wartburg4
22.08.06, 12:43
Holoubek o Marcinkiewiczu:
Nie wydaje się panu, że były premier Kazimierz Marcinkiewicz był postacią z
reklamówki? Andrzej Łapicki w roli prezesa ZASP ostro krytykował tę formę
aktorskiej działalności. Czy możemy równie ostro ocenić byłego premiera za
zagrywanie się na śmierć przed kamerą?
Niewątpliwie jest to karygodne. Ale nie chcę mówić o Marcinkiewiczu dosłownie.
Wydaje mi się, że jego pokazy człowieczeństwa, naturalności, obecności wśród
nas i chęć bycia prostym człowiekiem - biorą się nie z talentów aktorskich,
lecz bezradności i pewnego typu nieśmiałości. Przełamywanie jej wynika z chęci
podobania się i bycia akceptowanym. Taki sam proces przechodzą na początku
amanci. Jeśli chcą zrobić wrażenie na dziewczynie, epatują własną osobowością
i zagrywają się na śmierć. Niektóre panienki to lubią.
rzeczpospolita.pl/dodatki/rozmowy_060822/rozmowy_a_1.html