karlin
29.08.06, 14:44
"Samopoczuciem prof. Bartoszewskiego zainteresował się natomiast min.
Sikorski, który dzwonił do niego krótko po rewelacjach Macierewicza
przedstawionych w TV Trwam. - Minister gorąco mnie przepraszał. Dodzwonił się
do mnie pomimo mojego pobytu poza granicami Polski, w Alpach, tysiąc
kilometrów stąd. Znalazła się zatem osoba, która odnalazła właściwą formę -
podsumował Bartoszewski."
---------------------------------------------------------------------
Do kogo jeszcze dzwonił minister Sikorski?
Ach, ten gaduła Bartoszewski...