Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskiego -

09.08.06, 04:39
cd. sprawy "Delegata":

Ludzie „Delegata” weszli do władz Solidarności
Dzięki esbeckiej operacji, w której pierwsze skrzypce grał kontakt
operacyjny „Delegat”,na zjeździe Solidarności w 1981 r. do Komisji Krajowej
mogło wejść nawet 16 ludzi bezpieki.

Dziennikarze Życia Warszawy dotarli do dokumentów, z których wynika, że
kontakt operacyjny „Delegat” w 1981 r. nie tylko miał za zadanie doprowadzić
do wyboru Lecha Wałęsy na przewodniczącego Solidarności, ale także wpłynąć, w
miarę swych możliwości, na cały skład Komisji Krajowej. Operację nadzorował
gen. Władysław Ciastoń.
Robota dla „Delegata”

W trakcie operacji „Delegat” wielokrotnie spotykał się z kluczowymi
działaczami związku, przekazując im spreparowane przez SB informacje, które
miały zniechęcić ich i współpracujących z nimi związkowców do głosowania na
ludzi, których bezpieka uważała za niebezpiecznych. „Delegat” rekomendował
jednocześnie delegatom na zjazd kandydatury tajnych współpracowników. Jakie
były efekty jego starań? Z dokumentów, które znajdują się w Instytucie
Pamięci Narodowej, wynika, że dyrektor Departamentu III „A” MSW gen.
Władysław Ciastoń oceniał po zjeździe, że dzięki operacji, w której
wykorzystano „Delegata”, skład Komisji Krajowej, a zwłaszcza jej
prezydium, „stwarza szansę dla kierunku umiarkowanego”.

Z dokumentów opracowanych przez Ciastonia wynika, że do Komisji Krajowej z
całą pewnością udało się wprowadzić pięciu tajnych współpracowników bezpieki,
w tym jednego do prezydium. Do KK wybrano też kolejnych 11 delegatów, z
którymi prowadzono rozmowy operacyjne. Wkrótce miały się one zakończyć
podpisaniem zobowiązań do współpracy.

Lista niewygodnych

Dzięki „Delegatowi” udało się wyeliminować z walki o miejsca we władzach
związku kilkunastu niewygodnych dla bezpieki działaczy. Gen. Ciastoń wymienia
wśród nich m.in.: Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Geremka, Kazimierza
Świtonia, Tadeusza Syryjczyka, Ryszarda Bugaja i Stefana Kawalca.

Narzeczona z SB

Kierownictwo SB cieszyło się także ze zmarginalizowania roli, jaką we
władzach związku odgrywali ludzie związani z Ruchem Młodej Polski.
Środowisko, z którym związana była m.in. Bożena Rybicka (to w otrzymanych od
niej dokumentach dziennikarze „Rzeczpospolitej” natrafili na ślad „Delegata”)
i jej późniejszy mąż Maciej Grzywaczewski było obiektem wyjątkowo perfidnej
gry bezpieki, prowadzonej m.in. przy użyciu „Delegata”. Niewiele brakowało,
aby jeden z jego czołowych działaczy Aleksander Hall wziął ślub z podstawioną
przez SB agentką Matyldą Sobieską. Małżeństwo z tajną współpracowniczką miało
odciągnąć uwagę Halla od działalności opozycyjnej.

2006-08-09

DOROTA KANIA dkania@zw.com.pl RAFAŁ PASZTELAŃSKI rpasztelanski@zw.com.pl
    • homosovieticus Czy ksiundz rozumie teksty ,które zamieszcza ? 09.08.06, 06:34
      Jaki cel -bez wyjasniajacego komentarza własnego- ma zamieszczenie takiego np.
      tekstu:
      Lista niewygodnych
      >
      > Dzięki „Delegatowi” udało się wyeliminować z walki o miejsca we wła
      > dzach
      > związku kilkunastu niewygodnych dla bezpieki działaczy. Gen. Ciastoń wymienia
      > wśród nich m.in.: Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Geremka, Kazimierza
      > Świtonia, Tadeusza Syryjczyka, Ryszarda Bugaja i Stefana Kawalca.
      >
      • ksiundz No cóżem nie zrozumiał, znaczy Ciastoń lubił 09.08.06, 06:37
        Lecha Kaczyńskiego ? :)))
        • homosovieticus Re: No cóżem nie zrozumiał, znaczy Ciastoń lubił 09.08.06, 06:42
          Nie widzisz,ze w jednym rzedzie stoją rumaki, barany,osły i zdrajcy?
          • ksiundz Widzę, ale nie będę obcinał cytatu bo mi nie wygod 09.08.06, 06:43
            ny - tego się nie robi :))
            • homosovieticus Re: Widzę, ale nie będę obcinał cytatu bo mi nie 09.08.06, 06:47
              Nie chodzi o obcinanie cytatu tylko o skomentowanie oczywistych bzdur.
              • ksiundz Toż Waść skomentował - nie ma to jak współ 09.08.06, 06:53
                praca :)
                • homosovieticus A nie powinienes Ty sam? Byłoby jasniej i prosciej 09.08.06, 07:00
                  pzdr
                  • ksiundz Problem w tym, że tutaj każde słowo wymagałoby 09.08.06, 07:18
                    małego elaboratu, a już komentarz do wymienionych osób - których działalność w
                    różnym czasie można oceniać różnie - miałby kształt zbioru esejów :)
                    • homosovieticus Re: Problem w tym, że tutaj każde słowo wymagałob 09.08.06, 07:22
                      W takich wypadkach moze lepiej zrezygnowac z cytowania kłamliwych bzdur. Nikt
                      nie posądzi Cie o celowe rozpowszechnianie kłamliwych opinni człowieka
                      posadzanego o zbrodnie.
                      • rekontra Wiedeń 09.08.06, 07:54
                        homosovieticus napisał:

                        > W takich wypadkach moze lepiej zrezygnowac z cytowania kłamliwych bzdur. Nikt
                        > nie posądzi Cie o celowe rozpowszechnianie kłamliwych opinni człowieka
                        > posadzanego o zbrodnie.

                        uważam, że robisz błąd wsżedzie doszukująxc siędrugiego dna, szczególnie na
                        forum. To jednak jest tylko forum, nie wiedeńskie.
                        • homosovieticus Naiwność 09.08.06, 07:59
                          Uwazam,że nie doceniasz pomysłowosci tebe i jemu podobnych.
                      • ksiundz To się cieszę, że mnie nie posądzasz :)) 09.08.06, 09:22

                        • witek.bis Re: To się cieszę, że mnie nie posądzasz :)) 09.08.06, 09:36
                          Ale się księdzu dobrodziejowi dzisiaj oberwało! Przez chwilę zapachniało nawet
                          domem demerytów. Na szczęście rozeszło się po kościach.
                          • ksiundz Jakoś nie czuję się dostanym :)) 09.08.06, 18:15

                            • witek.bis Re: Jakoś nie czuję się dostanym :)) 09.08.06, 18:28
                              :)))
                              Wcale mnie to nie dziwi, proszę księdza dobrodzieja. Dla osoby duchownej
                              paternoster to najzwyklejsza w świecie rzecz.
                              • ksiundz Zależy - z kim Ksiundz się na paternoster wymie 09.08.06, 20:29
                                nia :))
                        • homosovieticus To nie jest stan dany na zawsze! 09.08.06, 09:50
                          • ksiundz Ksiundz nie w takich był opresyach :)) 09.08.06, 18:14

      • kapucynka9 Re: Czy ksiundz rozumie teksty ,które zamieszcza 09.08.06, 06:38
        Raczej nie rozumie.
        • ksiundz To subtelne "raczej" - mogła je sobie Pani darować 09.08.06, 06:42
          , mnie nie ubędzie, serio... serio... :)
    • trvanlive.bydlisko Homosov. ma problem. Fakty niewygodne? Tym gorzej 09.08.06, 06:55
      dla faktów:
      > Dzięki „Delegatowi” udało się wyeliminować z walki o miejsca we wła
      > dzach
      > związku kilkunastu niewygodnych dla bezpieki działaczy. Gen. Ciastoń wymienia
      > wśród nich m.in.: Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Geremka, Kazimierza
      > Świtonia, Tadeusza Syryjczyka, Ryszarda Bugaja i Stefana Kawalca.

      Cóż, homoś- Ciastoń miał prawo tak a nie inaczej ocenić "niewygodnych" dla
      władzy. A że Ty uważasz inaczej, znaczy się masz problem z akceptacją
      Rzeczywistości, jeśli ta staje się niewygodna dla Twoich poglądów...
      • homosovieticus Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszyscy. 09.08.06, 07:19
        Wszyscy maja takze prawo do jej odkłamywania. Ksiundz mógł to zrobić niejako
        przy okazji- automatycznie. Gen. Ciaston podobnie jak wielu innych generałów
        posądzanych o zbrodnie bedzie motał. kłamał i kluczył. Człek inteligentny,
        piszacy na forum, powinien te kłamstwa zauwazyc i o ich istnieniu uprzedzić
        innych.
        • rekontra myślę, że nawet Ciastoń mógł nie znać roli Geremka 09.08.06, 07:26
          Ciastoń to był pionek, było polecenie, rozkaz i je wykonywał. Kawalec wówczas
          co prawda w pewien sposób zasłużony, ale był płotką. Nie było jednej listy -
          nawjważniejszych agentów, do której jedna osoba miała dostęp.
          Najważniejsi byli nieformalnymi. Żeby uśwaidomić dotkniętych na michnikozę,
          zamieszczę zaraz Geremka - brak czasu :))
          • homosovieticus Re: myślę, że nawet Ciastoń mógł nie znać roli Ge 09.08.06, 07:32
            Pionek został viceministrem?
            Co z Toba rekontro?
            • rekontra chyba że ... 09.08.06, 07:45
              homosovieticus napisał:

              > Pionek został viceministrem?
              > Co z Toba rekontro?

              Uważam, ze najważniejszych znał przykładowo Kiszczak i Jaruzelski, i było
              ogólne zalecenie - tego chronić - i ta lista jest przykłdem. Ciastoń jak
              najbardziej mógł nie wiedzieć kim jest Geremek. Przecież nie było meldunków
              najważniejszych agentów, oni po PROSTU BYLI, oni awansowali zajmowali coraz
              wyższe stanopwiska. Oni byli z tamtego systemu i wiedzieli co leży w intereseie
              tamtego systemu czy Moskwy. Czy ktokolwiek przeanalizuje wypoewidzi
              opozycjonistów w najważniejszych sprawach? Ja ostatnio wyłapałem kilka
              skandalicznych wypowiedzi Geremka - i cóż z tego? Czy któykolwiek z dzienikarzy
              podjął temat? Kilka z nich na forum zacytowałem, wprost popierających interesy
              Moskwy. Przykłądowo była dyskusja czy wytaczać procesy sowietom za mordy na
              zachodzie w UE, powiedział to nic nie da, nie tędy droga itd. itp. Dlatego
              bardzo mnie interesowało stanowisko Tuska w sprawie tarczy, ale nie wychylił
              się. A myślisz, że jak taki Rakowski pił wódeczkę z Kiszczakiem, to
              którykolwiewk z nich był agentem ?? Agentura pewnego szczebla porozumiewa się
              bez słów, a tym bardziej bez pisania notatek. Oni po prostu byli i doglądali
              interesów :)

              ps. weź tych nielicznych dzienikarzy żywcem przeniesionych z PRL, szczególnie z
              tej dawnej Polityki z lat pięćdziesiątych, oni są ukształtowani raz na całe
              życie. Chyba że jakiśdeal trzeba zrobić ... na chwilę są kapitalistami.
              • rekontra Re: chyba że ... 09.08.06, 07:46

                Przykłądowo była dyskusja czy wytaczać procesy sowietom za mordy na
                zachodzie w UE,

                wytaczać procesy na zachodzie w UE, za mordy na wschodzie - oczywiuście.
              • homosovieticus Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciastonia 09.08.06, 07:48
                uważać za IDIOTĘ?
                Co z Tobą?
                Zaczynasz w forumowaniu upodabniać się do Kataryny.
                • rekontra Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 07:52
                  uważniej czytaj co piszę, i podtrzymuję co napisałem. Albo masz na myśli
                  agentów - formalnie agentów, albo ludzi tamtego systemu, śpiochów, któzy
                  działają na szkodę Polski. Oni nie muszą niczego podpisywać, oni przez wiele
                  lat po prostu są, awansują - zaraz wkleję Geremka, jak nie będziesz mnie
                  odrywał to zrozumiesz. Czytałeś Konfidenci są wśród nas ??
                  Wszystkie informacje ujawnione się potwierdziły.
                  • homosovieticus Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 08:03
                    Widze,ze nie tylko Ciastonia uwazasz za idiotę.
                    Przestań się emocjonować tylko dziesiec razy pomysl zanim napiszesz kolejna
                    bełkotliwę bzurę.
                    "gen.Ciastoń mógł nie wiedzieć" to jest bzdura. Idąc tą drogą to mógł także nie
                    wiedzieć Jaruzelski bo tylko rozkazy Kremla wypełniał.
                    • rekontra Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 08:13
                      homosovieticus napisał:

                      "Idąc tą drogą to mógł także nie wiedzieć Jaruzelski bo tylko rozkazy Kremla
                      wypełniał."

                      dokładnie tak, nie wiesz, że różne grupy walczyły o dostęp do Moskwy?
                      A Jaroszewicz i jego tajemnicz sprawa? Jakl w tym kawale - kto pierwszy
                      doniósł.
                      Właśnie tak mogło by, kto był bardziej użyteczny, kto lepiek mógł reprezentować
                      interesy MOskwy, tego agentura była mocniejsza. Przecież wystarczy poczytać jak
                      zwalczały się frakcje partyjne. W interesie Polski ? A czystki to czym były,
                      jak nie ujawnieniem, że jedna grupa wygrała z drugą? A miłość Michnika do
                      jaruzleskiego, a nienawiść do bliższyvch ideowo członków PZPR to czym jest?
                      A natolińczycy i pouławianie o co walczyli?
                      • homosovieticus Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 08:29
                        To wszystko prawda ale w SB kontrolowanej przez KGB burdelu i chaosu nie
                        było.Panowała subordynacja i ład.
                        Wszystkie informacje uporzadkowane trafiały na sam szczyt i "kiszczak doskonale
                        orientował sie w zamierzeniach, taktyce i planach opozycjiw trakcie rozmów"-
                        patrz str.88 przywołanej przez Ciebie lektury.
                        • rekontra Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 08:33
                          homosovieticus napisał:

                          > To wszystko prawda ale w SB kontrolowanej przez KGB burdelu i chaosu nie
                          > było.Panowała subordynacja i ład.
                          > Wszystkie informacje uporzadkowane trafiały na sam szczyt i "kiszczak
                          doskonale
                          >
                          > orientował sie w zamierzeniach, taktyce i planach opozycjiw trakcie rozmów"-
                          > patrz str.88 przywołanej przez Ciebie lektury.

                          OK, ale agentyra sowiecka? bezpośrednio podległą Moskwie? zawsze musieli mież
                          alternatywę, popatrz na Ukrainę, wszystko pod kontrolą. Nie będę teraz szperał
                          u Bukowskiego (Moskiewski proces), ani u Mitrichina (jego Archiwum), by
                          przytoczyć kilka faktów, jak to siędziało, a Gordijewskiego KGB czytałeś ?
                          - i tak zbyt wiele czasu tutaj spędzam .... nie mam czasu
                          • homosovieticus Re: Czy masz jakis powód osobisty żeby Gen. Ciast 09.08.06, 08:37
                            Trzeba cytać Sierowa anie podstawionych opozycjonistów. Słuzby specjalne w
                            kazdym Kraju działaja w sposób blixniaczo do siebie podobny wykształcony od
                            czasów Iwana Groźnego i nieustannie doskonalony.
                            • rekontra Bukowski 09.08.06, 08:46
                              homosovieticus napisał:

                              > Trzeba cytać Sierowa anie podstawionych opozycjonistów.

                              jeżeli Bukowskiego tak oceniasz, to musisz poczytać jego prace, to co pisał o
                              Polsce, o transformacji. Bardzo się mylisz.
                              • homosovieticus Re: Bukowski 09.08.06, 08:49
                                Nigdzie nie wymieniłem nazwiska Władzimira. Co Tobie?
                                Piszesz jak w goraczce.
                                Spoko rekontro bo tylko w ten sposób odsłonimy to co jest zasłoniete i na tym
                                forum.
                                • rekontra precyzyjnie 09.08.06, 09:19
                                  homosovieticus napisał:

                                  > Nigdzie nie wymieniłem nazwiska Władzimira. Co Tobie?
                                  > Piszesz jak w goraczce.
                                  > Spoko rekontro bo tylko w ten sposób odsłonimy to co jest zasłoniete i na tym
                                  > forum.


                                  wymieniłem trzy nazwiska - Bukowskiego, Mitrichina, Gordijewskiego a ty w tym
                                  kontekście napisałeś o podstawionych opozycjonistach.
                                  Gdy wspomniałem Bukowskiego, sam go wykluczyłeś, na Mitrochionie nie poznali
                                  się Amerykanie którym proponował swoje archiwum, jedna z największych wpadek
                                  wywiadu amerykańskiego, bezcenne archiwum. Pozostaje Gordijewski. Czyżby o
                                  niego Ci chodziło?

                                  I ty Homosovieticusie piszesz o gorączce ??

                                  :))
                                  • rekontra dwa razy ta ssama literówka 09.08.06, 09:23
                                    rekontra napisał:


                                    > wymieniłem trzy nazwiska - Bukowskiego, Mitrichina, Gordijewskiego a ty w
                                    tym
                                    >
                                    > kontekście napisałeś o podstawionych opozycjonistach.
                                    > Gdy wspomniałem Bukowskiego, sam go wykluczyłeś, na Mitrochionie nie poznali


                                    oczywiście Mitrochin, nie Mitrichin - zaraz pojawi się jakiś "grekolog", któy
                                    całą noc będzie sprawdzał nazwiska bidulek :)
                                  • homosovieticus precyznie nie oznacza madrze , rekontro. 09.08.06, 09:32
                                    Niczego ani nikogo nie wykluczyłem, Zapytałem tylko czy wymieniłem nazwisko
                                    Władzimira majac na mysli oczywiscie Bukowskiego.Czy wsród wymienionej przez
                                    Ciebie trójki autorów opozycjonistów jest podstawiony opozycjonuista. Mysle ,ze
                                    tak powinno być i najprawdop[odobniej tak jest..Tak w Polsce jak i w CCCP
                                    stsowano te same metody mające pomóc w utzrymaniu władzy przez ten
                                    sam "polityczny kręgosłup i podtzrymijacy go układ miesni".
                                    • rekontra ostatni przystanek Egzekucja 09.08.06, 09:41
                                      ale nie ta trójka, to jest tak jak ktośby przekonywał że Kukliński jednak
                                      działął na rzecz Moskwy - ja czytałem wiele książek, włącznie z ich
                                      najważniejszymi i wiem co piszą i jest to niemożliwe.

                                      oprócz KGB Gordijewskiego polecam, "Ostatni przystanej Egzekucja".
                                      Niektórych "zdrajców" żywcem palono w piecu - uwaga na marginesie.
                                      • homosovieticus rekontro rozmawiamy o mechanizmach władzy. 09.08.06, 09:48
                                        Rzeczywistych mechanizmach a nie o tym co piszą jacys dziennikarze.
                                        gen Ciastoń był waznym elemntem takiego RZECZYWISTEGO mechanizmu. O tym ,ze mam
                                        racje swiadczy Jego wysokosc emerytury i bezkarnosc.
          • peer2 A może Ciastoń nie znał roli Kaczyńskiego? 09.08.06, 09:25
            Bawmy się w insynuacje dalej... A co tam?
        • witek.bis Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 09:04
          homosovieticus napisał:

          > Wszyscy maja takze prawo do jej odkłamywania. Ksiundz mógł to zrobić niejako
          > przy okazji- automatycznie. Gen. Ciaston podobnie jak wielu innych generałów
          > posądzanych o zbrodnie bedzie motał. kłamał i kluczył. Człek inteligentny,
          > piszacy na forum, powinien te kłamstwa zauwazyc i o ich istnieniu uprzedzić
          > innych.

          Nie trzeba być "człekiem" przesadnie inteligentnym, by zauważyć, że analizy
          Ciastonia powstały prawdopodobnie bezpośrednio po zjeździe S. Kogo Ciastoń
          chciał wtedy oszukać? Dlaczego tak bardzo kluczył i motał? Czy dlatego, że
          trafnie przewidział, że zostanie kiedyś posądzony o zbrodnie, których nie zdążył
          jeszcze popełnić?
          • homosovieticus Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 09:10
            A ks. Popiełuszko i kopalnia Wujek to fatamorgana?
            • witek.bis Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 09:15
              Kopalnia Wujek - XII '81
              ks. Popiełuszko - X '84
              • homosovieticus Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 09:53
                No i co z tego?
                Na wiceministra nie awansuje sie durnia bo szkód narobi.
                • witek.bis Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 09:59
                  "No i co z tego"?! To chyba najlepszy dowód na to, że rozmowa z toba jest chyba
                  najbardziej jałowym i bezsensowanym zajęciem na tym łez padole.
                  Żegnam i życzę dalszych sukcesów na drodze burzliwego intelektualnego rozwoju.
                  • homosovieticus Re: Prawo do falszowania rzeczywistosci maja wszy 09.08.06, 10:02
                    Dawniej byłbym ;podobnie zyczył I Tobie. teraz jednak zrozumiałem,zes apogeum
                    własnego rozwoju przekroczył dawno i razem z Michnikiem.
        • ksiundz Ksiundz zakłada, że każdy swój rozum posiada, nie 09.08.06, 09:21
          trza ludziom dyktować jak powinni interpretować. Tak robiły moralne autorytety
          i nienajlepiej na tym wyszły :))
          • homosovieticus Chyba ksiundz myli sie. 09.08.06, 09:43
            Wyszły bardzo dobrze. Dalej kieruja mediami i sprawuja wazne funkcje w zyciu
            publicznym.Mało tego uwazam,ze własnie one ukształtowy w powaznym stopniu
            myslenie wielu forumowiczów.
            • ksiundz Moim zdaniem od czasów panoszenia się Gazetki 09.08.06, 15:46
              minęły jednak lata świetlne - i to o dziwo, chyba dzięki Internetowi. Ergo,
              porównując tamte czasy z obecnymi twierdzę, że nie jest tak źle, a na FK
              całkiem nawet dobrze - zważywszy na naszego Gospodarza :)

              > Wyszły bardzo dobrze. Dalej kieruja mediami i sprawuja wazne funkcje w zyciu
              > publicznym.Mało tego uwazam,ze własnie one ukształtowy w powaznym stopniu
              > myslenie wielu forumowiczów.
    • x2468 Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 08:05
      Jakie masz na to dowody ze Ciaston nie lubil Kaczynskiego?
      Dlatego ze Ciaston nie lubil Kaczynskiego to KCPZPR oraz Ministerstwo Spraw
      Wewnetrznych wyraznie zazyczylo sobie aby Kaczynskigo wlaczyc do rozmow?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46556065&a=46564571
      • witek.bis Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:14
        :)))
        Baaardzo interesujące zestawienie. A tak na marginesie - protegowani Kiszczaka w
        dalszym ciągu trzymają się razem. Niedawno widziałem w TV, że prezydent
        Kaczyński złożył wizytę prezydentowi Kropiwnickiemu. Trzeba przyznać, że
        Kiszczak umiał promować przyszłych prezydentów.
        • homosovieticus Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:17
          Oto poglądy polityczne Witka.bis.
          Unia Wolnosci JEDYNĄ rozsadna drogą dla Polski.
          Watpie czy pozwoli teraz na to "antysemityzm polski" wyssany z mlekiem matki.
          • witek.bis Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:28
            :)))
            Brednie opowiadacie, tow. Homoś! Każdy, kto chciałby poznać mój stosunek do UW,
            może skorzystać z wyszukiwarki i naczytać się do (u)woli. Jest jednak pewien
            problem - nikogo to nie obchodzi. No, prawie nikogo - Homosia obchodzi tak
            bardzo, ze nawet potrafi bezwstydnie nałgać na ten temat.
            • homosovieticus Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:41
              A w czym nałgałem konkretnie mistrzu forumowego bon tonu?
              • witek.bis Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:49
                Nałgałeś, przypisując mi poglądy, które są mi głęboko obce. Zresztą nie robisz
                tego po raz pierwszy, wyrobniku forumowej diffamation.
                • homosovieticus Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:52
                  To zamiast rzeczowego wskazania miejsca i zdanie kiedy i w jaki sposób
                  nałgałem. Witku wymagasz od innych manier i szacunku a sam jaki dajesz przykład?
                  • witek.bis Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 09:54
                    :)
                    Od ciebie nie wymagam już ani manier, ani niczego innego, MISIU.
                    • homosovieticus Re: Gen. Ciastoń też nie lubił Lecha.. Kaczyńskie 09.08.06, 10:00
                      Nie zmienia to faktu,że przysłowiowa słoma zaczyna Ci wystawać z butów.
      • ksiundz A czy gen. Ciastoń to gen. Kiszczak ? to raz :) 09.08.06, 09:25
        Dwa, wedle tekstu gen. Ciastoń nie lubił i kwita :)

        Ad trzy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46556065&a=46564571

        Znasz Pan przeznaczenie "listka figowego" ?:)
        • rekontra lista 09.08.06, 09:26
          ksiundz napisał:

          > Znasz Pan przeznaczenie "listka figowego" ?:)

          a jakie jest źródło tej listy? forumowe?
          • ksiundz Właśnie o to pytałem w swoim "rzyczeniu" :) 09.08.06, 09:27

            • rekontra gdyż 09.08.06, 09:37


              jest kilka czy kilkanaście osób - takich jak TA, do kosza bez otwierania :))
              • ksiundz Niech Waści rzyczeniu stanie się zadość :) 09.08.06, 15:41

        • witek.bis Re: A czy gen. Ciastoń to gen. Kiszczak ? to raz 09.08.06, 09:32
          Ludzkie sympatie są zmienne, proszę księdza dobrodzieja. Na pewno nie są tak
          trwałe i wieczne, jak nasza święta wiara katolicka. Można było nie przepadać za
          kimś w roku 81, a w roku 88 albo 89 lubić go, i to bardzo.
          • ksiundz I owszem,nb czekamy jednak na źródło tego newsa:) 09.08.06, 09:34

            • witek.bis Re: I owszem,nb czekamy jednak na źródło tego new 09.08.06, 09:42
              Ano czekamy :-) I trochę się dziwimy, ze się ksiądz dobrodziej nie dopytywał o
              to źródło w wątku, w którym te listy pierwotnie się ukazały. A może się ksiądz
              dopytywał, tylko myśmy nie zauważyli?
              • ksiundz Bo Ksiundz taki dobrodziej i wątek zdaje się ominą 09.08.06, 15:43
                ł - no cóż selekcja bywa niekiedy niesprawiedliwa :)
                • witek.bis Re: Bo Ksiundz taki dobrodziej i wątek zdaje się 09.08.06, 17:56
                  Przeto o wybaczenie księdza dobrodzieja prosimy, poprawę obiecujemy, a nadto
                  uwiadamiamy, że jakieś obce księżysko w szkodę księdzu dobrodziejowi lezie, we
                  wątkach księżowskich po kolędzie chodzi i swoje niezwykłe podobieństwo do
                  księdza dobrodzieja wykorzystując, kolektę mu podbiera i parafian bałamuci.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46556065&a=46565007
                  • ksiundz :)) Z cytowanego tekstu zainteresowało mnie jeno 09.08.06, 18:03
                    następujące zdanie: "bliskie twojemu sercu jest zdanie towarzysza
                    Kiszcz
                    > aka.

                    Resztę pominąłem :)) Mea Culpa, a Ksiundza raczyj podrobić się nie da, a
                    owieczki zbyt sprytne aby się dać zbałamucić :)

                    > Przeto o wybaczenie księdza dobrodzieja prosimy, poprawę obiecujemy, a nadto
                    > uwiadamiamy, że jakieś obce księżysko w szkodę księdzu dobrodziejowi lezie, we
                    > wątkach księżowskich po kolędzie chodzi i swoje niezwykłe podobieństwo do
                    > księdza dobrodzieja wykorzystując, kolektę mu podbiera i parafian bałamuci.
      • ksiundz A i o źródło tego newsa poproszę :)), "rzyczenie" 09.08.06, 09:27
        mam takie :)
    • karlin Matylda.... 09.08.06, 09:26
      Może stąd się wzięła ostrożność Jarosława?
      • rekontra infiltracja RMP 09.08.06, 09:36
        karlin napisał:

        > Może stąd się wzięła ostrożność Jarosława?

        nie tak dawno była "kłótnia" Hall z jefdnej strony, a z drugiej - moja
        skleroza ???? , nie pamiętam szczegółów w tym momencie, w jakiej gazecie
        kto co napisał, ale była olbrzymia polemika o infiltrację RMP
        • karlin Hall 09.08.06, 09:52
          Po angielsku inaczej - lobby.

          Mętna postać, i to od samego początku ministrowania u Mazowieckiego.
      • wirwieder Przedszkole przy głosie 09.08.06, 09:37
        Dzis przy głosie przedszkole. Nie wróży sie z fusów. A dzieci nie powinny pic
        kawy, bo im moze zaszkodzic.
    • frau_blada Miec takich wrogow, to chyba powod do chwaly? 09.08.06, 15:43

      • dr.szfajcner Zatem Łysiak nie ma sie czym chwalic.... 09.08.06, 19:04
        Ale znowoz do Okraglego Stolu Kaczynskiego przyjeli z otwartymi rencyma -
        ptactwem i dziczyzna, a Kuroniowi i Michnikowi dali czarna polewke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja