Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa?

28.08.06, 11:57
Slucham sobie grzecznie TokFM az w koncu nie wytrzymalem, wzialem do reki
gazete i przebrnalem przez ten sobotni tekst z Dziennika o inwigilacji SB.
Rano w tej stacji histeryzowala w tej samej kwestii Ewa Milewicz. Teraz Ewa
Wanat sieje jadem. No i mam ten tekst przed oczami w gazecie i zupelnie
inaczej ten tekst odbieram. Szczerze mowiac - wzruszylem ramionami. Nie ma
tam nic, o czym bym nie wiedziel badz czego bym sie nie domyslal.
A Ewa Wanat bije w dzwony i przedziwne wnioski wyciaga. O co chodzi? To juz
opozycjonista nie moze miec kochanki albo wodki sie napic? A to, ze szukano
hakow obyczajowych na opozycje to niby fikcja? Przeciez ludzie w opozycji to
nie byly swiete Teresy. No luuudzie....litosci..

No to sie pytam dziennikarzy z Dziennika: czy ten tekst to preludium do ataku
na Agore ze oni sie tak emocjonuja???

    • wartburg4 Re: Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa? 28.08.06, 12:05
      Nie mam dziennika z soboty i w związku z tym nie znam tego artykułu. Myślę
      jednak, że coś jest na rzeczy, skoro Friszke nazwal go w rzepie "łajdackim".
      • trawozerca Re: Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa? 28.08.06, 12:13
        wartburg4 napisał:

        > Myślę
        > jednak, że coś jest na rzeczy, skoro Friszke nazwal go w rzepie "łajdackim".

        Tak, wiem bo dzis TokFM powtarza te informacje jak mantre. Nie wiem co jest na
        rzeczy, dla mnie tam nie ma nic odkrywczego. No chyba ze Agora uwaza ze
        powinienem sie do opozycji demokratycznej lat 80tych modlic.

        ps. O wilku mowa, wlasnie Ewa Wanat zaczyna chyba czytac ten artykul na antenie
        po raz piaty. A prof. Paczkowski tlumaczy truizmy na antenie jakby to byl
        program skierowany do przedszkolakow. Idiotyzm.
        • wartburg4 Re: Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa? 28.08.06, 12:25
          Skoro w artykule dziennika są informacje, kto z kim kogo zdradzał i po ilu
          wódkach puszczał pawia albo zmieniał partnerów w łóżku, to reakcja Friszkego
          wydaje mi się uzasadniona.
          • trawozerca Re: Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa? 28.08.06, 12:41
            Nie ma informacji kto z kim. I chyba nie bylo takie zalozenie.
      • ab554 Re: Co ta Ewa Wanat dzis taka nerwowa? 28.08.06, 12:13
        O ktorej Ewa Wanad ma swoja audycje? Slucham tylko wybranych audycji na
        stronachToku a tam nie ma pani Ewy.
        • ubek-bubek To jest kontratak UBekistanu. 28.08.06, 12:33

    • emerytka2006 Wanat rozłożyła na łopatki Krasowskiego 28.08.06, 12:46
      I dobrze, bo bezczelność "Dziennika" ostatnio nie zna granic (a sobotni tekst
      to już po prostu granda).
      Brawo, Ewuniu!
      • dwatrefle Chyba sluchalismy roznych rozmow 28.08.06, 12:49
        bo powtarzanie w kolko, ze czegos sie nie rozumie (przy tlumaczeniu rozmowcy
        jak chop krowie na miedzy) to wstyd dla conajmiej srednio rozgarnietej osoby
        • trawozerca Re: Chyba sluchalismy roznych rozmow 28.08.06, 13:03
          Naczelny Dziennika wytknal naczelniej radia ze chyba sobie jakas teze wymyslila
          i pewnie dlatego nie rozumie.

          Jak dla mnie zachowanie i wnioski Wanat a wczesniej Milewicz sa niezrozumiale.
          Jesli tak dalej bedzie to zaczne sie powaznie zastanawiac czy gdy np
          Nadredaktor i b. Minister Pracy na imprezie w latach 80tych gdzies popijali
          whisky to powinienem byl sie zaczerwienic i zakryc oczy :))))
    • homosovieticus O Ewie Wanat tak pisano przy sprawie Ziemkiewicza 28.08.06, 13:32
      Rafał A. Ziemkiewicz, zwany przez niektórych pieszczotliwie RAZ-em, został
      wyrzucony z pracy przez redaktor naczelną TOK FM Ewę Wanat.

      Tak się tłumaczyła:
      - Podjęłam decyzję o zawieszeniu współpracy z Rafałem Ziemkiewiczem. Rafał
      znajduje się w sporze prawnym z Adamem Michnikiem, redaktorem naczelnym Gazety
      Wyborczej, z której dziennikarzami nasze radio często współpracuje. Uważam, że
      mówiąc o tej sprawie w swoim programie Rafał popełnił nadużycie:
      instrumentalnie wykorzystał naszą antenę i przekroczył granice krytyki.
      Słuchałam tego ze wstydem. Nie chcę, by radio, którym kieruję, w taki sposób
      brało udział w tym sporze. Rafał Ziemkiewicz zrozumiał moje racje. (cytat za:
      wirtualnemedia.pl)

      Rafał Ziemkiewicz, Newsweek, jest jednym z niewielu publicystów, dla których
      nie ma świętych krów. Ostatnio doszczętnie skrytykował swojego dobrego kolegę
      Janusza Korwin-Mikke w "Gazecie Polskiej" (u którego w "Najwyższym Czasie"
      setki razy publikował). Korwina oskarżył o zmarnotrawienie i zdemontowanie Unii
      Polityki Realnej - według Ziemkiewicza "zakonu i kuźni racjonalnego myślenia",
      której Ziemkiewicz kiedyś był działaczem. Jeśli chodzi o Michnika, krytykował
      go m.in. w książce "Polactwo", ale i dużo wcześniej, konsekwentnie w telewizji,
      radiu i artykułach prasowych wytykając mu błędy.

      Ewa Wanat byłaby w stalinizmie idealnym dziennikarzem "Trybuny Ludu". Po
      pierwsze nie chodzi o to, że Ziemkiewicz jest w sporze prawnym z Adamem
      Michnikiem, ale o to, że ośmielił się naczelnego "Wyborczej" skrytykować, a
      wtedy pani naczelnej zrobiło się... wstyd (?).

      Dwa, nie chodzi o to, że TOK FM "często współpracuje z dziennikarzami GW",
      tylko że GW wespół (dla niepoznaki) z "Polityką" jest właścicielem TOK FM, a
      Wanat jest, jak kiedyś pisał Michnik o komunistycznych
      prokuratorach, "nieznośnie dyspozycyjna". Teraz to jednak Michnikowi nie
      przeszkadza.

      Gdyby brukowiec "Fakt" tak się bał Axela Springera jak Ewa Wanat z "TOK FM" boi
      się Michnika i Rapaczyński, to już dawno "Fakt" pisałby po niemiecku.

      Zamiast Polski wolności słowa i rzeczywiście pluralizmu dziennikarskiego, coraz
      bardziej nasz kraj staje się polską magnatów.

      Z jednej strony magnaci od Adama Michnika i Agory, skupiający wokół siebie jak
      najwięcej "dobrodziejów" związanych z PD i PO, a z drugiej strony imperium ojca
      Rydzyka, jawnie sympatyzujące z PiSem i LPRem.

      Nie chcemy takiej Polski.

      Potrzeba nam Polski Ziemkiewiczów, Rybińskich (którego również z TOK FM
      wyrzucono, tyle że wcześniej), Rolickich i Ikonowiczów, idealistów którzy mając
      przeciwstawne poglądy toczą rzeczywiste spory, a nie prowadzą chyłkiem źle
      ukryte, małe skorumpowane interesiki.

      W zamian za to dostajemy Polskę zafałszowania i braku etyki dziennikarskiej,
      Polskę kłamstw i sługusów, Polskę gdzie - jak pisał Piotr Czerwiński - głupcy
      zatrudniają i awansują głupców.

      Wolność słowa to jedynie frazes, którym magnaci medialni wycierają sobie gębę
      po sowitym posiłku i dobrym pijaństwie w restauracji "Dom Polski", śmiejąc się
      nam, dziennikarzom, w twarz, i awansując kolejne nazistowskie szmaty, które bez
      zająknięcia zrealizują każdy polityczny wyrok, gdyby przypadkiem w
      kontrolowanych przez magnatów mediach pojawiła się jakakolwiek niezależna
      myśl "nie po linii" gazety, pisma czy telewizji.

      Ewa "Chorągiewka" Wanat, co jest przykre, ale ktoś musi w końcu powiedzieć to
      głośno, dołączyła do takich osób. I pewnie dostanie podwyżkę. Niestety, ludzie
      wychowani w PRLu nie umieją odróżnić lojalności od służalczości i są po prostu
      konkinkrutalni i miałcy. Najgorsze jest to, że wiemy, że gdyby nie Wanat,
      zwolniłby ją ktoś inny. Ale wtedy nie Wanat, tylko ten inny ktoś byłby przez
      nas krytykowany. Bo to nie jest żadne wytłumaczenie, tak jak wysokie bezrobocie
      to nie jest wytłumaczenie, że kobiety bez wykształcenia a o charakterze
      Wanatowej zostają prostytutkami.
      • homosovieticus Prawda,że w tym konteście słowa uznania emerytki 28.08.06, 13:35
        2006 dla Ewy Wanat to po prostu słowa kolezanki po fachu.
    • homosovieticus Rozmowa jaką toczyła Pani Wanat z Panem Krasowskim 28.08.06, 13:42
      odsłoniła sprzecznośc interesów nie tylko ze względu na prawa konkurencji
      pomiędzy dwoma największymi polskojezycznymi tytułami prasowymi ale przede
      wszystkim znakomicie pokazała z jaką zacietościa będzie się toczyła walka
      pomiędzy grupą biznesmenów z WSI ("Dziennik")a grupą "Michniko-Puławian"
      zalożycielami Agory.
      • janbezziemi Ale problem! 28.08.06, 14:29
        Ale problem! Powszechnie wiadomo, ze opozycja nie byla święta i niejeden z jej
        szeregów dzialalnoscia antyrządowa mógł w domu tłumaczyc swą nieobecnosc w
        nocy, której nie spedzil przecież sam na trawie w parku...
        • homosovieticus Nie rozumiem co Twój post ma wspólnego z tym 28.08.06, 14:37
          co napisałem na temat wyrażnego konfiktu politycznego pomiedzy giewu i
          derdziennikiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja