kataryna.kataryna
03.08.06, 20:10
Dlaczego UE tak bardzo boi się otwartej dyskusji, że protestuje zanim się ona
zaczęła, kompromitując się przy okazji apelowaniem do prezydenta o wycofanie
propozycji, której ten nie złożył. O co chodzi? To już nawet dyskusja ma być
zakazana? Co Unii do tego o czym my sobie tu w kraju pogadamy dopóki nie
wprowadzamy tego w życie? Jak daleko powinna sięgać ingerencja UE w nasze
sprawy, czy może kneblować publiczną debatę? Chore. A te całe "wartości
unijne" na które się powołują to jakieś dziwo jeśli mieści się w nich partia
pedofilska, aborcja, eutanazja a nie mieści zwykłe gadanie o karze śmierci.
Ja jestem akurat przeciwnikiem kary śmierci ale wypraszam sobie, żeby jakiś
Rene się tu wtrącał i zakazywał dyskusji, popisując się przy okazji brakiem
znajomości sytuacji.