Lech Kaczyński o Lechu od upoważnień :

29.08.06, 22:52
wałęsa powiedział:

"Między innymi wykorzystywałem do tajnych rozmów jednego z Kaczyńskich.
Zadaniem było wyrwać komunistom Jerzego Jóźwiaka (polityk SD) i Romana
Malinowskiego (polityk ZSL) z ich organizacjami. I zamiast Kiszczaka osadzić
na premiera Mazowieckiego. To było na moje polecenie" - tłumaczył Wałęsa.

(Fajna retoryka swoją drogą: 'Wykorzystałem...jednego z Kaczyńskich)

Kancelaria prezydenta:

www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=6527288





    • echo_o Wałęsa (literówka) 29.08.06, 22:53
      .../...
    • leszek.sopot Kaczyński przyłożył rękę do poruzumienia z komuną! 29.08.06, 22:54
      To chyba chańba domowa?
      • echo_o Brawo Leszku! 29.08.06, 22:57
        Wygrałeś iPoda najnowszej generacji, byś mógł nagrywać sobie własne złote myśli :)
        • leszek.sopot podaruję na rzecz dzieci specjalnej troski 29.08.06, 22:58
          które Giertych planuje zamknąć w psychuszkach pod zaostrzonym rygorem.
          • w11mil a to dla mnie nowość! jakiś link? 29.08.06, 23:00
            leszek.sopot napisał:
            > które Giertych planuje zamknąć w psychuszkach pod zaostrzonym rygorem.
            • leszek.sopot Re: a to dla mnie nowość! jakiś link? 29.08.06, 23:09
              w11mil napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              > > które Giertych planuje zamknąć w psychuszkach pod zaostrzonym rygorem.

              "Jak podał, chce by zostały wprowadzone nowe rozwiązania prawne i
              edukacyjne, "które pozwolą odpowiedzieć na wyzwania współczesnych czasów". "Na
              pewno takim wyzwaniem w szkołach jest brak dyscypliny" - powiedział. Zdaniem
              Giertycha, konieczne jest wypracowanie zasad, dotyczących edukacji uczniów,
              którzy w żaden sposób nie są w stanie dostosować się do reguł panujących w
              szkołach.
              Zespół, który zajmie się tym problemem, ma w ciągu 2-3 tygodni przygotować
              projekt zmian ustawowych, które umożliwią powstanie specjalnych placówek
              edukacyjnych. Jak wyjaśnił minister, "miałyby one za zadanie wychowywać i
              edukować te jednostki, które z innych szkół z powodów wychowawczych mogłyby
              zostać relegowane"."
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,3579110.html
              • w11mil to chyba nie ten link? 30.08.06, 16:06
                leszek.sopot napisał:
                > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,3579110.html

                pisałeś o dzieciach specjalnej troski, które Giertych chce zamknąć w
                psychuszkach pod zaostrzonym nadzorem
      • dr.szfajcner ... oraz do grubej kreski!! 29.08.06, 23:14
        leszek.sopot napisał:

        > To chyba chańba domowa?
    • henryk.log Lech o lesiuuuuu ...uuuu....ooooo...:-) 29.08.06, 22:56
      echo_o napisała:

      > wałęsa powiedział:

      "Patrzcie jakie bzdury od jak dawna Kaczyńscy opowiadają. Ale myślę, że
      odpowiem Kaczyńskim, ponieważ zaproponowano takie spotkanie typu „Miodowicz”.
      Mam nadzieję, że przyjdzie cała rodzina Kaczyńskich, a więc: Lech Kaczyński z
      żoną i Jarosław Kaczyński z mężem, i porozmawiamy. Powiedziałem - z rodziną i
      powtórzę: Mam nadzieję, że Lech Kaczyński z żoną i Jarosław Kaczyński z
      mężem, i porozmawiamy - powiedział wczoraj prezydent Lech Wałęsa w I
      programie Polskiego [Radio I]".
      "Gazeta Wyborcza" z 1992/12/15, str. 5

      > (Fajna retoryka swoją drogą: 'Wykorzystałem...jednego z Kaczyńskich)

      psor. echo_o napisała:
    • kataryna.kataryna Re: Lech Kaczyński o Lechu od upoważnień : 29.08.06, 22:59
      echo_o napisała:

      > wałęsa powiedział:
      >
      > "Między innymi wykorzystywałem do tajnych rozmów jednego z Kaczyńskich.
      > Zadaniem było wyrwać komunistom Jerzego Jóźwiaka (polityk SD) i Romana
      > Malinowskiego (polityk ZSL) z ich organizacjami. I zamiast Kiszczaka osadzić
      > na premiera Mazowieckiego. To było na moje polecenie" - tłumaczył Wałęsa.



      Ale to musiał być już 89 rok.
      • echo_o Re: Lech Kaczyński o Lechu od upoważnień : 29.08.06, 23:02
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ale to musiał być już 89 rok.

        ```````````````````````````````````````````

        Z oświadczenia kancelarii wynika wyraźnie, że to był 89 r:

        'Rozmowy prowadzone w 1989 r. z Jerzym Jóźwiakiem (Stronnictwo Demokratyczne) i
        Romanem Malinowskim (Zjednoczone Stronnictwo Ludowe) dotyczyły pozyskania
        poparcia tych partii dla rządu z niekomunistycznym premierem na czele. W
        rozmowach tych brał udział Jarosław Kaczyński.'
      • elfhelm Rozmowy z J. i M. były już po wyborach 29.08.06, 23:11
        1989 r.
        Zapewne przez te rozmowy Kiszczakowi nie udało się zbudować rządu.
        • leszek.sopot Re: Rozmowy z J. i M. były już po wyborach 30.08.06, 00:39
          elfhelm napisał:

          > 1989 r.
          > Zapewne przez te rozmowy Kiszczakowi nie udało się zbudować rządu.


          Tak, a Kiszczak wówczas planował rzecz b. mało znaną - dla osłabienia
          pozycji "S" chciał zorganizować nowy OS. Rozmawiał o tym z Siłą-Nowickim i
          Moczulskim, o których pisał, że ich bardzo lubbił.
    • leszek.sopot Lech Kaczyński krytykuje Wałęsę za... 29.08.06, 23:06
      jego wahania czy odstąpić od rozmów OS po ogłoszeniu upadłości Stoczni
      Gdańskiej przez Rakowskiego. Zdaniem Lecha kaczyńskiego likwidacja stoczni
      miała „przeciąć Okrągły Stół”:
      "Decyzja o rozwiązaniu Stoczni miała osłabić autorytet Wałęsy,
      przeciąć »okrągły stół« i podzielić związek a przede wszystkim odwrócić
      sytuację polityczną w Polsce, która była sytuacją negocjacyjną. Po atakach
      prasowych, kwestionowaniu składu personalnego była to w tej mierze kropka
      nad »i«. W tej chwili władza chce pozorować gotowość do rozmów i jednocześnie
      przerzucić na nas odpowiedzialność za ich zerwanie.
      W samej „Solidarności” przeżywamy okres pewnego zamieszania i wierzę, że – jak
      już kiedyś bywało – wkrótce z niego wyjdziemy.
      W momencie likwidacji stoczni przed „Solidarnością” stanął problem odpowiedzi.
      Przeważała opcja, że władzy może zależeć właśnie teraz na ograniczonym
      konflikcie.
      A z racji pory roku i faktu, że już dwa strajki ostatnio mieliśmy konflikt ten
      byłby z pewnością mocno ograniczony, dlatego nie należy weń wchodzić. I taki
      pogląd przeważył nie tylko w kierowniczych gremiach „Solidarności”, ale i wśród
      aktywu w zakładach pracy. Wyjątkiem była GSR, która podjęła strajk skazany na
      nie powodzenie. Był to poważny błąd kierownictwa „S” w tym zakładzie, gdyż
      obniża szanse, na odpowiedź radykalną w przyszłości.
      Istotnym elementem sytuacji jest – ewolucja w postawie Wałęsy, zdeterminowana
      przez to, by nie dać się wpisać w schemat, że to „Solidarność” zrywa rozmowy.
      To prawda, że Wałęsa jest nieco niejednoznaczny ale myślę, że w najbliższym
      tygodniu stanie się jasne kto odpowiada za to, że te rozmowy się nie odbędą.
      We władzach od końca września widać dwie opcje, albo „Solidarność” rozleje się
      jak ogień po kraju, tzn. powstanie 1000–2000 komitetów, zachód obieca kredyty a
      opór aparatu nie przekroczy masy krytycznej i wtedy trzeba rozmawiać, albo nie
      i wtedy nie. Przy czym wygląda na to, że nie są to dwa scenariusze jednej
      grupy, lecz opcje walczących ze sobą we władzy grup. [...] Komitetów „S” jak
      wiadomo powstało 350-400 w kraju gdzie jest 35 tysięcy zakładów pracy.
      Przed „Solidarnością” stoją dwa podstawowe pytania: co zrobić by obniżenie
      nadziei społecznych na dialog z władzą nie zmieniło się w odwrót
      od „Solidarności”. Krytykowany przez niektórych „okrągły stół dał jednak
      ludziom czas i klimat na założenie struktur. Liczyliśmy na więcej niż 400
      komitetów ale teraz możemy utracić i to. Oczywiście jest cała masa ludzi,
      którzy zapiszą się tylko do organizacji legalnej. Obecny stan liczebny „S” nie
      odpowiada w najmniejszym stopniu temu, który miałaby „Solidarność” legalna.
      [...] I pytanie podstawowe: co zrobić by wykazać rzecz oczywistą, że nie ma w
      Polsce prawdziwych zmian, które wyprowadzą kraj z kryzysu bez udziału znacznej
      części społeczeństwa? Pozorowanie przez władze upodmiotowienia społeczeństwa
      kosztuje ten kraj kolejny zmarnowany czas. Im szybciej to nastąpi tym lepiej, a
      właściwie tym mniej gorzej bo sytuacja jest tragiczna.
      Konflikt dla władzy teraz byłby korzystny. „Solidarność” popełniła wiele błędów
      w przeszłości, ale teraz go nie popełniła. Po prostu specyfika sytuacji skazuje
      nas na kilkumiesięczny okres oczekiwania. [...]
      Program Rakowskiego jest dość klarowny: rozwiązanie spraw polskich bez udziału
      opozycji a w szczególności „Solidarności” oraz zbudowanie realnej bazy
      społecznej swych rządów w postaci nie tylko grupy związanej z władzą, dla
      której interes władzy jest jej interesem, lecz w oparciu o coś w rodzaju
      tworzącej się klasy średniej. [...] Koncepcja Rakowskiego to koncepcja
      zreformowanej gospodarki, zideologizowanej partii, ograniczonej roli PZPR w
      przemyśle i względnej wolności prasy. Jest to wizja, która mogłaby się powieść
      gdyby MFR doszedł do władzy w 1974 roku w warunkach gierkowskich. Teraz wizja
      ta jest spóźniona i nie trafia w aspiracje społeczne.
      Kiedyś w 1971 r. spotkanie z liberałem Rakowskim na uniwersytecie było dla mnie
      wydarzeniem w sensie pozytywnym. W 1981 r. miał mieć on patent
      na „Solidarność”. To Rakowski powiedział, że włączy „S” do systemu
      socjalistycznego, nie rozumiejąc, że w najmniejszym stopniu nie jest w stanie
      temu podołać. Dlatego nienawidzi „Solidarności” i Wałęsy, rozwiązanie stoczni
      jest decyzją polityczną i rewanżem za sierpień ’83, gdy został wygwizdany. On
      gra o władzę w ogóle. Trudno zgadnąć czy chce być pierwszym sekretarzem
      zostawiając argumenty ostateczne czyli wojsko i policję Jaruzelskiemu jako
      prezydentowi, ale nie ulega wątpliwości, że fotel szefa partii ma na oku w
      dłuższej perspektywie. Rakowski chce być pierwszym, któremu coś się udaje.
      Mężem o właściwościach magicznych."
      („Solidarność. Pismo Regionu Gdańskiego” 15.11.1988 r., nr 26-27/211-212)
      • leszek.sopot echo_o już mi tego iPoda nie da? 30.08.06, 00:14
        Nie podoba się ten tekst źródłowy?
        • nielubiegazety2 To straszne. Ja też się dałem nabrać na okrągły 30.08.06, 00:27
          stół. I wzruszałem się, gdy faszysta od Piseckiego zemdlał w sejmie. Dzięki
          Michnikowi, Kuroniowi i spółce szybko się wyleczyłem z fascynacji dzielnością
          naszych.
          Przyzwolenie komuchom na lądowanie na puchu i ubranie ich w jedwabie przez ponoć
          antykomunistów to [----] i nadużycie zaufania.
          • leszek.sopot Re: To straszne. Ja też się dałem nabrać na okrąg 30.08.06, 00:37
            Ja sobie myślę, że i wielu komuchów czuje się oszukanych przez OS, bo jedynie
            bonzowie z gospodarczej nomenklatury się załapali, a szary pezetrperowski plebs
            nie dostał nic (mam na myśli m.in. związkowców z OPZZ).
            • nielubiegazety2 Też tak myślę :) Bo nie o plebs dbał Kiszczak. 30.08.06, 00:40
              Tylko o własną d..ę.
              • dr.szfajcner Re: Też tak myślę :) Bo nie o plebs dbał Kiszczak 30.08.06, 00:43
                nielubiegazety2 napisał:

                > Tylko o własną d..ę.

                No i wyszlo w koncu skad twoje korzenie...
                Tak tez podejrzrewalem.
                • nielubiegazety2 Szfajcar czy ja ci tam, opzztowski czy pzprowski 30.08.06, 00:49
                  plebs lata mi dorodnym kalafiorem. Dla mnie to mogą do dziś dostawać talon na
                  Wiatkę i TVC Rubin.
              • leszek.sopot Re: Też tak myślę :) Bo nie o plebs dbał Kiszczak 30.08.06, 01:46
                a ja myślę, że on nie działał tylko w złej wierze, ale, że na swój pokręcony
                sposób uwierzył, że pokojowe przejście z systemu totalitarnego do
                demokratycznego wszystkim przyniesie korzyść, a przede wszystkim Polskę
                podniesie z kryzysu ekonomicznego. Bo to wówczas był największy problem - nie
                rozliczenia czy dekomunizacja. Nam groziła gorsza plajta finansów państwa niż
                niedawna w Argentynie, nie mówiąć już o zaopatrzeniu w żywność i produkcję
                przemysłową. Oczywiście, że starał się, jak i dziś starają się partyjni
                liderzy, aby jego obóz polityczny na przemianach jak najwięcej skorzystał. Ale
                czerwoni i tak wówczas oddali "za darmo" o wiele więcej niż musieli.
      • eboshi Dar niepamięci :) 30.08.06, 09:39
        Czasem się zastanawiam skąd u dzisiejszych radykałów taka lekkość w krytykowaniu
        tych, którzy 20 lat temu walczyli z ustrojem ?

        Gó..arzy typu Wierzejski czy Bielan pomijam milczeniem - w dupie byli, gó..
        widzieli to teraz bredzą.

        Ale ciekawi mnie jak taki np.: Maciarewicz wyobrażał sobie w 1985 roku drogę do
        wolności ? Marzyła mu sie krwawa rewolucja ? W jaki sposób chciał przejąć władzę
        w zrujnowanym kraju w którym stacjonowała jeszcze armia czerwona.

        Albo Kaczyńscy ? Dlaczego wówczas nie organizowali bojówek do walki z SB. Czemu
        w ich domach nie powielano bibuły ? Czemu nie byli aresztowani ? Jakim cudem
        taki zapiekły wróg ustroju obronił prace doktorską na socjalistycznym uniwerku ?
        • nurni zbrojne powstanie - apel Kuronia 30.08.06, 10:58
          eboshi napisał:


          > Ale ciekawi mnie jak taki np.: Maciarewicz wyobrażał sobie w 1985 roku drogę
          do
          > wolności ? Marzyła mu sie krwawa rewolucja ? W jaki sposób chciał przejąć
          władz
          > ę
          > w zrujnowanym kraju w którym stacjonowała jeszcze armia czerwona.

          Na pewno nie tak jak Jacek Kuron. Tenze wyslal z internatu (na poczatku 1982
          roku) wezwanie do zbrojnego powstania. W czasie gdy np Glemp robil wszystko by
          stonowac nastroje bo walka czy chocby bardziej zdecydowany opor przynioslby
          tysiace ofiar.

          Fakt kuriozalnego by nie powiedziec zbrodniczego w swoim zamysle listu Kuronia
          przypomnial mecenas Sila-Nowicki w czasie kampani do Sejmu w 1989 roku. Kuron i
          Sila- Nowicki startowali z tego samego zoliborskiego okregu.
          Przypomnial tym samym jakie sa kwalifikacje Kuronia jako odpowiedzialnego
          polityka.
          Kuron tlumaczyl ze nie znal sytuacji..........

          Znakomite referencje...
          Nie znam sytuacji wiec co mi szkodzi wezwac Polakow do zbrojnego oporu.


          • leszek.sopot znasz matołku ten tekst w oryginale? 30.08.06, 13:19
            Kuroń w tym tekście wskazywał po prostu, że Związek musi być gotowy do masowego
            zrywu (a nie walki zbrojnej), jak i do kompromisu.
            "Tezy o wyjściu z sytuacji bez wyjścia"
            "1. [...] Jeśli wierzyć, że wojenną awanturę wywołano – jak zapewniają jej
            sprawcy – dla ratowania gospodarki, to operacja się udała, ale pacjent umarł.
            [...] 2. Społeczeństwo jest w stanie wojny. Dzięki nadzwyczajnej dyscyplinie
            Polaków uniknęliśmy dotąd krwawych starć na wielką skalę. [...] Mamy klasyczną
            okupację z cenzurą korespondencji, godziną policyjną, masowymi obławami,
            rewizjami, aresztami, wyrokami sądów wojskowych, zbiorową odpowiedzialnością
            itp. [...] Na przestraszonych władze mogą liczyć: póty ich uległości, póki
            przemocy. Zdeterminowani będą walczyć i to tym energiczniej, im ostrzejsze
            środki zastosuje przeciw nim władza. [...]
            3. Cały blok sowiecki został głęboko wstrząśnięty wydarzeniami w naszym kraju.
            Śmiertelna choroba gospodarki najbardziej jest rozwinięta w Polsce, ale cierpią
            na nią wszystkie kraje bloku. [...] Wiemy, że awantura wojenna w Polsce została
            wywołana pod naciskiem ZSRR. [...] Najwidoczniej jednak popełniono błąd w
            rachunku. Restrykcje ograniczyły możliwość współpracy z Zachodem, bez której
            gospodarka bloku nie może funkcjonować. [...] Zaczęło się umieranie imperium,
            choć stać je jeszcze na krwawą rozprawę z Polską. [...]
            5. Porozumienie narodowe, będące niezbędnym warunkiem pokojowego życia, polega
            na zgodności ogółu obywateli co do niektórych, przynajmniej podstawowych
            wartości i celów. [...] Utrzymywanie okupacji prowadzi obóz rządowy
            nieuchronnie do katastrofy. [...] Społeczeństwo polskie ma powody, aby żądać
            rozliczenia okupantów. Zarazem jednak na rzecz kompromisu wypowiada się
            Episkopat – w Polsce autorytet olbrzymi. Jego stanowisko poprze zdecydowana
            większość kierownictwa „Solidarności”, ludzie nauki i kultury. [...] Co
            najważniejsze jednak inicjatywa kompromisu dałaby ludziom obozu rządowego
            mandat społeczny. Byłaby ona dla nich ryzykowna, ale utrzymywanie okupacji jest
            czystym samobójstwem.
            6. Ruch Oporu powszechny, dobrze zorganizowany jest jedyną szansą Polaków.
            Tylko taki ruch może być stroną kompromisu. [...]
            7. [...] kierownictwo ruchu oporu musi przygotować społeczeństwo polskie do
            zlikwidowania okupacji w zbiorowym, zorganizowanym wystąpieniu, a jednocześnie
            do nawet najdalej idących ustępstw w kompromisie z władzą. [...].
            Jacek Kuroń, Białołęka, luty 1982 r.

            Rok później Antoni Macierewicz nawoływał do porozumienia "S" z wojskiem w celu
            obalenia... wojskowej władzy.
            Siła Nowicki w trakcie strajku w sierpniu 1988 r. był w ciągłym kontakcie z
            Kiszczakiem i to od niego przywiózł Siła do stoczni 25 sierpnia propozycję
            rozmów OS i namówił Wałęsę do rozmów z Kiszczakiem.
            • nurni :) 30.08.06, 15:51
              Tekst ten (jego fragment) odczytano Edwinie z Sopotu podczas mityngu wyborczego
              w bodaj w maju 1989 roku - tuz przed wyborami. W trakcie bezposredniego wiecu
              obu panow.

              Odpowiedz Kuronia byla taka jak napisalem - "nie znalem sytuacji".

              Jesli chcesz powiedziec ze wiesz lepiej Edwinie z Sopotu o co tak naprawde
              Kuroniowi wtedy chodzilo to pisz sobie do woli.
              • leszek.sopot kołek w płocie 30.08.06, 16:03
                niech sobie tkwi tam aż zgnieje razem z płotem
                • echo_o Pozycja... 30.08.06, 16:11
                  Nie chcę być złośliwa, ale gdybyś może choć na chwilę zmienił pozycję (fotka)...
                  Stojąc tak nieustannie na LEWEJ NODZE i wymachując łapkami nietrudno o
                  zachwianie równowagi :)
                  • leszek.sopot Re: Pozycja... 30.08.06, 16:26
                    echo_o napisała:

                    > Nie chcę być złośliwa, ale gdybyś może choć na chwilę zmienił pozycję
                    (fotka)..
                    > .
                    > Stojąc tak nieustannie na LEWEJ NODZE i wymachując łapkami nietrudno o
                    > zachwianie równowagi :)

                    Co prawda, to prawda. Dziś niedałbym rady, a co do pozycji to zdrowa jest
                    różnorodność.
                    • echo_o Re: Pozycja... 30.08.06, 16:31
                      leszek.sopot napisał:

                      > Co prawda, to prawda. Dziś niedałbym rady

                      ```````````````````````````````````````````

                      Jestem dziwnie spokojna, że nie tylko dziś (potyczka z Nurnim).
                      Przesiądź się czasami na prawą nogę, bo przykro patrzeć...
                      • leszek.sopot Re: Pozycja... 30.08.06, 16:39
                        Jaka potyczka?
                        Może mam do ciebie tak samo pisać jak nurni do mnie?
    • a.adas Czyli bez Jarosława nie byłoby tzw grubej kreski;) 30.08.06, 00:56

      • pralinka.pralinka Re: Czyli bez Jarosława nie byłoby tzw grubej kre 30.08.06, 01:07
        Nie Jarosław przecie gruba kreskę ogłaszał. Po wyborze Mazowieckiego przez
        pewien czas Wałęsa był odstawiony na boczny tor. I to Jarosław wypchnął go do
        prezydentury. Ale przedtem wybrano Jaruzela, któremu gruba kreska bardzo pasiła.
    • rydzyk_fizyk Przecież Jarek Kaczyński sam werbował SBeków :) 30.08.06, 01:58
      info Wałęsy to żaden news:

      "Jarosławowi Kaczyńskiemu powierzono prowadzenie „zwiadu politycznego”.

      – Miałem przedstawiać sytuację polityczną: co knuje władza, jaki jest tego kontekst międzynarodowy. Miałem wiele źródeł informacji, w tym kilku płatnych informatorów po tamtej stronie. Budżet, jaki na ten cel mi przydzielono, wynosił – pamiętajmy o ówczesnym przeliczniku dolara – około 30 tysięcy dolarów rocznie, czyli mniej więcej tyle, ile miał do dyspozycji przeciętny szef regionu."
    • homosovieticus Przede wszystkim prawda z racjonalnych przesłanek. 30.08.06, 09:15
      Wałęsa-Bolek wciska naiwnym ludziom kit, tak mi wychodzi z zestawienia faktów.
      Realizując strategię ustalona w Magdalence musiał stworzyć warunki do
      wytłumaczenia "Solidarności" dlaczego pożniejsza realizacja hasła "Wasz
      Prezydent nasz Premier" mogła zostać zaliczona jako wielki, polityczny sukces
      Wodza ogolnonarodowego ruchu.
      W rzeczywistości ten polityczny krok podyktowany przez Kiszczaka a realizowany
      przez Przewodzniczacego Zwiażku stał się fundamentem III-ciej RP, która miała
      być i stała się w rzeczywistości Matką tylko dla postkomuszych łze-elit.
      • x2468 Re: Przede wszystkim prawda z racjonalnych przesł 30.08.06, 11:00
        To zestaw te fakty.Tylko nie zapomnij o datacH.I zechciej w koncu odpowiedziec
        na pytanie co robiles w tamtych czasach? Mowia ze byles kapralem ZOMO.
        • trydzyk Re: Przede wszystkim prawda z racjonalnych przesł 30.08.06, 11:12
          Byl dzialaczem Zjednoczenia Patriotycznego "Grunwald", sadzac po pogladach.

          F.
    • mmikki Jarosław daje alibi Lechowi 30.08.06, 09:33
      najbardziej podoba mi sie końcówka oświadczenia, w którym napisane jest, że o
      prawdziwości słów Laczcha może zaświadczyć Jarosław, który był przy tym.

      Poza tym jedna nowość: Kaczyńscy po raz pierwszy głośno przyznali sie w medicha,
      że byli konstruktorami rządu Mazowieckiego.
      • homosovieticus Re: Jarosław daje alibi Lechowi 30.08.06, 09:41
        mmikki napisał
        Poza tym jedna nowość: Kaczyńscy po raz pierwszy głośno przyznali sie w medicha
        > ,
        > że byli konstruktorami rządu Mazowieckiego.
        Przeczysz słowo samego Bolka. To On był konstruktorem a jednego z
        Kaczyńskich "używał" tylko przy tej "genialnej" konstrukcji Kiszczaka.
        • x2468 Re: Jarosław daje alibi Lechowi 30.08.06, 11:22
          A ty czym byles? Wycieraczka u Bolka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja