Czerwona oberża czyli o dyplomacji jeszcze..

26.08.06, 20:39
Czerwona oberża...
To nie tytuł książki Honoré de Balzac.
Ani też film na jej podstawie.
Tym określeniem nazywano MSZ w III RP...

Dotarłam do całości tekstu z forum Polski Zbrojnej(na innym forum ktoś cytował
fragmenty) z listopada 2005 :

'Opanowanie MSZ i dyplomacji przez ludzi służb specjalnych, prowadzenie
polityki zagranicznej przez agentów i w ich interesie jest ewenementem na
skalę światową. Nawet w czasach PRL istniała uchwała Biura Politycznego PZPR,
że ambasadorem nie może być funkcjonariusz służb (oczywiście, inną sprawą było
jej przestrzeganie).
Pojawia się zatem zasadnicze pytanie: kto rządzi państwem - politycy,
urzędnicy państwowi czy służby? Czym ma być dyplomacja: wywiadem politycznym
czy częścią administracji służącej całemu państwu? Działać ma w obronie
polskiego interesu narodowego, czy w obronie interesów służb?'

Całość:

polska-zbrojna.pl/dyskusja/read.php?4,174987,174987

ps. warto to czytać w kontekście tzw sprawy Macierewicza...

    • komenttator Re: Czerwona oberża czyli o dyplomacji jeszcze.. 26.08.06, 20:40
      prof. Władysław Bartoszewski: Czy czuję się obrażony? A jak pana obrzyga pijany
      w autobusie, to jest kwestia moralna? Nie. Raczej estetyczna.
      • echo_o Re: Czerwona oberża czyli o dyplomacji jeszcze.. 26.08.06, 20:51
        komenttator napisał:

        > prof. Władysław Bartoszewski: Czy czuję się obrażony? A jak pana obrzyga pijany
        >
        > w autobusie, to jest kwestia moralna? Nie. Raczej estetyczna.

        ```````````````````````````````````````````

        Bartoszewski, akuraton właśnie - ma wszelkie prawo do tak ostrego komentarza.
        Potraktowanie przez Macierewicza ex-ministrów SZ 'zbiorczo' jest najgorszą
        rzeczą, jakiej się dopuścił...
        • karlin Re: Czerwona oberża czyli o dyplomacji jeszcze.. 26.08.06, 20:53
          Akurat Bartoszewskiego ze swojej oceny wyłączył.

          Chyba to ma mu Bartoszewski za złe.
          • homosovieticus Obecność Bartoszewskiego wśród "ósemki" 26.08.06, 21:08
            podpisującej slynny już list, zostaa nazwana tragicznym problemem.
            Slowo tragiczny nie wyklucza Bartoszewskiego ze zdradzieckiej "ósemki"
            szkalującej początki polskiej polityki zagranicznej.
            • karlin Macierewicz wykluczył Bartoszewskiego z grona tych 26.08.06, 21:17
              których nazwał "sowieckimi agentami".

              Nie wiem, jak w tym kontekście należy odczytywać słowa Bartoszewskiego.
              • homosovieticus Bartoszewskinajprawdopodobniej nie jest agentem, 26.08.06, 21:27
                To raczej typ psychologiczny zbliżony do Gilowskiej.
                • tribunus czy ktos jeszcze o tym pamieta ze tego osobnika 26.08.06, 21:42
                  chciano w MSZ zrobic polskim ambasadorem w USA.
                  +Według książki Paula Lendvai'a "Antysemityzm Bez Żydów: Komunistyczna Europa
                  Wschodnia" ("Anti-Semitism Without Jews: Communist Eastern Europe") w czasie
                  przesłuchań w więzieniu, Szlajfer załamał się i stał się donosicielem policji.
                  Lendvai opiera się na zeznaniach ofiar policji z 1968 roku. Fakt donosicielstwa
                  Szlajfera może być zweryfikowany w archiwach tajnej policji w Instytucie Pamięci
                  Narodowej w Warszawie. IPN odmowil mu statusu pokrzywdzonego.

Pełna wersja