buraque
03.08.06, 12:41
Przy okazji rewolucyjnego terroru Wildsteina naszła mnie refleksja: czy jest
się naprawdę o co bić? A niech oszołomstwo bierze sobie TVP I Polskie Radio.
W dzisiejszych czasach istnieją na szczęście inne telewizje, internet itd.
Widz/medialny konsument ma wybór, ja już od dawna nie oglądam TVP.
Tworzy się drugi obieg medialny (głownie na bazie internetu gdzie mozna
stworzyć tanim kosztem radio a nawet stację telewizyjną i pokazywac co się
chce i komu się chce). Ten właśnie drugi obieg, niezalezny od konswulsywnych
działan oszołomstwa będzie coraz bardziej decydował o opinii tzw. zwykłych
ludzi. Starsi ludzie - tradycyjni konsumenci medialnej papki by TVP odejdą a
nowe pokolenie z usmiechem politowania będzie przyjmowac pompatyczne i
moralizatorskie wykwity prawicowych mediów.
Publiczne media są jak transatlantyk; w dobie odrzutowców są skansenem o
który toczy się walka. Wygrany może jednak pójść prosto na dno razem z całym
tym tałatajstwem.