nowytor3
06.08.06, 21:48
Byli ministrowie spraw zagranicznych, różnego rodzaju Geremki, Michniki i inne
"gwiazdy" polskiej publicystyki.
Mowę im odjęło?
Jacyś pomniejsi dziennikarze zdają relację (i broń Boże niewiele więcej niż
PAP), ale nikt NIE ODWAŻYŁ SIĘ ocenić tego co tam się dzieje. A wydawałoby
się, że wobec przelewanej krwi, wojny, gwałtowi, moralizujący nawet w
najgłupszych sprawach "sumienia narodu" milczą jak zaklęci.