Nowy styl Pierwszej Damy

31.07.06, 09:02
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3517379.html
"Podobnie było w połowie lipca na Helu. Maria Kaczyńska pojechała tam, by wysłuchać koncertu
muzyki i poezji romantycznej. Występ odbył się w maleńkiej salce mieszczącej zaledwie 50 osób.
Melomani do ostatniej chwili nie mieli pojęcia, że muzyką będą się raczyć w towarzystwie Pierwszej
Damy. Chwilę później nie mniej zdumieni byli goście helskiej kawiarni Słoneczna, dokąd Maria
Kaczyńska wybrała się po koncercie. Prezydentowa po prostu usiadła na tarasie i zamówiła lody.
Dopiero gdy wychodziła, przy jej limuzynie zebrał się tłumek ciekawskich".

Nie ukrywam - podoba mi się ten nowy styl. Choć zapewne czytelnicy Vivy i Życia na gorąco będą
zawiedzeni... Jola była inna, taka fajna... ;-)
    • ave.duce Re: Nowy styl Pierwszej Damy: gdzie limo ?!!! 31.07.06, 09:16
      acho napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3517379.html
      > "Podobnie było w połowie lipca na Helu. Maria Kaczyńska pojechała tam, by wysłu
      > chać koncertu
      > muzyki i poezji romantycznej. Występ odbył się w maleńkiej salce mieszczącej za
      > ledwie 50 osób.
      > Melomani do ostatniej chwili nie mieli pojęcia, że muzyką będą się raczyć w tow
      > arzystwie Pierwszej
      > Damy. Chwilę później nie mniej zdumieni byli goście helskiej kawiarni Słoneczna
      > , dokąd Maria
      > Kaczyńska wybrała się po koncercie. Prezydentowa po prostu usiadła na tarasie i
      > zamówiła lody.
      > Dopiero gdy wychodziła, przy jej limuzynie zebrał się tłumek ciekawskich".
      >
      > Nie ukrywam - podoba mi się ten nowy styl. Choć zapewne czytelnicy Vivy i Życia
      > na gorąco będą
      > zawiedzeni... Jola była inna, taka fajna... ;-)
      >
      >

      Też mi się podoba. Może dlatego, że nie czytam ww. prasy.

      Zastanawia mnie tylko, gdzie była limuzyna w momencie, kiedy FirstLadyKaczka
      dotarła do kawiarni?

      ;)))

      bi.gazeta.pl/im/9/3517/z3517519G.jpg
      ;
    • nonno1 Re: Warto by ich zamienić miejscami 31.07.06, 09:41
      tj. męża i żonę. Byłoby bardziej po ludzku bez pozorowanego majestatu.
    • eboshi To nie styl - to koniecznośc 31.07.06, 10:06
      Każdy jej publiczny występ to porażka (reklamóweczka, grzebyczek, krawacik)

      Jedyne co jej pozostało to przemykanie z koncerciku w kawiarence na koncercik w
      Ciechocinku.

      We współczesnym świecie (tak się utarło) rolą pierwszej damy jest pomaganie
      mężowi w nawiązywaniu kontaktów z przywódcami innych państw. W tym wszyscy
      Kaczyńscy są poniżej krytyki. I prowadzenie wykorzystywanie popularności
      (nazwiska, funkcji) do prowadzenia działalności charytatywnej. Nie wiem jak w
      tym pójdzie Marysi, ale Kwaśniewska wysoko postawiła poprzeczkę - co by o niej
      nie gadać sam znam kilka ośrodków które powstały (zostały wyremontowane) dzięki
      jej zaangażowaniu.
      • jorge.martinez Re: To nie styl - to koniecznośc 31.07.06, 11:50
        eboshi napisał:

        > Każdy jej publiczny występ to porażka (reklamóweczka, grzebyczek, krawacik)
        >
        > Jedyne co jej pozostało to przemykanie z koncerciku w kawiarence na koncercik w
        > Ciechocinku.
        >
        > We współczesnym świecie (tak się utarło) rolą pierwszej damy jest pomaganie
        > mężowi w nawiązywaniu kontaktów z przywódcami innych państw. W tym wszyscy
        > Kaczyńscy są poniżej krytyki. I prowadzenie wykorzystywanie popularności
        > (nazwiska, funkcji) do prowadzenia działalności charytatywnej. Nie wiem jak w
        > tym pójdzie Marysi, ale Kwaśniewska wysoko postawiła poprzeczkę - co by o niej
        > nie gadać sam znam kilka ośrodków które powstały (zostały wyremontowane) dzięki
        > jej zaangażowaniu.

        W naszym kraju działalność charytatywna uważana jest za jedną z odnóg
        działaności korupcyjnej.
        Ktoś kto chce zachować dziewiczą czystość za pomaganie potrzebującym się nie
        weźmie, szczególnie gdy jest się Pierwsza Damą i firmować ma się przepływ dużych
        pieniędzy.
        • eboshi To jest patologia 31.07.06, 11:58
          jorge.martinez napisał:

          > W naszym kraju działalność charytatywna uważana jest za jedną z odnóg
          > działaności korupcyjnej.
          > Ktoś kto chce zachować dziewiczą czystość za pomaganie potrzebującym się nie
          > weźmie, szczególnie gdy jest się Pierwsza Damą i firmować ma się przepływ
          > dużych pieniędzy.

          Kaczyńskimi rządzą strach i uraz.
          Lech tak się bał podejmowania decyzji, ze doprowadził w Warszawie do paraliżu
          inwestycyjnego. Teraz dokładnie to samo robi z urzedem prezydenta. Jego żona
          zapewne nie odważy się na zrobienie czegokolwiek poza poprawieniem prezydenckiej
          grzywki.

          Im się wydaje, że kto nic nie robi ten nie popełnia błędów. Zapominają o grzechu
          zaniechania.
    • nabucco4 nie ma się o co czepiać. 31.07.06, 11:16
      Może Kaczyńska tak lubi. I co w tym złego. Skromność i umiar nikomu jeszcze nie
      zaszkodziła. A że lody zjadła przy stoliku w kawiarni? a gdzie miała zjeść ? na
      parasolu?
      • acho Re: nie ma się o co czepiać. 31.07.06, 11:21
        Ale do kogo to adresujesz? Ja się nie czepiam, napisałem, że mi się podoba.
        • nabucco4 Re: nie ma się o co czepiać. 31.07.06, 11:39
          nie do Ciebie tylko do wiecznie niezadowolonych. Jak by zażądała wieczoru
          poezji w pałacu to by był wrzask że ma wielkopańskie maniery, itd.
      • kopytko55 należy sie czepiac.... 31.07.06, 11:35
        Nabucco4 napisał ,,...Może Kaczyńska tak lubi.,, Otóż swe ulubione zachowania
        musi w obecnej sytuacji cały czas konfrontowac z faktem bycia osoba publiczna i
        zona prezydenta. Jeśli tego nie będzie robic narazi siebie / i męża / na
        posmiewisko.Narazie nie widac aby z wieloma przyzwyczajeniami chciała się
        rozstac / reklamówka, krawat, rozporek itp itp / przez co pewna prasa ma
        uzywanie.
        • nabucco4 Re: należy sie czepiac.... 31.07.06, 11:37
          piszę o lodach i wieczorze poezji.A nie o rozporku i reklamówce.
          • eboshi First Lady to instytucja. 31.07.06, 11:41
            Jeśli Marysia o tym nie wie to niech Marysia nie wychodzi z domu.

            Z naszych podatków Kaczyńscy dostaną sowitą pensje, darmowy wikt i opierunek
            (+parę pałacyków do użytku), fundusze reprezentacyjne i ochronę do końca życia.
            Za to wszystko należy się chociaż odrobinę wysiłku.
            • acho Instytucja? 31.07.06, 11:46
              Jak ukonstytuowana?
              • eboshi Obyczajowo, politycznie i dyplomatycznie 31.07.06, 11:53
                acho napisał:

                > Jak ukonstytuowana?
                • acho Re: Obyczajowo, politycznie i dyplomatycznie 31.07.06, 12:00
                  No ale przecież trwamy w postmodernistycznym trendzie do przekraczania utartych schematów...
                  • eboshi Masz na myśli używanie rozwolnienia w kształtowani 31.07.06, 12:06
                    stosunków międzynarodowych ?

                    Zaiste nowatorskie i postmodernistyczne podejście.

                    Ja w tej materii podobnie jak wiekszość świata jestem tradycjonalistą.
            • marzeka1 Re: First Lady to instytucja. 31.07.06, 12:04
              A była "instytucja",czyli Jola "krwawiące serce" uczy w programie dla kobiet jak,np. zjeść ptysia i pokazuje swoje ciuchy- to dopiero klasa.Posłuchaj chociaż jednego z nią programu- kabaret za darmo.
              • eboshi A co mnie Jola i jej wielkopańskie zapędy obchodzą 31.07.06, 12:09
                Dobrze wychodzila na zdjęciach z dyplomatycznych przyjęć i pomagała zbierać
                pieniądze na cele charytatywne (służe adresami kilku inwestycji sfinansowanych
                dzięki jej zaangażowaniu). Jednym słowem wypełniała swoje obowiązki więc w
                chwilach wolnych mogła sobie robić co chce. Nie czytam kolorowych gazetek i nie
                oglądam programów dla gospodyń domowych wiec mi to nie przeszkadza.

                Marysia nie robi NIC.
                • karbat Re: A co mnie Jola i jej wielkopańskie zapędy obc 31.07.06, 12:12
                  brzydka jest to fakt ,nic za to nie moze
                  nic nie moze za to ,ze jej maz to pajac ,dyletant , kolek matolek

                  tak trzymac p.Kaczynska
    • t-800 Ale Dochnala nie zna, i Kuny z Żaglem /bt. 31.07.06, 12:11

      • eboshi W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuków 31.07.06, 12:15
        które nie znają Dochnala Kuny i Żagla.

        Zgodnie z twoją oceną każda baba ze wsi może zostać prezydentową :)
        Gratuluje podwyższonych standardów :DDDD
        • marzeka1 Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:29
          Możesz podać powód AŻ TAK rozbuchanego poczucia własnej wartości i wyższości?
          • snajper55 Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:32
            marzeka1 napisała:

            > Możesz podać powód AŻ TAK rozbuchanego poczucia własnej wartości i wyższości?

            A gdzież Ty zauważyłeś objawy "rozbuchanego poczucia własnej wartości i
            wyższości" ???

            S.
            • snajper55 ZauważyłAś, oczywiście. ____nt 31.07.06, 12:33

          • eboshi Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:32
            marzeka1 napisała:

            > Możesz podać powód AŻ TAK rozbuchanego poczucia własnej wartości i wyższości?

            Możesz podać przesłanki twojego pytania ?
            • marzeka1 Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:46
              Wiesz, uczono mnie,że grzeczność jest zaletą królów, chamstwo świadczy o prostactwie. Gdzie: a w tych "byle baba ze wsi", "niech Marysia".
              To prawda, nie mamy reprezentacyjnej prezydentowej, jest mało atrakcyjna, zdarzają się gafy. Jolka dobrze prezentowała się na zdjęciach, wyglądem obciachu nie przyniosiła, ale dla mnie była sztuczna do bólu.Pani Wałęsowej poza skojarzeniem,że nosiła toczek na głowie też jakoś nie kojarzę.
              Myślę,że nowa prezeydentowa wybrała zupełnie inny styl obecności w życiu publicznym (zdecydowanie nie będzie pokazywała publicznie w programie swoich sukienek i kostiumów i instruowała, jak zjeść ptysia.
              • eboshi Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:52
                > Wiesz, uczono mnie,że grzeczność jest zaletą królów, chamstwo świadczy o prosta
                > ctwie. Gdzie: a w tych "byle baba ze wsi", "niech Marysia".

                W sprawie "bab ze wsi" reklamacje prosze do piecyka - to on postawił tezę, że
                podstawowym kryterium oceny prezydentowej jest nieznajomośc Dochnala czy Kuny.

                "niech Marysia" to cytat z filmu - wypadałoby znać kanon polksiej komedii :)

                Co do reszty to jak już wcześniej napisałem żona prezydenta nie jest osobą
                prywatną. Ciążą na niej konkretne obowiązki. Razem z mężem ma reprezentowac
                Polskę, a dobry obyczaj nakazuje wykorzystywanie swojego stanowiska do
                wspierania akcji charytatywnych. To czy będzie to robiła w szałowych kieckach z
                ptysiem w ustach czy w zgrzebnej garsonce nie jest istotne. Ważne aby to ROBIŁA
                bo za to jej (pośrednio) płacimy. I to niemało.
                • marzeka1 Re: W Polsce jest jeszcze parę milionów garkotłuk 31.07.06, 12:55
                  Film "Poszukiwany- poszukiwana" znam:) "Niech Marysia" jest zwrotem, jakim zwracano się do służby: niech Jan osidłą konie, niech Franciszek wypoleruje srebra.Po niejasnej sprawie z fundacją Jolanty K., nie dziwię się ostrożności.
                  • eboshi Nie pchaj się na afisz jeśli nie potrafisz 31.07.06, 13:00
                    > "Niech Marysia" jest zwrotem, jakim zwracano się do służby: niech Jan osidłą
                    > konie, niech Franciszek wypoleruje srebra.

                    A jak sie zwracac do osoby która lata za mężem z reklamówką, i publicznie
                    poprawia mu grzywkę, krawat, a nawet rozporek. W połączeniu z żenującym brakiem
                    ogłady Lecha K. w czasie jego spotkań (kwiatki i łapki) daje to tragiczny obraz
                    prezydenckiej pary. Jeszcze raz podkreślam - reprezentowanie Polski na zewnątrz
                    to jeden z PODSTAWOWYCH OBOWIĄZKÓW prezydenta RP !!!

                    > Po niejasnej sprawie z fundacją Jolanty K., nie dziwię się ostrożności.

                    A ja się dziwie. Bać się może dziecko ciemnego lasu. Ale jak dorosła osoba
                    świadomie pcha się na światowe salony to nie ma prawa się bac.
      • 3promile Re: Ale Dochnala nie zna, i Kuny z Żaglem /bt. 31.07.06, 12:18
        To chyba trochę za mało...
    • rollex Re: Nowy styl Pierwszej Damy 31.07.06, 13:31
      Mi szczególnie podoba sie ten płaszczyk na fot.2. Od szwagra?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja