Nasi drodzy towarzysze

18.08.06, 19:04
Nie ukrywam, że postać tow. ministra Jasińskiego od dawna mnie fascynuje.
Jednak w jego heroicznej biografii pojawiają się pewne znaki zapytania. Sam
tow. Jasiński utrzymuje, ze był członkiem PZPR w latach 1976-1981. Tymczasem w
Wikipedii znajdujemy informację, że tow. minister należał do PZPR w latach
1976-1982. Czy ktoś z Was jest w stanie sprecyzować, kiedy dokładnie tow.
Jasiński do partii wstąpił i kiedy z niej wystąpił? A może ktoś zna daty
wstąpienia/wystąpienia tow. Stanisława Kostrzewskiego? Za wszelkie informacje
na ten temat będę niezwykle wdzięczny, bo pamięci o naszych wypróbowanych
towarzyszach należy strzec jak źrenicy oka.
    • nielubiegazety2 Szanowny Witku! 18.08.06, 19:15
      Nie wiem jak Ci pomóc w Twoich rozterkach. Co gorasza I don't known myself.
      Myślę, że pewnym pocieszeniem będzie dla Ciebie, Czcigodny Witku to, że nie
      zasnę dopóki ta Wielka Zagadka XXI w. nie zostanie rozwiązana.

      Z nieustającymi pozdrowieniami
      • witek.bis Czcigodny Nielubienielubienielubie! 18.08.06, 19:32
        Skoro nie wiesz jak mi "pomóc w moich rozterkach" to lepiej się tutaj nie
        wspisuj. "Co gorasza" - swoim angielskim możesz sobie sporo wstydu narobić. No
        i obawiam się - niestety - że czeka Cię "Sto lat bezsenności".
        Pozdrowienia odwzajemniam, a jakże.
        • nielubiegazety2 Czcigodny Witku.Dziękuję za troskę o mój angielski 18.08.06, 19:39
          Był sprawdzany w extremalnych sytuacjach i nie zawiodłem się na nim. Jakkolwiek
          lepsze jest wrogiem dobrego, i Twą radę przyjmuję z wdzięcznością.

          Skoro moja obecność w wątku Cię irytuje znikam. Mam tylko prośbę: gdy rozwiążesz
          nurtującą Ciebie i mnie zagadkę XXI w. daj znać na priva i pozwól zasnąć.

          Pozdrawiam
          • witek.bis Re: Czcigodny Witku.Dziękuję za troskę o mój angi 18.08.06, 19:44
            :))
            Ależ Twoja obecność wcale mnie nie irytuje! Jedyne co mogłoby mnie irytować
            (choć nie za bardzo) to Twoja całkowita bezużyteczność i nieograniczona namolność.
            • nielubiegazety2 Re: Czcigodny Witku.Dziękuję za troskę o mój angi 18.08.06, 20:12
              Twoja bufonada przekracza granice, poza które nie wykraczam. Idź swoją drogą.
              Jak nie wiesz, którędy podążyć niech Cię końskie g..o prowadzi; zawsze gdziesz
              dotrzesz. Tylko nie miej pretensji do koni, gdy odnajdziesz Swoje miejce.

              Bez odbioru.
    • rzewuski1 Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 19:33
      to wie tylko bóg i plk Lesiak
      • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 19:36
        No to może powie na procesie. Lesiak oczywiście, bo Bóg wypowie sie dopiero na
        Sądzie Ostatecznym, a terminu tej rozprawy nie ma jeszcze na wokandzie.
    • elfhelm A Aleksander Chłopek - też ciekawe 18.08.06, 19:48
      Z oficjalnej strony PiS:

      "Dziesięć lat później [1978] wstąpi do PZPR: "to była niejako naturalna
      konsekwencja – wspomina po latach - tamtych paryskich doświadczeń, niekończących
      się dyskusji z francuskimi rówieśnikami m.in. o socjaliźmie, ale tym urządzonym
      po europejsku, nie na sposób sowiecki." Wtedy, w 1978 r. wierzy, że
      demokratyzacja ówczesnego systemu politycznego jest nieuchronna. W 1981 r.
      odbyły się pierwsze w historii PZPR demokratyczne [!!!] wybory. Dostaje się do
      miejskich partyjnych władz (...)"

      tiny.pl/7gsv
      • witek.bis Re: A Aleksander Chłopek - też ciekawe 18.08.06, 19:52
        Dzięki! Ale jaja! :)))
        • elfhelm Re: A Aleksander Chłopek - też ciekawe 18.08.06, 19:53
          Dodam, że obecnie to poseł PiS z Gliwc, wyrzucony chyba kiedyś z UW. W radzie
          miasta - jak się doczytałem - głosował często wraz z... SLD przeciw rządzącej
          większości (głównie PO).
          • witek.bis Re: A Aleksander Chłopek - też ciekawe 18.08.06, 20:09
            :)))
            Czyli wszystko jak Pan Bóg przykazał - z polecenia bpa. Pietraszki pojechał do
            Paryża, skąd wrócił tak przesiąknięty eurokomunizmem, że w roku 1978 do PZPR się
            zapisał. A później z SLD głosował, do PiS się zaPiSał i PO nie lubi. Wszystko
            się zgadza - nasz człowiek.
      • witek.bis Re: A Aleksander Chłopek - też ciekawe 18.08.06, 19:56
        I pomyśleć, że do tego Paryża wyjechał dzięki życzliwości bpa. Pietraszki.
        Koniec swiata, jak to mówią.
    • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:20
      No nie! Nie uwierzę w to, że żaden z sympatyków PiS nie zna biografii naszego
      towarzysza ministra! Wstydźcie się, najmilejsi. Wstydźcie się, bo wprawa we
      wstydzeniu się może się Wam bardzo przydać.
    • nurni Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:28
      witek.bis napisał:

      > Nie ukrywam, że postać tow. ministra Jasińskiego od dawna mnie fascynuje.

      Jest interesujaca. Nie odmawiam naglego afektu.

      A gdy Jasinski okaze sie zuzytym, warto podciagnac jeszcze Lenina.
      Tego lenina co to go dziadek czy ojciec Kaczysnkiego wymienil w swojej pracy.

      Nieuchronny sojusz w W-wie PO i SLD wymaga przeciez czegos wiecej niz chocby
      stu Jasinskich.
      • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:42
        nurni napisał:

        > witek.bis napisał:
        >
        > > Nie ukrywam, że postać tow. ministra Jasińskiego od dawna mnie fascynuje.
        >
        > Jest interesujaca. Nie odmawiam naglego afektu.

        To świetnie, że nie odmawiasz mi tego afektu, bo poczułbym się trochę dziwnie,
        gdyby ktoś nagle stwierdził, że nie czuję tego, co właśnie czuję.
        >

        > A gdy Jasinski okaze sie zuzytym, warto podciagnac jeszcze Lenina.
        > Tego lenina co to go dziadek czy ojciec Kaczysnkiego wymienil w swojej pracy.

        :))))
        Żaden dziadek i żaden ojciec, tylko sam Kaczyński we własnej osobie.

        >
        > Nieuchronny sojusz w W-wie PO i SLD wymaga przeciez czegos wiecej niz chocby
        > stu Jasinskich.

        No to się ten Jasiński trochę wygłupił. Nie przewidział, że aby doprowadzić do
        nieuchronnego sojuszu PO z SLD, do wstąpienia do PZPR musi jeszcze namówić ze
        stu swoich krewniaków. Pewnie dlatego go z tego PZPR wyrzucili.
        • nurni Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:59
          witek.bis napisał:

          > nurni napisał:

          > > Jest interesujaca. Nie odmawiam naglego afektu.
          >
          > To świetnie, że nie odmawiasz mi tego afektu, bo poczułbym się trochę dziwnie,
          > gdyby ktoś nagle stwierdził, że nie czuję tego, co właśnie czuję.

          No widzisz... i ja mam prawo do zadowolenia bo w koncu odrozniam homo sapiens
          od jakiegos zwierzecia.

          Btw... co tam wartburg do mnie ponizej pisze. Czy moglbys zreferaowac (byle nie
          przydlugo) ?

          > > A gdy Jasinski okaze sie zuzytym, warto podciagnac jeszcze Lenina.
          > > Tego lenina co to go dziadek czy ojciec Kaczysnkiego wymienil w swojej pr
          > acy.
          >
          > :))))
          > Żaden dziadek i żaden ojciec, tylko sam Kaczyński we własnej osobie.

          Z gorycza przelykam sluszny (zapewne ... bo nie wiem) przytyk.
          Rzadko poswiecam TVN24 czy innej Trybunie dostacznaie wiele uwagi.

          Dzis zamiast jak inteligentny i do tego z miasta zamiast ogladac wiadomosci
          Durczok24 wybralem Pyzdre na TVP2. Choc Janosikowych ogladalem juz tyle razy...

          > > Nieuchronny sojusz w W-wie PO i SLD wymaga przeciez czegos wiecej niz cho
          > cby
          > > stu Jasinskich.
          >
          > No to się ten Jasiński trochę wygłupił. Nie przewidział, że aby doprowadzić do
          > nieuchronnego sojuszu PO z SLD, do wstąpienia do PZPR musi jeszcze namówić ze
          > stu swoich krewniaków. Pewnie dlatego go z tego PZPR wyrzucili.

          Szyfr okazal sie zbyt trundny. Ja choc z miasta i jakos tam ksztalcony to
          pewnikiem nie dosc wartki. Na umysle.

          Mozesz spokojnie wyluszczyc jeszcze raz. Ino a warturgu mi nie zapominaj bom
          upiornie ciekaw co tam on ... i w ogole.
          • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 22:13
            Z rozbawieniem przełykam prośbę o to, bym referował Ci co " wartburg do ciebie
            poniżej pisze". A co do reszty - "jakoś tam kształcony" najwyraźniej nie znaczy
            "kształcony dobrze" ;-)
            A tak zupełnie poważnie - czy znasz szczegóły partyjnej kariery tow. Jasińskiego
            i tow. Kostrzewskiego? Jeśli nie, to chyba usiłujesz zostać mistrzen świata w
            zawracaniu... głowy.
            • nurni Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 22:22
              witek.bis napisał:

              > A tak zupełnie poważnie - czy znasz szczegóły partyjnej kariery tow.
              Jasińskieg
              > o

              Niestety nie - a jestem w koncu bardzo slusznie podejrzewany o nijakosc.
              Ni prawicowiec ni lewicowiec ino antykomunista.

              Zreszta d.up.a ze mnie a nie antykomunista skoro zamiast wszystkich czerwonych
              pod sciane to jeszcze rozrozniam.

              A przeciez i jakiegos Birkuta mozna by powiesic.
              Na cholere takie dylematy.



              > i tow. Kostrzewskiego? Jeśli nie, to chyba usiłujesz zostać mistrzen świata w
              > zawracaniu... głowy.

              Ja Ciebie Witek.bis najmocniej przepraszam.
              Ja myslalem ze Ty watek otowrzyles i jakis responsow czekasz.

              A Ty piszesz do siebie...

              oj glupi ja glupi - choc z miasta.
          • x2468 Re: Nasi drodzy towarzysze 19.08.06, 15:48
            Rozumie.Matura od Giertycha.
      • wartburg4 Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:44
        ale nurni się odwinął :))) ho, ho, ho
        • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:48
          :)))
          No, rzeczywiście - odwinął się całkiem zręcznie. Można wręcz podejrzewać, że sam
          się zawijał.
          • wartburg4 Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:56
            odwinął się niczym prałat Jankowski według Kataryny...
            • nurni chopaki ! 18.08.06, 22:13
              Chopaki!

              Mysle ze starczy tej gry wstepnej.

              No juz. Pocalujcie sie :)


              Nurni (ten co was zblizyl...)
              • wartburg4 Re: chopaki ! 18.08.06, 22:19
                Zbliżył? Raczej zadziwił...
      • durni Re: gdy Jasinski okaze sie zuzytym 19.08.06, 16:39
        O, do tego jeszcze daleko... ;-P
    • witek.bis Re: Nasi drodzy towarzysze 18.08.06, 21:59
      No proszę. Niby minister. Niby jeden z liderów PiS. A nikt nie wie, kiedy ta
      kreautura wstępowała do PZPR i kiedy z niej występowała. To chyba jakaś
      tajemnica państwowa. Da Bóg, a Watercloset kiedyś to odtajni.
      • elfhelm Ciekawy jest też miesiąc 1976 r. 18.08.06, 22:09
        w którym wstąpił do PZPR. Bo jeśli po wydarzeniach radomskich, gdy Lipski,
        Macierewicz, Kuroń i inni zakładali KOR, to... no cóż
        • witek.bis Re: Ciekawy jest też miesiąc 1976 r. 18.08.06, 22:45
          Też mi się tak wydaje. Miesiąc jest bardzo ciekawy. Ale wcale nie najciekawszy -
          tak czy siak, tow. Jasiński wstępował do PZPR po zmianach w konsttucji PRL. A
          jeśli wstępował po "ścieżkach zdrowia", to tym ciekawsze wydaje się to wstąpienie.
      • ayran 1982 18.08.06, 22:17
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8189033,wiadomosc.html?ticaid=122ae
        Ale nie widzę sprzeczności. Patrząc na jago poczciwą twarz (a jego oczka takie
        dobre, takie dobre...) nie mam wątpliwości, że chciał wystąpić wcześniej. I
        najpewniej w ogóle nie chciał wstępować.

        • ave.duce Re: 1982 - zmusił go do tego kształtujący się 18.08.06, 22:22
          UKŁAD !!!

          ayran napisał:

          > <a
          href="wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8189033,wiadomosc.html?ticaid=122ae"
          target="_blank">wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8189033,wiadomosc.html?ticaid=122ae</a>
          > Ale nie widzę sprzeczności. Patrząc na jago poczciwą twarz (a jego oczka takie
          > dobre, takie dobre...) nie mam wątpliwości, że chciał wystąpić wcześniej. I
          > najpewniej w ogóle nie chciał wstępować.
          >
        • witek.bis Re: 1982 18.08.06, 22:36
          :)
          No właśnie ta poczciwa twarz i te oczka takie dobre, natchnęły mnie do pisania
          jego biografii. To, że nie chciał wstępować, nie ulega dla mnie wątpliwości.
          Przecież żaden z działaczy RU ZSP UW dobrowolnie do partii nie wstąpił. Ale
          skoro pojawia się tyle dat "wystąpienia", to można przypuszczać, że do
          "występowania" nasz Wojtek w wogóle nie miał jakoś głowy. Może "wystąpił"
          telefonicznie, ale rozmowa była akurat kontrolowana? I może ten kontrolujący nie
          zrozumiał o co naszemu Wojtkowi właściwie chodzi?
          • elfhelm Wystąpił, a potem do USA poleciał 18.08.06, 22:46
            też ciekawe... A potem dziwimy się, że różne Netzle i Marce z kapelusza taki
            wyciąga.

            Tow. Kostrzewski też jakąś fuchę w spółce dostał (BGŻ?).
            • ayran No nie żartuj 18.08.06, 22:47
              Nie byłeś w Stanach w stanie wojennym? Przeciez wszyscy byli.
            • witek.bis Re: Wystąpił, a potem do USA poleciał 18.08.06, 22:53
              Do USA poleciał, więc go parę lat później za niepłacenie składek z partii
              wylali. Wracał jako bezpartyjny. Ale towarzysz Kostrzewski (BOŚ) wygląda mi na
              takiego, który z żadnymi składkami nigdy nie zalegał. Do wyprowadzenia sztandaru
              włącznie.
        • leszek.sopot może Konrad Wallenrod 19.08.06, 15:57
          Z przytoczonego linku wyczytałem, że "Wojciech Jasiński zna się z Jarosławem
          Kaczyńskim od czasów studiów", a jeśli tak, to pewnie pan Jarosław patronował
          owemu wstąpieniu do partii, gdyż chciał tam mieć jakiegoś Wallenroda, choć na
          panienki z nim chodzić nie chciał.
          • entefuhrer Panienki mogłyby tylko przeszkadzac w wypełnieniu 19.08.06, 16:35
            ...MISJI... ;-)
    • witek.bis Towarzyszu Jasiński! 19.08.06, 15:40
      Towarzyszu Jasiński! Wychodzi na to, że sami musicie coś tutaj napisać, bo żaden
      z Waszych fanów w Waszej biografii nie jest specjalnie oblatany. Napiszcie
      szczerze, kiedy "zapałaliście" miłością do PZPR? Po pałowaniu w Radomiu, czy
      przed nim? Czy bardziej rajcuje Was pała, czy kajdanki? No, naprawdę - nie
      krygujcie się dłużej i napiszcie szczerze jak jest i jak było. Prawda Was wyzwoli.
      • witek.bis Re: Towarzyszu Jasiński! 19.08.06, 16:08
        Towarzyszu Jasiński! Skoro nie chcecie nam opowiedzieć o swoich
        pezetpeerotycznych upodobaniach, to może napiszecie przynajmniej, za co
        wicepremiera Leppera wyp...dolono z pezetpeera?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja