nowytor3
08.08.06, 21:36
2 listopada 1989 r. Wojciech Jaruzelski, niewiele wcześniej wybrany przez
kontraktowy Sejm na "prezydenta PRL", pisal do swojego enerdowskiego "kolegi
po fachu" Egona Krenza, że wprawdzie został zmuszony wybrać w Polsce
rozwiazanie kompromisowe, ale za to zapewnił komunistom zasadniczy wpływ na
przebieg wydarzeń w państwie.
>>>>>"Wprawdzie oddaliśmy przedsiębiorswo, ale zapewniliśmy sobie kontrolny
pakiet akcji - jest to udział w rządzie, w organach bezpieczeństwa i w wojsku
oraz urząd prezydenta"<<<< - pisał Jaruzelski.
Powyższy tekst pochodzi z "Wprost" 13 sierpnia 2006 nr 32.
Przytoczyłem ten tekst, bo może warto się zastanowić, czy nie z "pakietu
kontrolnego" wynikają "trudności lustracyjne" i różnego rodzaju nowinki
pojawiające się w polskojęzycznych mediach i dziwne zachowania np. w KK