elblazanin_18
15.08.06, 22:58
Czy nie uważacie, że w Polsce święta narodowe są obchodzone dość
niemrawo? Szczerze mówiąc chciałbym aby to się zmieniło; myślę, że tegoroczne
obchody święta Wojska Polskiego idą w dobrym kierunku. Fajnie wyglądały te
Rosomaki, Hummery i śmigłowce; miejmy nadzieję, że za rok dojdą F-16 :)
W każdym razie nie o tym chciałem mówić; od dłuższego czasu krąży mi po
głowie pewien pomysł; pomyślałem, że 15 sierpnia mógłby odbywać się np. na
polach willanowskich taki "festyn patriotyczny" relacjonowany przez media
przez cały dzień. Oczywiście uroczystości na pl. Piłsudskiego są piękne, ale
moim zdaniem to troche mało; Dziwimy się Amerykanom, Francuzom, że oni tak
radośnie obchodzą święta narodowe i wogóle; czy nas na to nie stać? Tworzy
się jakieś dziwne lekcje patriotyzmu, zamiast nadać odpowiednią rangę,
priorytet i oprawę polskim świętom narodowym...
Na takim festynie mogłyby mieć przecież miejsce np. pokazy lotnictwa
akrobatycznego (no wiecie - samoloty ciągnące za sobą te ogony-piuropusze z
kolorowych dymów), koncerty pieśni patriotycznych np. w wykonaniu harcerzy,
jakieś turnieje historyczne no i cała gama innych atrakcji - przykładowo
jakieś dmuchane zamki dla dzieci, baloniki, grochówka dla całych rodzin.
Oczywiście takie festyny mogłyby być w całej Polsce; Mogłoby to mieć formę
otwartych dni koszar itp.
Myślę, że my jako Polacy mamy być z czego dumni, trzeba to tylko
zorganizować. 11 listopada- ktoś może odpowiedzieć, że to odpowiedniejsza
data. Tak, tyle tylko, że wtedy już jest zimno, jesień i komu się chce wtedy
świętować? A 15 sierpnia jest super- pełnia lata; myślę, że byłaby to jakaś
miła odmiana dla tych którzy nie wyjeżdżają z miasta w czasie wakacji.
Tak samo sprawa ma się z wywieszaniem flag. My Polacy tacy już jesteśmy-
leniwi. Kto z nas ma w domu polską flagę? A kto się pofatyguje do sklepu w
święto narodowe po flage? No i wogóle nawet jeśli to zrobi, to gdzie ją
kupi? - raczej nie będzie jej w osiedlowym sklepiku; i kto będzie chciał
wydawać pieniądze na takie "bzdety"? Trzeba zatem wyjść do ludzi i rozdać
flagi obywatelom; jak ktoś już będzie miał taką w domu to z pewnością
znajdzie jakiegoś kija no i ją wywiesi - tu nie mam żadnych wątpliwości,
pokazał to chociażby mundial; zresztą od czego są media- przypomniałyby nawet
jeśliby ktoś zapomniał :)
Jest też oczywiście sprawa flag unijnych- one też mogłyby być wywieszane np.
w 9 maja tj. święto Europy, albo no jasne 1 maja datę naszego wejścia do UE;
mogłaby to być przeciwwaga jakaś dla święta pracy-może zakończyłaby odwieczne
spory :) Ale to już inna historia...
No i na koniec dygresja; ktoś może powiedzieć: kto za to wszystko zapłaci?
Fakt wszystko kosztuje i to niemało, ale myślę że przy odrobinie dobrej woli
wszystko dałoby sie załatwić :)
pozdrowienia: mały patriota