A w co gra Isakowicz-Zalewski?

09.08.06, 13:13
Zachowuje się jak Rzepa... wiem, nie powiem, ale kuria chroni trzech ksieży
powiązanych z Watykanem...
Jemu wolno?
    • bush_w_wodzie Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:16
      a.adas napisał:

      > Zachowuje się jak Rzepa... wiem, nie powiem, ale kuria chroni trzech ksieży
      > powiązanych z Watykanem...
      > Jemu wolno?


      on juz wczesniej (przed rzepa) mowil o znajomych dziwisza.
      tak. jemu wolno.
    • losiu4 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:18
      a.adas napisał:

      > wiem, nie powiem,

      a to już zasługa pewnego krakowskiego biskupa zdaje się

      Pozdrawiam

      Losiu
      • zdybex Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:24
        Musi ma fobie, tzw. fobbysta. Czyzby zaśliniony biskup mu dał cos do zrozumienia?
        • losiu4 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:54
          zdybex napisała:

          > Czyzby zaśliniony biskup mu dał cos do zrozumienia?

          o tyle o ile. Zabronił mu ujawniać pewnych papierów pod groźbą kościelnej kary
          w razie nieposłuszeństwa.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • a.adas Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 14:01
            I oczywiście Zalewski ma się temu podporządkować? Gdyby to samo uczynił rektor,
            redaktor naczelny, a nawet premier - wybuchłaby afera na 102.

            Ale w sprawach Kościoła należy wykazać sie zrozumieniem dla odrębnych
            procedur... i nie naciskać.

            I jeszcze jedno - jak nie może ujawnić, to niech nie rzuca śladami w mediach.
            • losiu4 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 14:05
              a.adas napisał:

              > I oczywiście Zalewski ma się temu podporządkować?

              podpoprządkował się.

              > I jeszcze jedno - jak nie może ujawnić, to niech nie rzuca śladami w mediach.

              to raczej pokłosie jego wypowiedzi sprzed zakazu.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • ruda_torba Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:23
      Tylko przypomne, ze w prl kazda nominacja biskupia musiala byc zatwierdzona
      przez SB.
      • wanda43 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:42
        Wojtyły równiez.
      • a.adas Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:42
        Wojtyły też?
        • wanda43 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 13:58
          tez,przeciez biskupem za komuny został.
        • losiu4 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 14:05
          a.adas napisał:

          > Wojtyły też?

          raczej tak. Tyle ze to nic nie zmienia.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • ruda_torba Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 15:53
            > raczej tak. Tyle ze to nic nie zmienia.

            A na jakiej podstawie wysnulesz taki wniosek? Bardziej logiczny jest ten, ze
            skoro tak wielu kieckowych chodzilo na pasku SB to byli promowani 'swoi'. Mam
            nadzieje, ze dozyje chwili, w ktorej dowiemy sie ilu obecnych hierarchow bylo
            TW.

            mala sugestia - przejrzyj liste Wildsteina to zdziwisz sie ile tam znajomych
            nazwisk z Glempem na czele.
            • losiu4 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 22:09
              ruda_torba napisała:

              > > raczej tak. Tyle ze to nic nie zmienia.

              > A na jakiej podstawie wysnulesz taki wniosek? Bardziej logiczny jest ten, ze
              > skoro tak wielu kieckowych chodzilo na pasku SB to byli promowani 'swoi'.

              nie było ich tak wielu, jak się stara pokazać. Raczej SB wybierała "mniejsze
              zło" (o akceptacji biskupów piszę). Oczywista mogła sie w ocenie sytuacji
              mylić, gdyz ktoś wydajacy się spolegliwym, gdy przyszło co do czego, wcale
              takim nie musiał się okazać.

              > Mam nadzieje, ze dozyje chwili, w ktorej dowiemy sie ilu obecnych hierarchow
              > bylo TW.

              tez mam taką nadzieję

              > mala sugestia - przejrzyj liste Wildsteina to zdziwisz sie ile tam znajomych
              > nazwisk z Glempem na czele.

              a temu to sie wcale nie dziwię... ładnych paru ałtorytetuff hołubionych przez
              postepowców dziwnym trafem kablami się okazuje. Nie tylko księży.

              Pozdrawiam

              Losiu
            • losiu4 a, i jeszcze jedno... 10.08.06, 07:06
              lista Wildsteina nie była listą agentów. To, ze wybiórcza starała sie tak
              zasugerowac, nie znaczy ze tak w rzeczywistości było. WIęcej krytycyzmu.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • haen1950 Re: a, i jeszcze jedno... 10.08.06, 07:12
                losiu4 napisał:

                > lista Wildsteina nie była listą agentów. To, ze wybiórcza starała sie tak
                > zasugerowac, nie znaczy ze tak w rzeczywistości było. WIęcej krytycyzmu.

                Oczywiście. Zawodowcy mają na tej liście 00. Figuruje tam też z takim nickiem
                pani Jadwiga Kaczyńska. Nikt nie pofatygował się o dementi.
    • douglasmclloyd Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 15:45
      a.adas napisał:

      > Zachowuje się jak Rzepa... wiem, nie powiem, ale kuria chroni trzech ksieży
      > powiązanych z Watykanem...
      > Jemu wolno?

      Chciał powiedzieć ale mu Dziwisz zabronił. Kuria broni agentów. Agenci w
      kościele, podobnie, jak Delegat Dziwisza nie interesują. W Polsce niczego nie da
      się przeprowadzić do końca. Wszystko musi się rozmyć. Koniec z owijaniem gówna w
      bawełnę! Ujawnić wszystko!
    • misza36 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 16:05
      tak szczerze to mnie to wali kto jest delegatem akto nie ma to gleboko w d...
      jak go iujawnia to co to zmieni gospodarka sie ruszy ludzie stana sie lepsi
      hehehhehehe , beda katolikami heheheheh , dla mnie taki delegat kimkolwoek by
      nie byl i tak zrobil mniej zla od ksiezy pedofili obmacujacych male dzieci
      ktorzy w tej katolickiej polsce sa bezkarni i od zlodzieja rydzyka a teraz
      alleluja i do przodu kartofle
      • cyber.wernyhora Re: A moze chodzi o cos wiecej? 09.08.06, 16:25

        Cyber-lira nie za bardzo lubi grac na melodie o teczkach, agentach, itp. Po
        prostu w stepach, na preriach i sawannach zbyt wiele widziala, aby tracic na
        to czas. Ale ponieważ widac, ze dalej to będzie trwac, to postanowila podzielic
        się kilkoma refleksjami.

        FRAGMENT INNEGO TEKSTU CYBER-LIRY Z FK – COS DLA TYCH, CO TO KRZYCZA, A NIE
        ZNAJA HISTORII KOŚCIOŁA I POLITYKI.

        Cyber-lira brzeczy, gdyz zaczyna się w Polsce dziać nieciekawie. Komuś zaczyna
        zależeć, aby kraj NIE MIAŁ ZADNYCH autorytetow. Pojedynczy, zaslepieni i
        niedouczeni ludzie wplatuja się w konflikty po roznych stronach. Przegraja
        wszyscy nie wiedzac, ze być moze sa manipulowani przez innych, mądrzejszych.

        Polska rozprawa z przeszłością, to dziwaczne pomieszanie ignorancji, głupoty,
        nieudolnosci, zawisci, małostkowości, paranoidalnosci niektórych politykow, i –
        co jest wazne, jakichs nie do konca jasnych intryg ze strony innych krajow i
        organizacji miedzynarodowych. Najważniejsze dla cyber-liry jest w tym GLUPOTA i
        NIEUDOLNOSC! Dotyczy to wszystkich stron tej zabawy w Polsce – bez wyjatku!
        ……………………………………………………………
        5. A CZY KTOS NIE POMYŚLAL, ILE KOSZTUJA KOŚCIÓŁ OBECNE AFERY?

        6. KROTKO O KOŚCIELE. SZCZEGOLNIE DLA MOCNO PROLUSTRACYJNYCH „PRAWICOWYCH”
        I "KATOLICKICH" RADYKAŁÓW. JEŚLI WIĘKSZOŚĆ Z WAS ZNALABY SIĘ LEPIEJ NA HISTORII
        DYPLOMACJI, TO WIEDZIAŁA BY, ZE KOŚCIÓŁ MIAŁ (I CHYBA MA?), JEDEN Z NAJBARDZIEJ
        SPRAWNYCH SYSTEMOW ZBIERANIA INFORMACJI.

        ERGO, WYNIKA Z TEGO ZE WATYKAN WIEDZIAL (!!!) O TYCH PRZYPADKACH. MOZE WIEC
        MIAL POWODY ABY MILCZEC?

        SWIAT JEST BARDZIEJ ZLOZONY, NIŻ MYSLA RADYKALOWE, KTÓRYMI TAK LATWO SIĘ
        ZAWSZE MANIPULUJE.

        Dalej – zabrac się za myslenie. W tej instytucji istnieje troche inna miara
        historii. Poza tym dzialania dotycza znacznie głębszych procesow historycznych.

        7. Czynnik zewnętrzny. Cyber-lira nie uwierzy, ze nasze gry i zabawy z
        lustracja nie sa przedmiotem zainteresowania innych krajow i organizacji
        międzynarodowych, w tym także innych instytucji religijnych. Tutaj tez jest
        sprawa bardzo delikatna. Istnieje ogromne pole do manipulacji i to nie tylko
        ludzmi, ale w czesci nawet pewnymi procesami społecznymi.

        Wiecej cyber-lira na razie nie zagra. Musi isc po nowy zapas pradu. Jak
        zwykle.
        • a.adas Dlaczego Kościół ma mieć osobną ścieżkę? 09.08.06, 16:31
          Lustracyjną oczywiście.
          I czy Lira aż tak martwi się tylko o autorytety kościelne?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46515466&a=46515466
          • cyber.wernyhora Re: Osobna ścieżka - odpowiedz 09.08.06, 17:14

            Cyber-lira nie zacznie grac na melodie o teczkach, agentach, itp. Po prostu w
            stepach, na preriach i sawannach zbyt wiele widziala, aby tracic na to czas.

            Ale teraz tylko krotko odpowie.

            1. Całość melodii o grze w teczki i w delegata – we wcześniejszym tekscie
            cyber-liry w FK – spadl gleboko, gdyz jak pisal jeden z dyskutantow jest tak
            oczywisty, ze nic już nie można do niego dodac.

            2. Zabawa w teczki dotyczy spraw, dla których w każdym panstwie trudno
            jest znaleźć cala prawde. Ale znowu odsylam do wczesniejszego tekstu.

            3. Jeśli już na skutek teczek padly bądź padaja wszystkie autorytety, to
            co zostanie. Cyber-lira grala o ludziach, którzy na początku lat 80-tych daliby
            się zabic za tych, których obecnie z reguly 3 rzut opozycji, albo niektórzy
            mlodzi, słusznie i niesłusznie, staraja się dyskredytowac. W imie czego? Dodam
            tylko, ze cyber-lira nie chce odpowiedzi, ze obecnie nareszcie rzadza
            nieskalani.

            4. Wszystko do prowadzi do upadku wszelkich autorytetow. Czy takim nowym
            idolem będą nowe wladze? Cyber-lira nie poda personaliow, aby argumentowac, ze
            to zart.

            5. Cyber-lira spotyka w swych wędrówkach księży, popow, rabinow, imamow i
            innych. Dlatego tez nie szuka innej sciezki dla KK. Chodzi o sposób, który
            uznaje za nieudolny, a radykałów uwaza albo za manipulowanych (jak to zawsze
            bywa z prawdziwymi radykałami), albo za prowokatorow. Albo to i to. Jak zwykle.
            To jest ABC historii polityki.

            6. W przypadku KK kilka spraw nabiera specjalnego zaczenia: tajemniczość
            i niejasnosc spraw teczkowych, (prawododobna?) wczesniejsza wiedza o tym
            najwyzszych wladz Kościoła (no domyslac się, co to oznacza!), inne bardziej
            dlugofalowe cele, korzyści przeciwnych Kościołowi oraz upadek WSZYSTKICH
            autorytetow w Polsce.

            7. Na to nie mozna patrzec tak spokojnie. To może mieć istotne
            konsekwencje - anomie i kryzys. Cyber-lira uwaza, ze zarówno radykałowie, jak i
            wladze KK niewłaściwie te sprawe rozgrywaja. Ale sa tylko trzy wytłumaczenia.
            Jakies dugie, czy tez nawet trzecie dno, interesy innych, przeciwnych KK,
            glupota i nieudolnosc, albo chyba jak zwykle – polaczenie wszystkiego.

            Wiecej cyber-lira na razie chyba nie zagra. Szuka natchnienia do innych
            piesni.
    • potodno Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 09.08.06, 17:18
      jak to chce sie wynies z diecezji gdzie rzadzi Dziwisz
    • pedopis w to co kaczynscy - w lustracje. 09.08.06, 17:27
      i ty tez mozesz pograc - z sasiadami.
    • jola_iza Re: W szare komórki do wynajęcia gra Isakowicz- 10.08.06, 07:22
      Zalewski. Dybią na jego życie kto i po co ? Umowę mu zerwali , zapomniał o hierarchicznośći kościoła ? Prawa autorskie do opublikowania listów -pogięło go
      • p.smerf Re: W szare komórki do wynajęcia gra Isakowicz- 10.08.06, 07:32
        Pewnie wszyscy (lub prawie wszyscy się na mnie rzucą), ale trudno mi się
        powstrzymać od wyrażenia WŁASNEGO zdania. Uważam że ten ksiądz to wyjątkowo
        moroczna postać. Zachowuje się nie jak kapłan lecz jak inkwizytor. Epatuje
        wszystkich swoim nieograniczonym dostępem do teczek i z tej "ambony" zaczyna
        wszystkich nawracać na siłę. "Widzicie do ja mam ma w ręku? Teczkę. I nie
        zawaham się jej użyć, jeśli nie będziecie mi posłuszni". Po co był list do
        księży? Żeby pokazać swoją władzę. Wiem o was wszystko i macie do mnie przyjść i
        się pokajać, bo jak nie, to was wykończę.
        Piekło czeka.
        • jola_iza Re: W szare komórki do wynajęcia gra Isakowicz- 10.08.06, 07:39
          Tyż mam takie wrażenie, Rzecznik kurii co on może wiedzieć w stanie wojennym był chłopcem na posyłki-żenada.
    • misza36 Re: A w co gra Isakowicz-Zalewski? 10.08.06, 09:53
      to ja jestem delegatem zaleski i tak mi nic nie zrobisz bo jestem
      chlopakiemojca dyrektora
Inne wątki na temat:
Pełna wersja