t-800
08.08.06, 08:49
[...]
Kiedy prezydent Kaczyński zadeklarował w radio, że jest zwolennikiem kary
śmierci, wśród europejskich, biurokratycznych kacyków zapanowało święte
oburzenie. Tamtejsze guwernantki przypomniały, że takie zapatrywania są
sprzeczne „z europejskimi wartościami” i przykazały, żeby na przyszłość był
już grzeczny i takich brzydkich słów nie mówił.
Ta ostra reakcja zwolenników pluralizmu światopoglądowego na wyrażenie poglądu
sprzecznego z zasadami politycznej poprawności pokazuje kilka rzeczy
jednocześnie. Po pierwsze – że w ramach politycznej poprawności nie ma miejsca
na żaden pluralizm. Samochody mogą mieć różne kolory, jednak pod warunkiem, że
każdy będzie czarny. Od zachodu idzie ku nam paraliżujący mróz nowego
totalniactwa. Po drugie – że nie tylko kara śmierci, ale nawet sama śmierć w
warunkach politycznej poprawności staje się tematem tabu.
[...]
Całość: www.michalkiewicz.pl/tyg1_08-08-2006.php