wielki_czarownik
07.08.06, 18:16
Tak się właśnie zastanawiam. Czy UE to rzeczywiście twór demokratyczny. Otóż w Polsce pewne ugrupowanie chce przeprowadzić referendum w sprawie przywrócenia kary śmierci. Jak wiadomo w demokracji głos ludu to głos Boga. Ale jeszcze na dobre nie zaczęto zbierać podpisów, a UE już drze ryja, że nie wolno.
To mamy demokrację, czy nie? Jeżeli mamy, to sami zdecydujem, czy chcemy KŚ czy nie. Dziwi mnie, że nasz rząd nie potrafi tym europejskim hipokrytom tak odpowiedzieć. W końcu demokratyczne wybory całego społeczeństwa (referendum) należy uszanować, bo to jest (przynajmniej w teorii) podstawa UE. A może UE uznaje tylko demokrację sterowaną - taką jak na Białorusi. To znaczy głosowanie tak, ale tylko w taki sposób w jaki Bruksela sobie życzy. Ale czemu w takim razie się złoszczą na Putina i Łukaszenkę skoro sami nie są lepsi.