racji twierdząc, że
                > "atakowanie" Ciebie jest łatwiejsze. "Atakowanie" Ciebie jest bez porównania
                > trudniejsze, bo choć znam twoją realna tożsamość, to cały czas muszę udawać,
                że
                > jej nie znam. To naprawdę nie jest takie łatwe ;-) Bądź tak dobra i doceń to,
                z
                > e
                > nawet w kwestii Twoich forumowych "tożsamości" pary z gęby nie puszczam.

                A to wielce Ci sie to chwali.
                Pomnik czy wystarczy lizak?
                • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:23
                  nurni napisał:
                  > A to wielce Ci sie to chwali.
                  > Pomnik czy wystarczy lizak?

                  Wolę pomnik. Nie daj Boże, żeby trafił mi się taki "lizak" jak Ty.
                  • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:30
                    witek.bis napisał:

                    > nurni napisał:
                    > > A to wielce Ci sie to chwali.
                    > > Pomnik czy wystarczy lizak?
                    >
                    > Wolę pomnik. Nie daj Boże, żeby trafił mi się taki "lizak" jak Ty.

                    Zupelnie niepotrzebnie sie rozmarzyles - nie bede tego rozwiajal choc zdajesz
                    sie chetny do peregrynacje w te strone.

                    Czy nadal Cie podziwiac bo.... bo jestes taki wielki?

                    Poczekaj na burze w w-wie, powietrze bedzie lzejsze.
                    Przeciez nie jestes taki glupi jak to starasz sie dzis udowodnic.
                    To nie kpina. Masz chyba zly dzien.
                    • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:38
                      nurni napisał:

                      > witek.bis napisał:
                      >
                      > > nurni napisał:
                      > > > A to wielce Ci sie to chwali.
                      > > > Pomnik czy wystarczy lizak?
                      > >
                      > > Wolę pomnik. Nie daj Boże, żeby trafił mi się taki "lizak" jak Ty.
                      >
                      > Zupelnie niepotrzebnie sie rozmarzyles - nie bede tego rozwiajal choc zdajesz
                      > sie chetny do peregrynacje w te strone.

                      Jeśli z mojej odpowiedzi wyczytałeś, że jestem "chętny do peregrynacj w tę
                      stronę", to wypadami tylko Ci współczuć.

                      > Czy nadal Cie podziwiac bo.... bo jestes taki wielki?

                      ???

                      > Poczekaj na burze w w-wie, powietrze bedzie lzejsze.

                      No i znowu nie uniesz się wyżej niż zwykle ;-)

                      > Przeciez nie jestes taki glupi jak to starasz sie dzis udowodnic.
                      > To nie kpina. Masz chyba zly dzien.
                      >

                      I tu się trochę mylisz. Mam lepszy dzień, niż mogłoby Ci się wydawać. Tylko nie
                      wszystkimi swoimi radościami mogę się dzielić na forum ;-)
                      • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:47
                        witek.bis napisał:
                        Tylko nie
                        > wszystkimi swoimi radościami mogę się dzielić na forum ;-)


                        To akurat zauwazylem natychmiast.

                        Mnie akurat wiedza pozyska na z innych niz oficjalne zrodla skutecznie blokuje.
                        Ale do kurtki nedzy - przeciez ja nie chce byc taki jak inni - czyli nie
                        przymierzajac np Ty.
                        Chyba obaj czulibysmy sie "dziwnie" gdyby okazalo sie ze jednak niewiele nas
                        rozni.

                        A tak w ogole to o czym mowa? Ja juz zarejestrowalem ze jestes KIMS (pomnik i
                        te rzeczy).

                        Naprawde i serio : jestes kims!
                        Ja bym taki byc chyba nie umial.
                        • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:54
                          Niestety obawiam się, że nie za bardzo wiesz o czym mówisz. Byłeś uprzejmy
                          wtrącić się do mojej rozmowy z Kataryną, a teraz pleciesz jak potłuczony. O
                          jakie "nieoficjalne źródła" Ci chodzi? Ja czerpię wiedzę wyłącznie ze źródeł
                          publicznie i powszechnie dostępnych. Do innych dostepu nie miałem, nie mam i
                          pewnie nie będę miał. Ale jeśli Ty masz, to zamieniam się w słuch...
                          • nurni Ty sie tu rzeczywiscie zamieniasz 30.07.06, 19:58
                            witek.bis napisał:

                            >Ale jeśli Ty masz, to zamieniam się w słuch...

                            Nie, nie mam Ci wiecej nic do napisania.
                            • witek.bis Re: Ty sie tu rzeczywiscie zamieniasz 30.07.06, 20:04
                              :-)
                              I o to właśnie chodziło!
              • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:27
                witek.bis napisał:

                > :))))
                > Oczywiście przesadził. Jak to Rokita. Ale nie masz racji twierdząc, że
                > "atakowanie" Ciebie jest łatwiejsze. "Atakowanie" Ciebie jest bez porównania
                > trudniejsze, bo choć znam twoją realna tożsamość, to cały czas muszę udawać, że
                > jej nie znam. To naprawdę nie jest takie łatwe ;-)



                Nie bawią mnie takie żarty.
                • dr.szfajcner Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:29
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Nie bawią mnie takie żarty.


                  One maja bawic nas :-)
                • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:30
                  Doskonale to rozumiem ;-)
                  • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:35
                    witek.bis napisał:

                    > Doskonale to rozumiem ;-)

                    Rzadko mrugasz okiem.
                    Gdybym mial, coraz bardziej sadze ze watpliwa, przyjemnosc poznania Ciebie, to
                    chyba nawet nie bylbym zly.
                    Chyba byloby mi wylacznie przykro.
                    • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:40
                      Czy wpieprzanie się w cudze rozmowy to jakaś Twoja specjalność? Jesli tak, to
                      trudno. Lepsza taka niż żadna.
                      • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:53
                        witek.bis napisał:

                        > Czy wpieprzanie się w cudze rozmowy to jakaś Twoja specjalność? Jesli tak, to
                        > trudno. Lepsza taka niż żadna.

                        Ja tylko napisalem:


                        "Rzadko mrugasz okiem.
                        Gdybym mial, coraz bardziej sadze ze watpliwa, przyjemnosc poznania Ciebie, to
                        chyba nawet nie bylbym zly.
                        Chyba byloby mi wylacznie przykro."

                        A Ty nawet nie zauwazyles ze w tej chwili jestem Twoim jedynym rozmowca.
                        Zly dzien zlym dniem - ale nie wystawiaj na probe swojej inteligencji.
                        • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 20:02
                          nurni napisał:
                          [...]
                          > A Ty nawet nie zauwazyles ze w tej chwili jestem Twoim jedynym rozmowca.

                          Ależ właśnie zauważyłem! Zresztą na żadnych "rozmówców" nie liczyłem. Jedynym
                          moim rozwówcą miała być Kataryna, ale - zgodnie z przewidywaniami - straciła
                          zainteresowanie tą rozmową. Ostał mi się jeno Nurni, który z uporem dyskutuje,
                          choć nie bardzo wie, o czym.
                          • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 20:17
                            witek.bis napisał:

                            > Jedynym
                            > moim rozwówcą miała być Kataryna, ale - zgodnie z przewidywaniami - straciła
                            > zainteresowanie tą rozmową.

                            Czuje jakbym odzyskiwal wiare w czlowieka - chocby to nawet byl slynny czlowiek
                            radziecki.

                            Jakie to szczescie (oczywiscie dla mnie) ze sugerujac ze mozesz byc zly czy
                            glupi w zadnym miejscu nie podwazylem Twej inteligencki.

                            Bo ja widze ze Ty lebski jestes - zwazywszy okolicznosci (duszno, no deszcz
                            itd..)


                            >Ostał mi się jeno Nurni, który z uporem dyskutuje,
                            > choć nie bardzo wie, o czym.

                            No jasne.
                            Bez pudla rozpoznalem ze to Ty jestes wyksztalcony z miasta itd... a mnie sypac
                            pominiki tylko.

                            Rozpoznalem natychmiast gdy zasugerowales ze jestes wielki.

                            Ja jestem wyborca PIS ...sam rozumiesz.
                            Cos, zupelnie elementarnego, musi nas wszak roznic.

                            To co, chyba dobranoc?

                            Panu...
                            x Czajkowski (autorytet oralny) : Nie dałem się złamać. Nigdy nie byłem tajnym
                            współpracownikiem, nie znam pseudonimu "Jankowski". Nie brałem żadnych
                            pieniędzy."
                            • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 20:31
                              nurni napisał:
                              [..]
                              > No jasne.
                              > Bez pudla rozpoznalem ze to Ty jestes wyksztalcony z miasta itd... a mnie sypac
                              >
                              > pominiki tylko.

                              A skąd wiesz, że ja z miasta, i że wykształcony? Nie za duzo Ty masz kompleksów?
                              Przy okazji uprzejmie przypominam, że "pomnik", to był Twój pomysł.
                              >

                              > Rozpoznalem natychmiast gdy zasugerowales ze jestes wielki.

                              A kiedy to zrobiłem? Pytam, bo choć nie raz miałem na to ochotę, to zawsze jakaś
                              fałszywa skromność mnie przed tym powstrzymywała ;-)

                              Ale nie czuj się zobowiązany do udzielenia odpowiedzi. Rzeczywiscie lepiej
                              będzie, jak obaj powiemy sobie "dobranoc".
                              • nurni jestes jednak rowny gosc! 30.07.06, 20:32
                                witek.bis napisał:

                                > Ale nie czuj się zobowiązany do udzielenia odpowiedzi. Rzeczywiscie lepiej
                                > będzie, jak obaj powiemy sobie "dobranoc".
              • dr.szfajcner Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:28
                witek.bis napisał:

                > :))))
                > Oczywiście przesadził. Jak to Rokita.

                Kaczynski na jego miejscu by powiedzial ze on byl zawsze za,
                ale jego partia nie, i jako lojalny czlonek swojej partii...

                Wazniejsze jest co innego - poniewaz wszyscy agenci( spoza PiSu)
                zostali juz ujawnieni, teraz jak to zwykle bywalo zaczna sie dobierac do
                przeciwnikow ujawniania agentow, potem do neutalnych, a no koncy
                do zwolennikow "miekkich".
                - Biznes lustracyjny musi sie krecic.
                ( Na PiSowych agentow czas przyjdzie pozniej lub nigdy.)
      • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 18:59
        witek.bis napisał:

        > A może najpierw zdefiniujewsz, co według Ciebie znaczy "lustracja".



        Odnoszę się do dzisiejszej wypowiedzi Rokity u Olejnik.



        Z całą
        > pewnością w roku 1992 Rokita był przeciw, ale czy to, co zrobił Macierewicz był
        > o
        > "lustracją"?




        A dlaczego dzisiaj jest za taką samą wersją?
        • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:07
          Za jaką "taką samą"? Moze nie jestem na bieżąco, ale wydawało mi się, że jeszcze
          niedawno był za nieskrępowanym dostępem do akt IPN, a nie za upublicznianiem
          listy ludzi, którymi zainteresowana była SB, i przedstawianiem tej listy, jako
          spisu agentów.

          PS
          Wielcem rad (lecę homosovietikiem), że Wasza Wysokość raczyła odpowiedzieć na
          mój post ;-)
          • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:11
            witek.bis napisał:

            > Za jaką "taką samą"? Moze nie jestem na bieżąco, ale wydawało mi się, że jeszcz
            > e
            > niedawno był za nieskrępowanym dostępem do akt IPN, a nie za upublicznianiem
            > listy ludzi, którymi zainteresowana była SB, i przedstawianiem tej listy, jako
            > spisu agentów.



            Poprawka wprowadzona przez PO zakłada opublikowanie w trzy miesiące listy osób,
            które w rejestrach figurują jako TW, bez względu na to czy są ich teczki czy
            nie, a jeśli są to co zawierają. Tak samo powstała lista Macierewicza.
            Dzisiejsza poprawka PO jest taka sama jak tamta lustracja, z tym, że obejmie
            wszystkich.



            > PS
            > Wielcem rad (lecę homosovietikiem), że Wasza Wysokość raczyła odpowiedzieć na
            > mój post ;-)



            Zbędne złośliwości, nie rozumiem czym sowodowane. Ale widać nie da się inaczej :(




            • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:21
              kataryna.kataryna napisała:


              > Poprawka wprowadzona przez PO zakłada opublikowanie w trzy miesiące listy osób,
              > które w rejestrach figurują jako TW, bez względu na to czy są ich teczki czy
              > nie, a jeśli są to co zawierają. Tak samo powstała lista Macierewicza.
              > Dzisiejsza poprawka PO jest taka sama jak tamta lustracja, z tym, że obejmie
              > wszystkich.
              >


              "Bo to głupia poprawka była". Szkopuł w tym, ze znalazła się więkzość sejmowa,
              która takiego knota wzięła i "przepchła".

              >
              >
              > > PS
              > > Wielcem rad (lecę homosovietikiem), że Wasza Wysokość raczyła odpowiedzie
              > ć na
              > > mój post ;-)
              >
              >
              >
              > Zbędne złośliwości, nie rozumiem czym sowodowane. Ale widać nie da się inaczej
              > :(
              >

              :)))

              Nie rozumiesz? A to paradne!
              • nurni Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:25
                witek.bis napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                > > Poprawka wprowadzona przez PO zakłada opublikowanie w trzy miesiące listy
                > osób,
                > > które w rejestrach figurują jako TW, bez względu na to czy są ich teczki
                > czy
                > > nie, a jeśli są to co zawierają. Tak samo powstała lista Macierewicza.
                > > Dzisiejsza poprawka PO jest taka sama jak tamta lustracja, z tym, że obej
                > mie
                > > wszystkich.
                > >
                >
                >
                > "Bo to głupia poprawka była". Szkopuł w tym, ze znalazła się więkzość sejmowa,
                > która takiego knota wzięła i "przepchła".

                Uff....
                Juz sie balem ale wychodzi na to co zwykle.

                Wszystko przez PIS!

                Dobrze ze PIS ma senacka wiekszosc a nie ma jej PO.
                Bo tak na pewno bedzie nie na autorow poprawki tylko na prezydenta co to
                peowska bzdurae, w calej swej glupocie - przeoczy....

                Glupi ten PIS jak pragene zdrowia.
                • witek.bis Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 19:29
                  Wetowanie ustaw uchwalonych przez sejmową większość stanie się chyba obyczajem.
                  Vide ustawy o likwidacji WSI i utworzeniu CBA.
            • gorby olej Rokite Kaska. Macie 30% i pewna pelnie wladzy 30.07.06, 19:27
              Hehehehe. Albo lzecie jak bure suki w sondazach ..
        • leszek.sopot Lustracja czy inwentaryzacja? 30.07.06, 20:00
          Maciarewicz raz mówił, że opublikował "spis inwentarzowy" (w 1992 r.) a raz, że
          to była lustracja (po 1992 r.).
          Publikowanie "list inwentarzowych" w żaden sposób nie można nazwać lustracją.
    • kura56 Pamiętam 4 czerwca 1992 30.07.06, 20:00
      A ja pamietam jak cały w lansadach 4 czerwca 1992 roku wstąppił na mównicę
      oskarżając rząd Olszewskiego o wszelkie możliwe grzechy, a przede wszystkim o
      lustrację. Nie o sposób jej przeprowadzenia, zgodnie zresztą z uchwałą sejmu,
      ale o samą ideę lustacji. Zaraz potem został szefem URM u Suchockiej. Mówiło
      się, że był tam szarą eminencją.
      • nurni Re: Pamiętam 4 czerwca 1992 30.07.06, 20:22
        Mysle ze kazdy kto zyl w tamtych czasach pamieta.

        Nie sposob zapomniec slow Olszewskiego: "Czyja jest Polska".

        Potem minelo wiele lat. Ale pozostala pamiec :)
    • hrabia.m.c Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 20:37
      W tym samym czasie,
      kiedy
      Kataryna zkochała się w Andrzeju i jego samoobronie.
    • idiotyzmy-kacze Raport Rokity powstał mniej więcej w tym samym 30.07.06, 21:51
      czasie, w którym twój idol zakładał spółkę-krzak Telegraf żeby robić interesy z komuchami.
    • basia.basia Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 21:56
      kataryna.kataryna napisała:

      > Czy ktoś pamięta kiedy i przy jakiej okazji Rokita zmienił zdanie w sprawie
      > lustracji? Bo ja nie pamiętam i ze zdziwieniem słucham jak u Olejnik mówi, że
      > "od kilkunastu lat" jest za pełną jawnością. Od kilkunastu lat?

      Myślę, że "pełna jawność" to nie to samo co lustracja. Niestety dalej mam
      nawalony dźwięk i nie mogę sobie odsłuchać a kontekst jest ważny.

      Lustracja jest u nas częścią mechanizmu gdzie indziej zwanego clearingiem, który
      u nas szwankuje i to bardzo. Lustracja ma na celu wyeliminowanie z życia
      publicznego osób, które kiedyś wysługiwały się esbecji. Jest idiotyczna w tym
      sensie, że eliminuje te osoby tylko wtedy kiedy skłamią w oświadczeniu
      lustracyjnym i nie usuną się ze stanowiska czy funkcji odpowiednio wcześnie.

      Natomiast "pełna jawność" w kontekście dokumentów bezpieki to otwarcie archiwów
      dla wszystkich zainteresowancyh i bez ograniczeń, i bez żadnych zbiorów
      zastreonych. To jest opcja za którą opowiadają się Kurtyka, Żaryn i w iększość
      historyków. Tak zrobili Niemcy i teraz mają święty spokój.

      W cywilizowanych krajach wszystko jest jawne i żaden urząd nie ma prawa odmówić
      obywatelom żadnej informacji chyba, że zagraża to bezpieczeństwu państwa.
      • basia.basia Zapomniałam dodać, że... 30.07.06, 22:03
        w "Alfabecie..." Rokita powiedział, że solidnie się przyłożył do nieudzielenia
        wotum Olszewskiemu m.in. z powodu sposobowi przeprowadzenia lustracji, co tę
        ideę ośmieszyło ale... od tamtego czasu zaczął mieć wątpliwości czy to nie jest
        jednak konieczne. Należy pamiętać, że to on właśnie najgłośniej krzyczał, by nie
        pozwolić palić akt bezpieki - przekonał się wówczas gdy pracował w komisji
        badającej zbrodnie bezpieki, co te papiery zawierają.
        • no_login_today Re: Zapomniałam dodać, że... 30.07.06, 23:29
          A czy bracia krzyczeli głośniej? Czy tylko bąki puszczali?
      • kataryna.kataryna Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 22:59
        basia.basia napisała:


        > Natomiast "pełna jawność" w kontekście dokumentów bezpieki to otwarcie archiwów
        > dla wszystkich zainteresowancyh i bez ograniczeń, i bez żadnych zbiorów
        > zastreonych. To jest opcja za którą opowiadają się Kurtyka, Żaryn i w iększość
        > historyków. Tak zrobili Niemcy i teraz mają święty spokój.



        Właśnie o to mi chodziło. Od kiedy Rokita jest za pełną jawnością. Wszystkiego,
        o wszystkich i dla wszystkich.



        > W cywilizowanych krajach wszystko jest jawne i żaden urząd nie ma prawa odmówić
        > obywatelom żadnej informacji chyba, że zagraża to bezpieczeństwu państwa.




        Ale jeśli chodzi o osoby publiczne. No i nie wiem czy wszystko, czy sprawy
        zdrowotne, intymne, rodzinne też.
        • hrabia.m.c Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 30.07.06, 23:42
          >Ale jeśli chodzi o osoby publiczne. No i nie wiem czy wszystko, czy sprawy
          zdrowotne, intymne, rodzinne też.<

          ha,ha,ha,ha,ha,ha,.........................

          Chcą być publiczne te osoby czy nie chcą?
      • leszek.sopot Re: Kto pamięta kiedy Rokita nawrócił się na lust 31.07.06, 00:42
        basia.basia napisała:

        > Natomiast "pełna jawność" w kontekście dokumentów bezpieki to otwarcie
        archiwów
        > dla wszystkich zainteresowancyh i bez ograniczeń, i bez żadnych zbiorów
        > zastreonych. To jest opcja za którą opowiadają się Kurtyka, Żaryn i w iększość
        > historyków. Tak zrobili Niemcy i teraz mają święty spokój.


        Tak zrobili Niemcy ale po kilkuletnim badaniu akt. W tym czasie ujawniali
        agentów. Nie było tak, że po to, aby się dowiedzieć kto donosił albo nie
        donosił, trzeba było pisac jakieś podania. Sprawdzano po kolei wszystkie akta.
        Dopiero gdy wszystko zostało zweryfikowane co i jak archiwa na kilka lat
        zostały udostępnione zainteresowanym. Dziś znów są zamknięte.


        >
        > W cywilizowanych krajach wszystko jest jawne i żaden urząd nie ma prawa
        odmówić obywatelom żadnej informacji chyba, że zagraża to bezpieczeństwu
        państwa.
    • frank_drebin Jak pamietam cos kolo czasu Listy Wildsteina 30.07.06, 23:40
      doznal "olsnienia" ;)
    • francuskilacznik No to juz go zlustrowano:)) 08.10.06, 22:34
Pełna wersja