"to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekowi jak

31.08.06, 11:53
Bartoszewski powiedzieć, żeby się wynosił", skomentował dzisiaj Borowski. Od
siebie dodam tylko - szkoda, że Lech Kaczyński nie wyraził się w sposób dla
niego adekwatniejszy: "spadaj dziadu!"
    • xiazelulka Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 11:58
      wartburg4 napisał:

      > Bartoszewski powiedzieć, żeby się wynosił", skomentował dzisiaj Borowski. Od
      > siebie dodam tylko - szkoda, że Lech Kaczyński nie wyraził się w sposób dla
      > niego adekwatniejszy: "spadaj dziadu!"

      Przepraszam, że poprawię. Tow. Prezydent powiedział to bardziej jeszcze po
      leninowsku - SPIEPRZAJ DZIADU.
      • wartburg4 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:01
        ...bo ten "dziadu" był z układu:)
        • xiazelulka Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:02
          wartburg4 napisał:

          > ...bo ten "dziadu" był z układu:)

          Układ z Dworca Centralnego? -;)
          • pulchna.lapka.w.pulpit Re: Układ z Dworca Centralnego 31.08.06, 18:29
            Nu znajesz, u nas dwariec eta... ;)
    • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:00
      Borowski klamie, a ty jego klamstwa powtarzasz. Jezeli ktos powiedzial
      Bartoszewskiemu, zeby sie wynosil, to byli to czerwoni, ktorzy woleli swoich
      ministrow, a teraz udaja bardzo przejetych.
      • jaa_ga Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:02
        Wiesz...niespecjalnie uda ci się indoktrynacja na tym forum...
        • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:03
          prosze?
          • b6165 Gdzie był Borowski jak Urban mieszał " profesora" 31.08.06, 12:07
            z błotem. Dlaczeego rządy SLD-UP d.PZPR nie korzystaly z usług tego wybitnego
            fachowca?
      • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:04
        nie zartuj. lech kaczynski wyraznie dal do zrozumienia ze nie zalezy mu na
        bartoszewskim - ze woli pomawiajacego (ale w slusznym duchu) macierewicza
        ktorego bedzie bronil niz krytykujacego go bartoszewskiego. wczesniej jeszcze
        cos sciemniali z tym ze zadzwonia - niestety sie nie dodzwonili - no ale potem
        lech powiedzial o co naprawde chodzi

        wyraznie - tylko ludzie klasy pani fotygi maja cos do roboty w otoczeniu
        kaczynskich. ciekawe o czym to swiadczy....
        • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:10
          nie zartuj. lech kaczynski wyraznie dal do zrozumienia ze nie zalezy mu na
          > bartoszewskim - ze woli pomawiajacego (ale w slusznym duchu) macierewicza
          > ktorego bedzie bronil niz krytykujacego go bartoszewskiego.

          Bylo przeciez inaczej - do Bartoszewskiego dzwonil Sikorski. Bartoszewski
          zrezygnowal pod pretekstem, ze nie dzwoniono z MSZ. Juz od nieszczesnego listu
          osmiu dystansuje sie od prezydenta. Trudno w takiej sytuacji trzymac czlowieka
          na sile, a juz kompletnym idiotyzmem jest mowienie, ze Bartoszewski zostal
          jakoby wyrzucony tym bardziej, ze to wlasnie partia ibn Bermana Bartoszewskiego
          wyrzucala z posady i to dwukrotnie.
          • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:23
            michal00 napisał:

            > nie zartuj. lech kaczynski wyraznie dal do zrozumienia ze nie zalezy mu na
            > > bartoszewskim - ze woli pomawiajacego (ale w slusznym duchu) macierewicza
            > > ktorego bedzie bronil niz krytykujacego go bartoszewskiego.
            >
            > Bylo przeciez inaczej - do Bartoszewskiego dzwonil Sikorski. Bartoszewski
            > zrezygnowal pod pretekstem, ze nie dzwoniono z MSZ.


            de facto powienien zadzwonic kaczynski ktory wzial odpowiedzialnosc z
            macierewicza. gdyby oczywiscie chcial



            > Juz od nieszczesnego listu osmiu dystansuje sie od prezydenta.

            coz. jesli ktos nie potrafi przyjac krytyki to traci przyjazn niezaleznych
            wartosciowych ludzi


            > Trudno w takiej sytuacji trzymac czlowieka na sile,


            tja. zwlaszcza tudno go przeprosic za skandaliczne slowa za ktore sie wzielo
            odpowiedzialnosc. na sile trzymac mozna jedynie takiego macierewicza czy
            kurskiego. trzymanie na sile (czyli telefon wyjasniajacy do) bartoszewskiego
            jest absolutnie niemozliwe dla ludzi formatu kaczynskich



            a juz kompletnym idiotyzmem jest mowienie, ze Bartoszewski zostal
            > jakoby wyrzucony tym bardziej, ze to wlasnie partia ibn Bermana
            > Bartoszewskiego wyrzucala z posady i to dwukrotnie.

            widze ze brak argumentow skoro `lecisz po przodkach'. minister to stanowisko
            stricte polityczne i kazdy matol to wie a w tej sprawie poszlo tylko o
            podrazniona ambicje i czestochowska obrone macierewicza ktory jak widac nie wie
            co mowi
            • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:52
              >
              > de facto powienien zadzwonic kaczynski ktory wzial odpowiedzialnosc z
              > macierewicza. gdyby oczywiscie chcial
              >

              Prezydent juz wczesniej pisal do Bartoszewskiego z wyjasnieniami po liscie
              osmiu. Niewiele to dalo. Doceniam Bartoszewskiegp, ale nie stawiajmy sprawy w
              ten sposob, ze prezydent jest obowiazany meldowac sie bylemu ministrowi na jego
              zyczenie.

              tja. zwlaszcza tudno go przeprosic za skandaliczne slowa za ktore sie wzielo
              > odpowiedzialnosc

              w jaki sposob "wzielo sie odpowiedzialnosc"? Chyba cos nadinterpretujesz.

              na sile trzymac mozna jedynie takiego macierewicza czy
              > kurskiego. trzymanie na sile (czyli telefon wyjasniajacy do) bartoszewskiego
              > jest absolutnie niemozliwe dla ludzi formatu kaczynskich

              Tak sie sklada, ze LK napisal list do B. pomimo, ze ten wraz z innymi
              ministrami zdezawuowal go publicznie. jak widac bez skutku. Cierpliwosc ma
              swoje granice.

              widze ze brak argumentow skoro `lecisz po przodkach'. minister to stanowisko
              > stricte polityczne i kazdy matol to wie a w tej sprawie poszlo tylko o
              > podrazniona ambicje i czestochowska obrone macierewicza ktory jak widac nie
              wie
              > co mowi

              Pewnie, ze minister to stanowisko polityczne,, ale nic mi nie wiadomo, zeby po
              wyrzuceniu B. partia ibn Bermana proponowala mu jakies
              stanowisko "niepolityczne", a teraz krzyczy najglosniej. W tej sprawie nie
              chodzi o zadna ambicje, ale o to, ze sa pewne granice kurtuazji. Do B. dzwonil
              Sikorski, po liscie osmiu pisal sam prezydent wylacznie do niego, Macierewicz o
              Bartoszewskim nie mowil - pomimo tego B. czuje sie obrazony. Osobiscie uwazam,
              ze przestala mu sie podobac obecna polityka i dzialania PiS w MSZ i znalazl
              pretekst by zrezygnowac. Prezydent na sile trzymal go nie bedzie. i to wszystko.
              • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 14:15
                michal00 napisał:

                > >
                > > de facto powienien zadzwonic kaczynski ktory wzial odpowiedzialnosc z
                > > macierewicza. gdyby oczywiscie chcial
                > >
                >
                > Prezydent juz wczesniej pisal do Bartoszewskiego z wyjasnieniami po liscie
                > osmiu. Niewiele to dalo.
                >

                przeciez to znowu byl wyskok obozu kaczynskich. chodzi mi o tolerowanie
                podwazania przez macierewicza wierygodnosci calej polskiej dyplomacji i
                wypowiedz ktora atakuje osobiscie m in bartoszewskiego. czyli to raczej
                kaczynscy nic nie zrozumieli ze sprawy listu osmiu

                >
                > Doceniam Bartoszewskiegp, ale nie stawiajmy sprawy w ten sposob,
                > ze prezydent jest obowiazany meldowac sie bylemu ministrowi
                > na jego zyczenie.
                >

                alez prezydent nie jest. prowadzi swoja polityke - a jak - to kazdy widzi i ocenia




                > tja. zwlaszcza tudno go przeprosic za skandaliczne slowa za ktore sie wzielo
                > > odpowiedzialnosc
                >
                > w jaki sposob "wzielo sie odpowiedzialnosc"?
                >

                mowie o kaczynskim wazniejszym ktory wzial odpowiedzialnosc za slowa antka


                >
                > na sile trzymac mozna jedynie takiego macierewicza czy
                > > kurskiego. trzymanie na sile (czyli telefon wyjasniajacy do) bartoszewski
                > ego
                > > jest absolutnie niemozliwe dla ludzi formatu kaczynskich
                >
                > Tak sie sklada, ze LK napisal list do B. pomimo, ze ten wraz z innymi
                > ministrami zdezawuowal go publicznie.


                moze warto sie raczej zastanowic czy nie mieli wystarczajacych powodow by
                napisac ten list


                > jak widac bez skutku. Cierpliwosc ma swoje granice.

                jaaaasne. dlateog wlasnie jedynie pani fotyga ktora tam tlko sprzata ma szanse
                sprostac prezydenckim wymaganiom


                >
                > widze ze brak argumentow skoro `lecisz po przodkach'. minister to stanowisko
                > > stricte polityczne i kazdy matol to wie a w tej sprawie poszlo tylko o
                > > podrazniona ambicje i czestochowska obrone macierewicza ktory jak widac n
                > ie
                > wie
                > > co mowi
                >
                > Pewnie, ze minister to stanowisko polityczne,, ale nic mi nie wiadomo, zeby po
                > wyrzuceniu B. partia ibn Bermana proponowala mu jakies stanowisko
                > "niepolityczne", a teraz krzyczy najglosniej.


                nie zamierzam bronic polityki kadrowej sld. pomimo tego slowa marka borowskiego
                pozostaja sluszne

                kaczynscy wiaza sie z ludzmi w rodzaju macierewicza czy kurskiego. instaluja na
                stanowiskach ludzi w rodzaju netzla. psauje im pani fotyga a z bartoszewskim im
                nie po drodze - i vice versa.

                mnie to nie specjalnie nie dziwi a wnioski pozostawiam myslacym
                • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 14:49
                  > przeciez to znowu byl wyskok obozu kaczynskich. chodzi mi o tolerowanie
                  > podwazania przez macierewicza wierygodnosci calej polskiej dyplomacji i
                  > wypowiedz ktora atakuje osobiscie m in bartoszewskiego. czyli to raczej
                  > kaczynscy nic nie zrozumieli ze sprawy listu osmiu
                  >

                  Akurat Bartoszewskiego ta wypowiedz nie atakowala - M. wyraznie wylaczyl go z
                  kregu agentow. Jesli chodzi o polska dyplomacje i jej wiarygodnosc, to niestety
                  popelniono wiele bledow i zaniechan, a niektore dzialania trudno wytlumaczyc
                  interesem Polski. List osmiu byl z cala pewnoscia proba wywolania afery i
                  zdezawuowania prezydenta - normalnie tego rodzaju watpliwosci wyraza sie w
                  listach prywatnych. Jestem przekonany, ze Kaczynscy zrozumieli wiele z listu
                  osmiu - w szczegolnosci uzyskali dowod, ze byli szefowie MSZ sa nielojalni
                  wobec prezydenta i moga posunac sie do krokow obnizajacych pozycje Polski. Nie
                  bylo doslownie ZADNEJ korzysci dla Polski z powodu tego listu i kazda
                  nieuprzedzona osoba musi to przyznac.


                  >
                  > nie zamierzam bronic polityki kadrowej sld. pomimo tego slowa marka
                  borowskiego
                  > pozostaja sluszne
                  >

                  Slowa Borowskiego sa po prostu zwyklym klamstwem. Nikt nie kazal B. sie wynosic.

                  kaczynscy wiaza sie z ludzmi w rodzaju macierewicza czy kurskiego. instaluja na
                  > stanowiskach ludzi w rodzaju netzla. psauje im pani fotyga a z bartoszewskim
                  im
                  > nie po drodze - i vice versa.

                  Sadze, ze to raczej B. nie po drodze z Kaczynskimi. Prezydent robil sporo, by
                  osiagnac z nim porozumienie, czego dowodem jest chociazby specjalny list do B.
                  wyslany pomimo publicznego wystapienia B. przeciwko prezydentowi. Niestety B.
                  woli solidaryzowac sie z Mustem, Koskiem i Carexem, ale to naprawde nie jest
                  wina prezydenta. Jesli chodzi o ludzi, to mozemy sie dlugo licytowac na
                  nazwiska - z latwoscia mozna wskazac kompetentnych i uczciwych ludzi spoza PiS-
                  u bioracych udzial w rzadzeniu i powolanych przez PiS - ale nie sadze, by taka
                  licytacja miala jakis sens.
                  • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 15:04
                    michal00 napisał:

                    > > przeciez to znowu byl wyskok obozu kaczynskich. chodzi mi o tolerowanie
                    > > podwazania przez macierewicza wierygodnosci calej polskiej dyplomacji i
                    > > wypowiedz ktora atakuje osobiscie m in bartoszewskiego. czyli to raczej
                    > > kaczynscy nic nie zrozumieli ze sprawy listu osmiu
                    > >
                    >
                    > Akurat Bartoszewskiego ta wypowiedz nie atakowala - M. wyraznie wylaczyl go z
                    > kregu agentow.


                    byc moze taka mial intencje ale sie jakby zgubila w tych skrotach


                    > Jesli chodzi o polska dyplomacje i jej wiarygodnosc, to niestety
                    > popelniono wiele bledow i zaniechan, a niektore dzialania trudno wytlumaczyc
                    > interesem Polski.


                    moze. byc moze tobie trudno a innym nie. ja patrze na bilans dzialan polskiej
                    dyplomacji i jest on bardzo dobry




                    > List osmiu byl z cala pewnoscia proba wywolania afery i zdezawuowania
                    > prezydenta - normalnie tego rodzaju watpliwosci wyraza sie w listach
                    > prywatnych.



                    list byl z cala pewnosci ostra reakcja na widoczen bledy.



                    > Jestem przekonany, ze Kaczynscy zrozumieli wiele z listu
                    > osmiu - w szczegolnosci uzyskali dowod, ze byli szefowie MSZ sa nielojalni
                    > wobec prezydenta i moga posunac sie do krokow obnizajacych pozycje Polski.


                    zgadzam sie ze ministrowie przedlozyli lojalnosc wobec dlugofalowych celow
                    polskiej polityki zagranicznej nad lojalnosc wobec osoby obecnie sprawujacej
                    funkcje prezydenta


                    > Nie bylo doslownie ZADNEJ korzysci dla Polski z powodu tego listu i kazda
                    > nieuprzedzona osoba musi to przyznac.


                    no jak musi to widac musi. bo jak nie przyzna to stanie sie od razu uprzedzona i
                    nielojalna wobec osoby prezydenta


                    >
                    >
                    > >
                    > > nie zamierzam bronic polityki kadrowej sld. pomimo tego slowa marka
                    > borowskiego
                    > > pozostaja sluszne
                    > >
                    >
                    > Slowa Borowskiego sa po prostu zwyklym klamstwem. Nikt nie kazal B.
                    > sie wynosic.


                    doslownie nie ale sens tej wypowiedzi byl taki. moze lepsze byloby `bartoszewski
                    nie ma czego u nas szukac'


                    >
                    > kaczynscy wiaza sie z ludzmi w rodzaju macierewicza czy kurskiego. instaluja na
                    > > stanowiskach ludzi w rodzaju netzla. psauje im pani fotyga a z bartoszews
                    > kim
                    > im
                    > > nie po drodze - i vice versa.
                    >
                    > Sadze, ze to raczej B. nie po drodze z Kaczynskimi.


                    moze tak sadzisz ale lech kaczynski daje do zrozumienia cos innego



                    > Prezydent robil sporo, by osiagnac z nim porozumienie, czego dowodem jest
                    > chociazby specjalny list do B. wyslany pomimo publicznego wystapienia B.
                    > przeciwko prezydentowi.


                    szczegolnie duzo robil w sprawie pomowien macierewicza. a ten koncowy komentarz
                    tez wskazuje na szczera wole porozumienia



                    > Niestety B.
                    > woli solidaryzowac sie z Mustem, Koskiem i Carexem, ale to naprawde nie jest
                    > wina prezydenta.


                    przede wszsytkim bartoszewski solidaryzuje sie z trescia krytyki. wyzej
                    wymienieni byli ministrami demokratycznie wybranych rzadow rp i wyrazili opinie
                    w sprawie fatalnych bledow prezydenta w politycer zagranicznej z pozycji niejako
                    profesjonalnej


                    Jesli chodzi o ludzi, to mozemy sie dlugo licytowac na
                    > nazwiska - z latwoscia mozna wskazac kompetentnych i uczciwych ludzi spoza PiS-
                    > u bioracych udzial w rzadzeniu i powolanych przez PiS - ale nie sadze, by taka
                    > licytacja miala jakis sens.


                    a ja bym policytowal. sadze ze to nie potrwa dlugo.
                    • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:01
                      >
                      >
                      > byc moze taka mial intencje ale sie jakby zgubila w tych skrotach
                      >

                      Raczej zostala zgubiona przez jakze zyczliwych Macierewiczowi dziennikarzy.
                      Slowa Macierewicza jednoznacznie wyklyczaja B. z grona agentow.

                      >
                      >
                      > moze. byc moze tobie trudno a innym nie. ja patrze na bilans dzialan polskiej
                      > dyplomacji i jest on bardzo dobry
                      >

                      zwlaszcza w energetyce i w sprawach niemieckich roszczen. perfekcyjna
                      dyplomacja, nie ma co.

                      >
                      >
                      >
                      > list byl z cala pewnosci ostra reakcja na widoczen bledy.
                      >

                      List byl dzialaniem politycznym ludzi zawdzieczajacych swoje kariery
                      postkomunistom. List mial na celu rozdmuchanie afery dla wlasnych politycznych
                      korzysci. Nie bylo zadnych bledow, ktore uzasadnialy napisanie listu de facto
                      zarzucajacego klamstwo prezydentowi. Istnieja rozne formy reakcji, ale ta forma
                      byla najbardziej dla Polski szkodliwa.

                      >
                      > zgadzam sie ze ministrowie przedlozyli lojalnosc wobec dlugofalowych celow
                      > polskiej polityki zagranicznej nad lojalnosc wobec osoby obecnie sprawujacej
                      > funkcje prezydenta
                      >


                      Cele polityki polskiej i jej linie formuluje rzad a nie emerytowani ministowie.
                      Krytyka byla personalnym atakiem na prezydenta majacym na celu jego
                      zdezawuowanie, a nie glosem w debacie co do celow polityki. Normalnie opozycja
                      zada debaty, albo dyskretnie przekazuje swe uwagi - tak bylo za starych dobrych
                      czasow. Niestety, jezeli ministrowie sa sprzedawczykami albo politycznymi
                      chuliganami, to mamy takie efekty jak widac.

                      >
                      > no jak musi to widac musi. bo jak nie przyzna to stanie sie od razu
                      uprzedzona
                      > i
                      > nielojalna wobec osoby prezydenta
                      >

                      nie pieprz glupot. korzysci nie bylo i byc nie moglo, bo list byl skandaliczny.
                      co najwyzej niektorzy wrogowie Polski mieli powody do zadowolenia.

                      przede wszsytkim bartoszewski solidaryzuje sie z trescia krytyki. wyzej
                      > wymienieni byli ministrami demokratycznie wybranych rzadow rp i wyrazili
                      opinie
                      > w sprawie fatalnych bledow prezydenta w politycer zagranicznej z pozycji
                      niejak
                      > o
                      > profesjonalnej

                      w zasadzie odpowiedzialem wczesniej - ani forma ani tresc tego listu wskazuja,
                      ze nie byla to merytoryczna krytyka polityki, gdyz list w ogole nie odnosil sie
                      do koncepcji - przeciwnie - fakt upublicznienia listu swiadczy i zawarty w nim
                      posrednio zarzut klamstwa prezydenta wskazuje na to, ze mamy do czynienia z
                      bezprecedensowym i szkodliwym dla Polski atakiem na prezydenta. Bartoszewski
                      powinien sie wstydzic swego podpisu do konca zycia - o reszcie nie wspominam,
                      bo ci ludzie raczej nie wiedza co to wstyd.

                      >
                      >
                      > a ja bym policytowal. sadze ze to nie potrwa dlugo.
                      >

                      w takim razie musisz sobie znalezc innego kompana do licytacji.
                      • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:13
                        michal00 napisał:

                        > >
                        > >
                        > > byc moze taka mial intencje ale sie jakby zgubila w tych skrotach
                        > >
                        >
                        > Raczej zostala zgubiona przez jakze zyczliwych Macierewiczowi dziennikarzy.
                        > Slowa Macierewicza jednoznacznie wyklyczaja B. z grona agentow.
                        >

                        tak myslisz?


                        >
                        > zwlaszcza w energetyce i w sprawach niemieckich roszczen. perfekcyjna
                        > dyplomacja, nie ma co.
                        >


                        widze ze masz niezwykle wysokie kryteria oceny dyplomacji. nie chce otwierac
                        dlugasnych podwatklow na te dwa tematy - wiec sie ogranicze do tego - zobaczymy
                        czego dokona kacza dyplomacja ponad to co mamy teraz


                        > >
                        > >
                        > >
                        > > list byl z cala pewnosci ostra reakcja na widoczen bledy.
                        > >
                        >
                        > List byl dzialaniem politycznym ludzi zawdzieczajacych swoje kariery
                        > postkomunistom.


                        tja. na tym poziomie precyzji to i kaczynscy zawdzieczaja.


                        > List mial na celu rozdmuchanie afery dla wlasnych politycznych
                        > korzysci. Nie bylo zadnych bledow, ktore uzasadnialy napisanie listu de facto
                        > zarzucajacego klamstwo prezydentowi.


                        byly


                        > Istnieja rozne formy reakcji, ale ta forma byla najbardziej dla Polski
                        > szkodliwa.
                        >

                        mam przeciwne zdanie. zdemonstrowac ze zidiocenie nie jest powszechne - jest
                        rzecza chwalebna


                        > >
                        > > zgadzam sie ze ministrowie przedlozyli lojalnosc wobec dlugofalowych celo
                        > w
                        > > polskiej polityki zagranicznej nad lojalnosc wobec osoby obecnie sprawuja
                        > cej
                        > > funkcje prezydenta
                        > >
                        >
                        >
                        > Cele polityki polskiej i jej linie formuluje rzad a nie
                        > emerytowani ministowie.


                        tak jest. ale jest cos takiego jak ciaglosc i cele dlugofalowe. jest tez cos
                        takiego jak profesjonalizm dzialan i kretynskie bledy wynikajace z ignorancji
                        niekompetencji arogancji i uporu


                        >
                        > Krytyka byla personalnym atakiem na prezydenta majacym na celu jego
                        > zdezawuowanie, a nie glosem w debacie co do celow polityki. Normalnie opozycja
                        > zada debaty, albo dyskretnie przekazuje swe uwagi - tak bylo za starych dobrych
                        >
                        > czasow.



                        za starych dobrych czasow byli bycmoze prezydenci ktorzy potrafili sluchac rad
                        pomimo posiadanych wad (a ira siadl)





                        >
                        > >
                        > > no jak musi to widac musi. bo jak nie przyzna to stanie sie od razu
                        > uprzedzona
                        > > i
                        > > nielojalna wobec osoby prezydenta
                        > >
                        >
                        > nie pieprz glupot. korzysci nie bylo i byc nie moglo, bo list byl skandaliczny.


                        skandaliczne bylo zachowanie kaczynskiego i uswiadomienie mu tego tak by
                        zrozumial bylo korzystne

                        > Bartoszewski powinien sie wstydzic swego podpisu do konca zycia


                        wielu juz usilowalo mowic mu co ma robic wiec jestes w dobrej kompanii. na
                        szczescie on zazwyczaj robil to co sam uwazal za stosowne




                        >
                        > >
                        > >
                        > > a ja bym policytowal. sadze ze to nie potrwa dlugo.
                        > >
                        >
                        > w takim razie musisz sobie znalezc innego kompana do licytacji.
                        >

                        tak myslalem.
                        • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:26
                          > >
                          >
                          > tak myslisz?
                          >

                          zapewne w przeciwnienstwie do ciebie slyszalem wypowiedz Macierewicza. nie
                          opieram sie ma GWnianych skrotach.


                          >
                          >
                          > tja. na tym poziomie precyzji to i kaczynscy zawdzieczaja.
                          >

                          Noty biograficzne eksministrow sa dostepne - nietrudno sprawdzic. Kaczynscy nie
                          dzialali w PZPR, nie byli TW SB ani nie byli przez czerwonych nigdzie
                          rekomendowani.


                          >
                          >
                          > byly
                          >

                          nawet jezeli tlumaczenia kancelarii byly niefortunne, to nie uzasadnia
                          wytaczania takich armat.


                          > >
                          >
                          > mam przeciwne zdanie. zdemonstrowac ze zidiocenie nie jest powszechne - jest
                          > rzecza chwalebna
                          >

                          Zidiocenie prezentowaly polskie media wymyslajac "afere kartoflana", a podjeli
                          temat nieprzychylni Kaczynskiemu politycy wpisujac sie w "trend kartoflany".
                          Nie udawaj ze wierzysz, ze ministrami-agentami kierowala troska o Polske, a nie
                          wlasna gra polityczna w ktorej instrumentalnie posluzono sie prezydentem

                          >
                          > tak jest. ale jest cos takiego jak ciaglosc i cele dlugofalowe. jest tez cos
                          > takiego jak profesjonalizm dzialan i kretynskie bledy wynikajace z ignorancji
                          > niekompetencji arogancji i uporu
                          >

                          Kretynskim bledem byl list, a cele dlugofalowe wyznacza prezydent. Nie jest
                          przyjete w dyplomacji stosowanie w blahych sprawach formy listow otwartych
                          skierowany zagranice i zarzucajacych prezydentowi klamstwo. Nie mam na mysli
                          dyplomacji prowadzonej przez sprzedawczykow rzecz jasna.

                          >
                          >
                          > za starych dobrych czasow byli bycmoze prezydenci ktorzy potrafili sluchac rad
                          > pomimo posiadanych wad (a ira siadl)
                          >

                          No tak - "irasiad" jest nie do odparcia.

                          >
                          > skandaliczne bylo zachowanie kaczynskiego i uswiadomienie mu tego tak by
                          > zrozumial bylo korzystne
                          >

                          forma byla niedopuszczalna, a zachowanie Kaczynskiego z pewnoscia nie bylo
                          skandaliczne. Przypominam, ze wczesniej niemcy przelozyli wizyte chcac sie
                          spotkac z putinem, co niewatpliwie moze byc traktowane jako afront. Nie
                          przypominam sobie, by niemieccy ministrowie wtedy publicznie ochrzaniali swego
                          kanclerza.

                          • bush_w_wodzie Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:36
                            michal00 napisał:

                            >
                            > zapewne w przeciwnienstwie do ciebie slyszalem wypowiedz Macierewicza. nie
                            > opieram sie ma GWnianych skrotach.
                            >

                            to moze ja przytocz

                            >
                            > >
                            > >
                            > > tja. na tym poziomie precyzji to i kaczynscy zawdzieczaja.
                            > >
                            >
                            > Noty biograficzne eksministrow sa dostepne - nietrudno sprawdzic.
                            > Kaczynscy nie dzialali w PZPR, nie byli TW SB ani nie byli przez
                            > czerwonych nigdzie rekomendowani.


                            w przeciwienstwie do bartoszewskiego

                            > Nie udawaj ze wierzysz, ze ministrami-agentami kierowala troska o Polske,
                            > a nie wlasna gra polityczna w ktorej instrumentalnie posluzono sie prezydentem


                            masz nieaktualne dane. nawet antek juz sie wycofal z tych agentow

                            >
                            > >
                            > > tak jest. ale jest cos takiego jak ciaglosc i cele dlugofalowe. jest tez
                            > cos
                            > > takiego jak profesjonalizm dzialan i kretynskie bledy wynikajace z ignora
                            > ncji
                            > > niekompetencji arogancji i uporu
                            > >
                            >
                            > Kretynskim bledem byl list, a cele dlugofalowe wyznacza prezydent.


                            tja. ladna mi dlugofalowosc jesli zmieniac sie maja co kilka lat. rozumiem ze
                            dlugofalowe cele kaczynskiego siegaja jedynie konca jego kadencji a nastepca
                            bnedzie sie poruszal dlugofalowo w dowolnym innym kierunku


                            > Nie jest
                            > przyjete w dyplomacji stosowanie w blahych sprawach formy listow otwartych
                            > skierowany zagranice i zarzucajacych prezydentowi klamstwo.


                            nie jest takze przyjete w dyplomacji zeby prezydent byl partaczem i
                            dyplomatycznym ignorantem


                            > >
                            > > za starych dobrych czasow byli bycmoze prezydenci ktorzy potrafili slucha
                            > c rad
                            > > pomimo posiadanych wad (a ira siadl)
                            > >
                            >
                            > No tak - "irasiad" jest nie do odparcia.
                            >

                            to byl taki zart dla rozluznienia atmosfery


                            > >
                            > > skandaliczne bylo zachowanie kaczynskiego i uswiadomienie mu tego tak by
                            > > zrozumial bylo korzystne
                            > >
                            >
                            > forma byla niedopuszczalna, a zachowanie Kaczynskiego z pewnoscia nie bylo
                            > skandaliczne. Przypominam, ze wczesniej niemcy przelozyli wizyte chcac sie
                            > spotkac z putinem, co niewatpliwie moze byc traktowane jako afront. Nie
                            > przypominam sobie, by niemieccy ministrowie wtedy publicznie ochrzaniali swego
                            > kanclerza.
                            >

                            to bylo na etapie planow - jak rozumiem. no i przynjamniej powod mieli powazny i
                            dajacy do myslenia
                            • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:53
                              > >
                              >
                              > to moze ja przytocz
                              >

                              jest na www.radiomaryja.com zapis fonetyczny. audycja rozmowy niedokonczone ok.
                              50 minuty.

                              >
                              >
                              > w przeciwienstwie do bartoszewskiego
                              >

                              rzecz jasna nie mam na mysli B, lecz pozostalych.

                              >
                              >
                              > masz nieaktualne dane. nawet antek juz sie wycofal z tych agentow

                              wycofal sie z SOWIECKICH agentow.

                              tja. ladna mi dlugofalowosc jesli zmieniac sie maja co kilka lat. rozumiem ze
                              > dlugofalowe cele kaczynskiego siegaja jedynie konca jego kadencji a nastepca
                              > bnedzie sie poruszal dlugofalowo w dowolnym innym kierunku
                              >

                              Przed przystapieniem do UE cele byly inne niz teraz - obecnie nalezy na nowo
                              okreslic priorytety - Kaczynscy to robia.

                              >
                              > nie jest takze przyjete w dyplomacji zeby prezydent byl partaczem i
                              > dyplomatycznym ignorantem
                              >

                              Nie uwazam, ze prezydent byl partaczem, ale nawet gdyby tak bylo, to w niczym
                              nie usprawiedliwia zastosowanej formy i nie czyni intencji sygnatariuszy
                              czystszymi.


                              > to bylo na etapie planow - jak rozumiem. no i przynjamniej powod mieli
                              powazny
                              > i
                              > dajacy do myslenia
                              >

                              Zgadzam sie, ze ten unik daje do myslenia, ale niewatpliwie byl to afront.
                              Naprawde nie widze powodu, by polski prezydent mial sie meldowac Merkelowej
                              niezaleznie od sytuacji, jezeli Niemcy dopuszczaja sie takich dwuznacznosci. A
                              juz kompletnym kuriozum jest reakcja ministrow, ktorzy swietnie znaja zarowno
                              niewielki znaczenie TW jak i zachowanie Niemiec, a pomimo tego nie czuja
                              skrupulow przed wywolaniem afery i publicznym ponizeniem prezydenta. Gdyby nie
                              ten list, to sprawa by ucichla po 2 dniach, a z powodu "troski" ministrow teraz
                              kazdy powolujac sie na ich slowa moze traktowac polskiego prezydenta jak
                              blagiera bez autorytetu i miec nadzieje, na wykorzystywanie rozdzwiekow
                              przeciwko Polsce. Takie sa niestety efekty tej podlej intrygi.
                              • michal00 poprawka 31.08.06, 18:54
                                jest na www.radiomaryja.pl - mialo byc
                              • wartburg4 stopniowanie śmieszności 31.08.06, 22:41
                                michal00 napisał:

                                >
                                > >
                                >
                                > Zgadzam sie, ze ten unik daje do myslenia, ale niewatpliwie byl to afront.
                                > Naprawde nie widze powodu, by polski prezydent mial sie meldowac Merkelowej
                                > niezaleznie od sytuacji, jezeli Niemcy dopuszczaja sie takich dwuznacznosci.

                                Czy należy przez to rozumieć, że atykuł w niszowej gazetce "Die Tageszeitung"
                                powstał z inspiracji pani kanclerz Merkel?

                                A
                                > juz kompletnym kuriozum jest reakcja ministrow, ktorzy swietnie znaja zarowno
                                > niewielki znaczenie TW

                                o niewielkim znaczeniu TW zdaje się najbardziej przekonany był Kaczyński.
                                Ciekawe, skąd czerpał tę wiedzę. Od pani Jakubiak, czy od dobrz poinformowanej
                                pani Fotygi?


                                jak i zachowanie Niemiec,

                                zachowanie Niemiec? Masz coś konkretnego na myśli?


                                a pomimo tego nie czuja
                                > skrupulow przed wywolaniem afery i publicznym ponizeniem prezydenta.

                                Naprawdę myślisz, że o to im chodziło? Ktoś ich opłacił? Merkel? Tusk?

                                Gdyby nie
                                > ten list, to sprawa by ucichla po 2 dniach,

                                no to co, że nie ucichła? Przecież ten TW i tak się nie liczy.

                                a z powodu "troski" ministrow teraz
                                >
                                > kazdy powolujac sie na ich slowa moze traktowac polskiego prezydenta jak
                                > blagiera bez autorytetu

                                no to teraz wreszcie wiemy, o co w tej aferze naprawdę chodziło:))))

                                i miec nadzieje, na wykorzystywanie rozdzwiekow
                                > przeciwko Polsce.

                                No tak, alles klar, teraz już wszystko jasne. To z winy ośmiu zdradzieckich
                                ministrów sprzedawczyków nasz prezydent odwołał swój wyjazd na spotkanie
                                trójkąta weimarskiego.

                                Takie sa niestety efekty tej podlej intrygi.

                                Śmieszny jesteś, ale jeszcze śmieszniejsze jest, że tego nie dostrzegasz.
                                • michal00 absurdalne uwagi wartburga 31.08.06, 23:29

                                  > Czy należy przez to rozumieć, że atykuł w niszowej gazetce "Die Tageszeitung"
                                  > powstał z inspiracji pani kanclerz Merkel?

                                  Jezeli tak to zrozumiales, to wspolczuje.

                                  > o niewielkim znaczeniu TW zdaje się najbardziej przekonany był Kaczyński.
                                  > Ciekawe, skąd czerpał tę wiedzę. Od pani Jakubiak, czy od dobrz poinformowanej
                                  >
                                  > pani Fotygi?
                                  >

                                  Primo - z wiedzy "historycznej" - tj. widzial efekty poprzednich szczytow
                                  Secundo - z zachowania partnerow - patrz np. przelozenie wiekopomnego szczytu
                                  dla Putina.

                                  >
                                  > jak i zachowanie Niemiec,
                                  >
                                  > zachowanie Niemiec? Masz coś konkretnego na myśli?
                                  >

                                  jw.

                                  >
                                  > Naprawdę myślisz, że o to im chodziło? Ktoś ich opłacił? Merkel? Tusk?
                                  >

                                  Dlaczego od razu oplacil? widza w tym swoj interes polityczny. to wystarczy.
                                  szkoda, ze nie zwracaja przy tym uwagi na interes Polski.

                                  >
                                  > no to co, że nie ucichła? Przecież ten TW i tak się nie liczy.
                                  >

                                  ale liczy sie fakt publicznej kontestacji prezydenta i faktyczne zarzucenie mu
                                  klamstwa i to w liscie skierowanym zagranice. w normalnych pantwach jest to nie
                                  do pomyslenia.

                                  No tak, alles klar, teraz już wszystko jasne. To z winy ośmiu zdradzieckich
                                  > ministrów sprzedawczyków nasz prezydent odwołał swój wyjazd na spotkanie
                                  > trójkąta weimarskiego.

                                  czy ty jestes dzis przytomny? sadzac z tej wypowiedzi nie bardzo.

                                  > Śmieszny jesteś, ale jeszcze śmieszniejsze jest, że tego nie dostrzegasz.

                                  wazne ze ty wszystko dostrzegasz. nawet to, co nie istnieje. to sie czasem
                                  przydaje, hoc nie w polityce.
            • 1normalnyczlowiek Odróżniaj "krytykę" od działań zdradzieckich 31.08.06, 13:05
              bush_w_wodzie napisał:

              > michal00 napisał:
              > > Juz od nieszczesnego listu osmiu dystansuje sie od prezydenta.

              > coz. jesli ktos nie potrafi przyjac krytyki to traci przyjazn niezaleznych
              > wartosciowych ludzi
              • bush_w_wodzie Re: Odróżniaj "krytykę" od działań zdradzieckich 31.08.06, 14:21
                no dobra. przeczytaj zdanie: bartoszewski zdradzil kaczynskich.
                pomysl sobie kim jest bartoszewski a kim kaczynscy


                a teraz zastanow sie na tym ile sensu w tym zdaniu
                • scoutek Re: Odróżniaj "krytykę" od działań zdradzieckich 31.08.06, 14:23
                  wg kaczek grzechem Bartoszewskiego bylo to, ze osmielil sie podzielac opinnie
                  innych ministrow....
                  krotko mowiac: kto osmieli sie skrytykowac kaczki ma przerabane...
                • 1normalnyczlowiek "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 14:29
                  bush_w_wodzie napisał:
                  > pomysl sobie kim jest bartoszewski a kim kaczynscy

                  ---> Ośmiu, w tym Bartoszewski, zdradzili interesy narodowe ...
                  A teraz pomyśl, kim są oni w porównaniu z interesem kraju.
                  ... i się zastanów, czy ich interes ma być zawsze na pierwszym miejscu.
                  • bush_w_wodzie Re: "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 14:36
                    1normalnyczlowiek napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    > > pomysl sobie kim jest bartoszewski a kim kaczynscy
                    >
                    > ---> Ośmiu, w tym Bartoszewski, zdradzili interesy narodowe ...
                    >


                    a jakiz to interes narodu zdradzili? w moim odczuciu wlasnie dbaja o interes
                    narodowy

                    a moze interes partii dobrem narodu?


                    > A teraz pomyśl, kim są oni w porównaniu z interesem kraju.


                    najpierw trzeab ustalic co rozumiesz przez interes kraju




                    > ... i się zastanów, czy ich interes ma być zawsze na pierwszym miejscu.



                    interes? nie sadze zeby bartoszewski byl w swoich dzialaniach interesowny.
                    caly jego zyciorys temu zaprzecza
                    • scoutek Re: "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 14:40
                      bush_w_wodzie napisał:
                      > a jakiz to interes narodu zdradzili? w moim odczuciu wlasnie dbaja o interes
                      > narodowy

                      a widzisz
                      zdaniem kaczek powinni potakiwac im i nie mruknac ani slowa, bo bracia
                      natchnieni sa i lepiej wiedza od jakichs tam ministrow, ktorzy sa na uslugach
                      (tu nalezy uzupelnic zaleznie od skrotow myslowych obowiazujacych w danym dniu)
                      • bush_w_wodzie Re: "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 14:44
                        scoutek napisała:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        > > a jakiz to interes narodu zdradzili? w moim odczuciu wlasnie dbaja o inte
                        > res
                        > > narodowy
                        >
                        > a widzisz
                        > zdaniem kaczek powinni potakiwac im i nie mruknac ani slowa, bo bracia
                        > natchnieni sa i lepiej wiedza od jakichs tam ministrow, ktorzy sa na uslugach
                        > (tu nalezy uzupelnic zaleznie od skrotow myslowych obowiazujacych w danym dniu)
                        >


                        tego sie wlasnie obawiam - ze sie tu komus myli dobro kaczynskich z dobrem kraju
                        czy narodu
                      • wartburg4 Re: "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 14:49
                        scoutek napisała:

                        >
                        > zdaniem kaczek powinni potakiwac im i nie mruknac ani slowa, bo bracia
                        > natchnieni sa i lepiej wiedza od jakichs tam ministrow, ktorzy sa na uslugach
                        > (tu nalezy uzupelnic zaleznie od skrotow myslowych obowiazujacych w danym
                        dniu)

                        Najgorsze jest to, że tych skrótów myślowych nikt chyba nie jest w stanie
                        przewidzieć :)

                      • x2468 Re: "No dobra, przeczytaj zdanie:" 31.08.06, 15:00
                        Zarowno Bartoszewski jak i inni byli ministrowie probowali wielokrotnie kontakt
                        z Kaczynskim.Wszytko jak grochem o sciane.Mowili o tym zarowno P.Bartoszewski
                        jak i P.Geremek,mowil P.Skubiszewski mowili i inni.Widzac nieskutecznosc swoich
                        zabiegow zdecydowali sie w odruchu desperacji na napisanie listu otwartego.Mogl
                        przypuszczac ze np.jedna pani,dtugiej pani na zlosc schowala pismo do prezia pod
                        obrus.Pare miesiecy temu mowiono duzo o balaganie w kancelari prezia jak i o
                        zlosliwosciach swiadczonych sobie nawzajem przez preziowy fraucymer.Wynikiem
                        tego bardaku mial byc medal dla Jaruzelskiego.
                        A tymczasem dzisiaj Maciorowicz stwierdzil ze swoje rewelacje oglosil swiatu na
                        podstawie wiadomosci powzietych w 1992 roku.To ilu z zniewazonych ministrow
                        pelnilo swoje urzedy przed 1992?Zdaje sie ze nie tylko Macierewicz potrzebuje
                        szybkiej pomocy lekarskiej.
        • scoutek Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:56
          bush_w_wodzie napisał:

          > nie zartuj. lech kaczynski wyraznie dal do zrozumienia ze nie zalezy mu na
          > bartoszewskim - ze woli pomawiajacego (ale w slusznym duchu) macierewicza
          > ktorego bedzie bronil niz krytykujacego go bartoszewskiego. wczesniej jeszcze
          > cos sciemniali z tym ze zadzwonia - niestety sie nie dodzwonili - no ale potem
          > lech powiedzial o co naprawde chodzi

          gwoli scislosci: Krawczyk opowiadal w trojce i potem w tiwi, najpierw ze bedzie
          dzwonil do Bartoszewskiego, a potem, ze probowal, ze ma dwa numery i nie
          odpowiadaly ...
          mysle, ze sluga byl szlachetniejszy niz jego pan....
          a tymczasem zle odgadl intencje szefa...
      • wartburg4 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:05
        Borowski kłamie? Kaczyńskiego "wyważoną" sugustię, żeby Bartoszewski się od
        niego odpieprzył, pokazywały wczoraj wszystkie stacje telewizyjne. Myślę
        nawet, że tej przyjemności nie odmówiła sobie TV Trwam, ktorej nie oglądam.
        • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:12
          Dlaczego opowiadasz takie bzdury? Kaczynski nie wyrazil takiej sugestii, ale na
          pytanie dziennikarza odpowiedzial, ze na sile B. zatrzymywal nie bedzie. Jak to
          sie ma dop klamstw Borowskiego, ktore z upodobaniem powtarzasz?
          • wartburg4 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:15
            oglądałeś tę wypowiedż?
            • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:15
              oczywiscie.
              • jaa_ga Kaczyński powiedział - cytat 31.08.06, 12:19
                Nie będę namawiał nikogo, kto był sygnatariuszem "listu ośmiu", do powrotu do
                pracy w dyplomacji - powiedział Lech Kaczyński pytany przez dziennikarzy o
                sprawę rezygnacji prof. Bartoszewskiego z przewodniczenia Radzie PISM.


      • krwawy.zenek Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:53
        Przesadzasz. Tu są nie tylko idioci. Oddziaływanie twojej propagandy jest
        niewielkie.
      • piotr7777 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 19:37
        > Borowski klamie, a ty jego klamstwa powtarzasz. Jezeli ktos powiedzial
        > Bartoszewskiemu, zeby sie wynosil, to byli to czerwoni, ktorzy woleli swoich
        > ministrow, a teraz udaja bardzo przejetych.
        To Ty kłamiesz - Bartoszewski i za pierwszym (wygrana KWaśniewskiego w 1995 r.)
        i za drugim (wygrana SLD w 2000 r.) razem sam odszedł z MSZ.
        • michal00 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 19:47
          A teraz to niby go wyrzucono? Wtedy ktos mu proponowal pozostanie? Pisal do
          niego specjalne listy z wyjasnieniami jak Kaczynski?
    • leszek.sopot A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:06
      W żadnym medium takich słów nie słyszałem, a byłyby na pewno mocno nagłośnione.
      Swoją drogą prezydent powiedział "spieprzaj dziadu" a nie spadaj.
      • wartburg4 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:11
        W TVN 24 pokazywali to wczoraj co najmniej razy. O ile mnie pamięć nie myli,
        także w "Wydarzeniach". Ton wypowiedzi pana prezydenta Kaczyńskiego określiłbym
        mianem "hamowanej agresji"

        leszek.sopot napisał:

        > W żadnym medium takich słów nie słyszałem, a byłyby na pewno mocno
        nagłośnione.
        >
        > Swoją drogą prezydent powiedział "spieprzaj dziadu" a nie spadaj.



        • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:14
          Oglądałem tę samą wypowiedź, którą komentujesz. Takie słowa tam nie padły.
          Prezydent mówił jedynie cos o tym, że nie może zatrzymać w dyplomacji osób,
          które w niej nie chcą być.
          Można ją opisac tak jak to zrobiłeś, ale moim zdaniem jest to opis tendencyjny,
          a na pewno nie jest to cytat.
          • michal00 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:15
            > Można ją opisac tak jak to zrobiłeś, ale moim zdaniem jest to opis
            tendencyjny,
            >
            > a na pewno nie jest to cytat.

            To jest po prostu ordynarne klamstwo a nie tendencyjny opis.
            • b6165 SLD-UP d.PZPR 8 lat rządziła bez Bartoszewskiego 31.08.06, 12:19
              i Izrael nam wojny nie wypowiedział. Bez paniki towarzysze.
            • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:21
              Można to nazwać kłastwem, choć realny skutek tych wypowiedzi jest taki sam.
              Jest to raczej kłamstwo dotyczące kultury prezydenta, co ma na celu obniżenie
              jego prestiżu. Krytycy opozycji stosują tę samą metodę. Mało kto rzetelnie
              potrafi przedstawić rację obu przeciwnych stron.
              • jaa_ga Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:25
                Nie będę namawiał nikogo, kto był sygnatariuszem "listu ośmiu", do powrotu do
                pracy w dyplomacji - powiedział Lech Kaczyński pytany przez dziennikarzy o
                sprawę rezygnacji prof. Bartoszewskiego z przewodniczenia Radzie PISM.

                Małostkowość pobad racją stanu. Żałosne.
                • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:27
                  Niby dlaczego małostkowość? Prezydent ocenił sygnataruszy jako przeciwników
                  politycznych, to niby dlaczego miałby takich przeciwników prosić o pracę na
                  rzecz jego kancelarii? W jaki sposób może im ufać? Mi się to wydaje naturalne.
                  • michal00 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:57
                    Otoz to. tym bardziej, ze po liscie pisal osobiscie do B. Bez efektu.
                    • scoutek Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:58
                      bo to chamskie
                      pisze do niego * facetow
                      a on odpowiada jednemu z nich
                      to jaki mialby byc efekt, he?
                      • scoutek Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:00
                        mialo byc: 8 facetow
                        sorry
                      • michal00 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:05
                        Do wrogow z reguly listow sie nie pisze. Z szacunku do profesora LK napisal do
                        niego list, choc tamten pod publiczna odezwa dezawuujaca prezydenta sie
                        podpisal. Ci "faceci" nie napisali listu prywatnego, ale podali go do
                        publikacji oslabiajac jego powage. Kaczynski i tak wykazal duzo zrozunienia w
                        stosunku do B.
                        • scoutek Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:06
                          a Bartoszewski i tak wykazal duzo zrozumienia dla kaczek, ze w ogole pracowal
                          dla nich przez chwile
              • x2468 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:27
                Oto co znalazlem w Zetce.
                www.radiozet.pl/index.php?page=news&id=5363&year=2006&month=8
                • wartburg4 ssssssssssss................. 31.08.06, 12:48
                  dzięki :)

                  nie, nie będę namawiał nikogo, kto jest ssssssssss......... sygnatariuszem
                  owego listu ośmiu, żeby gdziekolwiek wracał, a już na pewno nie do polskiej
                  dyplomacji....... ssssssssssss.....................

                  Nie ma co. Ładne farewell dla kogoś, kto zrobił dla Polski i polskiej
                  dyplomacji tak wiele jak Bartoszewski.

                  x2468 napisał:

                  > Oto co znalazlem w Zetce.
                  > www.radiozet.pl/index.php?page=news&id=5363&year=2006&month=8


          • wartburg4 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:21
            najpierw nie oglądałeś, a potem oglądałeś. To jak to w końcu było? Jeśli
            oglądałeś, to chyba przy wyłączonej fonii. Bo trzeba doprawdy być głuchym,
            żeby nie usłyszeć tonacji, w jakiej Kaczyński odniósł się od sugestiu zawartej
            w pytaniu dziennikarza.

            Wyrażenie "spadaj dziadu", czy w tym przypadku "a niech ten dziad Bartoszewski
            zostawi mnie wreszcie w spokoju" oddaje ją najadekwatniej.
            • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:29
              Potrafisz czytać moje posty? Sądzę, że nie. Gdzie niby napisałem, że nie
              oglądałem, jak napisałem że oglądałem i nie słyszałem by Kaczyński wypowiedział
              takie słowa.
              • wartburg4 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:35
                A może przypadkiem nagrałeś? Jeśli tak, to puść sobie tę wypowiedź i zechciej
                posłuchać jej jeszcze raz. Moim (i nie tylko moim) zdaniem była skandaliczna.
                Zabrzmiała w niej typowa dla urażonego oberkartofla mściwość. W takim tonie
                nie mówi się o kimś takim jak Bartoszewski.

                ______________________

                za El Pais

                "Obaj są tyleż pozbawieni wdzięku, co fanatyczni, zanurzeni w strwożonej,
                prowincjonalnej albo podmiejskiej subkulturze, pozbawionej innego języka oprócz
                własnych intryg, innej literatury oprócz propagandy i innych emocji oprócz
                prostackiego, oportunistycznego triumfu, biegli w podstępach, czerpiący
                satysfakcję z poniżania przeciwnika i mściwi w stosunku do całych pokoleń" -
                • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:48
                  Nie podoba mi się taki styl krytyki prezydenta. Mnie też się nie podoba to, co
                  się dzieje. Śmieszy mnie brukselski "sukces" premiera i drażni postępowanie
                  pani minister MSZ (oczywiście zakładając, że cośkolwiek ona robi). Na
                  prezydenta spadają razy za nie jego winy, ale sam sobie też jest winny - bo
                  pozostaje bierny lub wręcz wspiera głupstwa rządu swojego brata i tłumaczy
                  wpadki. Tak się zachowując sam pod sobą dołek kopie. Musiałby być bardziej
                  samodzielny, ale nie będzie - jest ze swoim bratem przyspawany i dlatego stać
                  go co najwyżej do publicznej obrony Jacka Kuronia do czego nie jest zdolny
                  Jarosław.
            • michal00 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 12:56
              > najpierw nie oglądałeś, a potem oglądałeś.

              a skad ci sie wzielo, ze nie ogladalem skoro wyraznie pisze, ze ogladalem?

              Bo trzeba doprawdy być głuchym,
              > żeby nie usłyszeć tonacji, w jakiej Kaczyński odniósł się od sugestiu
              zawartej
              > w pytaniu dziennikarza. >
              > Wyrażenie "spadaj dziadu", czy w tym przypadku "a niech ten dziad
              Bartoszewski
              > zostawi mnie wreszcie w spokoju" oddaje ją najadekwatniej.

              aha. tonacja. to wszystko wyjasnia. choc nie powiedzial tego co mu przypisujesz
              to z tonacji wynika, ze jednak powiedzial.

              • wartburg4 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:18
                Odniosłeś do siebie post, ktory napisałem do Leszka. Ale mimo to odpowiem.
                Piszesz: "aha. tonacja. to wszystko wyjasnia. choc nie powiedzial tego co mu
                przypisujesz"

                Właśnie to powiedział. Tonacją. Tylko ktoś wyjątkowo naiwny i bezrefleksyjny,
                kim zapewne nie jesteś, nie zdaje sobie sprawy, że tonacją można powiedzieć
                więcej niż samym doborem słów. Wymowa tego, co wysyczał z siebie Twój idol
                Kaczyński, była bardzo zrozumiała.

                "Niech ten bałwan (albo jak kto woli - dziad) Bartoszewski odczepi się wreszcie
                ode mnie..."
                • leszek.sopot Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:27
                  a ja jestem przekonany, że niechęć Kaczyńskiego przypisujesz nie temu co
                  trzeba. Bo nie jest była ona skierowana tyle przeciw Bartoszewskiemu co ku
                  temu, co aferę wywołał - czyli Macierewiczowi. I wynika z bezsilności
                  prezydenta wobec wyskoków ministrów jego brata. Co do sapania Kaczyńskiego - on
                  zwykle tak mówi i niepotrzebnie przypisujesz sapaniu jakiś podtekst.
                  • wartburg4 buta 31.08.06, 13:40
                    Leszku, przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś. Bo wyszło chyba trochę bez
                    sensu.

                    Wyładował się na Bartoszewskim, bo był zły na Antka? Na Jarka?

                    ????????

                    Tak jak go oglądałem wczoraj w TV, to przemawiała przez niego w pierwszym
                    rzędzie nieznośna buta. Buta tym bardziej niewybaczalna, że skierowana na
                    Bartoszewskiego.
                    • leszek.sopot nie zgadzam się 31.08.06, 13:51
                      Ja niechęci do Bartoszewskiego w zachowaniu Kaczyńskiego nie widziałem. Była to
                      raczej niechęć do dziennikarzy stawiających mu serię niewygodnych pytań
                      dotyczących jeszcze Jurczyka i Kuronia. W sprawie Jacka zachował się godnie,
                      tak jak powinien się zachować i jestem zadowolony z jego wypowiedzi. Natomiast
                      w sprawie Bartoszewskiego przypisuje mu się o wiele więcej niż może z jego słów
                      wynikać.
                      • wartburg4 Re: nie zgadzam się 31.08.06, 13:59
                        W odrożnieniu od ciebie, nie słyszałem tego, co mówił o Kuroniu i Jurczyku,
                        ktorego akurat bardzo, ale to bardzo sobie nie cenię. Ale to w tej chwili
                        zupełnie inna sprawa.

                        Myślę, ze do tego stopnia zasłuchałeś się w to, co ci się podobało, że nie
                        wsłuchałeś się w to, co powiedział o Bartoszewskim.


                        zechciej posłuchać jeszcze raz

                        www.radiozet.pl/index.php?page=news&id=5363&year=2006&month=8
                • michal00 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:30
                  Wymowa tego, co wysyczał z siebie Twój idol
                  > Kaczyński, była bardzo zrozumiała.
                  >
                  > "Niech ten bałwan (albo jak kto woli - dziad) Bartoszewski odczepi się
                  wreszcie
                  >
                  > ode mnie..."

                  W ten sposob rownie dobrze mozna dowodzic, ze LK tak naprawde chcialby pobic
                  Bartoszewskiego, albo mu nabluzgac - "bo tonacja". Z tego co ja widzialem, to
                  prezydent zostal zaczepiony przez dziennikarzy najwyrazniej gdzies sie spieszac
                  i odpowiedzial tonem nieco zniecierpliwionym uzywajac zupelnie neutralnych
                  wyrazen. Ale jak ktos na sile chce zobaczyc, ze LK uwaza B. za "dziada"
                  lub "balwana", to posiadajac bujna wyobraznie jak widac moze w cos takiego
                  uwierzyc.
                  • wartburg4 Re: A niby kiedy tak Lech Kaczyński powiedział? 31.08.06, 13:42
                    Do ilu wojen już doszło po wymianie "not dyplomatycznych"? Wiesz może?
          • idiotyzmy-kacze Kłamiesz 31.08.06, 12:28
            kaczyński powiedział, że nie będzie namawiał do powrotu na żadne stanowisko nikogo z tzw "listu ośmiu", a szczególnie do powrotu do dyplomacji
            • warsawyak Re: Kłamiesz 31.08.06, 12:40
              I mało się przy tym z jadowitości nie zapluł.

              Cóż, tylko wykształciuchy dysponują zdolnością empatii.
    • reakcjonista1 A kto to jest ten Borowski? 31.08.06, 12:18
      jakiś kolejny zakłamany lewak?
      • kapucynka9 A co to za figur ten reakcjonista1 ? Pytam bo nie 31.08.06, 13:57
        wiem.
    • kaczkadokwadratu Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:24
      Kartofle i inne buraki doprowadziły już do tego, że niektórzy "postkomuniści"
      wydają się nam oazami rozwagi i normalności.
      Brawo pisiory!
    • karlin Bartoszewski broni Borowskiego, Borowski broni 31.08.06, 12:27
      Bartoszewskiego...

      Towarzysze broni.

      I Bronisława.
      • janbezziemi Re: Bartoszewski broni Borowskiego, Borowski bron 31.08.06, 12:37
        Red.Urban szuka tego, któremu od dziadów nawymyslał L.Kaczynski. Był gdzies
        wątek na ten temat.
    • pralinka.pralinka Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:40
      To Bartoszewski sam sobie powiedział że chce się "wynieść". Zupełnie
      niepotrzebnie bo słowa Macierewicza NA PEWNO nie odnosiły się do niego.
      Lech Kaczyński tylko uszanował decyzję Bartoszewskiego. :) A tak na serio -
      Kaczyński powiedział uczciwie to co myśli, skoro Bartoszewski podpisał się pod
      tym listem, nie ma sensu zatrzymywać go, skoro nie chce - taki jest sens jego
      wypowiedzi.
      • wartburg4 Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:51
        O co chodzi? Dziada z centralnego też potraktował "uczciwie". Powiedział mu,
        żeby spieprzał.
    • 1normalnyczlowiek Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 12:58
      wartburg4 napisał:
      > szkoda, że Lech Kaczyński nie wyraził się w sposób dla niego adekwatniejszy:
      >"spadaj dziadu!"

      ---> A czy już pan Bartoszewski przeprosił za podpisanie się pod listem "Ośmiu..."
    • henrykkreuz Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 13:05
      Nie sposób prowadzić politykę zagraniczną z osobami, które nie są w stanie być
      lojalnymi wobec własnego rządu, a taką nielojalnością był list podpisany przez
      Pana Bartoszewskiego do publikacji poza granicami Polski.
    • my.uczennice.vii.liceum Wyluzuj Wartburg 31.08.06, 13:14
      Wiesz przeciez, ze gdybys wycial taki numer swojemu szefowi to natychmiast
      Smiersz by sie toba zajal.
    • potodno Re: "to jest niesłychane, żeby takiemu człowiekow 31.08.06, 18:53
      bartoszewski sam zrezygnował
      i zachowuje sie jak małe dziecko
      • piotr7777 Re: Kaczyński powiedział 31.08.06, 19:27
        "Nie będe namawiał nikogo z sygnatariuszy listu ośmiu aby gdziekolwiek wracali
        a już na pewno nie do dyplomacji" czyli po prostu pokazał brak klasy.
    • tad9 faktem jest, że.... 31.08.06, 23:37

      ... ex-ministrowie popisali się skrajną niekompetencją pisząc swój list. Aż
      strach pomyśleć, że polityka zagraniczna była w rękach takich "fachowców".
      • idiotyzmy-kacze Re: faktem jest, że.... 01.09.06, 00:08
        A czemuż to ?
      • elfhelm no jasne 01.09.06, 00:11
        zwłaszcza teraz jest w kompetentnych rękach - Fotyga plus Krawczyk :)
      • michal00 Re: faktem jest, że.... 01.09.06, 00:16
        "Niekompetencja" to nie jest chyba wlasciwe slowo w odniesieniu do tego
        skandalicznego listu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja