karlin
26.08.06, 23:00
Bo on przypomina o zasadach, o których w młynie gabinetowo-medialnej polityki
można czasem zapomnieć.
--------------------------------------------------------
"Małżeństwo Joanna i Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz i Krzysztof
Wyszkowski zaapelowali w liście otwartym do premiera Jarosława Kaczyńskiego,
aby "nie uległ nagonce" na wiceszefa MON Antoniego Macierewicza oraz "wytrwał
w woli uzdrowienia państwa".
"Polska opinia publiczna ma prawo do poznania prawdy w całym jej dramatyzmie
i dlatego uważamy, że minister Macierewicz dokonał czynu patriotycznego,
mającego na celu dobro państwa i narodu polskiego. Ci sami ludzie, którzy w
roku 1992 obalali rząd Jana Olszewskiego za próbę ograniczenia wpływów
posowieckiej agentury, dzisiaj znowu atakują ministra, który chce realizować
te same cele" - głosi list b. działaczy "Solidarności" i Wolnych Związków
Zawodowych, przekazany w sobotę PAP.(...) Gwiazdowie, Walentynowicz oraz
Wyszkowski są przekonani, że wypowiedź Macierewicza "nie może zaszkodzić
interesom państwa polskiego", ponieważ międzynarodowa opinia społeczna
szanuje "tylko te państwa i narody, które podejmują wysiłek oczyszczenia
swego aparatu politycznego i urzędniczego z ludzi niegodnych". "Informacja
przedstawiona przez ministra Macierewicza nie jest też dla zagranicy żadną
sensacją" - twierdzą sygnatariusze listu do Jarosława Kaczyńskiego."
---------------------------------------
wiadomosci.onet.pl/1376653,11,item.html