jak wy sobie to wyobrazacie??

29.08.06, 19:10
do wszystkich najezdzajacych na Lecha i towarzystwo o pertraktacje z SB: JAK sobie wyobrazacie przejecie wladzy w INNY sposob? Wyprowadzajac ludzi na ulice na przeciwko funkcjonariuszy doprowdzonych do ostatecznosci przez obietnice szafotu po przewrocie? Jak zastapic policje, wywiad - w pare miesiecy? KIM? Robotnikami? Rolnikami? Albo powiedziec - "dobra, pracujcie wszyscy dalej a my tu spokojnie bedziemy kolejnych z was wieszac na latarniach na przestrzeni paru lat"??
    • manny_ramirez Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:14
      Nie chodzi tyle o to jak przejeto wladze, tylko o to ze po przejciu wladzy
      spora grupa osob byla zainteresowana w utrzymaniu ukladu magdalenkowego, ktory
      mozna bylo rozbic.
      • sierzant_nowak Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:16
        > Nie chodzi tyle o to jak przejeto wladze, tylko o to ze po przejciu wladzy
        > spora grupa osob byla zainteresowana w utrzymaniu ukladu magdalenkowego, ktory
        > mozna bylo rozbic.

        konkretniej, prosze. Jakiego ukladu? Kto go tworzyl? kto i na jakiej zasadzie byl beneficjentem? Kto, kiedy i w jaki sposob - wg Ciebie - mial ten uklad rozbic? Czy wtedy, kiedy SLD i Kwasniewski wygrywali wybory, majac tym samym mandat demokratyczny bedac ciagle popluczynami po PZPR?
        • manny_ramirez Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:30
          www.michalkiewicz.pl/gaz_xx-12-2004.php
          • sierzant_nowak o nie... tego idioty nie trawie 29.08.06, 19:31


            • manny_ramirez Re: o nie... tego idioty nie trawie 29.08.06, 19:34
              twoja strata, czlowiek o swiecie sie nie nauczy czytajac tylko tych co lubi.
              • sierzant_nowak jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 29.08.06, 19:35
                wszedzie, gdzie dotyka makroekonomii. Rozplatywanie tych piramidalnych bzdur wymagaloby cyklu artykulow a nie dyskusji na forum
                • manny_ramirez Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 29.08.06, 19:36
                  byc moze, ale ten tekst o przemianach akurat jest bardzo do rzeczy
                  • sierzant_nowak zmusilem sie... 29.08.06, 20:56
                    i tak po kolei... Skad Michalkiewicz czerpie opis ustalen Gorbaczow-Reagan w Rejkiaviku? Albo ten fragment:

                    Taka konkluzja pociągała za sobą co najmniej dwie, a właściwie nawet trzy poważne konsekwencje. Po pierwsze, że w tej sytuacji nie wolno obezwładnić „strony rządowej” ani pod względem możliwości ekonomicznych, ani pod względem wpływu politycznego. Oznaczało to stanowczy sprzeciw przeciwko dekomunizacji państwa, zarówno personalnej, jak i strukturalnej. Po drugie – że ponad podziałami należy stworzyć mechanizm konsultacji i współdziałania, by nie dopuścić do powrotu na polityczną scenę sił narodowo-katolickich, a jeśli nawet na niej się objawią – by wspólnie utrzymywać je na bezpiecznym dla obydwu stron marginesie. I wreszcie konsekwencja trzecia – że należy pozostawić jak najszersze możliwości agenturalnego oddziaływania na scenę polityczną.

                    Te trzy ustalenia, jakie zapadły w Magdalence, stanowią prawdziwą konstytucję III Rzeczypospolitej.

                    ----------

                    Jaka DOKLADNIE postac mialy te ustalenia?? Dosc "tworcza" interpretacja ustalen Magdalenki...

                    Albo tutaj:

                    Dopiero na tym tle lepiej możemy zrozumieć zarówno gwałtowny sprzeciw przywódców Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, a potem ROAD-u i Unii Demokratycznej wobec dekomunizacji i lustracji, jak i przyczyny gwałtownego ataku środowisk „lewicy laickiej”, czyli w większości dawnych stalinowców,

                    ---------
                    Kto z tej "lewicy laickiej", bedacych po stronie "spolecznej" byli bylymi stalinowcami??
                    • manny_ramirez Re: zmusilem sie... 29.08.06, 22:35
                      sierzant_nowak napisał:

                      > i tak po kolei... Skad Michalkiewicz czerpie opis ustalen Gorbaczow-Reagan w
                      Re
                      > jkiaviku?=============

                      Wiele zordel o tym mowi skad mam wiedziec z ktorego korzystal.

                      Albo ten fragment:
                      >
                      > Taka konkluzja pociągała za sobą co najmniej dwie, a właściwie nawet trzy
                      poważ
                      > ne konsekwencje. Po pierwsze, że w tej sytuacji nie wolno obezwładnić „st
                      > rony rządowej” ani pod względem możliwości ekonomicznych, ani pod względe
                      > m wpływu politycznego. Oznaczało to stanowczy sprzeciw przeciwko
                      dekomunizacji
                      > państwa, zarówno personalnej, jak i strukturalnej. Po drugie – że ponad p
                      > odziałami należy stworzyć mechanizm konsultacji i współdziałania, by nie
                      dopuśc
                      > ić do powrotu na polityczną scenę sił narodowo-katolickich, a jeśli nawet na
                      ni
                      > ej się objawią – by wspólnie utrzymywać je na bezpiecznym dla obydwu stro
                      > n marginesie. I wreszcie konsekwencja trzecia – że należy pozostawić jak
                      > najszersze możliwości agenturalnego oddziaływania na scenę polityczną.
                      >
                      > Te trzy ustalenia, jakie zapadły w Magdalence, stanowią prawdziwą konstytucję
                      I
                      > II Rzeczypospolitej.
                      >
                      > ----------
                      >
                      > Jaka DOKLADNIE postac mialy te ustalenia?? Dosc "tworcza" interpretacja
                      ustalen
                      > Magdalenki...===========

                      Dlaczego, dosc dobrze oddaje potransformacyjna rzeczywistosc.
                      >
                      > Albo tutaj:
                      >
                      > Dopiero na tym tle lepiej możemy zrozumieć zarówno gwałtowny sprzeciw
                      przywódc
                      > ów Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, a potem ROAD-u i Unii Demokratycznej
                      w
                      > obec dekomunizacji i lustracji, jak i przyczyny gwałtownego ataku środowisk 
                      > 222;lewicy laickiej”, czyli w większości dawnych stalinowców,
                      >
                      > ---------
                      > Kto z tej "lewicy laickiej", bedacych po stronie "spolecznej" byli bylymi
                      stali
                      > nowcami??=====

                      No dobrze, troszke z tymi stalinowcami moze przesadzil choc jesli byc dokladny
                      to Michnik, Kuron i sporo innych ze srodowiska bylo stalinowcami za mlodu za
                      nim przechrzcili sie na rewizjonizm:)
                      >
                      • sierzant_nowak Re: zmusilem sie... 29.08.06, 22:58
                        > Dlaczego, dosc dobrze oddaje potransformacyjna rzeczywistosc.

                        to ma byc argument????? Bo rzeczywistosc byla jaka byla w zwiazku z tym z pewnoscia bylo to w ten sposob ustalone w Magdalence? Rozumiem ze ustalili tez powodz 1997, WTC w 2001, nie?

                        > No dobrze, troszke z tymi stalinowcami moze przesadzil choc jesli byc dokladny
                        > to Michnik, Kuron i sporo innych ze srodowiska bylo stalinowcami za mlodu za
                        > nim przechrzcili sie na rewizjonizm:)

                        Michnik byl stalinowcem???? Kuron? To przeczytaj sobie moze jakas definicje stalinizmu a potem pokaz mi na czym polegal stalinizm Michnika albo Kuronia.
                        • manny_ramirez Re: zmusilem sie... 30.08.06, 02:49
                          sierzant_nowak napisał:
                          >
                          > to ma byc argument????? Bo rzeczywistosc byla jaka byla w zwiazku z tym z pewno
                          > scia bylo to w ten sposob ustalone w Magdalence? Rozumiem ze ustalili tez powod
                          > z 1997, WTC w 2001, nie?=========

                          Nie wyglupiaj sie.
                          >
                          > > No dobrze, troszke z tymi stalinowcami moze przesadzil choc jesli byc dok
                          > ladny
                          > > to Michnik, Kuron i sporo innych ze srodowiska bylo stalinowcami za mlodu
                          > za
                          > > nim przechrzcili sie na rewizjonizm:)
                          >
                          > Michnik byl stalinowcem???? Kuron? To przeczytaj sobie moze jakas definicje sta
                          > linizmu a potem pokaz mi na czym polegal stalinizm Michnika albo Kuronia.
                          >

                          Ok, Stalinizm w tym przypadku oznacza wczesne zamilowanie systemem zanim
                          przeszli na strone rewizjonizmu lacznie za akceptacja zajsc lat 40tych jako
                          koniecznych do wprowadzanie komuny.
                          • sierzant_nowak Re: zmusilem sie... 30.08.06, 11:13
                            > Nie wyglupiaj sie.

                            to ty wyglupiasz sie podajac argument "musieli takie poczynic ustalenia bo tak sie dzialo". Z logika nie ma to zadnego sensu... Chodzi o to, ze michalkiewicz przedstawia to tak, jakby EXPLICITE w Magdalence umowiono sie na grabiez kraju. Wiec ja sie pytam - NA JAKIEJ PODSTAWIE tak twierdzi??

                            > Ok, Stalinizm w tym przypadku oznacza wczesne zamilowanie systemem zanim
                            > przeszli na strone rewizjonizmu lacznie za akceptacja zajsc lat 40tych jako
                            > koniecznych do wprowadzanie komuny.

                            czyli kolejne naduzycie michalkiewicza. Stalinisci - to w potocznym (i nie tylko ) odczuciu ludzie, ktorzy przylozyli swoje rece do zbrodni stalinizmu. Tymczasem nie mozna nazwac tak ludzi, ktorzy z naiwnosci lub glupoty uwierzyli (zwlaszcza za mlodu) w utopie komunizmu.

                            Stalinizm = zbrodnia. Stalinowcy = ludzie za zbrodnie odpowiedzialni. Uzycie tego okreslenia wobec ludzi, ktorzy za mlody byli sympatykami czerwonych jest chamskim naciagnieciem.
                            • manny_ramirez Re: zmusilem sie... 30.08.06, 13:31
                              sierzant_nowak napisał:

                              > > Nie wyglupiaj sie.
                              >
                              > to ty wyglupiasz sie podajac argument "musieli takie poczynic ustalenia bo tak
                              > sie dzialo". Z logika nie ma to zadnego sensu... Chodzi o to, ze michalkiewicz
                              > przedstawia to tak, jakby EXPLICITE w Magdalence umowiono sie na grabiez kraju.
                              > Wiec ja sie pytam - NA JAKIEJ PODSTAWIE tak twierdzi??=========


                              Przeczytaj dokladnie. On am pisze ze w magdalence niektorzy ze strony
                              solidarnosciowej zaakceptowali uwlaszczenie nomenklatury ktore zaczelo sie juz
                              wczesniej. Istota problemu jest tu zapewnienie bezkranosc--brak dekomunizacji i
                              lustracji.
                              >
                              > > Ok, Stalinizm w tym przypadku oznacza wczesne zamilowanie systemem zanim
                              > > przeszli na strone rewizjonizmu lacznie za akceptacja zajsc lat 40tych ja
                              > ko
                              > > koniecznych do wprowadzanie komuny.
                              >
                              > czyli kolejne naduzycie michalkiewicza. Stalinisci - to w potocznym (i nie tylk
                              > o ) odczuciu ludzie, ktorzy przylozyli swoje rece do zbrodni stalinizmu. Tymcza
                              > sem nie mozna nazwac tak ludzi, ktorzy z naiwnosci lub glupoty uwierzyli (zwlas
                              > zcza za mlodu) w utopie komunizmu.
                              >
                              > Stalinizm = zbrodnia. Stalinowcy = ludzie za zbrodnie odpowiedzialni. Uzycie te
                              > go okreslenia wobec ludzi, ktorzy za mlody byli sympatykami czerwonych jest cha
                              > mskim naciagnieciem. ========

                              No coz tu sie spieral nie bede bo sie z Twoja ocena tego co Michalkiewicz w tej
                              konkretnej kwestii napisal zgadzam.
                        • inquisition Okrągły stół wnieśli kosmici z klewek :) 30.08.06, 23:47
                          Więc Kuroń niepotrzebnie się babrał z UB.

                          A tak na poważnie to NAJWIĘKSZYM GRZECHEM "obecnej zmiany u żłoba" jest chora
                          zawiść, kompleksy i zaciekłość uniemożliwiająca współpracę z kimkolwiek.
                          Gdybyśmy w opozycji mieli samych Kaczyńskich to po dziś dzień żylibyśmy w
                          socjaliźmie.
                          ___
                          Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                          • inquisition Re: Okrągły stół wnieśli kosmici z klewek :) 30.08.06, 23:50
                            Natomiast wszelkie Leppery i inne LPRy zamiast walczyć w opozycji zajmowali się
                            robieniem kariery, lub zwykłym obijaniem się (czy się stoi czy się leży)
                            ___
                            Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
                  • sierzant_nowak dalej... 29.08.06, 21:00
                    Szacuje się, że w ten sposób zostało wyprowadzone z biednej Polski około 17 mld dolarów, które zostały wyssane z obywateli m.in. przez ustawę o uporządkowaniu stosunków kredytowych.
                    ----

                    KTO I JAK szacuje? Scenariusz taki - dolary na zlotowki po 9500, zlotowki puchly przez hiperinflacje i zwiazane z nia wysokie kredyty a potem z powrotem na dolary (kilka razy wiecej - bo kurs ten sam). Tylko OD KOGO KUPOWANO POTEM TE 2x WIECEJ DOLAROW? Od panstwa? To my mielismy 17 miliardow dolarow w gotowce wtedy? To co sie wtedy stalo, to bylo urealnienie zlotego, ktorego polowa byla nadmuchana przez druk pustego pieniadza. Panstwo dalo ci 1000 zlotych ale warte te pieniadze byly polowy z tego. LUDZIE MUSIELI NA TYM POZORNIE STRACIC.
                    • manny_ramirez Re: dalej... 29.08.06, 22:36
                      Nie znam sie na gospodarce, ale pamietam sporo tekstow w zachodniej rpasie jak
                      to mzona zbic kase w Polsce podczas przelomu.
                      • sierzant_nowak heh... 29.08.06, 23:01
                        "Nie znam sie na gospodarce, wierze temu co pisze tekst wygladajacy na sensowny"... Michalkiewicz nie podaje zrodel, opracowan na ktorych sie opiera. To jest prawie zawsze sygnal, ze to brednie.

                        A ze mozna bylo zrobic kase w czasie przelomu - to oczywiste. Kazda rewolucja to okres chaosu przy zmianie wladzy, a taki rodzi wyjatkowe okazje. Ja sie pytam - skad te 17 miliardow dolarow??
                  • sierzant_nowak Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 29.08.06, 21:01
                    Wtedy właśnie entuzjazm do reform, premiera Mazowieckiego i ministra Balcerowicza gwałtownie opadł, bo też nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii, by zauważyć, że skoro miałem pieniądze, a teraz nie mam ani pieniędzy, ani nic w zamian, to znaczy, że ktoś mnie okradł.

                    -------
                    NIE - to klamstwo i demagogia. JEzeli mialem pieniadze a potem okazalo sie ze nie mam ani pieniedzy (dokladnie - mam 2x mniej niz mialem) ani nic w zamian to moze znaczyc ze moje pieniadze nie byly PIENIADZEM tylko zadrukowanym papierem, ktorego wartosc byla nizsza niz mi sie wydawalo.
                    • manny_ramirez Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 29.08.06, 22:36
                      No wlasnie, tylko kto spowodowal ta hiperinflacje?
                      • sierzant_nowak Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 29.08.06, 23:11
                        > No wlasnie, tylko kto spowodowal ta hiperinflacje?

                        socjalizm. Pieniadz mozna uznac tez za rodzaj towaru, ktory ma swoja wartosc liczona w towarze, jaki mozna kupic. Drukujac pieniadze bez pokrycia tworzysz nadpodaz. W zwiazku z tym rosnacy popyt przy danej podazy (mozliwosci produkcyjne/importowe) towarow na rynku powoduje wzrost cen (znane, nie?). TYlko ze w GOSPODARCE RYNKOWEJ. W socjalizmie wzrost cen jest zablokowany, bo ceny sa regulowane. Wtedy nadmiar pieniadza objawia sie w ... pustych polkach wlasnie. Dlatego w socjalizmie polki byly puste - panstwo mowilo "patrzcie, macie wysoka pensje i niskie ceny" tylko nic nie mozna bylo za te pieniadze kupic, bo wszyscy mieli do kupy ZA DUZO PIENIEDZY wzgledem tego co gospodaraka produkowala.

                        Wyobraz sobie, ze nagle panstwo drukuje XX dodatkowych miliardow zlotych i rozdaje kazdemu po 500.000 zlotych jednoczesnie zamrazajac ceny - w moment wszystko znikneloby ze sklepow, nie?

                        Tak wlasnie bylo za komuny - ludzi mamilo sie, ze duzo moga kupic za swoje pensje z tym ze towaru nie bylo, bo jego cena byla zanizona (albo wartosc pieniadza zawyzona, to to samo). I ludzie zrzucaja na balcerowicza wine za to, ze ktos musial odrzec ich ze zludzen.
                        • manny_ramirez Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 30.08.06, 02:52
                          Ty tlumaczysz zaistniala sytuacje nie dlaczego doszlo i akurat w tym momencie i
                          w ten sposob do hiperinflacji.

                          Zadaj tez sobie pytanie dlaczego ta "terapia szkowa" nie byla polaczona z
                          gwaltowna prywatyzacja.
                          • sierzant_nowak Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 30.08.06, 11:18
                            > Ty tlumaczysz zaistniala sytuacje nie dlaczego doszlo i akurat w tym momencie i
                            > w ten sposob do hiperinflacji.

                            to byl ten nawis inflacyjny ktory trzeba bylo jakos zdjac. Teori jak to zrobic - wiele. Pewne posuniecia Balcerowicza z dzisiejszej perspektywy nie byly optymalne. Tylko ze zapominasz o jednym - NIKT NIGDY NIGDZIE WCZESNIEJ TEGO NIE ROBIL! NIKT NIGDZIE nie przeprowadzal zbankrutowanej socjalistycznej gospodarki 40-milionowego kraju w realia rynkowe. Wybrano jedna z opcji - w Czechach wybrano inna. Zauwaz tylko, ze do konca lat 90-tych wyniki w Polsce byly LEPSZE niz czeskie... Potem AWS i SLD rozpieprzylo efekty nie kontynuujac reform tylko zatrzymujac je w miejscu.

                            > Zadaj tez sobie pytanie dlaczego ta "terapia szkowa" nie byla polaczona z
                            > gwaltowna prywatyzacja.

                            prywatyzacja przyniosla kilkaset miliardow zlotych od zagranicznych inwestorow. SKAD MIALYBY SIE WZIASC TE PIENIADZE, KTORE UTRZYMYWALY NP ZUS gdyby nie prywatyzacja? Skad ten nasz bidny narod, ktory mial ok 5000$ PKB per capita w 90-tym roku mial miec pieniadze na modernizacje zakladow, dzialajacych w technologiach o 10 lat za swiatowymi?
                            • manny_ramirez Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 30.08.06, 13:38
                              Sluchaj, ja Balcerowicza nie krytykuje za to co zrobil. Krytykuje go za
                              zaniechania wlasnie w kwestii prywatyzacji. Ty sie zapytaj dlaczego tak malo sie
                              w tym wzgledzie robilo w latach 89-91 i dlaczego.
                              • sierzant_nowak Re: jego czytalem - to pseudonaukowy belkot 30.08.06, 16:30
                                > Sluchaj, ja Balcerowicza nie krytykuje za to co zrobil. Krytykuje go za
                                > zaniechania wlasnie w kwestii prywatyzacji. Ty sie zapytaj dlaczego tak malo si
                                > e
                                > w tym wzgledzie robilo w latach 89-91 i dlaczego.

                                no to ci odpowiadam - ten kraj potrzebowal gory pieniedzy a narod byl narodem golodupcow przez 50 lat socjalizmu. Mogles rozdac im wszystko pod postacia akcji z tym, ze wtedy ktos by tu wlazl i wykupil te akcje i :
                                - nie mialbys juz ZADNEJ kontroli nad tym w czyje rece przejdzie
                                - kasa jaka by dostalo 20 milionow drobnych akcjonariuszy bylaby duzo gorsza niz to, co za duze pakiety dostalo panstwo
                                - JAK WYOBRAZASZ SOBIE ZARZADZANIE PRZEDSIEBIORSTWEM, ktorego wlascicielami jest 20 milionow ludzi w rownym stopniu??? Dopoki nie nastapilaby jakas koncentracja kapitalu (a moglaby tylko wtedy, gdybys pozwolil zagranicy odkupywac te akcje) - JAK WYOBRAZASZ SOBIE KIEROWANIE TAKA FIRMA????

                                Chyba ze mowiac o prywatyzacji masz na mysli to, dlaczego nie sprywatyzowano wszystkiego - gornictwa, kolei, sluzby zdrowia? Bo debile pokroju michalkiewicza strasza spoleczenstwo prywatnymi firmami w rekach zachodnich judajczykow. I to oglupiale spoleczenstwo wybieralo idiotow, ktorzy prywatyzacje wstrzymywali albo ulegali zwiazkow zawodowym. Braklo nam Thatcher...
                                • sierzant_nowak manny - mozna odpowiedz? 31.08.06, 12:23
                                  JAK sobie wyobrazacie ta powszechna prywatyzacje (uwlaszczenie ludzi) ?
                                  • manny_ramirez Sorry 31.08.06, 13:45
                                    Wczoraj odbieralem zone i dziecko z lotniska w NY. 5 godzin jazdy w jendym
                                    kierunku. wrocilismy pare godzin temu a teraz musze sie szykowac do roboty.
                                    Odpowiem Ci dzisiaj w ciagu kilku godzin.
                                  • manny_ramirez Ok tak na szybko 31.08.06, 15:23
                                    Utozsamiasz dwa pojecia. Ja za powszechna prywatyzacja panstwowej gospodarki
                                    bigdy nie bylem.

                                    Mowie o powszechnym uwlaszczeniu mieszkan. Uwazam ze gdyby zdecydowano sie na
                                    to miedzy 1989 i polowa lat 90tych to daloby to ogromny bodziec ku zmianie
                                    mentalnosci. Kapitalizm jest oparty na przeswiadczeniu ze PRYWATNA wlasnosc
                                    jest sacrum. W Polsce nawet tak zwani "liberalowie" pierniacza ze panstwowa i
                                    prywatna wlasnosc jest rownoznaczna a to bzdura jakich malo.
                                    • sierzant_nowak ale co ty opowiadasz... 31.08.06, 16:04
                                      rozumiem ze powszechne uwlaszczenie mieszkan, ktore byly niczyje - bo kamienice chyba nalezalo wlascicielom oddac (ktorym komuna je zabrala) a nie najemcom, nie? Czyli zostaja bloki itp - przeciez w ogromnej wiekszosci mieszkania te mozna bylo (i ludzie to zrobili) wykupic za nikly ulamem dzisiejszej wartosci!

                                      Poza tym - masz jakiekolwiek dane dotyczace ile mieszkan pasowaloby do Twojego planu? Ile ludzi by na tym skorzystalo? Jaka jest dzisiejsza wartosc tych mieszkan? Poza tym przeciez panstwo u nas praktycznie nie jest wlascicielem mieszkan...

                                      > Utozsamiasz dwa pojecia. Ja za powszechna prywatyzacja panstwowej gospodarki
                                      > bigdy nie bylem.

                                      to jest kurna paradoks. Siedzisz od 20 lat w kraju w ktorym panstwowego prawie nie ma, czerpiesz korzysci z tego jak gospodarka dzieki temu dziala a u nas chcialbys panstwowe firmy?? Bez sensu...

                                      > Kapitalizm jest oparty na przeswiadczeniu ze PRYWATNA wlasnosc
                                      > jest sacrum.

                                      to sie zdecyduj... z jednej strony sprzeciw wobec prywatyzacji - z drugiej poglad (z ktorym sie zgadzam) ze potrzeba klasy sredniej i poszanowania wlasnosci?
                                      • manny_ramirez Re: ale co ty opowiadasz... 31.08.06, 16:16
                                        Czlowieku przeciez ja napisalem ze nie bylem za powszechna prywatyzacja w stylu
                                        czeskiej kuponowki a nie za prywatyzacja w ogole. Choc moze rzeczywiscie ze nie
                                        zrobilem tego jasno wiec przyjmuje to wine za nieporozumienie na siebie.

                                        Uwazam ze to jest najwiekszy grzech Balcerowicza, grzech zaniechania. Miedzy
                                        1989 a 1991 nalezalo sprywatyzowac wszystko. Tylko z sensem i czysto, bez
                                        przekretow, z jak najwiekszym zyskiem dla skarbu panstwa a przez to dla
                                        obywateli.


                                        WSZYSTKIE mieszkania komunalne i spoldzielcze pasowalby do mojego planu. I
                                        skorzystaliby na tym wszyscy co nie mieli mieszkan wlasnosciowych. Bylby to
                                        ogromny krok ku rozwaleniu komunistycznej mentalnosci.

                                        Te wyprzedaze po niewielkiej cenie prowadzone przez gminy mialem okazje
                                        obserwowac osobiscie jak mieszkalem miedzy 1998 a 2002 w Polsce. Bylo to jedno
                                        skorumpowane zjawisko.
                                        • sierzant_nowak Re: ale co ty opowiadasz... 31.08.06, 16:27
                                          > Uwazam ze to jest najwiekszy grzech Balcerowicza, grzech zaniechania. Miedzy
                                          > 1989 a 1991 nalezalo sprywatyzowac wszystko.

                                          1. to wydaje ci sie ze wtedy byla polityczna gotowosc do sprzedazy wszystkiego a tylko balcerowicz byl przeciw??

                                          2. nie bierzesz pod uwage paru rzeczy - transformacja musiala zajac czas. LUDZIE musieli sie dostosowac. W tym czasie potrzebna byla polityka oslonowa panstwa - stad wzrost wydatkow na opieke spoleczna. A rozlozona w czasie prywatyzacja dawala pieniadze, ktorych brakowalo na potege

                                          3. to byloby niemozliwe z technicznego pkt. widzenia - sprywatyzowac wszystko

                                          4. popatrz jak traz placza, ze rozprzedano polske obcym....

                                          5. a teraz rzad prywatyzacje zatrzymal w ogole :-/

                                          Ogolnie - bardzo uproszczone masz podejscie. Wlasnie to co michalkiewicz pisze jest plytkie - jak sie grzebnie glebiej to okazuje sie ze nie ma czegos takiego jak jakis cud-idealny srodek, ktorego nie zaaplikowano gdy mozna bylo...

                                          Popatrz, ze do 2000 roku mielismy najlepsze wyniki wsrod krajow po transformacji - widac jednak te nasze wybory nie byly tak glupie... Tylko braklo thatcher, ktora glodem wzielaby zwiazki zawodowe, sprywatyzowala gornictwo i wprowadzila rolnikow do normalnego ZUSu
                                          • manny_ramirez Re: ale co ty opowiadasz... 31.08.06, 17:55
                                            Nie zgadzam sie. Zauwaz jak zalatwily to republiki baltyckie (przede wszystkim
                                            Estonia) OD razu wszystko poszlo pod noz. Dzis sobie moga ludzie plakac jak w
                                            Polsce, ale roznica w procentowym udziale sektora panstwowego w gospodarce jest
                                            ogromna.

                                            To ze gwlatownej prywatyzacji nie podjeto tylko daje bron w reke tym ktorzy
                                            wierza istnienie ukladu.
                                            • sierzant_nowak Re: ale co ty opowiadasz... 31.08.06, 19:55
                                              > Nie zgadzam sie. Zauwaz jak zalatwily to republiki baltyckie (przede wszystkim
                                              >
                                              > Estonia) OD razu wszystko poszlo pod noz. Dzis sobie moga ludzie plakac jak w
                                              > Polsce, ale roznica w procentowym udziale sektora panstwowego w gospodarce jest
                                              >
                                              > ogromna.

                                              to porownaj sobie kwote za ktora sprzedano firmy w Estonii i w Polsce. Porownaj ilosc zakladow, ilosc ludzi w nich zatrudnionych. Pamietam - zawsze latwiej jedne sprzedac taczki, niz milion taczek...

                                              ZGADZAM sie ze prywatyzacja powinna byc prowadzona szybciej a na pewno nie byc zatrzymywana teraz. Tylko ze:
                                              1. Balcerowicz nie ma wplywu na prywatyzacje od 6 lat. Nawet jak byl wicepremierem za AWSu to AWS - oparty na zwiazkach reagujacych alergicznie na haslo "prywatyzacja" - nie mial wielkiego pola manewru - nie mial pozycji pozwalajacej np. na przelamanie zwiazkow gorniczych. A to cholerne kopalnie i rolnictwo ciagna nas najbardziej w dol...
                                              2. Slyszales KIEDYKOLWIEK po 1990 jakikolwiek argument Balcera PRZECIWKO prywatyzacji??

                                              > To ze gwlatownej prywatyzacji nie podjeto tylko daje bron w reke tym ktorzy
                                              > wierza istnienie ukladu.

                                              ale tam gdzie podjeto to juz mowi sie "oddano banki zydowskim finansistom"...
                              • sierzant_nowak no wiec? 30.08.06, 20:07


                  • sierzant_nowak dalej. 29.08.06, 21:04
                    Rząd mógłby ściągnąć z rynku nadmiar pieniędzy, oferując w zamian towar, którym wówczas dysponował w wielkiej ilości i w wielkim wyborze, mianowicie własność. Można było sprzedać domy, place, mieszkania i sklepy, a nawet drobne przedsiębiorstwa, tworząc jednocześnie grubą warstwę drobnych właścicieli.
                    -------

                    w jaki sposob problem pieniadza ktory byl wart polowe tego, co sugerowalyby ceny w sklepie mozna sciagnac sprzedajac cokolwiek??? To tak, jakbysmy za komuny operowali kokosami zamiast pieniedzy - moznaby je "sciagnac z rynku" sprzedajac panstwowe mienie za kokosy??
                    • manny_ramirez Re: dalej. 29.08.06, 22:37
                      wystarczo zrobic powszechne uwlaszczenie mieszkan
                      • sierzant_nowak Re: dalej. 29.08.06, 23:14
                        > wystarczo zrobic powszechne uwlaszczenie mieszkan

                        1. mieszkania to nikly procent majatku
                        2. i tak mieszkania (np. te w blokach, czyli wiekszosc w miastach) z tamtych czasow przejmowano/wykupywano za smieszne - w porownaniu z dzisiejszymi - pieniadze.
                        3. co ze sprawiedliwoscia? Jezeli Jasiek mieszka w panstwowym mieszkaniu ktore dostanie od panstwa to jest w lepszej sytuacji niz Piotrek, ktory mieszka w mieszkaniu ktore sam kupil albo zbudowal za wlasne pieniadze
                        • manny_ramirez Re: dalej. 30.08.06, 02:53
                          Kapitalizm opiera sie na poszanowaniu i rozpowszechnianiu prywatnej wlasnosci.
                          Uwlaszczenie byloby ogronym bodzcem ku zmienieniu mentalnosci spoleczenstwa.

                          Dzis jest 17 lat po fakcie a mentalnosc sie prawie w ogole nie zmienila.
                          • sierzant_nowak Re: dalej. 30.08.06, 11:22
                            > Kapitalizm opiera sie na poszanowaniu i rozpowszechnianiu prywatnej wlasnosci.
                            > Uwlaszczenie byloby ogronym bodzcem ku zmienieniu mentalnosci spoleczenstwa.

                            na jakiej podstawie tak twierdzisz? Masz jakis przyklad na to jak powszechna prywatyzacja wplywa na mentalnosc homosovieticusow?

                            No i pozostaja pytania: co z pieniedzmi potrzebnymi na modernizacjie, ktora wpompowali zagraniczni inwestorzy? Co z pieniedzmi, ktore dorzucili do budzetu za kupowane zaklady? Zyjecie w swiecie zludy stworzonej przez takich hohsztaplerow jak michalkiewicz...

                            Chociaz zgadzam sie z "czesciowym uwlaszczeniem" proponowanym przez korwina - te 15% akcji z prywatyzowanych zakladow nie powinny isc do pracownikow, tylko do ZUSu na emerytury dla ludzi, ktorzy pracowali za komuny a komuna nic dla nich nie odlozyla. Tylko ze akcje pracownicze to zlodziejskie rozwiazanie wymuszone przez zwiazki zawodowe - fundament AWSu, teraz pieszczochow PISu...
                            • manny_ramirez Re: dalej. 30.08.06, 13:36
                              sierzant_nowak napisał:

                              > > Kapitalizm opiera sie na poszanowaniu i rozpowszechnianiu prywatnej wlasn
                              > osci.
                              > > Uwlaszczenie byloby ogronym bodzcem ku zmienieniu mentalnosci spoleczenst
                              > wa.
                              >
                              > na jakiej podstawie tak twierdzisz? Masz jakis przyklad na to jak powszechna pr
                              > ywatyzacja wplywa na mentalnosc homosovieticusow?========

                              Doskonale wiesz ze nie, ale to zamiast z zasady stawiac okoniem w tym przypadku
                              wystarczy na temat mozliwych skutkow troszke pomyslec.
                              >
                              > No i pozostaja pytania: co z pieniedzmi potrzebnymi na modernizacjie, ktora wpo
                              > mpowali zagraniczni inwestorzy? Co z pieniedzmi, ktore dorzucili do budzetu za
                              > kupowane zaklady? =======

                              Eh. Oczywiscie ze nalezy prywatyzowac. Jednak sa pytania co do uczciwosci
                              niektorych prywatyzacji i podstawowa kwestia jest ile WIECEJ mogl skarb panstwa
                              zarobic w przypadkach tych prywatyzacji w ktorych byly przekrety.
                              >
                              > Chociaz zgadzam sie z "czesciowym uwlaszczeniem" proponowanym przez korwina - t
                              > e 15% akcji z prywatyzowanych zakladow nie powinny isc do pracownikow, tylko do
                              > ZUSu na emerytury dla ludzi, ktorzy pracowali za komuny a komuna nic dla nich
                              > nie odlozyla. Tylko ze akcje pracownicze to zlodziejskie rozwiazanie wymuszone
                              > przez zwiazki zawodowe - fundament AWSu, teraz pieszczochow PISu...=======

                              To akurat mnie ani ziabi ani grzeje.
                              >
                              • sierzant_nowak rozumiem ze mlody jestes? 30.08.06, 16:35
                                > Doskonale wiesz ze nie, ale to zamiast z zasady stawiac okoniem w tym przypadku
                                > wystarczy na temat mozliwych skutkow troszke pomyslec.

                                tak - sa dwa ktore mi sie nasuwaja:
                                1. tworzy sie klasa srednia i jest cacy - tylko jak przejsc nad problemami z forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47692047&a=47751577

                                2. ludzie sprzedaja na pniu otrzymane akcje kazdemu kto sie nawinie za smieszne pieniadze - nie znajac prawdziwej wartosci albo zadowalajac sie duzymi jak na rolnika z pgru pieniedzmi nijak do wartosci sie nie majacymi.

                                > > Chociaz zgadzam sie z "czesciowym uwlaszczeniem" proponowanym przez korwi
                                > na - t
                                > > e 15% akcji z prywatyzowanych zakladow nie powinny isc do pracownikow, ty
                                > lko do
                                > > ZUSu na emerytury dla ludzi, ktorzy pracowali za komuny a komuna nic dla
                                > nich
                                > > nie odlozyla. Tylko ze akcje pracownicze to zlodziejskie rozwiazanie wymu
                                > szone
                                > > przez zwiazki zawodowe - fundament AWSu, teraz pieszczochow PISu...======
                                > =
                                >
                                > To akurat mnie ani ziabi ani grzeje.

                                rozumiem ze mlody jestes? To zadna przygana ani pogarda - po prostu widac, ze wyciagu z roboty nie dostajesz. Zacznie cie ziebic albo grzac gdy dostaniesz i zobaczysz ile musisz kasy dawac na ZUS dlatego, ze placisz na emerytow z tamtych czasow, bo pieniadze ktore im sie nalezaly zostaly SKRADZIONE przez zwiazkowcow z prywatyzowanych zakladow.
                                • scoutek Re: rozumiem ze mlody jestes? 30.08.06, 20:16
                                  sierzant_nowak napisał:
                                  > rozumiem ze mlody jestes? To zadna przygana ani pogarda - po prostu widac, ze
                                  w
                                  > yciagu z roboty nie dostajesz. Zacznie cie ziebic albo grzac gdy dostaniesz i
                                  z
                                  > obaczysz ile musisz kasy dawac na ZUS dlatego, ze placisz na emerytow z
                                  tamtych
                                  > czasow, bo pieniadze ktore im sie nalezaly zostaly SKRADZIONE przez zwiazkowco
                                  > w z prywatyzowanych zakladow.

                                  mlody mlody
                                  z czego ponad polowe za granica, wiec...
                                  zajrzyj na jego wizytowke
                                  • sierzant_nowak heh.. to latwo mowic o cudzych pieniadzach... 30.08.06, 23:43


      • sierzant_nowak poza tym pytanie w sumie nie do Ciebie 29.08.06, 19:17
        bo to o czym Ty chcesz tutaj rozmawiac to inna kwestia - ja sie pytam tych "cfaniakow" co to rozmowy z esbecja ze zdrada porownuja...
        • manny_ramirez Re: poza tym pytanie w sumie nie do Ciebie 29.08.06, 19:31
          kapus donoszacy na kolegow lub rodzine byl zdrajca w kazdym rozumieniu tego
          slowa. Abstrahujac juz nawet zupelnie od tego ze pomagal grupie moskiewskich
          slugusow sprzedajacych dla wlasnej korzysci Polske Moskwie.
          • sierzant_nowak od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:32


            • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:34
              no wiesz, jak ktos chce miec klapki na oczach to ja na sile zdejmowal ich nie
              bede.
              • sierzant_nowak dla was swiat jest czarno-bialy, co? 29.08.06, 19:38
                lepiej byc krysztalowo czystym i wywolac rewolucje w kraju z paroma setkami czy tysiacami ofiar a potem paroma tysiacami linczow niz "shanbic sie" dogadaniem sie z poprzednia wladza, nie?

                JAK inaczej to zrobic
                • manny_ramirez Re: dla was swiat jest czarno-bialy, co? 29.08.06, 19:40
                  Od 85go nie potrzeba bylo zadnej rewolucji. I nie dla mnie biale nie jest biale
                  a czarne nie jest czarne:)))))))))

                  Wszystko szare.

                  Tak naprawde to moglbym o Tobie powiedziec ze widzisz tylko jedna sluszna
                  mozliwosc a nie pomyslisz ze istnieja rozne interesy i nie zawsze to co
                  niektorzy maluja jako cud jest cudem.
              • xtrin Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:45
                Wpierw zdejmij te z własnych oczu.
                • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:46
                  nie ma
                  • xtrin Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:50
                    Jeżeli dla Ciebie każde rozmowy z władzą to donoszenie, a każdy kompromis to
                    zdrada to jest to widzenie świata przez klapki w biało czarną szachownicę.
                    • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:53
                      Rozmowy z wladza nie, rozmowy z wladza dostarczajace wladzy informacji o
                      kolegach tak.

                      Kompromis nie byl zdrada, PRL byl.
                      • scoutek Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:56
                        prl nie byl zdrada
                        byl okupacja
                        • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 19:58
                          ludzie we wladzach prlu byli zdrajcami.
                          • scoutek Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:04
                            yasne
                            wszyscy
                            i wszyscy w pzpr tez pewno
                            i w sd
                            w zsl
                            w szsp

                            glupis, slonko
                            miliony ludzi musialo jakos zyc
                            wstepowali bo musieli, bo chcieli, bo nie mieli wyjscia

                            zastanow sie kto tu jest zdrajca
                            ci, co probowali tu zyc (jakos)?
                            czy ci, ktorzy wyjechali stad do lepszego swiata?
                            zamiast cos zrobic wymadrzaja sie i teoretyzuja
                            • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:07
                              Ej przestan mi lac wode tekastami "autorytetow"

                              tak miliony musialo przezyc i zylo ale Ci ktorzy rzazili na samym szczycie
                              sprzedawali Polske Moskwie, robili to dla wlasnej kariery , nikt nie wymuszal
                              aby zostac czlonkiem KC, sekretarzem KC czy czlonkiem rzadu, Ci co te droge
                              wybrali dla osobistego zysku sprzedawli swoj kraj, ciemiezyli swoich rodakow.
                              Byli nikim innym tylko zdrajcami.
                              • scoutek Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:11
                                latwo sie rzuca takie teksty ramirez
                                i nie sa to teksty autorytetow
                                zyje tu od zawsze
                                pamietam tamte lata bardzo dobrze
                                lepiej niz ty
                                jak widac

                                nie przecze, ze byli i tacy o jakich ty piszesz
                                ale wczesniej i nie wszyscy
                                • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:14
                                  A czy ja pisze ze wszyscy? Pisze konkretnie i dokladnie kto. Waska grupa
                                  decydenckich stanowisk, ale ktora z definicji oznaczala zdrajce.

                                  Ja tez mieszkalem w Polsce za komuny to zaden argument.
                                  • scoutek Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:20
                                    domyslam sie, ze zyles tutaj... wynika to z twojej wizytowki....
                                    ale z pamiecia u ciebie krucho... poza tym byles bardzo mlody jak
                                    wyjezdzales.... i stan wojenny dla ciebie oznaczal brak teleranka...
                                    jakbys mowil konkretami to dawalbys konkretne nazwiska
                                    a tak to tylko insunuacje i generalizowanie
                                    ale nie uwazam tak jak ty... przynajmniej nie do konca..
                                    to bylo jednak sporo lat
                                    i w naszym baraku bylo najlagodniej
                                    pomimo wszystko
                                    • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:25
                                      Nie daje konkretnych nazwisk tylko konkretne pozycje. Wszyscy czlonkowie KC,
                                      wszycy czlonkie PRlowskich rzadow, wszyscy na dowodczych stanowiskach wojska,
                                      milicji , SB, miedzy 1045-89 to byli zdrajcy.

                                      Miedzy 1945-89 PRL utrzymywal sie tylko i wylacznie na bagnetach sowieckich
                                      wojsk i przez grozbe sowieckiej inwazji. Bez tego PRL nie przezylby dluzej niz
                                      pare tygodni/

                                      Wiec ci co PRlem rzadzili robili to przy pomocy obcych wojsk w interesie obcej
                                      potegi. Jesli to nie klasyczna definicja zdrady to nie wiem co jest,

                                      Ale nie ma co gadac. Tylko w Polsce czci sie Konrada Wallenroda. Nie dziwo ze
                                      zamiast poslac do kicia to sie zdrajce dwa razy na prezydenta wybralo.


                                      Dzieki nim masz kraj jaki masz. Nie becz wiec.
                                      • scoutek Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 20:33
                                        manny_ramirez napisał:
                                        > Dzieki nim masz kraj jaki masz. Nie becz wiec.

                                        nie becze
                                        jest mi niezle, zycie zatruwaja mi takie osobniki jak kaczki i spolka
                                        a ty? co masz?
                                        teorie na temat kraju, ktory cie obchodzi od swieta, jak sobie przypomnisz skad
                                        pochodzisz..
                                        moze jestem niesprawiedliwa, ale trudno
                                        nie potrafie tak jak ty wszystkich tak prosto osadzic
                                        zycie jest bardziej zlozone
                                        kazde
                                        twoje pewno tez

                                        EOT
                                        • manny_ramirez Re: od kiedy pertraktacje = donoszenie?? 29.08.06, 22:32
                                          Zycie jest zlozone, ale nie przesadzajmy bo ta szarosc staje sie potem takim
                                          wytrychem ktory pozwala na ucieczke od wszstkiego. W tamtym systemie pewne
                                          pozycje juz z definicji wymuszaly zdrade. Akceptujac taka jednostka stawala sie
                                          zdrajca i tyle.

                                          Ja mysle ze tu ciagle pokutuje taka histeria wytworzona zaraz po transformacji
                                          przez pewne srodowisko ze dekomunizacja bedzie oznaczala wsadzenie do cipuy
                                          kazdego co byl w PRL.


                                          Polska obchodzi mnie i nie od swieta chocby dlatego ze mam u Was jeszcze sporo
                                          rodziny.
    • trydzyk Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:14
      Ale ilu nowych bohaterow narodowych byloby do wspominania! Po zabitych w czerwcu
      1956, grudniu'70, grudniu'81 bylyby moze ofiary np. czerwca'89. To przeciez taka
      polska specjalnosc...

      F.
      • p.smerf Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:29
        Pamiętaj, że kogo jak kogo, ale specjalistów od wyciskających łzy przemówień, na
        grobach bez sensu poległych, to my mamy najlepszych na świecie.

        Jakież to piękne uroczystości można by organizować, jakie wieńce składać, jak
        wspaniale można by opisywać bohaterską śmierć naszych rodaków. Aż żal serce
        ściska, że to utraciliśmy przez jakichś głupoli, którym zachciało się siadać do
        tego okrągłego stolika, zamiast go od razu obalić.
        • manny_ramirez Re: jak wy sobie to wyobrazacie?? 29.08.06, 19:43
          eh co za bzdury, juz widze wojne w 90tym.
    • entefuhrer Re: przejecie wladzy w INNY sposob 29.08.06, 19:26
      Można przecież było urządzić jakieś "kryterium uliczne" (alias "rewolucję
      ludową") na wzór rumuński, kosztującą życie paru (-dziesiąt? -set? tysięcy?)
      osób, po którym rzeczywiste zmiany byłyby podobne (lub jeszcze mniejsze) niż po
      Okrągłym Stole...
      • sierzant_nowak ma KTOS jakis lepszy scenariusz? 29.08.06, 19:28
        to jak z antyglobalistami - nawet celnie czasami pokazuja wady danego rozwiazania, ale brak sensownej alternatywy...
        • manny_ramirez Re: ma KTOS jakis lepszy scenariusz? 29.08.06, 19:32
          Taki jak chocby Czechy.
          • sierzant_nowak z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:34
            innych realiach! Zmiana w czechach odbyla sie PO WYDARZENIACH W POLSCE - bycie pierwszym krajem ktory sie wylamal a bycie kolejnym, idacym na fali to zupelnie inna bajka...
            • manny_ramirez Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:35
              eee. na poczatku 1990 mozna bylo spokojnie "przyspieszyc" wedle czeskich
              wzorcow.
              • scoutek Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:38
                manny_ramirez napisał:

                > eee. na poczatku 1990 mozna bylo spokojnie "przyspieszyc" wedle czeskich
                > wzorcow.

                z tym, ze poniewaz Czechy byly PO nas to nie byloby czeskich wzorcow, tepy
                jestes ramirez, wszystko przez to ze czytujesz Michalkiewicza....
                • manny_ramirez Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:42
                  W 90 bylo juz po przelomie wszedzie procz ZSRR. Powtorz sobie historie. Ja nie
                  mowie o alternatywie dla Magdalenki. Magdalenka byla potrzebna i nieuchronna.
                  Ja mowie ze nalezalo "przyspieszyc" zaraz po przelomie i rozwalic uklad ktory
                  powstal miedzy 85 a 89.
                  • scoutek Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:45
                    ramirez, ile masz lat?
                    bo te pierdoly, ktore opowiadaja tacy nieudacznicy jak Michalkiewicz czy kaczki
                    czy antek nie przeprosze to trafiaja tylko do takich, co to srednio czytaja...
                    a z mysleniem u nich bardzo krucho...
                    • manny_ramirez Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:47
                      wejdz na wizytowke to zobaczysz

                      a co do mojego czytania to sie nie przejmuj
                      • scoutek Re: z tym ze Czechy to przechodzily w kompletnie 29.08.06, 19:49
                        no, to troche wyjasnia
                        a stamtad widac inaczej
                        teoretyczniej
          • entefuhrer Nie rozśmieszaj - gdyby nie polskie i węgierskie.. 29.08.06, 19:37
            ..."zgniłe" kompromisy Czesi nadal fetowaliby jakiegoś Husaka ;-)
    • figi.gov.pl kataryna, jak myślisz? 29.08.06, 19:40
      gulczas już sę wypowiedział
      • krwawy.zenek a w ogóle myśli? 30.08.06, 21:30
        ?
    • frank_drebin Przejecie jakiej wladzy ? Przeciez okragly mebel 29.08.06, 22:40
      zostawil wladze ekonomiczna w rekach aparatczykow z PZPR i ich sluzb w tym
      sluzb specjalnych. Byl prosty uklad - oddajemy wam wladze polityczna (chociaz
      tez nie do konca) a wy nas nie ruszacie i dajecie nam sie dorabiac .....
      • cics Re: Przejecie jakiej wladzy ? Przeciez okragly me 30.08.06, 16:52
        frank_drebin napisał:
        > zostawil wladze ekonomiczna w rekach aparatczykow z PZPR i ich sluzb w tym
        > sluzb specjalnych.
        A teraz jeszcze napiszcie , kim opozycja miałaby odbierać ta władzę w
        przedsiębiorstwach. jakoś nie przypominam sobie tych wspaniałych setek tysięcy
        kadr.Może wydaje wam sie to proste , ale kierowania ludzmi i zarządzania dużą
        firmą też się trzeba uczyć. Jedyni na których można się bylo zdać to dawni
        funkcjonariusze i urzędnicy którzy zgłaszali lojalność wobec nowej władzy.
        Teraz traktujecie ich jako Ubecko-PZPRowski Układ, ponieważ dali sobie radę w
        tej sytuacji.Utrzymali sie na powierzchni i często zrobili kariery.
        Czy ci , którzy rządzą aktualnie krajem wybraliby lepszych? Patrząc na ich
        kadry - wątpię.
        • frank_drebin Ci twoi "fachowcy" z PZPR i okolic od zarzadzania 30.08.06, 21:28
          przedsiebiorstwem panstwowym to w naprawde wolnorynkowej gospodarce ani dnia by
          sie na posadach nie utrzymali. Umieli i umieja plywac tylko w
          pseudokapitalizmie jaki mamy od ponad 17 lat.

          cics napisał:

          > frank_drebin napisał:
          > > zostawil wladze ekonomiczna w rekach aparatczykow z PZPR i ich sluzb w ty
          > m
          > > sluzb specjalnych.
          > A teraz jeszcze napiszcie , kim opozycja miałaby odbierać ta władzę w
          > przedsiębiorstwach. jakoś nie przypominam sobie tych wspaniałych setek
          tysięcy
          > kadr.Może wydaje wam sie to proste , ale kierowania ludzmi i zarządzania dużą
          > firmą też się trzeba uczyć. Jedyni na których można się bylo zdać to dawni
          > funkcjonariusze i urzędnicy którzy zgłaszali lojalność wobec nowej władzy.
          > Teraz traktujecie ich jako Ubecko-PZPRowski Układ, ponieważ dali sobie radę w
          > tej sytuacji.Utrzymali sie na powierzchni i często zrobili kariery.
          > Czy ci , którzy rządzą aktualnie krajem wybraliby lepszych? Patrząc na ich
          > kadry - wątpię.
    • trouble_maker Tu jest coś na temat ;-) 30.08.06, 19:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47747571&a=47754033
    • krwawy.zenek aby sobie cokolwiek wyobrażać, 30.08.06, 19:13
      trzeba w ogóle myśleć.
Pełna wersja