Gość: Beny
IP: 213.68.127.*
19.02.03, 16:39
Pierdu, pierdu.
Kable powinny lezec w ziemi, wzglednie wisiec. Juz dzielny
Morozow (czy jak mu bylo) dal nam przyklad jak donosic trzeba.
Aby zniknelo lapownictwo nalezy usunac jego przyczyny, a nie
oczekiwac wzajemnego sledzenia sie.
Jesli juz oczekuje sie donosicielstwa, to nalezy zwolnic z
odpowiedzialnosci karnej osoby ktore w lapownictwie braly
udzial. Ktora sie pierwsza zglosi z odpowiednimi dowodami ta
wychodzi wolno. Niewazne czy wziela czy dala.
I tak mamy w reku jednych i drugich. Wystarczy ze cos nie
pojdzie po mysli dajacego, lub bioracego i juz mozna tego
drugiego ladnie zalatwic. Dzieki tak prostemu zabiegowi wzrosnie
jakosc uslug (bo bioracy beda sie bali ze jak spaprza robote to
zamiast wpisu w ksiazce zyczen i zazalen beda mieli wokande).
Dajacy tez lekko miec nie beda bo niby zalatwil, ale cholera go
wie czy nie zakapuje z czystej ludzkie zawisci i dla swojego np.
politycznego interesu.
W takim ukladzie mali lapowkarze szybko sie wybija, a tych
duzych to bez panstwa przejrzystego prawa nigdy sie nie
pozbedziecie.
Pozdr.
B.