Dodaj do ulubionych

Kaczynskiemu sytuacja wymyka sie z pod kontroli?

29.08.06, 13:18
czy strategowi Kaczyńskiemu sytuacja wymyka sie z pod kontroli?

Macierewicz rzuca bezpodstawne oskarżenia co powoduje że Bartoszewski
rezygnuje ze stanowiska.
PIS zaczyna tracić w sondażach i atakuje juz firmy badawcze
Lepper coraz bardziej podskakuje

Kaczyński chyba tego nie przewidział, czy to oznacza że genialny strateg
traci powoli kontrolę nad swoimi planami?
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Kaczynskiemu sytuacja wymyka sie z pod kontr 29.08.06, 13:26
      więcej pytań niż odpowiedzi

      nb. od pewnego czasu w dziennikarstwie namnożyło się tytułów ze znakiem
      zapytania - he he, czyli nie wiadomo (a zadaniem dziennikarzy jest przecież się
      dowiedzieć) ale już się pisze, ze znakiem zapytania właśnie, bo najważniejsze
      (nie wiadomo dlaczego) to być o 5 minut szybszym od konkurencyjnej redakcji
      telewizyjne, radiowej czy prasowej
      • ddb2 Re: Kaczynskiemu sytuacja wymyka sie z pod kontr 29.08.06, 16:30
        Ja mysle, ze sytuacja ich dawno przerosla ( choc to faktycznie w tym przypadku
        nie problem, przerosnac ich). Oni dobrze sie czuja tylko w walce, knuciu,
        maceniu, manipulowaniu. A gdy sa juz na szczycie, nie wiedza, co dalej. Nie
        maja ludzi do rzadzenia, nie maja pomyslow. Najlepiej wtedy nie robic nic i
        weszyc uklad. Zamknac sie na pol roku w palacu, a jak juz wylezc, to po to,
        aby wyjechac nad morze na leczenie.
        Gdy mniej bystry brat byl na stolcu w Warszawie, zachowywal sie dokladnie tak
        samo. Nie dzialo sie nic, totalny marazm.
        • alexanderson Re: Kaczynskiemu sytuacja wymyka sie z pod kontr 29.08.06, 16:40
          ddb2 napisała:
          > A gdy sa juz na szczycie, nie wiedza, co dalej. Nie maja ludzi do rzadzenia,
          nie maja pomyslow. Najlepiej wtedy nie robic nic i weszyc uklad.

          Trafiłaś w sedno:
          "Układ" jest wygodny dla Jarosława Kaczyńskiego jako wiecznego opozycjonisty
          (to najbliższa mu psychologicznie sytuacja): nawet gdy rządzi, pozostaje w
          opozycji do "układu", może więc nieustannie walczyć, a spokój i stabilizację
          traktować jako okresy niebezpiecznego marazmu, kiedy po cichu krzepną nowe
          spiski. Filozofia "układu" może być według potrzeb rozwijana w każdą stronę, a
          za jej pomocą można wytłumaczyć wszystko. Dostarcza też alibi: nie da się nic
          zrobić, bo działa "układ" – im bardziej chce się go rozbić, tym zacieklej się
          broni (jest to współczesny wariant marksistowskiej teorii "o zaostrzaniu się
          walki klasowej w miarę postępów w budowie socjalizmu").
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka