Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
02.11.01, 18:31
....objawilaby sie niewatpliwie jakiemus religijnemu czubkowi gdyby ogladana z
gory kupa gruzu znajdowala sie w Warszawie – nie w Nowym Yorku. Z tej chocby
prostej przyczyny, ze w odnosnej kupie gruzu trudno byloby doszukac sie
wystarczajacej wielkosci kawalka szyby – popularnego w Polsce tworzywa ktory
Postac upatrzyla sobie miejscem objawiania sie. Zatem w Polsce jedynie w
caloksztalcie kupy gruzu dostrzeglaby Panienke osoba blogoslawiona - przez co
widziec zdolna.
....W Nowym Yorku, miescie bez tradycji rozmazow szybnych, a ponadto czesciowo
tylko katolickim, numer z Matka Boska przejsc nie mogl. Wiedzial o tym zapewne
pewien franciszkanin, ktory w kupie zelaza i gruzu dopatrzyl sie w ubieglym
miesiacu... Krzyza. Nasz ci byc musi ten braciszek. Oj nasz. Na szybach
wychowany. Nie lada wprawy potrzeba bowiem by wsrod tysiecy krzyzujacych sie
fragmentow konstrukcji, wsrod setek belek krzyzujacych sie na krzyz doszukac
sie tego wlasnie ulomka. Takiego samego jak i dziesiatki innych ale tym samym
jakze rozniacego sie od pozostalych - od momentu bezblednego zidentyfikowania
go i wyroznienia, przez braciszka franciszkanina. Wtedy to bowiem z aktem
Interwencji Wyzszej mielismy do czynienia. I to Ona sposrod setek innych krzyzy
podsunela braciszkowi na ten wlasnie - wskazala Krzyz.
....
K.P.
..
PS....Swoja droga, ciekawi mnie bardzo co nasz franciszkanin znalazlby na
scianie polskiego Sejmu, i w innych budynkach publicznych :O)