frau_blada
09.08.06, 12:51
Przez cale lata zyles w cieniu Prymasa Tysiaclecia, odtracony przez JP II,
wygryzany przez krakowska qur.ie. Stales po stronie lustratorow w srodowisku
KK. Powtarzales za JP II, ze prawda musi zwyciezyc. Czy moglbys, bedac
Prymasem, wreszcie powiedziec odwazne slowa - wazne dla Polski, dla KK, dla
wierynych i dla ludzi spragnionych normalnosci, ze w lonie KK sa ludzie
niegodni, niesprawiedliwi, nieuczciwi?
Ostatnie zachowania q.rwii krakowskiej wskazuja jedynie, ze srodowisko Znaku,
TP, KIK-u i innych chetnie ugadujacych sie stron, popycha KK ku przepasci. Dla
dobra KK w Polsce, powiedz wreszcie Prymasie Polski slowa, ktore oczyszcza
porzadnyych i uczciwych klerykow od zarzutow agentow, wiechrzycieli,
bolszewikow, potomkow zbrodniczych i wrogich Polsce organizacji (KPP czy KPZU).
Sadzicie, ze moge wysla ten list do Prymasa?
P.S.Do ksiedza Zaleskiego wyslalam jakis czas temu nieco inny list.
:)