Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja

28.08.06, 09:21
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8478560&rfbawp=1156748561.532

na kim bedzie spoczywac obowiązek wychowania dziecka urodzonego z gwałtu, z
wrodzoną wadą genetyczną itp. i etc.
Niech żaden chłop nie dyktuje za pomocą ustaw co mamy robić ze swoimi
" czterema literami" bo to wszak na kobietach ( w wiekszości ) spoczywa
obowiązek opieki nad chorym dzieckiem.
    • alexanderson Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 09:24
      Życie musi być chronione od momentu poczęcia do momentu wykonania egzekucji -
      oto filozofia LPR-u.
    • scoutek Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 09:24
      e tam, faceci nie pozwola....
      jakby oni rodzili, to aborcja bylaby jednym ze srodkow antykoncepcyjnych...
      • cichociemnym nie wszyscy scoutku, nie wszyscy. 28.08.06, 09:47
        ja jestem zdania że kobieta ma prawo decydować o swoich "4 literach" jak to
        subtelnie ujęła złota dama. A poza tym czy uważasz że Giertych i Wierzejski to
        faceci? Wałach to też koń tyle że gdzie mu tam do ogiera! Żadna klacz na
        takiego nie spojrzy.
        • scoutek Re: nie wszyscy scoutku, nie wszyscy. 28.08.06, 09:48
          mam nadzieje, cichociemnym, mam nadzieje...
          znam kilku przytomnych

          a jesli chodzi o tych tam, konia i jego kuca, to masz racje....
    • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:02
      a ja uważam, ze dzisiejsze rozwiązanie jest dobre i nie ma potrzeby zmiany
      konstytucji akurat w tej sprawie.
      Zresztą ja zezwoliłabym na wykonywanie aborcji, ale wyłącznie w prywatnych
      klinikach i gabinetach i z leczeniem jej bezpośrednich skutków również poza NFZ.

      Dziś jednak raczej dyskutowałabym o powszechnosci stosowania antykoncepcji,
      legalizacji zabiegu podwiazywania jajowodów i ułatwianiu kobietom podejmowanie
      decyzji o urodzeniu i zrzeczeniu się prawa do dziecka przy usprawnieniu
      procedury adopcyjnej.
      Moim zdaniem nie trzeba aborcji, zeby skutecznie przeciwdziałać niepożądanej
      ciąży.
      Niestety dopóki kościół stoi na twardym stanowisku wobec postępu medycyny -
      problem nie zniknie. I będziemy mieli dziwną sytuację, że łatwiej jest raz
      zgrzeszyc i wykonać zabieg, niż grzeszyć stale używajac pigułek.
      • scoutek Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:09
        asienka32 napisała:

        > a ja uważam, ze dzisiejsze rozwiązanie jest dobre i nie ma potrzeby zmiany
        > konstytucji akurat w tej sprawie.
        > Zresztą ja zezwoliłabym na wykonywanie aborcji, ale wyłącznie w prywatnych
        > klinikach i gabinetach i z leczeniem jej bezpośrednich skutków również poza
        NFZ
        > .
        >
        > Dziś jednak raczej dyskutowałabym o powszechnosci stosowania antykoncepcji,
        > legalizacji zabiegu podwiazywania jajowodów i ułatwianiu kobietom
        podejmowanie
        > decyzji o urodzeniu i zrzeczeniu się prawa do dziecka przy usprawnieniu
        > procedury adopcyjnej.
        > Moim zdaniem nie trzeba aborcji, zeby skutecznie przeciwdziałać niepożądanej
        > ciąży.
        > Niestety dopóki kościół stoi na twardym stanowisku wobec postępu medycyny -
        > problem nie zniknie. I będziemy mieli dziwną sytuację, że łatwiej jest raz
        > zgrzeszyc i wykonać zabieg, niż grzeszyć stale używajac pigułek.

        prawie sie z toba zgadzam
        bo to o ksztalceniu, dostepie do antykoncepcji itd. pelna zgoda
        aborcja to nie antykoncepcja
        to kobieta powinna w koncu moc decydowac
        i powinna liczyc na wszechstronna pomoc - nie chodzi o sama aborcje, wrecz
        przeciwnie - pomoc w utrzymaniu ciazy, zarowno materialna jak i
        psychologiczna...
        ale jesli zdecyduje, ze nie moze, nie chce (dziecko pochodzace z gwaltu, czy ze
        wskazan medycznych czy spolecznych) powinna moc usunac.....
        • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:22
          > prawie sie z toba zgadzam
          > bo to o ksztalceniu, dostepie do antykoncepcji itd. pelna zgoda
          > aborcja to nie antykoncepcja
          > to kobieta powinna w koncu moc decydowac
          > i powinna liczyc na wszechstronna pomoc - nie chodzi o sama aborcje, wrecz
          > przeciwnie - pomoc w utrzymaniu ciazy, zarowno materialna jak i
          > psychologiczna...
          > ale jesli zdecyduje, ze nie moze, nie chce (dziecko pochodzace z gwaltu, czy
          ze
          >
          > wskazan medycznych czy spolecznych) powinna moc usunac.....

          Tyle, że pojawia się pytanie kto ma za to zapłacić?
          Za pomoc psychologiczną, materialną albo za wykonanie zabiegu.
          Państwo, które nie ma na leczenie chorych na nowotwory dzieci? Nie bardzo.
          Organizacje pozarzadowe? One są raczej zainteresowane politycznymi agitkami a
          nie realną pomocą.
          Klasyczny przykład pani, która w Strasburgu żąda odszkodowania za niemożność
          wykonania aborcji. Kiedy miała problem z wykonaniem zabiegu legalnie jej
          należnego, pies z kulawą nogą nie interesował się sprawą.
          Dziś kiedy można pokazać sie z mediach, pani Nowicka i społka nie odstępują
          sprawy na krok biadoląc nad ciemnogrodem w Polsce.
          Owszem, ciemnogród jest, ale w momencie, kiedy kobiecie, której kolejna ciąża
          realnie zagraża nie proponuje się skutecznej antykoncepcji a nie wtedy kiedy
          lekarz odmawia zabiegu. Bo lekarz moim zdaniem ma prawo odmówić zabiegu
          polegającego na zabijaniu, jeśli światopoglądy i wiedza medyczna wcale
          jednoznacznie nie rozwiazują tej kwestii.
          • scoutek Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:27
            asienka32 napisała:
            > Tyle, że pojawia się pytanie kto ma za to zapłacić?
            > Za pomoc psychologiczną, materialną albo za wykonanie zabiegu.
            > Państwo, które nie ma na leczenie chorych na nowotwory dzieci? Nie bardzo.
            > Organizacje pozarzadowe? One są raczej zainteresowane politycznymi agitkami a
            > nie realną pomocą.


            Asienka, raczysz sobie zartowac...
            kobiete zgwalcona sama? czy moze gwalciciel?te biedne, dreczone kobiety, ktore
            posiadaja po 8 dzieci same maja za siebie placic?
            a uzywanie argumentu o dzieciach chorych na nowotwory uwazam za demagogie
            • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:40
              scoutek napisała:

              > asienka32 napisała:
              > > Tyle, że pojawia się pytanie kto ma za to zapłacić?
              > > Za pomoc psychologiczną, materialną albo za wykonanie zabiegu.
              > > Państwo, które nie ma na leczenie chorych na nowotwory dzieci? Nie bardzo
              > .
              > > Organizacje pozarzadowe? One są raczej zainteresowane politycznymi agitka
              > mi a
              > > nie realną pomocą.
              >
              >
              > Asienka, raczysz sobie zartowac...
              > kobiete zgwalcona sama? czy moze gwalciciel?te biedne, dreczone kobiety,
              ktore
              > posiadaja po 8 dzieci same maja za siebie placic?
              > a uzywanie argumentu o dzieciach chorych na nowotwory uwazam za demagogie
              >

              Nie piszę o kobietach zgwałconych, to osobny problem, którego rozwiazanie
              powinno zaczynać się od podania postinoru zaraz po lekarskiej obdukcji.
              A dręczonym i gwałconym przez mężów-katów matkom ośmiorga dzieci trzeba pomagac
              zanim dojdzie do kolejnej ciąży a nie wykonać zabieg i odesłać z powrotem do
              męża.
              Właśnie opowiesci o takich rodzinach to demagogia, ich zazwyczaj problem
              aborcji nie dotyczy... po prostu rodzą sobie kolejne dzieciaczki.
              • scoutek Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:45
                asienka32 napisała:
                > Właśnie opowiesci o takich rodzinach to demagogia, ich zazwyczaj problem
                > aborcji nie dotyczy... po prostu rodzą sobie kolejne dzieciaczki.

                nie,nie rodza bo lubia, po prostu nie maja kasy ani mozliwosci ani na
                antykoncepcje ani na nic
                swego rodzaju pulapka
                i do tego czesto ksieza tlumacza im: zacisnij zeby dziecko, musisz wytrwac,
                rodzina jest najwazniejsza
                zamiast potepic pijacych i bijacych mezczyzn
                ale masz racje w jednym: to fragment wiekszej calosci
                w tym np. zawiera sie polska tolerancja dla picia
                • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 12:18
                  scoutek napisała:


                  > nie,nie rodza bo lubia, po prostu nie maja kasy ani mozliwosci ani na
                  > antykoncepcje ani na nic

                  Rodzą, bo w ich mentalności nie mam miejsca na antykoncepcję. KK ma zresztą w
                  tym duży niechlubny udział.

                  > swego rodzaju pulapka
                  > i do tego czesto ksieza tlumacza im: zacisnij zeby dziecko, musisz wytrwac,
                  > rodzina jest najwazniejsza
                  > zamiast potepic pijacych i bijacych mezczyzn
                  > ale masz racje w jednym: to fragment wiekszej calosci
                  > w tym np. zawiera sie polska tolerancja dla picia
                  >
                  >

                  Problemem jest bieda, która uniemożliwia kobiecie z trojką dzieci
                  uniezależnienie się od dziecioroba i pijaka,zanim ten zrobi jej następne.
                  Oczywiście alkohol, ciemnota i partiarchalna mentalność sprzyjają patologii.
              • cichociemnym Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:45
                czy zastosowanie postinoru to nie aborcja wg planowanej noweli konstytucji?
                Przecież wg konia i drzwiowego w momencie poczęcia to juz człowiek. Skąd wiesz
                ze poczęcie nie nasąpiło?
                • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 11:35
                  cichociemnym napisał:

                  > czy zastosowanie postinoru to nie aborcja wg planowanej noweli konstytucji?
                  > Przecież wg konia i drzwiowego w momencie poczęcia to juz człowiek. Skąd
                  wiesz
                  > ze poczęcie nie nasąpiło?

                  Grunt to wnieść coś twórczego do dyskusji.
                  • asienka32 cd 28.08.06, 12:19
                    ale twierdzę i będę bronić tej teorii, że dyskusja o aborcji i jej legalizacja
                    nie rozwiazą problemu patologicznych wielodzietnych rodzin.
                    • asienka32 Re: cd - to było do scoutek 28.08.06, 12:20
                      asienka32 napisała:

                      > ale twierdzę i będę bronić tej teorii, że dyskusja o aborcji i jej
                      legalizacja
                      > nie rozwiazą problemu patologicznych wielodzietnych rodzin.
                  • cichociemnym asieńko, przecież ........ 28.08.06, 12:25
                    postinor można podawać do 72 godzin po. Czy w tym czasie nie może dojść do
                    zapłodnienia? Czy w takim razie nie będzie to aborcja wg nowych władców RP?
                    • asienka32 Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 12:38
                      cichociemnym napisał:

                      > postinor można podawać do 72 godzin po. Czy w tym czasie nie może dojść do
                      > zapłodnienia? Czy w takim razie nie będzie to aborcja wg nowych władców RP?

                      Zapytaj ich o to, czemu mnie zadajesz to pytanie?
                      Piszę o postinorze jako pierwszej rzeczy jaką należy zrobic po gwałcie, żeby
                      uniknąć niechcianej ciąży i koniecznosci aborcji.
                      Wiem jak działa postinor i wiem również, że dla niektórych osob jest to
                      tabletka wczesnoporonna, co wynika z przyjętej definicji kiedy następuje
                      zapłodnienie. Wiem również, że postinor nie działa w 100 procentach.
                      I również wiem, że dyskutujemy o rozwiązniu problemu niechcianych ciąż a nie o
                      tym jak zrobić z piSu oszolomów i zacofanych betonówych trepów.
                      Chcesz biadolić o oszołomstwie rządzących, zapraszam do inncyh wątkow.
                      • cichociemnym Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 12:46
                        proszę bardzo.Przecież wiesz że podstawową zaporą dla racjonalnej polityki
                        prorodzinnej(oczywiście nie tej w rozumieniu LPR) jest światopogląd narzucony
                        nam przez KK i jego łańcuchowych z PiS i LPR. Sprowadzenie do poziomu absurdu
                        oświaty seksualnej i szykany aborcyjne. Od tego trzeba zacząć. Kolejne to
                        ograniczanie praw obywatelskich w tej mierze. No itd. Nie będę sie rozpisywał,
                        wiesz o co chodzi. Jestem zdania że pewne rzeczy należy pozostawić ludzkiemu
                        sumieniu.
                        • asienka32 Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 13:17
                          cichociemnym napisał:

                          > proszę bardzo.Przecież wiesz że podstawową zaporą dla racjonalnej polityki
                          > prorodzinnej(oczywiście nie tej w rozumieniu LPR) jest światopogląd narzucony
                          > nam przez KK i jego łańcuchowych z PiS i LPR. Sprowadzenie do poziomu absurdu
                          > oświaty seksualnej i szykany aborcyjne. Od tego trzeba zacząć. Kolejne to
                          > ograniczanie praw obywatelskich w tej mierze. No itd. Nie będę sie
                          rozpisywał,
                          > wiesz o co chodzi. Jestem zdania że pewne rzeczy należy pozostawić ludzkiemu
                          > sumieniu.

                          Nie.
                          Problemem polityki prorodzinnej jest bieda a nie prawo antyaborcyjne, którego
                          wprowadzenie nie rozwiaże niczego, poza ewentualnym zaspokojeniem kaprysu
                          nastolatek czy dorosłych kobiet, którym ciąża przeszkadza w korzystaniu uroków
                          życia. O absurdzie oświaty seksualnej napisano wiele, dużo mniej o
                          przeciwstawnym absurdzie seksualnej wolności i praw kobiety do wszystkiego bez
                          refleksji nad problemem odpowiedzianości za swoje postępowanie.
                          • cichociemnym Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 14:38
                            asienka32 napisała:
                            > Nie.
                            > Problemem polityki prorodzinnej jest bieda a nie prawo antyaborcyjne, którego
                            > wprowadzenie nie rozwiaże niczego, poza ewentualnym zaspokojeniem kaprysu
                            > nastolatek czy dorosłych kobiet, którym ciąża przeszkadza w korzystaniu
                            uroków
                            > życia. O absurdzie oświaty seksualnej napisano wiele, dużo mniej o
                            > przeciwstawnym absurdzie seksualnej wolności i praw kobiety do wszystkiego
                            bez
                            > refleksji nad problemem odpowiedzianości za swoje postępowanie.

                            I to co napisałaś to jest właśnie zamordyzm. Jakim prawem ktoś ma mi
                            uniemożliwiać korzystanie z uroków życia lub z wolności seksualnej.W imię jego
                            upodobań, przekonań religijnych? Chcesz żyć jak zakonnica to twoja sprawa a ja
                            mogę chcieć żyć tak jak chcę bo mnie na to stać. I katabasom nic do tego bo nie
                            jestem katolikiem. I skoro stać mnie na skrobankę to jakim prawem ma mi jej
                            ktoś zabraniać? Tylko mi nie chrzań o moralności bo doskonale wiesz o co mi
                            chodzi. Zaczyna sie od drobnych zakazów i przyzwyczaja się stopniowo ludzi do
                            ograniczeń aż w końcu bierze się naród za mordę. Tak robił i Hitler, i Stalin i
                            jeszcze kilku. A głównie kościół kk.
                            Widziałas kiedyś zakonnicę w ciąży? A może one nie zachodzą? Są sterylizowane? -
                            to też zakazane prawem. I po prostu sie skrobią. Albo rodzą i klasztor bachory
                            sprzedaje. To jest moralne? A jeśli ja, jako facet mam "zajebisty temperament,
                            używam mojej kobiety i nie chcę by zachodziła i chcę mieć podwiązane
                            nasieniowody to też nie mogę - prawo zabrania bo KK twierdzi że mam ryćkać się
                            dla prokreacji. A ja mam już dzieci a poza tym nie lubie bachorów. To jakim
                            prawem ma mi ktos tego zabraniać? Bo Marek Jurek ma siedmioro? I tak cie nie
                            przekonam ale przynajmniej znasz moje zdanie.
                            PS. Zakaz skrobanek nie ograniczy biedy, zwiększy ją wyłącznie. A seksualizm i
                            wszystko co z tym związane to tylko temat zastępczy, wrzask medialny dla
                            moherów i ciemnoty katolickiej.Kiełbasa wyborcza.
                            • asienka32 Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 15:05
                              Gdybyś zadał sobie trud przeczytania to co napisałam i poznania moich poglądów
                              w tej sprawie, to wiedziałbyś, że po pierwsze:
                              pisałam o:
                              "seksualnej wolności i praw kobiety do wszystkiego
                              > bez
                              > > refleksji nad problemem odpowiedzianości za swoje postępowanie."

                              czyli o odpowiedzialności dorosłego człowieka za siebie i swoją seksualność, a
                              nie o zakazie korzystania z uroków życia.

                              Wcześniej również pisałam o tym, że rozwiazaniem byłoby zniesienie zakazu
                              aborcji przy jednoczesnym zwróceniu uwagi, że państwo nie powinno finansować
                              tcyh zabiegów, jeśli nie ratują życia albo nie są konsekwencja gwałtu. Pisałam
                              również o podwiązywaniu jajowodów i antykoncepcji.

                              Ale ty znasz tylko jeden argument pt. kościół i walisz nim na oślep jak
                              ograniczony połgłówek.
                              Owszem, kościół stoi za zakazem aborcji i masz prawo powiedzieć, że nic im do
                              twojego życia, dokładnie tak jak tobie nic do seksualności kobiety, która
                              zdecydowała się na życie zakonne.

                              I na koniec: jakoś przez 4 lata lewicowych postępowych rządów i lewicowego
                              prezydenta ustawy nikt nie zmienił. Czego oczekujesz, że zmieni to Jurek, który
                              nigdy nie ukrywał antyaborcyjnych poglądów? Chyba aż takim idiotą nie jesteś.

                              Aborcja to zabieg który unicestwia zarodek człowieka. Zarodek, który dla
                              większosci rodziców jest ukochanym dzieckiem od momentu kiedy badania
                              potwierdzą ciążę.
                              A dla zwolenników aborcji jest do pewnego umownego momentu czymś, co mozna
                              usunąć w imię wolności seksualnej człowieka.
                              Jest taka zasada, która odróżnia człowieka od zwierzęcia. A mianowicie wartosć
                              życia. I jeśli sa wątpliwości , powinny być rozwiązywane na korzysć życa
                              właśnie. A nei na korzyśc wygody.



                              • cichociemnym Re: asieńko, przecież ........ 29.08.06, 12:42
                                w części się z toba zgadzam.
                                1)Trafnie zauważyłaś że kler jest główna siłą motoryczną zakazów o których
                                piszemy.
                                2)Masz oczywiście rację - Jurek nie wprowadzi tej swobody i dlatego lewica
                                dostała w dupę za swoją tchórzliwość.
                                3)Rozstrzyganie wątpliwości jednak pozostawił bym kobietom.
                                4)Fakt - zwierzęta nie przerywaja ciąży.
                                Pozdrawiam.
                      • cichociemnym Re: asieńko, przecież ........ 28.08.06, 12:47
                        PS. Dlaczego tak prawica broni się przed referendum w tej sprawie? Bo KK kipi?
      • eboshi Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:23
        asienka32 napisała:

        > Zresztą ja zezwoliłabym na wykonywanie aborcji, ale wyłącznie w prywatnych
        > klinikach i gabinetach i z leczeniem jej bezpośrednich skutków również poza
        > NFZ

        Kobiety zamożne stać na badania prenatalne i aborcje w prywatnych klinikach
        (nawet poza Polską jeśliby ciemnogród zwyciężył). Problemem są kobiety ubogie,
        które częściej są narażone na gwałty i częściej rodzą dzieci upośledzone.

        Zasadniczo chodzi o edukacje, uproszczenie adopcji i umożliwienie aborcji w
        przypadku wad genetycznych płodu. Przypadki ekonomiczne ("ósmy dzieciak" w
        ubogiej rodzinie) IMHO również winny byc dopuszczalne ale rozumiem, że jest to
        już kwestia dyskusyjna.
        • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:32
          eboshi napisał:

          > asienka32 napisała:
          >
          > > Zresztą ja zezwoliłabym na wykonywanie aborcji, ale wyłącznie w prywatnyc
          > h
          > > klinikach i gabinetach i z leczeniem jej bezpośrednich skutków również po
          > za
          > > NFZ
          >
          > Kobiety zamożne stać na badania prenatalne i aborcje w prywatnych klinikach
          > (nawet poza Polską jeśliby ciemnogród zwyciężył). Problemem są kobiety ubogie,
          > które częściej są narażone na gwałty i częściej rodzą dzieci upośledzone.

          No i jest pole do popisu dla organizacji pozarządowych i bojowniczek o godnosć
          i prawa kobiety w Polsce. A takze dla Ciebie - zawsze możesz wspierać takie
          organizacje wpłacając na ich konto pieniążki


          > Zasadniczo chodzi o edukacje, uproszczenie adopcji i umożliwienie aborcji w
          > przypadku wad genetycznych płodu. Przypadki ekonomiczne ("ósmy dzieciak" w
          > ubogiej rodzinie) IMHO również winny byc dopuszczalne ale rozumiem, że jest to
          > już kwestia dyskusyjna.

          A moze po prostu niech pani Jaruga z Nowacką zdobędą środki na finansowanie
          zakładania spirali takim kobietom.
          Poza tym - spirala kosztuje 60 zł w aptece, a jej wysoka cena w gabinetach /250-
          300 zł/ pokazuje patologię polegającą na wyciąganiu przez lekarzy pieniędzy od
          pacjentek, piszę o przychodniach w ramach NFZ oczywiście, bo w ramach prywatnej
          wizyty cena jest sprawą umowną.
          • eboshi Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:53
            > No i jest pole do popisu dla organizacji pozarządowych i bojowniczek o godnosć
            > i prawa kobiety w Polsce. A takze dla Ciebie - zawsze możesz wspierać takie
            > organizacje wpłacając na ich konto pieniążki

            Nic z tego - nie po to oddaje państwu parę tyssięcy miesiąc w miesiąc abym
            jeszcze musiał finansować to do czego jest konstytucyjnie zobowiązany.

            > A moze po prostu niech pani Jaruga z Nowacką zdobędą środki na finansowanie
            > zakładania spirali takim kobietom.

            To samo co powyżej - pieniedzy nie trzeba znajdować - one są. Chodzi tylko o to
            aby były rozsądnie wydawane.

            Gdy u władzy będą liberałowie wówczas mozliwe będzie zcedowanie wielu spraw na
            obywateli w zamian za zmniejszenie podatków. Teraz gdy rządzą socjaliści o
            niepochamowanych apetytach na moje pieniądze absolutnie nie czuje się
            odpowiedzialny za cokolwiek - biorą kasę niech biorą odpowiedzialność :)
            • asienka32 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 12:16
              eboshi napisał:
              > Nic z tego - nie po to oddaje państwu parę tyssięcy miesiąc w miesiąc abym
              > jeszcze musiał finansować to do czego jest konstytucyjnie zobowiązany.

              Ja rownież placę podatki i nie widzę powodu, zeby wydawać publiczne pieniądze
              na skutki czyjejś nieodpowiedzialności.
              Owszem, ja mogę wydać swoje pieniądze na konkretną pomoc i robię to, ale według
              własnego uznania a nie widzimisię kilku krzykliwych polityków.
              A temat zobowiązania konstytucyjnego do finansowania zabiegów aborcji i
              antykoncepcji po prostu przemilczę ;)


              > Gdy u władzy będą liberałowie wówczas mozliwe będzie zcedowanie wielu spraw na
              > obywateli w zamian za zmniejszenie podatków. Teraz gdy rządzą socjaliści o
              > niepochamowanych apetytach na moje pieniądze absolutnie nie czuje się
              > odpowiedzialny za cokolwiek - biorą kasę niech biorą odpowiedzialność :)

              Taka właśnie mentalnosć wyborców gwarantuje socjalistom władzę na lata.
              • eboshi Czytasz posty na które odpowiadasz ? 28.08.06, 12:41
                Chyba nie :)

                asienka32 napisała:
                > Ja rownież placę podatki i nie widzę powodu, zeby wydawać publiczne pieniądze
                > na skutki czyjejś nieodpowiedzialności.

                Jeśli twoim zdaniem wada (genetyczna) płodu lub zgwałcenie świadczy o
                nieodpowiedzialności to nie mamy o czym dyskutować.

                Albo w zasadzie moge śmiało stwierdzić, że twoja matka była nieodpowiedzialna
                decydując sie wydac ciebie na świat z tak znacznym upośledzeniem percepcji
                rzeczywistości :(

                > Taka właśnie mentalnosć wyborców gwarantuje socjalistom władzę na lata.

                A tu sie zgadzam - ja na socjalistów nigdy nie głosowałem i nie mam zamiaru tego
                robic. Ale cóż na to poradze, że spora część Polaków do socjalizmu przywykła jak
                do starych bamboszy - schodzone, dziurawe ale ciepłe i dobrze znane :)
                • asienka32 Re: Czytasz posty na które odpowiadasz ? 28.08.06, 13:13
                  eboshi napisał:

                  > Jeśli twoim zdaniem wada (genetyczna) płodu lub zgwałcenie świadczy o
                  > nieodpowiedzialności to nie mamy o czym dyskutować.

                  Wada genetyczna, zagrożenie życia i gwałt sa przesłankami, na podstawie których
                  ciążę można usunać według dzisiejszego prawodawstwa, finansując zabieg z
                  publicznych środków i przy niemalże pelnej akceptacji spoleczeństwa i kościoła
                  katolickiego.
                  Niemalże, bo w każdym przypadku zdarza się kilku ekstremalnych idiotów, którzy
                  będą się sprzeciwiać i żądać radykalizacji prawa. Tak jak zresztą tutaj.
                  O czym więc dyskutować?

                  Problemem jest aborcja "na życzenie" z powodów tzw. spolecznych, pod które
                  podciąga się zarówno skrajną biedę, jak i przeszkodę w edukacji nastolatki. I w
                  tym przypadku piszę o nieopowiedzialności.
                  • eboshi Re: Czytasz posty na które odpowiadasz ? 28.08.06, 14:21
                    asienka32 napisała:

                    > Problemem jest aborcja "na życzenie" z powodów tzw. spolecznych, pod które
                    > podciąga się zarówno skrajną biedę, jak i przeszkodę w edukacji nastolatki.
                    > I w tym przypadku piszę o nieopowiedzialności.

                    O takich przypadkach do tej pory nawet się nie zająknąłem.

                    IMHO to też wymaga uregulowania tyle, że zdaje sobie sprawe, że dla osób
                    wierzących jest to nie do zaakceptowania.

                    Swoją drogą ciekawe czemu obrońcy życia poczetego nie protestują przeciw
                    programowi kontroli urodzeń w Chinach - czyżby małe Chińczyki nie miały duszy ?
                  • wanda43 Re: Czytasz posty na które odpowiadasz ? 28.08.06, 15:58
                    Droga asienko32, przeciez sama doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, ze stan
                    obecny jest podstawą zarobkow ogromej liczby ginekologów.Aborcje byly, sa i beda
                    wykonywane, kwestia tylko kasy.Kasa powoduje,ze lekarz zostawia swoj
                    swiatopogląd za drzwiami szpitala.W swoim prywatnym gabinecie juz ma inny. A
                    wprowadzanie ideologii jednej z religii do prawa karnego, czy gorzej,
                    konstytucji jest prostą droga do panstwa wyznaniowego z jedynie sluszną religią.
                    Nikt katoliczek nie zmusza do poddawania sie aborcji, skoro chca, niech sobie
                    rodzą ile tylko ..... wydoli.Ale niech nikt nie zmusza ateistow i osob o innym
                    swiatopogladzie do stosowania sie do nauk kosciola katolickiego, ktory dla wielu
                    z powodu chociazby swojej wstretnej przeszlosci autorytetem zadnym nie jest.
                    • asienka32 Re: Czytasz posty na które odpowiadasz ? 28.08.06, 18:50
                      Co do lekarzy -masz rację.

                      Co do reszty - czy naprawdę linia podziału na zwolennikówi przeciwników
                      legalizacji aborcji pokrywa się z linią podziału na ktolików /rozumianych jako
                      osoby przykładajace wagę do nauk kościoła/ a nie katolików?
    • haen1950 Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 28.08.06, 10:14
      Faktycznie, trudno nie zauważyć, ze sprawami sexu i jego nastepstw najbardziej
      zaineresowani sa ci, którzy święto..ść mają wpisaną we wszystkie kodeksy.
      Czego to z ludźmi nie wyprawia bogata wyobraźnia i marna rzeczywistość?
    • o_o.o_o [...] 28.08.06, 11:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • prawie_magister [...] 28.08.06, 12:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cichociemnym [...] 28.08.06, 14:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • prawie_magister Re: Nazistowskie prawo? 28.08.06, 15:39
            oj nie dała ci Bozia rozumku, nie dała. Mądrzy to są według ciebie tylko ci
            faszystowcy idioci którzy chcą kogoś wysłać do gazu.
            Idź sie przewietrzyć, moze na spacerku spotkasz swój rozumek?
        • o_o.o_o Moherowy oszołomie. 28.08.06, 17:37
          Ja nie nawołuję lecz stwierdzam, że trzeba by... jak by kto chciał osiągnąć to
          co we wątku jest wyłuszczone. Moim idolem nie jest Pan Hitler ani Pan Stalin, co
          to się wiele lat temu ze sobą mocowali ale niejaki Torqumada. Poczytaj se
          trochę. Ja jestem przesiąknięty duchem chrześcijańskim w/g inkwizycji. Moherze
          zacietrzewiony, ziejący jadem tej rydzopodobnej nienawiści.
          • prawie_magister nazistowskie nasienie cierpi na .....? 29.08.06, 11:05
            o_o.o_o napisał:

            > Ja nie nawołuję lecz stwierdzam, że trzeba by...
            =============
            A tonie to samo? Tak Ci nienwiść już tak zżarła mózg że nie wiesz nawet co piszesz?
    • facanacas Goldenwomen ma rację. Dajmy się przekonać! 28.08.06, 14:11
      Goldenwomen, widzę, że mnie unikasz, Moja Ulubiona. Nie, nie, nie. Na Boga! Nie
      zamierzam Cię prześladować. Ale odrobina dozowanego nacisku należy przecież do
      tej gry. Kobieta odczuwa to zawsze jako rodzaj komplementu. Dotyczy to nawet
      lesbijek i emancy.

      Szczególnie inteligencja, tak inna od naszej; elokwencja, tak zdumiewająca dla
      nas w tym miejscu oraz, last but not least, pupa, są ważnymi przyczynkami
      koncentrującymi naszą uwagę oraz motorem licznych poczynań.

      Często podczas niewymuszenie rozdętego w czasie fellatio daję się porwać w wir
      frapujących dyskusji z kobietami. Sztuce ich argumentacji, perswazji,
      retorycznej finezji. Jedynie artykulacja pozostawia w takich przypadkach siłą
      rzeczy wiele do życzenia, ale stanowi równocześnie urocze i pełne humoru tło
      akustyczne, którego celem nadrzędnym nie jest z całą pewnością niesienie treści
      i znaczeń.

      Urocza Goldenwomen, podyskutujesz ze mną? Mam nadzieję, że poradzisz sobie z
      tematem dochodzącym czasami do długości 18 cm?
      • goldenwomen Re: Goldenwomen ma rację. Dajmy się przekonać! 28.08.06, 18:26
        A przesladuj, a dręcz mnie ! :) :) :) :)skoro to sprawia Ci przyjemność. Co ja
        mogę poradzić na to ,że potrzebujesz (gdzies na forum publicznym, np. FK )
        pokazać się nam kobietom jako YntelYgent.Jesli nie znasz kobiet to nie pisz o
        odbieraniu
        "czegoś tam" jako komplementu.Nie wiem czy lesbijki tudzież "i emancy" tak to
        odbieraja jak o tym piszesz bo to środowisko jest mi zupełnie obce.Polegam na
        Twojej intuicji i jestem nawet skłonna ( po przeczytaniu wcześniejszych Twoich
        postów ) uwierzyć że wiesz o jakiej grupie kobiet piszesz.Rozpracowanie
        lesbijskiego środowiska nigdy nie leżało w mojej naturze dlatego nie wiem o
        czym filozofujesz.
        A tak na marginesie tego co piszesz zapytam niesmiało: sam to napisałes czy
        ktoś Ci kazał? Mam nieodparte wrażenie jakoby czegoś w życiu Ci brakowało i
        brakuje, może miałes trudne dzieciństwo? może byłes molestowany? może żona
        posłała Cię do diabła? może kochanka przestała rozumiec Twoje żarty? Kochanie
        życie to nie tylko te 18 cm do którego tak tęsknisz a które niestety nie dla
        wszystkich jest osiągalne.
        Uroczy Nieznajomy -widziałam przypadki dłuższe niz 18 cm więc temat jak dla
        mnie uważam za zakończony.Pozostawiam Cie w zadumie.
        • facanacasclean Goldenwomen ma rację. Dajmy się przekonać! 28.08.06, 20:20
          Oto ja, w zmienionej postaci, gdyż moje konto z przyczyn pruderyjnej etykiety
          zostało zablokowane. Ja jestem wszędzie blokowany, kasowany i niepożądany. Ale
          to nic. Niedługo zmienię ten świat.

          Jestem pełen podziwu dla Ciebie, Moja Miła, za tak zrównoważoną odpowiedź. To
          odsuwa na dalszy plan, sugerowane przeze mnie podejrzenia o przynależność do
          niesławnej grupy lezb i emanc.

          Skarbie Najsłodszy, zacznijmy od końca. 18 cm to zapewne nie rekord świata, ale
          ja jestem bardzo zadowolony. I nie tylko ja. Aczkolwiek słyszałem już damy,
          które wyrażały się w podobny sposób jak Ty i miały z tym rzędem wielkości potem
          jednak problemy. Szczególnie przy wspomnianym fellatio, jako że lubię, aby
          znikał On czasami całkowicie w spragnionych ustach kochanki. To wymaga odrobinę
          wprawy, uwierz. Ale nie zatracajmy się w tak często nieważnych szczegółach.

          Poza tym, jeśli ktoś pisze trochę składniej i odrobinę urokliwiej niż przykuci
          do pióra płatni pachołkowie Michnika, nie oznacza to, że pozuje on na
          YntelYgenta, jak to nazywasz. Normy zjechały po prostu do parteru i normalne
          wydaje się czymś niezwykłym.

          I nie dopatruj się wszędzie tragedii, psycho-socjalnych dramatów i nieszczęścia.
          Ja mam po prostu poczucie humoru i lubię się rżnąć. Poczucie humoru leży u
          Ciebie w zalążku i życzę jego dalszego, nieskrępowanego rozwoju.

          Twojego tematu nie poruszałem, ale wszyscy w Polsce piszą i mówią nie na temat.
          To nie powinno zbytnio irytować. Co do aborcji, masz rację. Proszę, daję Ci ją.
          Nie dziękuj. Jestem także wspaniałomyślny i hojny (w ogóle: super facet). I
          żegnam, Kochana.
          • po_godzinach :) 28.08.06, 20:24
            Piękne :)
            • facanacasclean Och, Kochanie! 28.08.06, 20:41
              Och, Kochanie! To ty?

              Ja wyszedłem tylko kupić papierosy...
            • goldenwomen Re: :) 28.08.06, 20:50
              ja sie nawet popłakałam ze wzruszenia :))))))))))))))))))
    • xtrin Jakiś absurd. 28.08.06, 19:42
      'Zdecydowanie uważam, że ochrona życia od momentu poczęcia powinna mieć rangę
      konstytucyjną, a o szczególnych sytuacjach konfliktu wartości powinien
      rozstrzygać Trybunał Konstytucyjny, a nie politycy. Byłby to postęp
      odpowiadający oczekiwaniom opinii publicznej - pisze w "Dzienniku" marszałek Sejmu.'

      W każdej sytuacji powinna rozstrzygać kobieta, a nie grupa sędziów mająca
      mizerną wiedzę o jej sytuacji.

      Nie do końca rozumiem - czy taki zapis miałby zakazywać KAŻDEJ aborcji? Jeżeli w
      Konstytucji znalazłby się zapis to czy to również dotyczyłoby aborcji
      wykonywanych w celu ratowania życia matki? Czy w takim wypadku jedynym sposobem
      na uratowanie jej życia miałoby być odwołanie do TK?
      Przecież to jakiś kosmiczny absurd.
      • kol.3 Re: Jakiś absurd. 28.08.06, 20:40
        Jak kobieta nie chce urodzić, to nikt jej do tego nie zmusi. Tyle, że to drożej
        kosztuje. To wszystko. W konsytucję można sobie wpisać nawet powieść s.f.
        • kol.3 Re: Jakiś absurd. 28.08.06, 20:43
          Szczerze mówiąc uważam, że schizo, które się teraz w Polsce dzieje jest bardzo
          korzystne. Jak ludzie dostaną w dupę, to się nauczą wybierać. Wszystcy uważają,
          że to całe gó.. ICH nie bedzie dotyczyć. Będzie dotyczyć KAŻDEGO.
    • frank_drebin A co w przypadku, gdy matka chce usunac ciaze a 28.08.06, 21:08
      ojciec chce urodzenia dziecka i chce sie nim opiekowac nawet sam bez udzialu
      matki dziecka ?
      • goldenwomen Re: A co w przypadku, gdy matka chce usunac ciaze 29.08.06, 07:18
        ale na jak długo starczy mu siły w tej opiece? nie można tu generalizować ale
        masz rację i takie przypadki należy rozpatrzyć
    • goldenwomen Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 29.08.06, 10:26
      biznes.interia.pl/news?inf=785702
      tak państwo bedzie pomagać co niektórym matkom , nie łudzmy sie ze cos sie
      zmieni w tym kierunku
    • goldenwomen Re: Kobiety niech zdecydują a nie konstytucja 29.08.06, 10:30
      mojefinanse.interia.pl/news?inf=785704

      a tak wyglada udawanie że państwu zależy na moim zdrowiu
      • cichociemnym powiem to kolejny raz: 29.08.06, 12:52
        popie..ny kraj, chory rząd, pazerni politycy.Ciekawe tylko skąd będa brali
        na np. zusowskie pałace jak zarżną ten naród.
Pełna wersja