Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja w...

IP: 213.68.127.* 19.02.03, 16:39
Pierdu, pierdu.
Kable powinny lezec w ziemi, wzglednie wisiec. Juz dzielny
Morozow (czy jak mu bylo) dal nam przyklad jak donosic trzeba.
Aby zniknelo lapownictwo nalezy usunac jego przyczyny, a nie
oczekiwac wzajemnego sledzenia sie.
Jesli juz oczekuje sie donosicielstwa, to nalezy zwolnic z
odpowiedzialnosci karnej osoby ktore w lapownictwie braly
udzial. Ktora sie pierwsza zglosi z odpowiednimi dowodami ta
wychodzi wolno. Niewazne czy wziela czy dala.

I tak mamy w reku jednych i drugich. Wystarczy ze cos nie
pojdzie po mysli dajacego, lub bioracego i juz mozna tego
drugiego ladnie zalatwic. Dzieki tak prostemu zabiegowi wzrosnie
jakosc uslug (bo bioracy beda sie bali ze jak spaprza robote to
zamiast wpisu w ksiazce zyczen i zazalen beda mieli wokande).
Dajacy tez lekko miec nie beda bo niby zalatwil, ale cholera go
wie czy nie zakapuje z czystej ludzkie zawisci i dla swojego np.
politycznego interesu.

W takim ukladzie mali lapowkarze szybko sie wybija, a tych
duzych to bez panstwa przejrzystego prawa nigdy sie nie
pozbedziecie.

Pozdr.
B.

    • Gość: AndrzejG Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 16:49
      Czy prawdziwe jest stwierdzenie podane przez Wojciechowskiego ,
      że przyjaciele mogą się odwrócić od ujawniającego fakt korupcji?
      Czy to oznacza równocześnie przyklejenie łatki donosiciela , na
      którego trzeba uważać i lepiej się z nim nie zadawać?Jego
      przykład na to wskazuje , ponieważ po doniesieniu na szefa sam
      się zwolnił z pracy - atmosfera już nie ta?Mimo to głosi ,że
      nalezy byc dumnym ze zgłoszenia faktu korupcji.

      Mam ogromne wątpliwości co do skuteczności wszelkiego rodzaju
      instytucji walczących ze zjawiskami typu korupcja.Po pierwsze,
      same musiałyby być wolne od tej plagi , a ponadto ich ochrona,
      siłą rzeczy jest ograniczona w czasie i środkach.Znów nasuwa mi
      się refleksja.Dlaczego tak jest ,że chcący zyć uczciwie musi
      być chroniony?

      Andrzej
    • Gość: fritz Zmowa milczenia ( omarta ) IP: *.solnet.ch 19.02.03, 16:50
      Karanie zmuszonego do dania lapowki wraz z wymuszajcym lapowke
      wytwarza zmowe milczenia (omerta ) chroniaca korupcje. To jest
      oczywiste, ze jak dlugo czlowiek zmuszony do danie lapowki np.
      skorumpowanemu urzednkowi bedzie rowniez karany, tak dlugo
      korupcja bedzie sie dalej rowijac a nie malec. Urzednicy, ktorzy
      twierdza, ze ta nie jest, sa albo bardzo glupi albo skorumpowani
      i bronia w ten sposob swoich dochodow. Zakladam, ze pan
      J.Garstki jest glupi, nieprawdaz? Ale z takim poziomem
      inteligencji nie powinien pracowac w MS. A moze wlasnie poziom
      intelignacji w MS jest rowniez problem MS.
      "..takie przepisy już w Polsce obowiązywały; ich skuteczność
      była mizerna..." twierdzi p.J.G. Nie pamietam kiedy. Chyba to
      jest klamstwo. A poza wszystkim innym, moze to bylo tak dawno
      temu, ze jeszcze korupcji nie bylo :).
      .....................................
      Według Garstki, ochroną informatora przed rewanżem ze strony
      zadenuncjowanych zwierzchników powinna zajmować się niezależna
      instytucja.
      Albo ten przez urzdnika okradany czlowiek popelnil czyn karalny
      informujac (nie skorumpowane) wladze, albo nie. Jezeli tak, to
      zadna instytucja go nie obroni. Dlatego to stwierdzenie jest bez
      sensu. Albo tez stawia specjalna instytucje ponad prawem. Typowe
      myslenie dla urzednika MS!
      W tej sytuacji jedynym rozsadnym pierwszym krokiem jest
      niekaralnosc a moze nawet dawanie drobnej nagrody za doniesienie
      na wymuszajcego lapowki, natychmiastowe zalatwienie sprawy, za
      ktora musial dac lapowke i oslona prawna przed szykanami
      zlodzieji panstwowych chroniacych system lapowek.
    • Gość: Rudi Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 16:55
      Popiera beni ciebie w calosci.Panstwowa fabryke kabli sprzedali
      takze za lapowki i panstwowych donosicieli brak.
      • Gość: mm Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: 195.94.204.* 20.02.03, 10:11
        Głosy w dyskusji wskazują na to, że korupcja jest dla wielu ludzi
        czymś wstrętnym. Dla mnie również. Ale nie jestem za
        wprowadzaniem drastycznych uregulowań prawnych, które moga być
        wykorzystywane w niecnych celach przeciwko nawet krystalicznie
        uczciwym ludziom. Załóżmy, ze pan X nie lubi pana Y i teraz
        zamiast wbijać po cichu szpilki w jego papierową postać postanowi
        go zniszczyć. I oto znajdzie prosty sposób, pomówi go o wzięcie
        łapówki. Prokurator, sąd daje zazwyczaj wiarę temu kto pomawia.
        pomówiony zezna na pewno, że jest niewinny. Co z tego, przecież w
        ten sposób zeznaje każdy winny i niewinny. Żeby kogoś tak
        pomawiać i rujnowac mu życie, jemu i jego rodzinie, wystarczy jad
        drugiej osoby.
        Nie dawajmy takiego narzędzia w ręce złych ludzi!!!!! Inaczej
        więzianie zapełnią się niewinnymi ofiarami pomówień!!!!!!!!!
        Żeby kogoś uznać winnym trzeba mu chyba winnę udowodnić, mieć
        taśmy z nagraniem rozmowy, czy wręczyć mu znaczone banknoty.
        takie dowody powinny być brane pod uwage a nie donosy, które
        często moga byc bez pokrycia. Inaczej zbyt łatwo bedzie ferować
        wyroki i niszczyć uczciwych obywateli.
    • Gość: 07 Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 18:01

      >"- Projekt przewidujący bezkarność osoby wręczającej łapówkę to
      >zachęta do nadużyć - mówił prof. Wąsek. Wyobraźmy sobie, że
      >nieuczciwy przedsiębiorca wygrywa przetarg dając urzędnikowi
      >pieniądze. Po realizacji zadania donosi na urzędnika samemu nie
      >ponosząc żadnych konsekwencji - mówił Wąsek."

      Odnosząc się do powyższego cytatu, nie rozumiem natury
      wątpliwości prof. Wąska.

      Przecież uczciwy urzędnik nie będzie narażony na tego
      rodzaju "nadużycie". A "poszkodowany" urzędnik, który wziął
      łapówkę", nigdy więcej tego nie zrobi.

      • Gość: G.Oss Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 18:37
        Popieram w całości uwagi '07'.Nie ma przekonywujących argumentów za jednakowym
        traktowaniem osoby dającej łapówkę i osoby która tę łapówkę wymusza.Urzędnik
        łapówki brać nie musi zato petent do dania łapówki jest przymuszany.
        Korupcję można bardzo szybko ograniczyć przez zwolnienie osób donoszących o
        wręczeniu przez siebie łapówki z odpowiedzialności karnej.
        Uważam że takie "donosicielstwo" jest całkowicie MORALNE.
    • Gość: rzep Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.02.03, 18:13
      co ma piernik do wiatraka a fundacja do Agory?i dlaczego włąśnie
      w tym wypadku?może ktoś mi odpowie uprzejmie
    • Gość: mr Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.mh 19.02.03, 18:48
      Panie prof.Wasek w ogole pan nie myslisz. Jak przedsiebiorca
      wygral przetarg dzieki lapowce to i tak urzednikowi nalezy sie
      kara za to ze jest lapowkarzem. Czyli jak na niego potem
      doniesie to nie jest zadna niesprawiedliwosc i naduzycie tylko
      zasluzona kara i przestroga dla innych z lepkimi rekami. A nie ?
    • Gość: mr Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.mh 19.02.03, 18:53
      Proste, logiczne i skuteczne. prof W bedzie p....dolil o
      naduzyciach i bil piane. To ze takiej zasady dotad nie
      wprowadzono swiadczy o tym ze tak na prawde "elity" polityczne z
      korupcja nie chce walczyc bo na niej stoja.
    • buzek2 To jest chore! Powinien byc karany ten ktory bierze 19.02.03, 18:56
      Skandal
      • Gość: fritz Re: To jest chore! Powinien byc karany ten ktory IP: *.solnet.ch 19.02.03, 19:31
        Dakladnie to. To jest patologicznie chore!
    • Gość: Bulba Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 20:02
      W relacji z dyskusji brakuje mi dogłębnej analizy przyczyn
      występowania korupcji.
      Większość przyczyn leży - moim zdaniem - w złym prawie, które w
      zbyt wielu sytuacjach uzależnia wydanie decyzji urzędowej
      od "widzi mi się" urzędnika, a nie od spełnienia przez petenta
      określonych warunków, których spełnienie właśnie powinno
      gwarantować, niejako automatycznie, pozytywne załatwienie
      sprawy.
      Obowiązkiem urzędnika powinno być jedynie rzetelne i obiektywne
      zbadanie wszystkich okoliczności przed wydaniem decyzji.
      Brzmi to trochę abstrakcyjnie, więc na przykładach.
      1. Uproszczenie ustawy o podatku dochodowym poprzez
      wprowadzenie podatku liniowego, likwidację wszelkich ulg,
      opracowanie jednolitego zestawienia kosztów uzyskiwanych
      przychodów, w tym odpisów amortyzacyjnych, i zautomatyzowanie
      systemu poboru podatków spowodowałoby - moim zdaniem -
      radykalne ograniczenie możliwości korupcji na styku płatnicy
      podatków - pracownicy urzędów skarbowych.
      2. Likwidacja co najmniej 90 % wszystkich koncesji i zezwoleń
      wydawanych na podstawie uznaniowych decyzji administracyjnych
      radykalnie zawęzi możliwości korupcji na styku przedsiębiorcy -
      urzędnicy administracji państwowej odpowiedzialni za wydawanie
      koncesji i zezwoleń.
      3. Wprowadzenie jawnych i zunifikowanych proceduralnie
      konkursów na stanowiska urzędnicze w administracji rządowej i
      samorządowej, realizowanych przez komisje konkursowe powoływane
      przez ludzi nie mających jakichkolwiek związków z osobami
      zatrudnionymi w konkretnych urzędach zabiegających o nowych
      pracowników, natychmiast wyeliminowałoby elementy subiektywnej
      uznaniowości, kolesiostwa, kumoterstwa czy nepotyzmu podczas
      rozstrzygania konkursów.
      4. Uproszczenie do bólu procedur tworzenia podmiotów prawa
      gospodarczego.
      W Mongolii można dzisiaj firmę założyć w kilka godzin za
      pośrednictwem internetu, ponosząc minimalne koszty
      manipulacyjne.
      Spróbujcie w Polsce założyć firmę i zarejestrować w Krajowym
      Rejestrze Sądowym. Ci, którzy przez to przeszli, wiedzą, o czym
      mówię.
      W Polsce najłatwiej można było założyć firmę za premiera
      Mieczysława Rakowskiego, na przełomie 1988/1989 roku.
      Wystarczyło zgłosić się do Urzędu Skarbowego, uiścić opłatę
      skarbową, wypełnić kilka dokumentów i można już było przystąpić
      do działalności gospodarczej.

      Reasumując najskuteczniejszą metodą walki z korupcją nie jest -
      moim zdaniem - ułatwianie donosicielstwa, tworzenie służb
      antykorupcyjnych z niejasnymi uprawnieniami policyjnymi - ale
      maksymalne upraszczanie i obiektywizowanie systemu prawnego
      obowiązującego w Polsce i przyjęcie dwóch podstawowych zasad za
      fundament polskiego prawa:
      - że wszystko to, co nie jest zabronione, jest dozwolone,
      - oraz zasady apriorycznej życzliwości urzędników samorządowej
      i rządowej administracji do wszystkich petentów.

      Zasada apriorycznej życzliwości powinna być szczególnie
      stosowana przez pracowników urzędów skarbowych, sądowych,
      policjantów itp. czyli tych, którzy są wyposażeni w szczególne
      uprawnienia do egzekwowania prawa, w tym uprawnienia o
      charakterze policyjnym.
      Dzisiaj jak jest, każdy widzi.
      Zbyt wiele spraw rozgrywa się według recepty osławionego
      prokuratora Wyszyńskiego: - "Dajcie mi człowieka, a ja już
      znajdę na niego paragrafy."
    • Gość: HEWA Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: *.chello.pl 19.02.03, 21:37
      powolac wiecej stalych komisji sejmowych,sprawa Rywina to ziarko
      maku wszystkich afer>ile ich bylo,ile wyjasniono-jest to dowod
      jaka praworzadna jest nasza ojczyzna.
    • Gość: mm Re: Jak chronić donoszącego o korupcji - dyskusja IP: 195.94.204.* 20.02.03, 09:23
      Taki przepis może stoworzyć wygodne narzedzie pozbywania sie
      ludzi niewygodnych, mszczenia się za coś, itp. Jednocześnie w
      prosty sposób niszcząc życie rodzinne i zawodowe niewinnych
      ludzi. W jaki sposób ma się bronić posądzony??? Kto da mu wiarę?
      Trzeba określic jakie dowody powinny byc wiazące, np. taśmy z
      nagraniem. Zwykłe pomówienie nie powinno być brane pod uwagę.
      Łatwo przecież posądzić osoby nawet o krystalicznie czystych
      rękach, których ktoś chce sie pozbyć. W jaki sposób mają się one
      bronić??? Czy w polskich więzieniach maja znajdować się niewinni
      ludzie, a przestępcy chodzic na wolności??????
    • Gość: . Biorący winien to koniec korupcji IP: 62.233.179.* 20.02.03, 09:39
      Przeciwicy tej tezy to ci co biorą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja