janbezziemi
15.08.06, 13:42
Nie tylko Warszawa, ale cała Polska modli się o ratunek.(...)Modlitwa tysięcy
zjednoczonych serc wyprasza cud - PRAWDZIWY CUD - ukazanie się Najświętszej
Dziewicy.Matka Boża ukazuje się w postaci Matki Łaskawej - Patronki Warszawy.
Jest przecież z woli magistratu i ludu miasta tego Patronką - Tarczą i
Obroną, od 1652 roku. Matka Łaskawa pojawia się na niebie przed świtem,
monumentalna postać, wypełniająca swoją Osobą całe ciemne jeszcze
niebo.Ukazuje się odziana w szeroki, rozwiany płaszcz, którym osłania
stolicę. Zjawia się w otoczeniu husarii, polskiego zwycięskiego wojska, które
pod Wiedniem z hasłem "W imię Maryi" rozegnało pogańskie watahy. Matka Boża
trzyma w swych dłoniach jakby tarcze, którymi osłania miasto Jej pieczy
powierzone.Postać Matki Bożej była widziana przez dziesiątki, lepiej
powiedzieć: setki bolszewików atakujących polskie oddziały w bitwie o dostęp
do stolicy. To pojawienie się na niebie wywołało wśród sołdatów strach,
przerażenie i panikę, której nie sposób opisać.
Naoczni świadkowie wydarzenia, zahartowani w boju, niebojący się ani Boga,
ani ludzi, programowi ateiści, na widok postaci Maryi, groźnej "jak zbrojne
zastępy", rzucali broń, porzucali działa, tabor, aby w nieopisanym popłochu,
na oślep, pieszo i konno, salwować się ucieczką.
Przerażenie, jakie wywołało ujrzane zjawisko, i paniczny strach były tak
silne, że nikt nie myślał o konsekwencjach ucieczki z pola walki - karze
śmierci dla dezerterów... I tak dalej ksiądz w "Naszym Dzienniku" ogłupia
czytelnikow! Nie chce sie wierzyc,ze mamy rok 2006!