"Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie

02.08.06, 18:22
dla kary smierci.
wiadomosci.onet.pl/1365246,12,item.html
Unia Europeska wystepuje więc w obronie morderców dlatego trzeba jasno
stwierdzić - tzw wartości europejskie to socjalizm i lewactwo.
    • po_godzinach "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:23
      • reakcjonista1 Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:25
        Widać uznają, że zycie ofiary jest mniej cenne od zycia mordercy.
        • po_godzinach Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:27
          Tak na marginesie - kto byłby katem?
          • elfhelm Wierzejski? 02.08.06, 18:29

            • po_godzinach Skoro tak optuje, powinien się zgodzić. 02.08.06, 18:31
              • elfhelm i po katolicku kopałby w stołek pod skazanym 02.08.06, 18:32

            • marbaran Nie, Remuszko 02.08.06, 22:28
              www.remuszko.pl/ks/
          • reakcjonista1 Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:32
            morderca popelniajacy mord z premedytacją.
            Taki delikwent powinien miec wybór - morduje i idzie na krzesło, albo nie
            morduje i cieszy się wolnością. Sprawa jest prosta jak drut. To do mordercy
            nalezy wybór.

            KS jest po to by prawnie w mozliwie najszerszy sposob chronic życie obywateli.
            Wielu tego nie rozumie choć nie wiem do dzisiaj dlaczego.
            • elfhelm Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:33
              > KS jest po to by prawnie w mozliwie najszerszy sposob chronic życie obywateli.
              > Wielu tego nie rozumie choć nie wiem do dzisiaj dlaczego.

              Dlatego że nie działa. Od represji jest ważniejsza prewencja. A prewencyjnie KŚ
              nie działa.
              • reakcjonista1 Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 02.08.06, 18:36
                Tobie mózg nie działa.
                Jak ty sobie wyobrażasz prewencję?
                KS - to morderca decyduje czy idzie na krzesło a nie Wierzejski czy Kaczyński.
                Morderca jest czlowiekiem więc potrafi mysleć i oceniać. Jesli wybiera i morduje
                niewinną niczemu osobę powinien iść na krzesło co sam tego zażądał.
                • elfhelm nową filozofię tworzysz? 02.08.06, 18:37
                  radziłbym mniej Korwina
                  • reakcjonista1 Re: nową filozofię tworzysz? 02.08.06, 18:38
                    A ja radziłbym wiecej myslec i nie wystepować w interesie potencjalnych morderców.
                    • elfhelm "potencjalny morderca"? 02.08.06, 18:43

                      • reakcjonista1 Re: "potencjalny morderca"? 02.08.06, 19:41
                        Dokladnie. Potencjalny morderca cieszy sie z takich pozytecznych idiotów jak ty.
                        • elfhelm dziecko, a co to jest "potencjalny morderca"? 02.08.06, 19:58

                • p.s.j Re: "w obronie morderów"? A w jaki sposób? 03.08.06, 11:20
                  > Morderca jest czlowiekiem więc potrafi mysleć i oceniać. Jesli wybiera i
                  morduj
                  > e
                  > niewinną niczemu osobę powinien iść na krzesło co sam tego zażądał.

                  Jak wiadomo, są ludzie dokonujący przestępstw w afekcie, w stanie ograniczonej
                  poczytalności... na nich prewencja nie działa, a oczywiście są w stanie dokonać
                  zabójstwa.
            • po_godzinach A Ty byłbyś tym katem? 02.08.06, 18:35
              PS Pokaż mi statystyki, które pokazują, że tam, gdzie jest kara śmierci jest
              mniej morderstw, to pogadamy.
              • reakcjonista1 Re: A Ty byłbyś tym katem? 02.08.06, 18:38
                To ty pokaż ze KS nie działa odstraszająco. Ja twierdzę że KS jest
                usprawiedliwiony i powinien obowiązywac. Mogloby sie okazać ze stosowany byłby
                rzadko.
                • po_godzinach Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 18:39
                  jeśli kara smierci ma powodować mniej morderstw, udowodnij, że tak jest.
                  • reakcjonista1 Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 19:42
                    A gdzie ja tak twierdziłem? To ty odwracasz kota ogonem i to nie pierwszy raz.
                    • wiewiorzasta Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 19:57
                      reakcjonista1 napisał:

                      > A gdzie ja tak twierdziłem? To ty odwracasz kota ogonem i to nie pierwszy raz.

                      Np. tu:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46273825&a=46278149

                      Pokrętnie i bez podania żadnych danych, ale jednak. Odpowiesz na pytanie?
                      • reakcjonista1 Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 20:01
                        Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
                        • wiewiorzasta Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 20:06
                          reakcjonista1 napisał:

                          > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

                          Nie. Ale ty masz poważny problem z laniem wody - oszczędzać trzeba.
                        • wiewiorzasta Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 02.08.06, 20:11
                          Ponieważ masz problemy z odpowiedzią na trudniejsze i wymagające większej ilości
                          pracy pytanie, zadałam niżej inne. Teraz je lekko zmodyfikuje dla ułatwienia:

                          Co, poza dodatkowymi zwłokami, powoduje fakt wykonania kary śmierci?
                          • asienka32 Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 03.08.06, 09:49
                            > Co, poza dodatkowymi zwłokami, powoduje fakt wykonania kary śmierci?

                            To, że po więieniu nie chodzi facet, który jest praktycznie bezkarny. Zabije
                            strażnika, pielęgniarkę i co, drugie dożywocie???
                            • elfhelm Re: Nie odwracaj kota ogonem :) 03.08.06, 11:41
                              nie ma takich przypadków, a gdybologię możemy sobie darować
                    • po_godzinach napisałeś: 02.08.06, 20:03
                      kara smierci "Ma funkcje odstraszające"

                      Jeśli tak jest, w krajach, gdzie jest dopuszczalna, morderstw powinno byc
                      mniej. Jet mniej?
                      • reakcjonista1 Re: napisałeś: 02.08.06, 20:07
                        porażający brak logiki

                        Ma funkcję odstraszającą co nie znaczy ze musi po jej wprowadzeniu spaść ilość
                        morderstw. Wszelkie badania o skutecznosci KS są niemiarodajne (choc w USA
                        stwierdza sie spadek morderstw po przywróceniu KS do kodeksu) bo jak zmierzy
                        ilosc morderstw w sytuacji braku przepisów o KS??
                        • po_godzinach Re: napisałeś: 02.08.06, 20:08
                          Ma funkcję odstraszającą - ale nie ma wpływu na ilośc morderstw?
                          Odstrasza więc przed czym, bo nie rozumiem?
                          • reakcjonista1 Re: napisałeś: 02.08.06, 20:13
                            życie ludzkie chronione jest w maksymalnie z mozliwych sposobów. wiecej państwo
                            dla obywatela nie moze zrobić! Ks to kara najwyższa. Nie ulega watpliwosci, że
                            ilosc morderstw nie musi spadac jako wynik slabej ich wykrywalnosci.
                            • po_godzinach Rozumiem, 02.08.06, 20:16
                              czyli argument o tym, że kara śmierci odstrasza przed popełnieniem morderstwa
                              upada jako nie do udowodnienia.

                              Pozostaje argument - no właśnie, jaki?
                              • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 20:21
                                Obawiam się, że kolega reakcjocośtam ma tylko jeden argument - skoro jest to
                                postulat posła z koalicji rządzącej, to należy go poprzeć! Nie widzę tu żadnej
                                refleksji osobistej - on nawet nie potrafi logicznie czy też światopoglądowo
                                tego uzasadnić - jak dla mnie to EOT...
                                • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 20:24
                                  3promile napisał:

                                  > skoro jest to
                                  > postulat posła z koalicji rządzącej, to należy go poprzeć!

                                  Uny jest wyznawcą JKM.
                                  • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 20:26
                                    No chwila, ale JKM ubrał swoje poparcie czapy w nieco inne szmatki, prawda?
                                    • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:25
                                      3promile napisał:

                                      > No chwila, ale JKM ubrał swoje poparcie czapy w nieco inne szmatki, prawda?

                                      Może kolega wykład przespał? Ale faktem, że gdzieś tam deklaruje się jako
                                      zwolennik JKM.
                                      • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:28
                                        Obawiam się, że deklaracje kolegi reacośtam są, hmm... deklaratywne. Gość
                                        popiera idee, których sensu nie jest w stanie objąć rozumkiem. A tym bardziej
                                        sensownie obronić.
                                        • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:29
                                          3promile napisał:

                                          > Obawiam się, że deklaracje kolegi reacośtam są, hmm... deklaratywne. Gość
                                          > popiera idee, których sensu nie jest w stanie objąć rozumkiem. A tym bardziej
                                          > sensownie obronić.

                                          Ale to już jego problem, nie? :)))
                                          • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:34
                                            Właśnie nie. Smrodzi na publicznym forum, a swoją infantylną nieporadność
                                            kwituje krótkim "ty lewaku" (BTW - "słówko "lewactwo" na tym forum zyskuje
                                            przedziwną definicję). Zakładam, że ktoś to czyta i jakoś trudno mi zostawić te
                                            bzdury bez riposty. Wszak grzech zaniedbania to grzech śmiertelny ;)
                                            • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:37
                                              3promile napisał:

                                              > Właśnie nie. Smrodzi na publicznym forum, a swoją infantylną nieporadność
                                              > kwituje krótkim "ty lewaku" (BTW - "słówko "lewactwo" na tym forum zyskuje
                                              > przedziwną definicję). Zakładam, że ktoś to czyta i jakoś trudno mi zostawić te
                                              > bzdury bez riposty. Wszak grzech zaniedbania to grzech śmiertelny ;)

                                              Miewam podobnie :) Ale problemem kolego reakcjonisty w dalszym ciągu pozostaje
                                              brak umiejętności obrony własnych nieporadnych twierdzeń.
                                              • po_godzinach On wcale nie zamierza ich bronić :) 02.08.06, 21:39
                                                "Dlatego najlepiej o ks nie dyskutowac a ją wprowadzic."
                                                • wiewiorzasta Re: On wcale nie zamierza ich bronić :) 02.08.06, 21:49
                                                  po_godzinach napisała:

                                                  > "Dlatego najlepiej o ks nie dyskutowac a ją wprowadzic."

                                                  Inne ciekawe kolegi R.:

                                                  "Probujesz udowodnic zekraj w pełni UPRowski nie istnieje i isniec nie bedzie?
                                                  Otoz taki kraj moze istniec wystarczy tylko program UPR wprowadzic w zycie. Kraj
                                                  w pełni wolnorynkowy - no to juz jest wielkie wyzwanie - cos takiego nieistnieje
                                                  i istiec nie bedzie. I druga kwestia - skoro nie ma przykładów to dlaczegoby
                                                  nie byc tym pierwszym?"

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45923297&a=45964935

                                                  :))))
                                                  • 3promile Re: On wcale nie zamierza ich bronić :) 02.08.06, 21:54
                                                    No to się pogubiłem - jak można pogodzić konserwatywny liberalizm z urzędem
                                                    komisarza ludowego d/s WprowdzeniaLiberalizmuBoJakNieToWryja? bez pagonów?
                                                  • wiewiorzasta Re: On wcale nie zamierza ich bronić :) 02.08.06, 22:12
                                                    3promile napisał:

                                                    > No to się pogubiłem - jak można pogodzić konserwatywny liberalizm z urzędem
                                                    > komisarza ludowego d/s WprowdzeniaLiberalizmuBoJakNieToWryja? bez pagonów?

                                                    Nie wiem. Ja już się dawno w poglądach Korwinowców pogubiłam - z jednej strony
                                                    są radykalnie liberalni rynkowo, a z drugiej popierają "solidarny" rząd PiSu z
                                                    przystawkami.

                                                    Ale kto tam za nimi trafi...
                                              • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:41
                                                Być może dlatego, że to nie są jego własne poglądy - to są poglądy
                                                przedśmiertnie wykwakane przez koalicjanta wątpliwej co prawda konduity, ale
                                                koledze rea-itd. to wystarcza i rozkwakuje to dalej - IMHO kliniczny przykład
                                                Freudowskiej internalizacji...
                                                • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:45
                                                  3promile napisał:

                                                  > Być może dlatego, że to nie są jego własne poglądy - to są poglądy
                                                  > przedśmiertnie wykwakane przez koalicjanta wątpliwej co prawda konduity, ale
                                                  > koledze rea-itd. to wystarcza i rozkwakuje to dalej - IMHO kliniczny przykład
                                                  > Freudowskiej internalizacji...

                                                  Ciekawa koncepcja.

                                                  Bidulek :( Chyba się wzruszyłam :)))))))))
                                                  • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:49
                                                    Mam jeszcze inne diagnozy w zanadrzu, ale aż tak to kolega "rea und so weiter"
                                                    jeszcze sobie u mnie nie przetenteges, żebym je upubliczniał ;)
                                                  • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:52
                                                    3promile napisał:

                                                    > Mam jeszcze inne diagnozy w zanadrzu, ale aż tak to kolega "rea und so weiter"
                                                    > jeszcze sobie u mnie nie przetenteges, żebym je upubliczniał ;)

                                                    Ok. Ale w razie jakby coś, to daj znać. Zawsze lubię się czegoś nowego dowiedzieć ;)
                                                  • 3promile Re: Rozumiem, 02.08.06, 21:57
                                                    OT: Chętnie bym zobaczył ten wielokrotnie obiecywany przez pink.freuda raport
                                                    sukcesów rządu Kazia-Co-Ma-Wypasionego-Blogaska...
                                                  • wiewiorzasta Re: Rozumiem, 02.08.06, 22:13
                                                    3promile napisał:

                                                    > OT: Chętnie bym zobaczył ten wielokrotnie obiecywany przez pink.freuda raport
                                                    > sukcesów rządu Kazia-Co-Ma-Wypasionego-Blogaska...


                                                    Ja też :)))))) Ale co zapytam Pinkusia, to znika na kilka dni ;)
                              • reakcjonista1 Re: Rozumiem, 02.08.06, 20:21
                                Nie rozumiesz i nie zrozumiesz :)
                                • po_godzinach Re: Rozumiem, 02.08.06, 20:24
                                  :))

                                  Domyślam się, że chodzi o rodzaj zemsty :)
              • 1normalnyczlowiek Re: A Ty byłbyś tym katem? 02.08.06, 19:11
                po_godzinach napisała:
                > PS Pokaż mi statystyki, które pokazują, że tam, gdzie jest kara śmierci jest
                > mniej morderstw, to pogadamy.

                ---> Takie statystyki za lub przeciw nie są argumentem. Nikt nie jest w stanie
                wykazać, że w tym samym czasie, w tym samym miejscu wzrośnie lub spadnie liczba
                zabójstw zależnie, czy będzie obowiązywała KS czy nie. Za każdym razem wpływ
                będą miały także inne uwarunkowania, przez co wnioski mogą być dowolne.
                • 3promile Re: A Ty byłbyś tym katem? 02.08.06, 19:18
                  Jasne że nie są! ARrgument jest jeden - Wierzejski na zlecenie Romka robi
                  wszystko, byleby kołtuniasty elektorat zobaczył, jaki ten LPR radykalny jest...
                  Nie chcą dać się pożreć PiS i tyle.
                • po_godzinach No to czemu ma ta kara smierci słuzyć? 02.08.06, 20:01
                  • 1normalnyczlowiek Re: No to czemu ma ta kara smierci słuzyć? 04.08.06, 12:23
                    ---> Ma służyć przede wszystkim uratowaniu życia przyszłym potencjalnym ofiarom
                    - zarówno tym,które mogą zginąć w więzieniu jak i po znalezieniu się mordercy na
                    wolności. Praktycznie KS ma służyć skutecznemu eliminowaniu z życia społecznego
                    osobników, którzy nie zasługują na nazwanie ich ludźmi, bo nie mają żadnych
                    szans na resocjalizację, osobników którym po udowodnieniu morderstwa nie powinny
                    przysługiwać prawa człowieka.
    • t-800 Za to eutanazja i aborcja OK /bt. 02.08.06, 18:23

      • snajper55 Re: Za to eutanazja i aborcja OK /bt. 02.08.06, 18:33
        Tak, bo eutanazja jest przeprowadzana na życzenie zainteresowanego, a aborcja
        to nie jest zabicie człowieka.

        S.
      • 3promile Re: Za to eutanazja i aborcja OK /bt. 02.08.06, 18:52
        Chwila, chwila, skoro partie chrześcijańskie chcą chronić życie poczęte i
        przecistawiają się eutanazji w imię "Nie zabijaj", to wypadałoby być
        konsekwentnym, prawda? A z drugiej strony - skoro żaden chrześcijanin nie
        targnie się na swoje życie (mam na myśli eutanazję) ani też na życie
        nienarodzonego dziecka z obawy przed potępieniem, to w czym problem? Najwyżej
        będzie mniej pogan na świecie...
        PS. Jestem przeciwnikiem kary śmierci. Jestem również przeciwnikiem aborcji,
        ale nie posiadając macicy i całej reszty tych damskich dobrodziejstw, nie czuję
        się upoważniony, by decydować za kobiety. Co do eutanazji - sprzeciwiam się
        eutanazji pośredniej na zasadzie "gdyby umiał mówić, to na pewno powiedziałby,
        że nie chce tak żyć". Jednak argumentację elpeerowskich durniów uważam za co
        najmniej schizofreniczną...
    • snajper55 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:32
      reakcjonista1 napisał:

      > dla kary smierci.
      > wiadomosci.onet.pl/1365246,12,item.html
      > Unia Europeska wystepuje więc w obronie morderców dlatego trzeba jasno
      > stwierdzić - tzw wartości europejskie to socjalizm i lewactwo.

      W takim razie Papież JP II to lewak i socjalista, bo nauczał o świętości
      ludzkiego życia.

      S.
      • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:34
        Widocznie. Argument o JP2 w ustach lewaków brzmi jednak słodko. Kiedy wystepuje
        przeciw aborcji okazuje sie konserwatywnym oszołomem.
        JP2 wystepuje w obronie zycia, KS równiez slusy obronie zycia niewinnych ofiar a
        nie morderców.
        • snajper55 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:45
          reakcjonista1 napisał:

          > Widocznie. Argument o JP2 w ustach lewaków brzmi jednak słodko.Kiedy wystepuje
          > przeciw aborcji okazuje sie konserwatywnym oszołomem.

          Aborcja nie dotyczy życia człowieka.

          > JP2 wystepuje w obronie zycia,KS równiez slusy obronie zycia niewinnych ofiar
          > a nie morderców.

          Morderca to też człowiek. Także jego życie jest według JP II święte.

          S.
          • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:54
            snajper55 napisał
            > Aborcja nie dotyczy życia człowieka.

            Tutaj zdania są podzielone, i pomimo że nie jestem członkiem żadnego oficjalnego
            kościoła chrześcijańskiego uważam, że wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść
            "zainteresowanego"...
            • snajper55 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:16
              3promile napisał:

              > uważam, że wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść "zainteresowanego"...

              No tak, tylko jeśli nie uważamy zarodka za człowieka to zainteresowanym staje
              się kobieta. ;)

              S.
              • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:18
                U właśnie taką tezę przemyciłem nieśmiało, odpowiadając na post t-800 w tym wątku
          • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:44
            > Aborcja nie dotyczy życia człowieka.

            Kłamiesz.

            > Morderca to też człowiek. Także jego życie jest według JP II święte.

            Tak, to prawda. Dlatego powinien uzywać mózgu. Zycie niewinnych obywateli
            powinno byc chronione jak to tylko jest mozliwe. Jesli ktos kogos zabija z zimną
            krwią tym samym świadomie wybiera krzesło.
            • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:49
              Aha, czyli zabójca, który dokonując mordu wybiera krzesło, jest w gruncie rzeczy
              samobójcą? I ty, jako chrześcijanin nie czujesz się w obowiązku, żeby uratować
              życie tego nieszczęśnika, żeby łaska Pańska słynęła na niego? Gó.. prowda,
              panie dzieju - brniesz w tej scholastycznej argumentacji...
              • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:56
                Wlasciwie to mozna powiedziec, ze jest samobójcą.
                Samobójstwo popełnia w chwili aktu zabójstwa czyli w zaden sposób nie byłbym w
                stanie ochronic go przed tą nieuchronną perspektywą.
                • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:00
                  Ale skoro pierwsze słowo w twojej sygnaturce zaczyna się na "B", to pewnie znasz
                  wykładnię dogmatu nieskończonego miłosierdza Pańskiego, tak? I zakładasz, że ty
                  nie musisz przebaczyć mordercy, tylko Pan w niebiosach ma wybaczyć tobie, że
                  skazujesz mordecę na śmierć? Obłuda, panie dzieju, obłuda, aż kapie z monitora...
                  • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:04
                    Nie masz lepszych argumentów?
                    Zauważyłem, że lewica posługuje sie instrumentalnie wiarą w Boga ludzi z którymi
                    sie nie zgadza. Postaraj się zrozumieć. Człowiek ktory morduje z premedytacją
                    SAM WYBIERA KRZESŁO! Ile razy mam to powtarzać byc dotarło?
                    • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:10
                      No dobra. Człowiek śmiertelnie chory wybiera ampułkę z cyjankiem - nie
                      powstrzymasz go?
                      PS. Ja nie mam "lepszych" argumentów - jedynie racjonalne. A ty masz jedynie
                      scholastyczne kontrargumenty...
                      PS2. Jaka lewica, chopie? Czy dla ciebie ktoś, kto nie identyfikuje się z
                      bełkotem posła Wierzejskiego, musi być od razu postkomuchem? Głupiś, czy o drogę
                      pytasz?
                      • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:15
                        > No dobra. Człowiek śmiertelnie chory wybiera ampułkę z cyjankiem - nie
                        > powstrzymasz go?

                        Powstrzymam. Gdybym widział kogoś katującego czlowieka tez bym zareagował,
                        stosownie do warunków oczywiscie :)

                        > PS. Ja nie mam "lepszych" argumentów - jedynie racjonalne. A ty masz jedynie
                        > scholastyczne kontrargumenty...

                        Dlatego najlepiej o ks nie dyskutowac a ją wprowadzic.

                        > bełkotem posła Wierzejskiego, musi być od razu postkomuchem? Głupiś, czy o drog
                        > ę
                        > pytasz?

                        Nie napisałe o Tobie per postkomuch, jeno lewicowiec a to znacząca róznica.
        • po_godzinach Jeśli już o tym mowa: 02.08.06, 18:45
          Jeśli już o tym mowa:
          "Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla
          stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji
          zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę
          śmierci"
          JP II, Urbi et Orbi, tok 1998
          • reakcjonista1 Re: Jeśli już o tym mowa: 02.08.06, 19:47
            Owszem, KS w bandyckich i niecywilizowanych krajach (krajach bezprawia) nie
            powinien obowiązywać gdyz moze byc naduzywany.
            Polska jest krajem praworządnym, wiectakie zagrożenie raczej nie wystepuje. No
            chyba, że nie jeste.
            JP2 wspanialomyslnie występuje przeciw KS i produkcji broni... no cóz, postulaty
            godne siebie i nie bez przyczyny obok siebie.
        • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:58
          > Widocznie. Argument o JP2 w ustach lewaków brzmi jednak słodko.
          > Kiedy wystepuje przeciw aborcji okazuje sie konserwatywnym oszołomem.

          Niekatolik ma ów luksus, że może sobie z nauki Kościoła powybierać to, co mu
          pasuje, a to co nie odrzucić. Katolik natomiast powinien w pełni owych nauk
          przestrzegać. Szkoda, że tak rzadko się to zdarza.

          > KS równiez slusy obronie zycia niewinnych ofiar

          W jakiż to niby sposób KŚ broni życia ofiar?
          • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:52
            > Niekatolik ma ów luksus, że może sobie z nauki Kościoła powybierać to, co mu
            > pasuje, a to co nie odrzucić. Katolik natomiast powinien w pełni owych nauk
            > przestrzegać. Szkoda, że tak rzadko się to zdarza.

            I dlatego państwo nie moze byc "neutralne światopoglądowo" i stosowac prawo
            wobec wszystkich obywateli równo. KS to efekt wyboru mordercy, sam sobie gotuje
            krzesełko. Papiez raczej nie chcialby ograniczac wolnosci mordercom?

            > W jakiż to niby sposób KŚ broni życia ofiar?

            Ma funkcje odstraszające. Państwo nie jest w stanie obronic każdego obywatela
            (nawet wtedy gdyby wszyscy byli w policji i wojsku) przed mordercą. Jesli
            morderca chce zabic to zabije, ale panstwo normalne uznaje swietość życia
            dlatego morderców nalezy karac śmiercią. Obywatel powinien miec maksimum praw do
            samoobrony by bez udziału państwa moc sie bronic.
            • wiewiorzasta Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:56
              reakcjonista1 napisał:

              > > W jakiż to niby sposób KŚ broni życia ofiar?
              >
              > Ma funkcje odstraszające.

              Możesz podać jakieś statystyki potwierdzające tę tezę?
              • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:59
                Nie ma i nie będzie takich statystyk. Przebadaj całą ludzkosc to moze sie
                znajdą, ale to byłoby nieco kosztowne.
                W zamian mozesz sobie odpowiedziec na wlasnym przykladzie. Planujesz morderstwo?
                Jesli nie to sobie wyobraź, że chwilowo planujesz. Masz do wyboru jako karę
                (przyjmujemy ze policja cie złapała) KS i odsiadkę na 20 lat (po 10 latach
                wypuszczenie na owlnosc). Idziesz zabic? Morderca tez kalkuluje i ma mózg by to
                sobie przemyslec.
                • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:05
                  Nie dość, że demagog, to jeszcze kłamca z ciebie. Są statystyki - i nic z nich
                  nie wynika...
                  • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:08
                    Są rózne statystyki łża-forumowiczu o róznych wynikach dowolnie od preferencji
                    zleceniodawcy.
                    • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:14
                      I ty chcesz obronić swoją tezę używając jakichś infantylnych "łża-forumowiczu"?
                      No chłopie, ty się zdecyduj - albo jesteś walnięty płatny harcownik z oddziału
                      "pink.freud et consortes", albo kłócimy się normalnie jak dorośli...
                • wiewiorzasta Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:06
                  reakcjonista1 napisał:

                  > Nie ma i nie będzie takich statystyk. Przebadaj całą ludzkosc to moze sie
                  > znajdą, ale to byłoby nieco kosztowne.

                  To skąd wiesz o tej 'odstraszającej funkcji KŚ'? Od JKM?

                  > W zamian mozesz sobie odpowiedziec na wlasnym przykladzie. Planujesz morderstwo
                  > ?
                  > Jesli nie to sobie wyobraź, że chwilowo planujesz. Masz do wyboru jako karę
                  > (przyjmujemy ze policja cie złapała) KS i odsiadkę na 20 lat (po 10 latach
                  > wypuszczenie na owlnosc). Idziesz zabic? Morderca tez kalkuluje i ma mózg by to
                  > sobie przemyslec.


                  Naprawdę wierzysz, że wszystkie (ba! że większość) zabójstwa są planowana?

                  Za dużo amerykańskich filmów o seryjnych mordercach oglądałeś.


                  PS. USA mogą być dobrym materiałem do badań w kwestii tego, co twierdzisz. Czy w
                  stanach, w których kara śmierci jest prawem, jest mniej przestępstw zagrożonych
                  jej wykonaniem niż w stanach, w których prawem nie jest?
                  • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:11
                    > To skąd wiesz o tej 'odstraszającej funkcji KŚ'? Od JKM?

                    Bo to jest logiczne. Malo kto nie boi się śmierci.

                    > Naprawdę wierzysz, że wszystkie (ba! że większość) zabójstwa są planowana?

                    Oczywiscie, ze nie. Czesc to morderstwa w afekcie. Nie bede tlmaczy czym sie
                    rożnią, nie mam czasu.

                    > Za dużo amerykańskich filmów o seryjnych mordercach oglądałeś.

                    To jest argument? Tez potrafie taki przytoczyć - za duzo sie nasluchalas
                    lewackich demagogów, obrońców morderców.

                    > PS. USA mogą być dobrym materiałem do badań w kwestii tego, co twierdzisz. Czy
                    > w
                    > stanach, w których kara śmierci jest prawem, jest mniej przestępstw zagrożonych
                    > jej wykonaniem niż w stanach, w których prawem nie jest?

                    Jesli juz to czy jest ich procentowo mniej lub wiecej, bo rozumiesz, ze w
                    niektorych stanach ilosc mieszkanców jest rózna. Nalezy uwzglednic równiez
                    sktrukture etniczną, rasową, majatkową etc. Jak znajdziesz takie statystyki
                    podeslij na maila :)
                    • wiewiorzasta Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:16
                      reakcjonista1 napisał:

                      > Bo to jest logiczne. Malo kto nie boi się śmierci.

                      To jest wg ciebie logika?

                      > Oczywiscie, ze nie. Czesc to morderstwa w afekcie. Nie bede tlmaczy czym sie
                      > rożnią, nie mam czasu.

                      Powiedziałabym, że ogromna większość to zabójstwa w afekcie. Obserwujesz pewnie
                      doniesienia medialne z procesów o zabójstwo w Polsce - ile z nich było
                      zaplanowanych?

                      > To jest argument?

                      Nie. Troska. Że wiedzę o świecie czerpiesz z dziwnych źródeł.

                      > Tez potrafie taki przytoczyć - za duzo sie nasluchalas
                      > lewackich demagogów, obrońców morderców.

                      O! To ciekawostka. Obrońcy morderców - wcale nie demagogia. Tylko JKM.

                      > Jesli juz to czy jest ich procentowo mniej lub wiecej, bo rozumiesz, ze w
                      > niektorych stanach ilosc mieszkanców jest rózna. Nalezy uwzglednic równiez
                      > sktrukture etniczną, rasową, majatkową etc. Jak znajdziesz takie statystyki
                      > podeslij na maila :)

                      Stawiasz tezę, a nie potrafisz jej udowodnić, a i obrona idzie ci coraz gorzej.
                      Żenada. Oszczędzaj wodę - proszę, susza jest.
                      • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:20
                        > To jest wg ciebie logika?

                        Nie, to JEST LOGICZNE. Boisz się smierci? PRawie wszyscy ludzie mają takie cos
                        jak instynkt samozachowawczy.

                        > Powiedziałabym, że ogromna większość to zabójstwa w afekcie. Obserwujesz pewnie
                        > doniesienia medialne z procesów o zabójstwo w Polsce - ile z nich było
                        > zaplanowanych?

                        Nic mnie to nie obchodzi. W przypadku morderstw w afekcie absurdem byłoy
                        wprowadzac KS, i ja tego nie postuluję.

                        > O! To ciekawostka. Obrońcy morderców - wcale nie demagogia. Tylko JKM.

                        Owszem, bronisz degeneratów przed sprawiedliwa kara.
                        • wiewiorzasta Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:24
                          reakcjonista1 napisał:

                          > Nie, to JEST LOGICZNE.

                          Nie.

                          > Boisz się smierci?

                          Nie.

                          > PRawie wszyscy ludzie mają takie cos
                          > jak instynkt samozachowawczy.

                          A co to ma do rzeczy? Myślisz, że zabójcy w banku na warszawskiej Żelaznej nie
                          zabiliby, gdyby wiedzieli, że może im za to grozić kara śmierci?

                          > Nic mnie to nie obchodzi. W przypadku morderstw w afekcie absurdem byłoy
                          > wprowadzac KS, i ja tego nie postuluję.

                          Zabójstwo w warszawskim Ultimo też było zabójstwem w afekcie.

                          > Owszem, bronisz degeneratów przed sprawiedliwa kara.

                          Pytanie czeka:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46273825&a=46279063

                          Doczekam się na odpowiedź?
                • james_bond007 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:13
                  > Jesli nie to sobie wyobraź, że chwilowo planujesz. Masz do wyboru jako karę
                  > (przyjmujemy ze policja cie złapała) KS i odsiadkę na 20 lat (po 10 latach
                  > wypuszczenie na owlnosc). Idziesz zabic? Morderca tez kalkuluje i ma mózg by to
                  > sobie przemyslec.

                  Ja z pełną odpowiedzialnośćią oświadczam - gdybym miał ochotę kogoś zabic, to
                  byłoby mi dokładnie wszystko jedno, czy grozi mi za to czapa, czy "tylko"
                  dozywocie. Gdybym chciał to zrobić - zrobiłbym to niezależnie od tego, co by mi
                  za ewentualnie groziło.
                  Tak więc w moim przypadku - gadanie o odstraszaniu to kompletna bzdura.
            • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:03
              > I dlatego państwo nie moze byc "neutralne światopoglądowo"
              > i stosowac prawo wobec wszystkich obywateli równo.

              Dlatego właśnie państwo MUSI być nautralne światopoglądowo i stanowić równe dla
              wszystkich prawo w miarę możliwości nie ograniczające ich wolności.

              > KS to efekt wyboru mordercy, sam sobie gotuje krzesełko.

              Bzdura.

              > Papiez raczej nie chcialby ograniczac wolnosci mordercom?

              To już zapytaj Papy. W jasnych słowach potępiał KŚ.

              > Ma funkcje odstraszające. Państwo nie jest w stanie obronic każdego obywatela
              > (nawet wtedy gdyby wszyscy byli w policji i wojsku) przed mordercą. Jesli
              > morderca chce zabic to zabije,

              Bzdura. KŚ nie ma żadnej funkcji odstraszającej. Sam zresztą piszesz, że jeżeli
              "morderca chce zabić to zabije". Doprawdy sądzisz, że człowiek chcący kogoś
              zabić przeprowadzi w myślach analizę "kara śmierci mi nie grozi, najwyżej
              dożywocie, więc nie ma się czego bać"?
              Kara ma być surowa (ale niekoniecznie tak surowa jak to tylko możliwe) i
              nieunikniona. To jest jej funkcja odstraszająca. Dożywocie czy wieloletnie
              więzienie (o ile jest nieuniknione) jest wystarczającym straszakiem, KŚ nie jest
              już potrzebna.

              > ale panstwo normalne uznaje swietość życia
              > dlatego morderców nalezy karac śmiercią.

              Nie widzisz sprzeczności w tym zdaniu?

              > Obywatel powinien miec maksimum praw do samoobrony by
              > bez udziału państwa moc sie bronic.

              Nikt przecież nie chce zabronić zabijania w samoobronie.
            • ave.duce Re: Co za bzdura! ;((( 02.08.06, 20:13
              reakcjonista1 napisał:

              > ale panstwo normalne uznaje swietość życia
              > dlatego morderców nalezy karac śmiercią.
    • 3promile Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:34
      Te "wartości europejskie", które wyśmiewasz idąc w pielgrzymce przeróżnych
      kwakaczy, to po prostu humanizm, a nie jakikolwiek przekonania polityczne.
      I wedle tych wartości dopuszczenie kary śmiercie jest jednoznaczne z akceptacją
      zabijania jako takiego. Biorąc pod uwagę, że za przywróceniem kary śmierci
      gardłują najzagorzalsi katolicy, cała sprawa jest kuriozalna...
    • b.krakus sorry, ale ty nie jesteś żaden reakcjonista 02.08.06, 18:38
      tylko zwyczajny głupek
      • reakcjonista1 Re: sorry, ale ty nie jesteś żaden reakcjonista 02.08.06, 19:53
        Rozumiem, ze jako lewusowi argumentów ci nie starcza ale po co otwierasz
        jadaczkę jesli nie masz nic ciekawego do powiedzenia? Przemysl to.
        • b.krakus Re: sorry, ale ty nie jesteś żaden reakcjonista 02.08.06, 21:41
          z baranami się nie dyskutuje
    • katrina_bush Tylko czesc Polski pozostanie w Unii Europejskiej. 02.08.06, 18:56
      Tylko czesc Polski pozostanie w Unii Europejskiej.

      Referendum podzieli Polske. W koncu bedzie jasnosc.

      Wreszcie bedzie wiadomo komu i z kim po drodze.
    • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 18:59
      > tzw wartości europejskie to socjalizm i lewactwo.

      "W Polsce kary śmierci nie wykonuje się od 1988 roku, a od 1 września 1998 roku
      została ona zniesiona przez nowy kodeks karny"

      To chyba mówi samo za siebie.
      • ave.duce Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:11
        xtrin napisała:

        > > tzw wartości europejskie to socjalizm i lewactwo.
        >
        > "W Polsce kary śmierci nie wykonuje się od 1988 roku, a od 1 września 1998 roku
        > została ona zniesiona przez nowy kodeks karny"
        >
        > To chyba mówi samo za siebie.
        >

        Zależy komu... P(i)Sujom & koŁalicjantom NIC nie mówi! Oni wszystko WIEDZĄ!

        ;)))
        • karbat Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:52
          Wierzynski to lowca szczurow ,zrobi i oglosi wszystko by wymozdzeni na niego
          glosowali.
          Pierwsze opinie na zachodzie sa jednoznaczne
          Polcy katolicy narodowcy krocza droga Talibanow
      • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:54
        Dokładnie. W III RP rządzi socjalizm i lewactwo.
        • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 19:57
          A ile było egzekucji przed '89? :)
          • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:02
            A czy to ma dzisiaj jakieś znaczenie? PRL był podobno państwem bezprawia, III RP
            jest podobno państwem praworządnym. Nie widzisz różnicy?
            • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:14
              Ma znaczenie o tyle, że wychodzi na to, że to raczej "socjaliści i lewactwo" są
              zwolennikami kary śmierci :).
              • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:17
                Komunisci sowieccy byli, ale oni tworzyli panstwo bolszewickie w ktorym Ks mozna
                bylo dostac za siedzenie w lesie. Nadal nie dostrzegasz róznicy między USA i ZSRR?
                • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 21:13
                  > Nadal nie dostrzegasz róznicy między USA i ZSRR?

                  To Ty postawiłeś tezę, że przeciwnicy KŚ to "socjaliści i lewacy". Z czego
                  wniosek, że część stanów USA to lewacy, za to ZSRR nie ma z lewicą nic wspólnego.
                  • reakcjonista1 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 02:02
                    > To Ty postawiłeś tezę, że przeciwnicy KŚ to "socjaliści i lewacy". Z czego
                    > wniosek, że część stanów USA to lewacy, za to ZSRR nie ma z lewicą nic wspólneg
                    > o.

                    W Kalifornii wiele lat rzadzili "demokraci", zlewaczeni leberałowie, i tam KS
                    nie ma.
                    • xtrin Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 02:11

                      > W Kalifornii wiele lat rzadzili "demokraci", zlewaczeni leberałowie, i tam KS
                      > nie ma.

                      :)))
                  • x2468 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 10:09
                    Nie czesc lecz cale USA z malymi wyjatkami.Kara smierci w USA jest tylko w paru
                    stanach.Reszta zrezygnowala.I rezygnuje coraz wiecej.
                    I jeszcze drobiazg.Gdyby nie bylo kary smierci,to starosci dozylby np gen
                    Fieldorf-"Nil".Kto glosuje za kara smierci dopisuje sie do zwolennikow wlasnie
                    komuny i faszyzmu.Albowiem wlasnie w komunistycznych Korei,Chinach i Kubie
                    zasadza sie kare smierci i ja wykonuje.
    • wiewiorzasta Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 19:49
      "Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają,
      zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w
      ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszystko wie."

      John Ronald Reuel Tolkien
      • capitalissimus Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 20:23

        moim zdaniem kara śmierci jest sprawiedliwa. poza tym dochodzi czynnik
        ekonomiczny.

        --
        Skarżypyta i mazgaj łże-Rekontra o FK:
        odnoszę wrażenie że cenzura jest kilkupoziomowa, nie sądzę by Giwi lub Plopli
        często rozumieli co piszę, czy to jest ważne, czy też nie,(...) ktoś inny musi
        kasować moje listy - a oni dają twarz.
        • 3promile Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 20:25
          Sprawiedliwość zawsze jest dyskusyjna, gdyż nie wszyscy mają jednakową
          hierarchię wartości. Co do ekonomiki - zgoda. Tylko po cholerę ubierać to w
          szyld faceta wiszącego na krzyżu?
          • capitalissimus Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 20:35
            to już inna sprawa. też się dziwię jak można zanosić modły do narzędzia tortur.
            ryba była znacznie lepsza.
        • wiewiorzasta Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 21:29
          capitalissimus napisał:

          > moim zdaniem kara śmierci jest sprawiedliwa.

          To raczej zemsta, a nie sprawiedliwość.

          > poza tym dochodzi czynnik
          > ekonomiczny.

          Nie chce mi się teraz przypominać sobie, ale czytałam, że w USA utrzymanie przez
          kilka, a często kilkanaście lat więźnia czekającego na wykonanie wyroku śmierci
          jest dużo droższe, niż utrzymanie więźnia odsiadującego dożywocie.
          • capitalissimus Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 21:36
            > To raczej zemsta, a nie sprawiedliwość.

            w takim razie wsadzając kogoś do więzienia też dopuszczamy się zemsty.

            > Nie chce mi się teraz przypominać sobie, ale czytałam, że w USA utrzymanie
            prze
            > z
            > kilka, a często kilkanaście lat więźnia czekającego na wykonanie wyroku
            śmierci
            > jest dużo droższe, niż utrzymanie więźnia odsiadującego dożywocie.

            to faktycznie skandal. karę śmierci należałoby wykonać natychmiast po
            uprawomocnieniu się wyroku.
            • wiewiorzasta Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 21:43
              capitalissimus napisał:

              > w takim razie wsadzając kogoś do więzienia też dopuszczamy się zemsty.

              Uwięzienie kogoś zawsze może prowadzić do resocjalizacji. A taki powinien być
              cel karania.

              Pewnie jak byłeś dzieckiem byłeś karany za rózne przewinienia. Myślisz, że
              rodzice się na tobie mścili w ten sposób?

              > to faktycznie skandal. karę śmierci należałoby wykonać natychmiast po
              > uprawomocnieniu się wyroku.

              Wyrok kary śmierci w USA zdaje się uprawomacnia na minutę przed jego wykonaniem.
              Skazany ma szansę na walkę o życie do końca. Co ma sens, bo np. ostatnio
              dochodzą dodatkowe dowody w postaci DNA - już całkiem sporo osób wyszło z celi
              śmierci po kilkunastu latach siedzenia tam właśnie na takiej podstawie.
              • capitalissimus Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 21:53
                > Uwięzienie kogoś zawsze może prowadzić do resocjalizacji. A taki powinien być
                > cel karania.

                jak resocjalizować kogoś skazanego na dożywocie bez możliwości przedterminowego
                zwolnienia?

                > Wyrok kary śmierci w USA zdaje się uprawomacnia na minutę przed jego
                wykonaniem

                to jest sadyzm. dawać złudną nadzieję do samego końca. a co do niewinnie
                skazanych - pomyłki są nieuniknione, trzeba robić wszystko by zdarzały się jak
                najrzadziej.
                • wiewiorzasta Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 21:59
                  capitalissimus napisał:

                  > jak resocjalizować kogoś skazanego na dożywocie bez możliwości przedterminowego
                  >
                  > zwolnienia?

                  Niech np. ciężko pracuje. Niech coś robi dla dobra ogólnego. Niech wreszcie żyje
                  do końca długiego życia ze świadomością tego, co zrobił drugiemu człowiekowi. To
                  czasami może być większa kara, niż zastrzyk, który uwalnia m.in. od wyrzutów
                  sumienia.

                  > to jest sadyzm. dawać złudną nadzieję do samego końca.

                  Jeśli ktoś jest winny, to ma nikłą nadzieję.

                  > a co do niewinnie
                  > skazanych - pomyłki są nieuniknione, trzeba robić wszystko by zdarzały się jak
                  > najrzadziej.

                  Człowiek nie jest doskonały i popełnia błędy. Policja, prokuratorzy, sędziowie
                  również.

                  Jeszcze raz polecę Tolkienem:

                  "Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy umierają,
                  zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć? Nie bądź więc tak pochopny w
                  ferowaniu wyroków śmierci. Nawet bowiem najmądrzejszy z Mędrców nie wszystko wie."

                  Sygnaturkę też polecam przemyśleniu :)
                  • capitalissimus Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 22:05
                    > Niech np. ciężko pracuje. Niech coś robi dla dobra ogólnego. Niech wreszcie
                    żyj
                    > e
                    > do końca długiego życia ze świadomością tego, co zrobił drugiemu człowiekowi.
                    T
                    > o
                    > czasami może być większa kara, niż zastrzyk, który uwalnia m.in. od wyrzutów
                    > sumienia.

                    co robić jeśli odmówi pracy? zmusić torturami? weź też pod uwagę, że taki
                    człowiek może też bezkarnie zabić współwięźnia lub strażnika bo nic gorszego
                    nie może go spotkać. poza tym trzymanie człowieka w więzieniu i nie dawanie mu
                    nadziei to sadyzm. znacznie bardziej humanitarne jest uśmiercenie.

                    > Jeśli ktoś jest winny, to ma nikłą nadzieję.

                    nadzieja umiera ostatnia. winny łudzi się, że w ostatniej chwili ktoś omylny
                    uzna go za niewinnego i ułaskawi.

                    > Człowiek nie jest doskonały i popełnia błędy. Policja, prokuratorzy, sędziowie
                    > również.

                    dlatego pomyłki są nieuniknione. chodzi o to by zdarzały się jak najrzadziej.
                    • 3promile Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 22:15
                      Capitalisto, jedyny rozsądny argument, który podałeś do tej pory, to argument
                      ekonomiczny. Reszta to znowu niezniszczalna scholastyka. Pojawia się tylko
                      pytanie - jaki system wartości powinno przyjąć państwo, żeby karę śmierci
                      konstytucyjnie umocować? Do czego parlament powinien się się odwołać w
                      preambule, żeby nie popaść w wewnętrzną sprzeczność?
                    • wiewiorzasta Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 22:20
                      capitalissimus napisał:

                      > co robić jeśli odmówi pracy? zmusić torturami?

                      Zapomniałeś jeszcze o wyrzutach sumienia. W końcu się budzą. A jak dobrze
                      popracować na mordercą, to dość szybko nawet.

                      > weź też pod uwagę, że taki
                      > człowiek może też bezkarnie zabić współwięźnia lub strażnika bo nic gorszego
                      > nie może go spotkać.

                      I co z tego wynika? Jeden więzień kogoś zabije mimo dwóch lat do wyjścia, a
                      skazany na dożywocie nie zabije nikogo przez cały pobyt w więzieniu. To żaden
                      argument dopóty, dopóki nie jesteśmy w stanie przewidzieć ze stuprocentową
                      pewnością przyszłości, ani wejść na 100% do czyjegoś mózgu.

                      > poza tym trzymanie człowieka w więzieniu i nie dawanie mu
                      > nadziei to sadyzm. znacznie bardziej humanitarne jest uśmiercenie.

                      Mam ci znowu Tolkienem polecieć, żebyś się na pamięć nauczył? ;)

                      > nadzieja umiera ostatnia. winny łudzi się, że w ostatniej chwili ktoś omylny
                      > uzna go za niewinnego i ułaskawi.

                      Jego problem. Ale nawet ułaskawienie od kary śmierci nie prowadzi do
                      wypuszczenia delikwenta.

                      > dlatego pomyłki są nieuniknione. chodzi o to by zdarzały się jak najrzadziej.

                      Myślisz, że byłbyś w stanie żyć np. jako sędzia z tym, że skazałeś kogoś na
                      śmierć, a po wykonaniu wyroku okazałoby się, że człowiek został skazany
                      niesłusznie przez twoją pomyłkę? To jest twoim zdaniem humanitarne?


                      Korwinowcy (sorry, ale powtarzasz dokładnie argumenty JKM, więc stąd to
                      uogólnienie) zapominają zdaje się o jednej dość ważnej sprawie - kara śmierci
                      nie dotyczy li tylko skazanego na nią.
                      • xtrin Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 22:34
                        > Korwinowcy (sorry, ale powtarzasz dokładnie argumenty JKM, więc stąd to
                        > uogólnienie) zapominają zdaje się o jednej dość ważnej sprawie - kara śmierci
                        > nie dotyczy li tylko skazanego na nią.

                        I to chyba jest najważniejsza sprawa.
                        Mój sprzeciw przeciwko KŚ nie ma wiele wspólnego z troską o zbrodniarza, ale o
                        resztę społeczeństwa. Nie można zabijać w świetle prawa, z zimną krwią i
                        premedytacją, to jakaś potworna sprzeczność. Nie chodzi o prawa mordercy
                        (potworna manipulacja zwolenników KŚ), ale o to, by reszta społeczeństwa nie
                        stała się także mordercami.
                        • wiewiorzasta Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 02.08.06, 22:38
                          Ja tak a propos lecę ostatnio Tolkienem i Sapkowskim. Tu z Sapka:

                          "Zabójstwo jest zawsze zawsze zabójstwem, bez względu na motywy i okoliczności.
                          Przeto ci, którzy zabijają lub przygotowują zabójstwo, to przestępcy i
                          zbrodniarze, bez względu na to, kim są: królami, książętami, marszałkami czy
                          sędziami. Nikt z tych, którzy obmyślają i zadają przemoc, nie ma prawa uważać
                          się za lepszego od zwykłego zbrodniarza. Bo wszelka przemoc z natury swojej
                          nieuchronnie wiedzie do zbrodni.
                          Nicodemus de Boot,
                          Medytacje o życiu, szczęściu i pomyślności"
                • p.s.j Re: Co zmienia fakt wykonania kary śmierci? 03.08.06, 11:25

                  > to jest sadyzm. dawać złudną nadzieję do samego końca. a co do niewinnie
                  > skazanych - pomyłki są nieuniknione, trzeba robić wszystko by zdarzały się
                  jak
                  > najrzadziej.

                  JAK NAJRZADZIEJ? Ty suk.....nu, dopuszczasz w ogóle możliwość że jedna na 1000
                  osób mogłaby zostać NIEWINNIE skazana na śmierć? Wliczasz to w koszty własne?
                  Gdzie drwa rąbią...?! Pierwszy powinieneś zadyndać na stryczku, może
                  odstraszyłoby to "potencjalnych morderców" (żeby zobaczyli, nawet na
                  przykładzie niewinnego, jak nieprzyjemnie jest umrzeć na szubiennicy. Efekt
                  psychologiczny, rozumiesz...)
    • capitalissimus Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:15
      czy przeciwnik kary śmierci to lewak?
      • ave.duce Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 02.08.06, 20:18
        capitalissimus napisał:

        > czy przeciwnik kary śmierci to lewak?
        >

        Skąd taki wniosek?

        ;)
        • ave.duce Re: Sorry: pytanie... 02.08.06, 20:18

          • capitalissimus Re: Sorry: pytanie... 02.08.06, 20:21
            autor wątku zdaje się tak uważać. a ja się z tym nie zgadzam.
            • ave.duce Re: Sorry: pytanie... 02.08.06, 20:26
              capitalissimus napisał:

              > autor wątku zdaje się tak uważać. a ja się z tym nie zgadzam.
              >

              To jest nas dwoje.

              ;P
              • capitalissimus Re: Sorry: pytanie... 02.08.06, 20:34
                tym niemniej jestem zwolennikiem kary śmierci.
                • ave.duce Re: Sorry: pytanie... 02.08.06, 20:36
                  capitalissimus napisał:

                  > tym niemniej jestem zwolennikiem kary śmierci.
                  >

                  A ja - wręcz przeciwnie, co nie zmienia faktu, że oboje nie zgadzamy się
                  z autorem wątku.

                  :p
    • snajper55 Prawo stoi na przeszkodzie. _____nt 02.08.06, 20:17
      reakcjonista1 napisał:
    • eboshi Skoro jesteś za karą śmierci 02.08.06, 20:36
      to zapewne popierasz aborcje.

      W obu przypadkach człowiek uzurpuje sobie prawo do decydowania o życiu drugiego
      człowieka.
      • michal00 Re: Skoro jesteś za karą śmierci 02.08.06, 20:47
        > to zapewne popierasz aborcje.

        ale pie..sz.
    • michal00 mam pytanie 02.08.06, 20:44
      od kiedy zakaz KS stal sie "wartoscia"? jaki autorytet albo wladza jest zrodlem
      tej "wartosci"?
      • elfhelm może JP2? 02.08.06, 21:27

        • michal00 Re: może JP2? 02.08.06, 21:39
          a jaka funkcje pelnil on w UE?
          • elfhelm Re: może JP2? 02.08.06, 21:48
            formalnie głowy państwa korzystającego z UE

            nieformalnie mentorską
            • michal00 Re: może JP2? 02.08.06, 22:07
              nie wmawiaj mi, ze zakaz KS zostal w UE wprowadzony pod wplywem nauk JPII, bo
              to niepowazne.
              • elfhelm Re: może JP2? 02.08.06, 22:41
                nie został wprowadzony w UE, tylko na mocy protokołu 6 do EKPCz (ratyfikowanego
                także przez wszystkie państwa unijne), a jest w sumie wynikiem XX wiecznej myśli
                humanistycznej, w którą też się JP2 i wielu ludzi kościołów chrześcijańskich
                przecież wpisało
                • michal00 Re: może JP2? 02.08.06, 22:51
                  nie został wprowadzony w UE, tylko na mocy protokołu 6 do EKPCz (ratyfikowanego
                  > także przez wszystkie państwa unijne),

                  wreszcie jakis konkret. Mamy zatem do czynienia z konkretnym zapisem prawnym w
                  konwencji miedzynarodowej, a wiec umowie, ktora ze swej istoty podlega zmianom,
                  a nie z jakas absolutna wartoscia. czy wiesz moze kto byl inicjatorem tego
                  projektu?
                  • elfhelm Re: może JP2? 02.08.06, 22:55
                    zapewne ratyfikacja prot. 6 jest warunkiem przystąpienia do UE

                    kto był inicjatorem? zapewne jakieś gremium na Radzie Europy
                    • michal00 Re: może JP2? 02.08.06, 22:58
                      wlasnie to gremium nadajace "wartosci" mnie interesuje.
    • frank_drebin O czym tu w ogole gadac ??? 02.08.06, 21:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46264128&a=46282015
      • marbaran Tu można sie podpisać 02.08.06, 22:29
        www.remuszko.pl/ks/
        • snajper55 Na płocie też można. ____nt 02.08.06, 22:34
          marbaran napisała:

          > www.remuszko.pl/ks/
    • xtrin Kara śmierci. 02.08.06, 22:45
      Często pisze się, że "kara śmierci" nie jest wogóle karą. I w pełni się z tym
      zgadzam. Dla mnie kara powinna spełniać następujące podstawowe zadania:
      1) zapobiec powtórnemu dokonaniu zbrodni,
      2) wykazać, że "zbrodnia nie popłaca",
      3) w miarę możliwości zmusić winnego do rehabilitacji, odkupienia win.
      O ile KŚ spełnia warunki 1 i 2, to nie ma chyba przypadku, w którym tylko ona
      byłaby w stanie to uczynić. Natomiast jest ona wręcz zaprzeczeniem idei
      odkupienia win.

      Tak więc nie ma jak dla mnie rzeczowych argumentów za karą śmierci (poza jednym
      o czym dalej), bo istnieją inne możliwości ukarania sprawcy, które zdecydowanie
      więcej dadzą. Za to istnieje bardzo poważny argument przeciwko - KŚ powoduje
      zniżenie się społeczeństwa do poziomu owego złoczyńcy, równe jego upodlenie.
      Zamiast pokazać mu, że uczynił źle i ma swoje winy odpokutować czynimu mu to
      samo zło. To jeszcze dalsze odrzucenie tego, co w karze powinno być
      najważniejsze - wskazanie zła, nazwanie go i próba jego odkupienia.

      Jedynym prawdziwym argumentem za karą śmierci jest argument finansowy. Taniej
      delikwenta zabić, niż utrzymywać przy życiu przez kilkadziesiąt lat. Powstaje
      pytanie jak wiele warte jest życie, zasady i sumienie. Dla mnie są warte
      utrzymywania w więzieniach morderców.

      Tak więc tak - KŚ jest sprzecznia z wartościami i oby nigdy nie musiała powrócić.
      • ave.duce Re: Kara śmierci. 03.08.06, 07:44
        xtrin napisała:
        >
        > Jedynym prawdziwym argumentem za karą śmierci jest argument finansowy. Taniej
        > delikwenta zabić, niż utrzymywać przy życiu przez kilkadziesiąt lat. Powstaje
        > pytanie jak wiele warte jest życie, zasady i sumienie. Dla mnie są warte
        > utrzymywania w więzieniach morderców.
        >
        > Tak więc tak - KŚ jest sprzecznia z wartościami i oby nigdy nie musiała powróci
        > ć.
        >

        Odniosę się tylko do ostatniego argumentu: finansowego.
        Społeczeństwo na co dzień "traci" o wiele większe pieniądze, marnowane bez
        opamiętania przez rządzących. W imię czego?
        Mordowanie ludzi w majestacie prawa i powoływanie się na "oszczędności",
        to - w ww. kontekście - argument wprost haniebny!
        Mordowaniu ludzi w majestacie prawa, czyli i w moim, jako obywatelki RP, imieniu
        mówię stanowcze NIE!

        Ludzie, którzy są za karą śmierci, powinni zdać sobie sprawę, że nie tylko kat
        będzie miał krew na rękach...
        • hrabia.mileyski Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 08:13
          Najbardziej racjonalnym kodeksem w historii był kodeks Hammurabiego.
          • 3promile Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 08:36
            Obawiam się, że pan hrabia jest jedną z licznych ofiar pewnej historycznej
            manipulacji - otóż słynne "oko za oko, ząb za ząb" wcale nie oznacza "życie za
            życie"; Hammurabi w swym kodeksie ujął tę zasadę tylko po to by kara była
            adekwatna i n i e p r z e w y ż s z a ł a winy, czyli "nie więcej niż oko za
            oko, nie więcej niż ząb za ząb"
            • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 09:14
              Ależ to Twój post jest manipulacją. Nie przytaczałem "słynnych" maksym, gdyż
              przyjmując tę konwencję można stoczyć sie na pozycje, gdzie trudno byłoby
              utrzymać powagę.
              Poważnie rzecz ujmując napisałem o tym kodeksie (a raczej koncepcji kary) w
              kontekście toczących sie do dziś teoretycznych dyskusji pomiędzy prawnikami.
              Problem adekwatności kary do popełnionego czynu nie jest sprawa błahą. Jesli
              przesledzić dzieje stosowania kar, to wyrażnie widać, ze nie wypracowano
              spójnego systemu - ba, było to praktycznie niemożliwe wobec zaistnienia i
              pogłębiania się różnic społecznych. W tym wymiarze "Kodeks Hammurabiego" stanowi
              jednak zwartą koncepcję, która poprzez ostro zarysowanej adekwatności czynu i
              kary miała przybliżyć prawo do idei sprawiedliwości.
              To, wbrew pozorom, nie są zagadnienia ani niepoważne, ani też rozstrzygniete.
              Nauka prawa cały czas poszukuje racjonalnych rozwiązań, toczy spory o to, czym
              jest prawo, jaka jest podstawa jego funkcjonowania.
              Szczególnie trudnym zagadnieniem jest kwestia wymiaru kary. Co bowiem decyduje,
              że ustawodawca decyduje sie, że za konkretny czyn grozi np. kara 3, czy 5 lat
              pozbawienia wolności?
              Prawo karne nie miało tak znakomitych wzorców, jakimi dysponowało prawo cywilne.
              Po prostu dlatego, że prawo rzymskie nie zajmowało sie tym zagadnieniem.
              Tzw. Kodeks Hammurabiego, cokolwiek byśmy o nim żartobliwie nie mówili,
              racjonalizowało w sposób najprostszy (a niektórzy twierdzą, że najdoskonalszy)
              problem kary. Zawsze istniał (i istnieje) problem odpłaty, a tym przypadku
              wydaje się, że najpełniej realizowano ideę sprawiedliwości.
              Włąsciwie kodeks ten był ideą, jednym z głosów w historii rozważań nad prawem,
              dlatego też nie jest ani prymitywny, ani zabawny.
              • 3promile Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 09:20
                Ależ ja wcale nie uważam KH za prymitywny, ani też za zabawny - w kontekście
                historycznym KH uporządkowywał jedynie niepotrzebną eskalację odwetu, a poza tym
                z racji datowania nie mógł się odwoływać do wartości humanistycznych - ale my
                już możemy, prawda?
                • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 09:48
                  Jaka eskalacja odwetu, jake wartości humanistyczne? Wznieś się nieco ponad
                  dzisiejszy wymiar czasu i spróbuj zmierzyć sie z problemem w szerszym, i to nie
                  tylko i wyłącznie historycznym kontekście.
                  To, co napisałeś nieuchronnie spowodowałoby przeniesienie tematu dyskusji na
                  nieco boczny tor. Nie chcę sie rozpisywać o zmieniającym sie w róznych okresach
                  katalogu zachowań, które były w różnoraki sposób penalizowane, ani też o
                  filozoficznych, czy społecznych (wartości humanistyczne?) podstawach
                  funkcjonowania prawa karnego.
                  Chodzi o "czyste" pojmowanie zagadnienia kary, a przede wszystkim racjonalizacji
                  jej stosowania. Oczywiście niebagatelny wpływ na ostateczne rozsztrzygnięcia
                  maja warunki, w jakich to sie odbywa, a więc obowiązujacy ustrój, przyjeta
                  koncepcja filozoficzna, jak też uwarunkowania społeczno-polityczne.
                  Ale to zamazuje obraz kary, jeżeli ta staje się pewna średnią, czy też
                  odpryskiem głoszonych idei, czy nacisków społecznych.Przez to kara staje sie
                  coraz mniej racjonalna, bo w ostatecznej swej postaci podlega "upolitycznieniu".
                  Stąd też np. w Holandii pedofile zakładaja partię polityczną, a w Polsce idą do
                  pierdla. Po której wobec tego stronie dostrzegasz "wartości humanistyczne"?
                  Czysty relatywizm? Czy tylko?
                  • 3promile Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:03
                    "Czyste" pojmowanie zagadnienia kary? Panie hrabio - nie wyobrażam sobie, żeby
                    rozpatrywać zagadnienie kary w oderwaniu od hierarchii wartości, ustroju, stanu
                    świadomości społecznej itd. - chyba że ma to być czysto akademicka dysertacja. A
                    wątek dotyczy spraw bieżących, jak sądzę, i do tego osadzonych w kontekście
                    wzrostu radykalizmu w partyjce wchłanianej powoli przez jedynie słuszną siłę.
                    Dlatego też nie będę, jeśli pan hrabia pozwoli, "się wznosił" - dyskusja
                    rozgorzała tu i teraz, wobec konkretnych wypowiedzi konkretnych polityków,
                    reprezentujących jakże wyrazisty światopogląd, odwołujący się do świętości życia
                    jako takiego, a jednocześnie popadających w wewnętrzną sprzeczność. Pan hrabia
                    raczył przytoczyć przykład różnego traktowania pedofili w Polsce i Holandii,
                    kwitując to jako relatywizm. A czymże innym, jeśli nie relatywizmem, jest
                    "aborcja - nie, eutanazja - nie, kara śmierci - tak"? I na dodatek w imię krzyża?
                    • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:19
                      Liczyłem jednak na oderwanie sie, choćby na moment, od bieżącego sporu
                      politycznego, jesliby nawet miała to być dyskusja czysto akademicka.
                      W imie doraźnych interesów politycznych niemal zawsze dochodzi do zafałszowania
                      prawa, jego niespójności i nietrwałości.
                      Szkoda, uważałem, ze próba dotkniecia istoty problemu kary jest tu
                      najistotniejsza i najciekawsza.
                      Do politycznych pyskówek sie nie przymierzam. Bo czym miałbym uzasadnić oddany
                      głos po którejkolwiek stronie? Sympatią czy antypatią polityczną? Nienawiścią
                      czy wspólczuciem, albo miłością bliźniego?
                      Z poważnym traktowaniem prawa nie ma to nic wspólnego.
                      Tak też dziekuję za dyskusję.
                      • 3promile Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:23
                        Dziękuję również. Proszę przekazać wyrazy szacunku dla pani hrabiny ;)
                        Z mojej strony to nie jest polityczna pyskówka - próbowałem jedynie wskazać na
                        wewnętrzną niespójność, by nie rzec hipokryzję głosicieli "sprawiedliwości
                        społecznej". I tyle.

                        PS. Może warto założyć osobny wątek, żeby sobie "poakademizować"?
                        • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:32
                          3promile napisał:
                          > PS. Może warto założyć osobny wątek, żeby sobie "poakademizować"?

                          Pewnie warto, jednakże obawiam się, że na tym forum nie ma odpowiedniej
                          "atmosfery". Zacząć sie może nieźle, zakończy wiadomo czym.

                          Jeszcze co do meritum (mimo wszystko): jesli nawet byłaby przyjeta i poparta
                          jakaś nawet nieprzytomna decyzja polityczna, to i tak byka za rogi będą musieli
                          złapać prawnicy. I dyskusja powróci.
                          • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:35
                            Oczywiście dziękuję za pozdrowienia i takie też przekazuję.
                          • 3promile Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:39
                            hrabia.mileyski napisał:
                            Zacząć sie może nieźle, zakończy wiadomo czym.

                            Akurat "w tym zakresie" © by Edgar polecam następujące rozwiązanie: klikamy na
                            "moje forum", do "listy nieprzyjaciół" (nb. nazwa fatalna; powinno być "lista
                            trolli") dopisujemy nicki dyżurnych frustratów i najemnych piewców władzy
                            bieżącej, zaptaszkowujemy opcję "Nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół" i
                            gotowe - po takiej kosmetyce forum staje się dużo bardziej przejrzyste...
                            • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:54
                              3promile napisał:
                              > Akurat "w tym zakresie" © by Edgar polecam następujące rozwiązanie:



                              To rozwiązanie nie jest mi obce, stosowałem za czasów Gabryśki.
                              Jednakowoż nie odmawiam (prawie) nikomu prawa do zabierania głosu. nieraz po
                              jednym wpisie wiem już, z kim mam do czynienia.

                              PS. Na tym forum zaistniałem dawno temu, tyle, ze pod innym nickiem. ale też
                              ostatnimi czasy nie pisze za wiele - to trochę przez tę "atmosferę".
            • hrabia.mileyski Re: Kodeks Hammurabiego 03.08.06, 10:03
              3promile napisał:
              Hammurabi w swym kodeksie ujął tę zasadę tylko po to by kara była
              > adekwatna i n i e p r z e w y ż s z a ł a winy, czyli "nie więcej niż oko za
              > oko, nie więcej niż ząb za ząb"

              Słusznie, jednak nie chce pisać o konkretnych rozsztrzygnięciach, tylko wyciągać
              wnioski ogólne. A takim jest to, że zdobyczą KH jest ustanowienie g ó r n e g o
              pułapu wymiaru odpowiedzialności karnej. Bardzo wazna zdobycz, bo w konsekwencji
              umożliwia wprowadzenie z a k r e s u wymiaru kary.
        • xtrin Re: Kara śmierci. 03.08.06, 09:18
          > Odniosę się tylko do ostatniego argumentu: finansowego.
          > Społeczeństwo na co dzień "traci" o wiele większe pieniądze, marnowane bez
          > opamiętania przez rządzących. W imię czego?
          > Mordowanie ludzi w majestacie prawa i powoływanie się na "oszczędności",
          > to - w ww. kontekście - argument wprost haniebny!
          > Mordowaniu ludzi w majestacie prawa, czyli i w moim,
          > jako obywatelki RP, imieni u mówię stanowcze NIE!

          W pełni się z Tobą tutaj zagadzam. Co nie zmienia faktu, że argument finansowy
          jest jedynym rzeczowym argumentem za KŚ. Marnym, ale przynajmniej rzeczowym.
          • ave.duce Re: Kara śmierci. b/o 03.08.06, 09:44
            :P
    • mariner4 Kara śmierci a motłoch 03.08.06, 09:39
      Motłoch wcale nie ma na myśli jakiejś sprawiedliwości. Motłoch chce igrzysk.
      Najlepiej jakby kara śmierci była wykonywana publicznie. Wtedy można by sie
      przyglądąć żrąc pop corn.
      Rządzący wiedza dobrze, że nie ma szans na wprowadzenia KS w Polsce. To jest
      typowa zagrywka przedwyborcza. Ale motłoch to kupi. Wiedzą o tym wasi "kochani
      przywódcy". Nie ukrywał tego wcale Ku....rski.
      M.
      • reakcjonista1 Re: Kara śmierci a motłoch 03.08.06, 10:10
        Motloch nie ma i nie powinien miec nic do powiedzenia w sprawie sprawiedliwości.
        Byc moze to jest zagrywka, wlasciwie niewiele mnie to obchodzi. Temat jest o tym
        czy tak czy nie i tyle.
    • asienka32 Kolejne piękna solidarność społeczeństwa polskiego 03.08.06, 09:56
      w oblliczu zagrożenia kaczyzmem :)))

      Zero racjonalnych przemyśleń, zero rozsądku.
      Kaczyński mówi: kara śmierci dla zwyrodnialców,
      politycznie poprawni od razu ripostują: to akt zemsty i barbarzyńśtwo.

      A jeszcze rok temu przytłaczająca większość Polaków opowiadała się za
      przywróceniem KS. I to w porywach do 99 procent w chwilach kiedy Polską
      wstrząsały wyjątkowo odrazające zbrodnie.

      Kaczyńscy zmieniają Polaków ;)))
      • xtrin Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 10:00
        > Kaczyński mówi: kara śmierci dla zwyrodnialców,
        > politycznie poprawni od razu ripostują: to akt zemsty i barbarzyńśtwo.

        Być może nie zauważyłaś, ale podano w tym wątku wiele argumentów przeciwko KŚ i
        Kaczyński nie wystąpił w żadnym z nich.
        Ale cóż, jeżeli fakty nie pasują do postawionej tezy...
        • asienka32 Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 10:05
          Jest wiele rozsadnych i obiektywnych argumentów zarówno przeciwko KS i wiele
          za. I słusznie.
          Problem tylko w tym, które aktualnie są "na topie".

          Zawsze były te za KS dla wyjątkowych zwyrodnialców, od momentu kiedy kaczor
          zabrał głos w sprawie - od razu nasiliły się te przeciwko.

          A ja sobie ten wątek zachowam i przypomnę kiedys niektórym humanitarnym co
          wypisywali na ten temat.
          • xtrin Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 10:39
            > Zawsze były te za KS dla wyjątkowych zwyrodnialców, od momentu kiedy kaczor
            > zabrał głos w sprawie - od razu nasiliły się te przeciwko.

            Jakoś nie przypominam sobie by ostatnio do momentu wypowiedzi Kaczyńskiego temat
            KŚ był na topie, a w szczególności, by po jego wypowiedzi nagle zwiększyła się
            ilość przeciwników KŚ.
            Co do mnie mogę stwierdzić, że w 9 na 10 spraw zdanie panów K. jest przeciwne go
            mojego. Ciężko więc, bym zmieniała moje zdanie tylko po to żeby się ponownie nie
            "sprzeciwstawiać" Kaczyńskiemu.
            Jak sądzę z wieloma osobami jest podobnie.
            • asienka32 Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 11:21
              9 na 10 ???

              A zdradź ten 1 punkt na 10, z którym zgadzasz sie z Kaczyńśkimi?
              • xtrin Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 12:29
                Że niebo jest niebieskie. Za to już w kwestii innych kolorów mamy już zdania
                odmienne, bo ich nie da się przekonać, że białe to białe, a czarne to czarne :).
      • ave.duce Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 10:20
        asienki32...

        asienka32 napisała:

        > w oblliczu zagrożenia kaczyzmem :)))

        Przeczytaj sobie tekst P. Bratkowskiego w dzisiejszej "Rzeczpospolitej", proszę.

        >
        > Zero racjonalnych przemyśleń, zero rozsądku.

        Nie zgadzam się z twoimi tezami - jeśli je kierujesz pod moim adresem.

        > Kaczyński mówi: kara śmierci dla zwyrodnialców,
        > politycznie poprawni od razu ripostują: to akt zemsty i barbarzyńśtwo.

        Kara śmierci to morderstwo w majestacie prawa, to barbarzyństwo.

        >
        > A jeszcze rok temu przytłaczająca większość Polaków opowiadała się za
        > przywróceniem KS. I to w porywach do 99 procent w chwilach kiedy Polską
        > wstrząsały wyjątkowo odrazające zbrodnie.

        Nie było mnie wśród tych 99 (w porywach) %.

        >
        > Kaczyńscy zmieniają Polaków ;)))

        Jeśli zmieniają ich w przeciwników kary śmierci,
        to nawet ja uznam im tę (jedyną?) zasługę...

        :P
        • asienka32 Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 11:27
          > Przeczytaj sobie tekst P. Bratkowskiego w dzisiejszej "Rzeczpospolitej",
          proszę

          zaraz przeczytam

          > Kara śmierci to morderstwo w majestacie prawa, to barbarzyństwo.

          a aborcja to nie barbarzyńśtwo?

          > Nie było mnie wśród tych 99 (w porywach) %.

          Ciebie akurat jak jedną z nielicznych na tym forum nie podejrzewam o
          zmienianie światopoglądu pod wpływem programów typu Uwaga :)))

          > Jeśli zmieniają ich w przeciwników kary śmierci,
          > to nawet ja uznam im tę (jedyną?) zasługę...

          parę zasług tego typu już mają. W zasadzie mogliby skutecznie zmienić
          mentalnosć polskiego społeczeńśtwa robiac za antybohaterów.
          • ave.duce Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 11:39
            asienka32 napisała:

            > > Przeczytaj sobie tekst P. Bratkowskiego w dzisiejszej "Rzeczpospolitej",
            > proszę
            >
            > zaraz przeczytam

            Przepraszam! To nie w dzisiejszej Rzepie było, tu jest link:


            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060729/plus_minus_a_6.html
            >
            > > Kara śmierci to morderstwo w majestacie prawa, to barbarzyństwo.
            >
            > a aborcja to nie barbarzyńśtwo?

            To NIE JEST wątek n/t aborcji!!! Wątków o aborcji znajdziesz zapewne bez liku -
            tam na ten temat się wypowiedz.

            Dla mnie człowiek nie powstaje w chwili połączenia się plemnika z jajeczkiem.
            Zwróć uwagę, że natura sama często "usuwa" w pierwszych tygodniach taki zarodek.
            Teraz wiele kobiet, mając do dyspozycji rozmaite testy, po kilku dniach już
            uważa, że jest w ciązy. Potem przeżywa tragedię, kiedy nastąpi samoistne poronienie.

            Ale powatarzam: w tym wątku n/t aborcji EOT!

            >
            > > Nie było mnie wśród tych 99 (w porywach) %.
            >
            > Ciebie akurat jak jedną z nielicznych na tym forum nie podejrzewam o
            > zmienianie światopoglądu pod wpływem programów typu Uwaga :)))

            Dziekuję!

            >
            > > Jeśli zmieniają ich w przeciwników kary śmierci,
            > > to nawet ja uznam im tę (jedyną?) zasługę...
            >
            > parę zasług tego typu już mają. W zasadzie mogliby skutecznie zmienić
            > mentalnosć polskiego społeczeńśtwa robiac za antybohaterów.

            Możesz mi podpowiedzieć, jakie mają zasługi tego typu? Będę wdzięczna!


            ;)))
            • asienka32 Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 11:51
              > Przepraszam! To nie w dzisiejszej Rzepie było, tu jest link:

              A już chciałam dzisiejszą prześwietlać ;)

              > Możesz mi podpowiedzieć, jakie mają zasługi tego typu? Będę wdzięczna!

              Na przykład udział naszych wojsk w Iraku. Po decyzji Kaczyńśkiego o
              przedłużeniu poparcie dla misji spadło dość gwałtownie.

              • ave.duce Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 12:20
                asienka32 napisała:

                >
                > > Możesz mi podpowiedzieć, jakie mają zasługi tego typu? Będę wdzięczna!
                >
                > Na przykład udział naszych wojsk w Iraku. Po decyzji Kaczyńśkiego o
                > przedłużeniu poparcie dla misji spadło dość gwałtownie.
                >

                Ok, dzięki!

                ;)))
          • xkx2 Re: Kolejne "przemyślenia" 03.08.06, 16:10
            złonkiem Ue mam propozycje wprowadzmy kare śmierci i odejdzmy o idiotycznej
            demokracji która powoduje jedynie bałagan w kraju a UE nas wyrzuci. I nie
            bedziemy sie juz musieli odladac na lewackie poglady towarzyszy z eurokolozu. A
            gospodarce Polski wyjdzie to tylko na zdrowie.
            • ave.duce Re: Może najpierw naucz się pisać? ;))) 03.08.06, 16:16
              xkx2 napisała:

              > złonkiem Ue mam propozycje wprowadzmy kare śmierci i odejdzmy o idiotycznej
              > demokracji która powoduje jedynie bałagan w kraju a UE nas wyrzuci. I nie
              > bedziemy sie juz musieli odladac na lewackie poglady towarzyszy z eurokolozu. A
              >
              > gospodarce Polski wyjdzie to tylko na zdrowie.
      • wiewiorzasta Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 12:20
        asienka32 napisała:

        > w oblliczu zagrożenia kaczyzmem :)))

        A skąd wniosek, że tylko taki powód kieruje osobami przeciwstawiającymi się
        tutaj karze śmierci?

        > Zero racjonalnych przemyśleń, zero rozsądku.

        Czyżby? A może po prostu jedyne 'racjonalne' są wg ciebie argumenty JKM? Wyznaj
        to w końcu raz a dobrze i będzie święty spokój, co?

        > Kaczyński mówi: kara śmierci dla zwyrodnialców,
        > politycznie poprawni od razu ripostują: to akt zemsty i barbarzyńśtwo.

        A co ma wspólnego 'polityczna poprawność' z twierdzeniem, że kara śmierci jest
        tylko barbarzyńską zemstą?

        > A jeszcze rok temu przytłaczająca większość Polaków opowiadała się za
        > przywróceniem KS. I to w porywach do 99 procent w chwilach kiedy Polską
        > wstrząsały wyjątkowo odrazające zbrodnie.

        Możesz podać jakieś badania sprzed roku w tym zakresie?

        > Kaczyńscy zmieniają Polaków ;)))

        Na szczęście nie na swoją modłę.



        PS. Tam niżej (wyżej?) piszesz: "Po decyzji Kaczyńśkiego o przedłużeniu poparcie
        dla misji spadło dość gwałtownie."
        Tu też bym była wdzięczna o jakieś wyniki badań społecznych, bo moim zdaniem
        grubo się mylisz, ale co tam - chętnie zobaczę.
        • asienka32 Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 12:46
          > A skąd wniosek, że tylko taki powód kieruje osobami przeciwstawiającymi się
          > tutaj karze śmierci?

          Z obserwacji moich.

          > Czyżby? A może po prostu jedyne 'racjonalne' są wg ciebie argumenty JKM?
          Wyznaj
          > to w końcu raz a dobrze i będzie święty spokój, co?

          Tak, wyznaję szczerze, że większosć z nich uważam za racjonalne.
          Czy to zapewniło Ci raz a dobrze święty spokój?

          > A co ma wspólnego 'polityczna poprawność' z twierdzeniem, że kara śmierci jest
          > tylko barbarzyńską zemstą?

          Nic. "Polityczna poprawność" dziś polega na przeciwstawianiu się Kaczyńskim na
          wszelkie sposoby i przy pomocy wszelkich dostępnych środków.
          A kara śmierci i zwiazane z nią barbarzyństwo pojawia się przy okazji, ale jako
          środek a nie cel.

          > Możesz podać jakieś badania sprzed roku w tym zakresie?

          Zachęcam do lektury wątków pojawiających się pod niusami o głośnych zbrodniach,
          szczególnie na dzieciach. Tam 99 procent z nich sprowadzało sie do pytanie:
          niech mi ktoś powie, ze nie powinno być kary śmierci.
          Badania również były robione i z tego co pamiętam, popracie dla KS sięgało ok.
          80 procent w okresie kiedy Polska nie była wstrząśnieta jakąś okrutną zbrodnią.
          Być może ty zawsze wypowiadałaś sie przeciwko KS a w opisywanych wyżej wątkahc
          nie wypowiadałaś się, ale czy Ty oznacza wszyscy - wątpię.
          • wiewiorzasta Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 12:57
            asienka32 napisała:

            > Z obserwacji moich.

            Ach. Ciekawe te obserwacje. Szkoda, że tak nieuważne.

            > Tak, wyznaję szczerze, że większosć z nich uważam za racjonalne.

            To dlaczego nie podejmujesz dyskusji z tymi 'nieracjonalnymi'?

            > Czy to zapewniło Ci raz a dobrze święty spokój?

            Nie.

            > Nic. "Polityczna poprawność" dziś polega na przeciwstawianiu się Kaczyńskim na
            > wszelkie sposoby i przy pomocy wszelkich dostępnych środków.

            Pewna jesteś, że to właśnie 'polityczna poprawność', a nie coś innego?

            pl.wikipedia.org/wiki/Polityczna_poprawno%C5%9B%C4%87

            > A kara śmierci i zwiazane z nią barbarzyństwo pojawia się przy okazji, ale jako
            >
            > środek a nie cel.

            ???

            Cel uświęca środki?

            > Zachęcam do lektury wątków pojawiających się pod niusami o głośnych zbrodniach,
            >
            > szczególnie na dzieciach. Tam 99 procent z nich sprowadzało sie do pytanie:
            > niech mi ktoś powie, ze nie powinno być kary śmierci.

            Najpierw pisałaś o 'przytłaczającej większości Polaków', teraz o forum. Zdecyduj
            się.

            > Badania również były robione i z tego co pamiętam, popracie dla KS sięgało ok.
            > 80 procent w okresie kiedy Polska nie była wstrząśnieta jakąś okrutną zbrodnią.

            A gdzie te 99%?

            > Być może ty zawsze wypowiadałaś sie przeciwko KS a w opisywanych wyżej wątkahc
            > nie wypowiadałaś się, ale czy Ty oznacza wszyscy - wątpię.

            Ależ ja sobie nie uzurpuję prawa do nazywania siebie 'wszystkimi'. Coś ci się
            znowu wydaje :(
          • 3promile Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 12:58
            No to może zacznijmy jeść krowie placki - miliony much nie mogą się mylić!!!
            Asieńko, 99% społeczeństwa wyznaje filozofię Kalego i takie sondaże są nic nie
            warte. Prawda jest taka, że krew ofiary kala ręce zbrodniarza, a krew
            zbrodniarza kala ręce całej społeczności...
            • asienka32 Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 14:29
              3promile napisał:

              > No to może zacznijmy jeść krowie placki - miliony much nie mogą się mylić!!!
              > Asieńko, 99% społeczeństwa wyznaje filozofię Kalego i takie sondaże są nic nie
              > warte. Prawda jest taka, że krew ofiary kala ręce zbrodniarza, a krew
              > zbrodniarza kala ręce całej społeczności...

              A jak chcesz decydować o państwie w systemie demokratycznym jak nie na
              podstawie woli społeczeństwa?
              Przykład z muchą jest nietrafiony, tak jak nie trafione jest każde porównanie
              społeczeństwa składajacego się z ludzi do much na krowim placku.
              Poza tym, skoro miliony much siedzą tam gdzie siedzą, to znaczy, że jest to
              dobre nich. Czyli miliony much wcale się nie mylą, ze krowie placki są dla
              nich dobre.
              Oczywiście sondaze w społeczeństwie na podstawie opinii ludzi nie mogą
              zastępować wymiaru sprawiedliwości.
              Jestem i zawsze byłam za wprowadzeniem kary śmierci, ale mój post niedokładnie
              o tym był.
              W poście pisałam o zmianie nastrojów społeczeństwa i opinii w tak delikatnej
              sprawie pod wpływem impulsów serwowanych przez media. Matka topi dziecko w
              Wisle - społeczeństwo chce krwi zbrodniarki, nie zastanawiając się nawet czy to
              ona jest winna i co ja do tego skłoniło.
              Kaczyński mówi - przywrócić karę śmierci. Spoleczenstwo dawno już nie pamięta o
              utopionym chłopczyku, za to pamięta że Kaczyński jest zły - wiec nagle budzą
              się humanitarne argumenty.
              I tu zarzucam bezmyślność.

              A w sprawie kary śmierci - jak pisałam juz - są argumenty mocna za i są
              argumenty mocne przeciw. I tutaj wybiera się mniejsze zło.

            • hrabia.mileyski Re: Kolejne piękna solidarność społeczeństwa pols 03.08.06, 14:56
              3promile napisał:
              Prawda jest taka, że krew ofiary kala ręce zbrodniarza, a krew
              > zbrodniarza kala ręce całej społeczności...

              Z ostatnim okresleniem będę polemizował. Celem kary jest nie tylko odpłata
              (niektórzy widzą w tym elemencie przejaw zemsty społecznej - to na gruncie
              prawa), ale przede wszystkim resocjalizacja sprawcy. Przy orzekaniu wyroków
              smierci w przeszłości (przypominam, że była to kara o charakterze wyjatkowym)
              nieodzownym było przekonanie sądu, że nie istnieją żadne pozytywne przesłanki
              dla resocjalizacji sprawcy. Pomijając oczywiste zbrodnie sądowe okresu
              stalinizmu i komunizmu reguła podjecia sie próby resocjalizacji była stosowana.

              Znana jest opinia, że pedofil, który gwałci i zabija dziecko wiedziony popędem
              seksualnym nie może być zresocjalizowany.W dzisiejszym stanie istnienia środków
              zapobiegawczych, czy też leczniczych, istnieje brak rokowań wyeliminowania
              takiego typu zachowań. Oznacza to, że ze strony pedofila istnieje stałe
              zagrożenie dla szczególnie chronionych osób, to jest dzieci.

              Inny wątek, jaki zawiera sie w problemie reaktywacji kary śmierci w Polsce
              właśnie w stosunku do tego rodzaju zbrodni, to ścisły związek z przyjetymi w UE
              regułami. Istotne jest nie tylko to, ze w róznych krajach jest niejednakowe
              podejście do pedofilii. Waga problemu leży również w tym, że prócz sankcji,
              jakie zapewne zechciałaby wprowadzić wobec Polski Unia, polskie organa ścigania
              natrafiłyby w wielu przypadkach na skuteczne przeciwdziałanie tych krajów, które
              zechciałyby wręcz bronić pedofili. Działoby sie to w przypadkach, które
              wystepują na szeroką skalę - międzynarodowych powiazań tej zbrodniczej grupy.
              W takiej sytuacji wprawdzie trudno być przeciw KS, ale też niełatwo zdecydowanie za.
    • jrjrjr Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 11:51
      Czy Pan Prezydent mianował już Naczelnego Kata IV Rzeczypospolitej?
      Chętnych nie brakuje, wszyscy z rekomendacjami Ojca Dyrektora...
      • snajper55 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 12:31
        jrjrjr napisał:

        > Czy Pan Prezydent mianował już Naczelnego Kata IV Rzeczypospolitej?
        > Chętnych nie brakuje, wszyscy z rekomendacjami Ojca Dyrektora...

        Przywilej bycia katem będzie nagrodą za wierną służbę. Obstawiam, iż pierwszym
        laureatem będzie Ku..ki.

        S.
    • ftpsk Zbieramy poparcie dla Kaczora: 03.08.06, 13:37
      Link do jednego z takich miejsc:
      www.remuszko.pl/ks/
      • wiewiorzasta To się chyba spam nazywa 03.08.06, 14:04
        Już dwa razy link do Remuszki w tym wątku jest.

        Szkoda, że go nie przeczytałaś i nie włączyłaś się w dyskusję...
      • xtrin Ho ho ho... 03.08.06, 16:57
        Aż 38 podpisów pod listą. To się nazywa poparcie :))).
    • xkx2 Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 16:05
      Jak czytam wypowiedzi unijnych przywódców to zastanawiam się a właściwie się
      już nie zastanawiam, bo to wiem od dawna, co Polska robi w tym cyrku? Bo jako
      żywo to korzyści z bycia w Unii Europejskiej to Polska niema żadnych, bo
      rachunek zysków i strat wychodzi na minus (to znaczy, że dopłacamy do interesu,
      jeśli się policzy to, co wpłaciliśmy jako składkę a to, co dostaliśmy tytułem
      dopłat). Tak samo jest z karą śmierci czy karą obozów pracy, które to kary
      popiera społeczeństwo i pozwoliłyby trochę ograniczyć przestępczość. Zresztą
      moim zdaniem po roku 1989 wylaliśmy przysłowiowe dziecko z kąpielą z tego to
      powodu, że sami zlikwidowaliśmy kodeks karny, który nie tylko przewidywał karę
      śmierci za morderstwo, ale też za tzw. afery gospodarcze. Jeśli ktoś dokonuje
      przekrętów na miliony czy miliardy, które traci skarb państwa to defkto staje
      się tak samo winny jak morderca, bo zabija w ten sposób państwo finansujące np.
      opiekę zdrowotną czy naukę itd. stąd wniosek logiczny, iż w pewnych sytuacjach
      za takie przestępstwa powinna być też możliwość orzeczenia tak kary
      bezwzględnego dożywocia jak i kary śmierci. Natomiast, jeśli chodzi o obozy
      pracy to po prostu były by to miejsca gdzie przynajmniej kryminaliści
      zarabialiby na swe utrzymanie takie rzeczy funkcjonują np. w USA i jest ok.
      Natomiast, jeśli chodzi o reakcje UE to dla mnie jest to kolejny sygnał, iż
      Polska powinna się poważnie zastanowić nad wyjściem, że UE, bo nasz dalszy
      pobyt jest bez sensu tak pod względem moralnym i politycznym jak i
      ekonomicznym. To, somo dotyczy demokracji, która jako ustrój jak pokazało
      rzycie zupełnie się w Polsce nie sprawdza – przynajmniej na etapie odbudowy
      państwa. Tak moja rada dla decydentów z Pis – u, LPR – u i Samoobrony, jeśli
      wam zależy na Polsce wyciągnijcie ją z łap, UE i im szybciej tym lepiej i dajmy
      sobie spokój z zabawą w demokracje, która ogranicza i krępuje możliwość
      działania. Wprowadźmy rządy autorytarne na wzór Hiszpanii gen Franco i Chile z
      okresu, Pinoczeta a będzie może szansa na uratowanie Polski.

      • obseerwator Re: "Wartości europejskie" stoją na przeszkodzie 03.08.06, 16:45
        xkx2 napisała:



        idelanie się wpisujersz w IVRP czyli PRL - bis

        twoim wzorem sędzia Kryże (starszy)
      • xtrin PRL w wydaniu narodowo-katolickim? 03.08.06, 17:09
        > Bo jako żywo to korzyści z bycia w Unii Europejskiej
        > to Polska niema żadnych, bo rachunek zysków i strat
        > wychodzi na minus (to znaczy, że dopłacamy do interesu,
        > jeśli się policzy to, co wpłaciliśmy jako składkę a to,
        > co dostaliśmy tytułem dopłat).

        To raczej wina Polski, a nie UE, że nie potrafimy z tych funduszy korzystać.

        > Jeśli ktoś dokonuje przekrętów na miliony czy miliardy,
        > które traci skarb państwa to defkto staje się tak samo
        > winny jak morderca, bo zabija w ten sposób państwo finansujące
        > np. opiekę zdrowotną czy naukę itd. stąd wniosek logiczny,
        > iż w pewnych sytuacjach za takie przestępstwa powinna być też
        > możliwość orzeczenia tak kary bezwzględnego dożywocia
        > jak i kary śmierci.

        Zaraz później "logicznym wnioskiem" będzie to, że ten kto obraża władze,
        wyśmiewa się z nich, krytykuje, bądź w inny sposób podważa ich autorytet także
        diała na szkodę państwa i powinien podlegać najwyższej karze. Podobnie jak ci,
        którz sieją moralną obrazę czy urażają uczucia religijne.

        > Polska powinna się poważnie zastanowić nad wyjściem, że UE,
        > bo nasz dalszy pobyt jest bez sensu tak pod względem moralnym
        > i politycznym jak i ekonomicznym.

        I jak Ty to sobie niby wyobrażasz?
        Nie jestem wielkim entuzjastą UE, jest ona daleka od ideału, przede wszystkim
        nadmiernie zbiurokratyzowana. Ale UE to nie jest w zasadzie wybór, to
        konieczność, nie widzę lepszej alternatywy. Nie można w dzisiejszym świecie być
        samotna wyspą, szczegółnie w przypadku kraju słabego ekonomicznie i pozbawionego
        szczególnych bogactw.

        > Tak moja rada dla decydentów z Pis – u, LPR – u i Samoobrony,
        > jeśli wam zależy na Polsce wyciągnijcie ją z łap, UE
        > i im szybciej tym lepiej i dajmy sobie spokój z zabawą
        > w demokracje, która ogranicza i krępuje możliwość działania.

        Któryś już raz wysuwasz ten absurdalny pomysł i za każdym razem wyjść z
        zadziwienia nie mogę, że Ty tak na poważnie.

        -
        • xkx2 Re: PRL w wydaniu narodowo-katolickim? 03.08.06, 20:17
          Za obrazę i kpiny z władzy kara śmierci jest zbędna wystarczy kilka lat w
          obozie pracy, aby oduczyć nieprawomyślności. I ja jestem za ty. Przynajmniej
          każdy będzie znał swe miejsce w szeregu a jeśli się komuś nie podoba to go w
          obozie nauczą porządku.
          • xtrin Re: PRL w wydaniu narodowo-katolickim? 03.08.06, 20:27
            > Za obrazę i kpiny z władzy kara śmierci jest zbędna wystarczy kilka lat w
            > obozie pracy, aby oduczyć nieprawomyślności. I ja jestem za ty. Przynajmniej
            > każdy będzie znał swe miejsce w szeregu a jeśli się komuś nie podoba to go w
            > obozie nauczą porządku.

            LOL.
            Ciekawam, czy urodziłaś się i spędziłaś większość dorosłego życia w PRLu i za
            tym tęsknisz, czy po prostu minęłaś się ze swoimi czasami i nie możesz tego
            odżałować?
    • ardon reakcjonista1 wypisujesz bzdury !!!! 03.08.06, 17:08
      <reakcjonista1> wypisujesz nie tylko w tym temacie stek bzdur i nedorzeczności.

      Cała Europa nie ma racji,
      ludzie nauki nie mają racji,
      tylko ty, LPR i część PiS.

      Weź i się zastanów,
      zanim coś napiszesz spróbuj odrobinę pomyśleć,
      albo najlepiej utop się z rozpaczy.

      W tej kwestii nie chodzi o obronę bandziorów,
      ale o podstawową zasadę,
      że kara wymierzona przez cywilizowany system prawny nie może być zezwierzęconą
      zemstą niczym nie różniącą się w swym wymiarze od czynu bandziora.

      Wy moherowcy rzekomo miłujacy bliźmniego
      i rzekomo przebaczający winy,
      tak naprawdę nosicie w duszy topór kata,
      petlę na szyi potencjalnego przeciwnika,
      nienawiść,
      złość,
      obłudę,
      głupotę,
      klapy na oczach i zakłamanie.

      ----------------------------
      Bez odbioru !!!
    • xtrin Działanie odstraszające KŚ 03.08.06, 17:51
      W wątku obok przedstawiłam porównanie wskaźnika morderstw na 100k mieszkańców w
      róznych stanach USA.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46323236&a=46330905
      I co zwolennicy KŚ na to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja