Jerzy znow bluzni Panu Bogu!

IP: *.vic.bigpond.net.au 28.02.03, 14:55
Gość portalu: Jerzy napisał:
Dosyć obszernie omówiłem temat zbawienia w wątku
Dlaczego Pan Jezus przyszedł na ziemię.
K: Czemu znow klamiesz? Jesli Jeszua (z grecka
Jezus) byl naprawde Bogiem, to byl zawsze wszedzie, a
wiec tez i na ziemi.
Nie mogl wiec przyjsc tam, gdzie zawsze byl!
I jako Bog byl zawsze wszedzie w "tej samej", czyli
nieskonczonej ilosci, wiec nie porownuj Go,
bluznierco, do czlowieka, ktory jak jest w jednym
miejscu, to nie moze byc w innym!
Widzisz Jerzy, ze twoja wiara jest absurdalna,
bo prowadzi logicznie do bluznierstwa, do sprowadzania
Boga do poziomu czlowieka... :(
Kagan
    • Gość: ateista Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: 12.46.161.* 28.02.03, 16:08
      Zreszta Jehoszua sam rzekomo mial powiedziec: "Ten ktory mnie wyslal wiekszy
      jest niz ja", i jeszcze kilka innych podobnych zdan.

      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Gość portalu: Jerzy napisał:
      > Dosyć obszernie omówiłem temat zbawienia w wątku
      > Dlaczego Pan Jezus przyszedł na ziemię.
      > K: Czemu znow klamiesz? Jesli Jeszua (z grecka
      > Jezus) byl naprawde Bogiem, to byl zawsze wszedzie, a
      > wiec tez i na ziemi.
      > Nie mogl wiec przyjsc tam, gdzie zawsze byl!
      > I jako Bog byl zawsze wszedzie w "tej samej", czyli
      > nieskonczonej ilosci, wiec nie porownuj Go,
      > bluznierco, do czlowieka, ktory jak jest w jednym
      > miejscu, to nie moze byc w innym!
      > Widzisz Jerzy, ze twoja wiara jest absurdalna,
      > bo prowadzi logicznie do bluznierstwa, do sprowadzania
      > Boga do poziomu czlowieka... :(
      > Kagan
      • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 01.03.03, 06:38
        Gość portalu: ateista napisał(a):
        Zreszta Jehoszua sam rzekomo mial powiedziec: "Ten ktory mnie wyslal wiekszy
        jest niz ja", i jeszcze kilka innych podobnych zdan.
        K: Tak, bylo cos takiego w NT.
        Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. (Ew.Jana 10:29)
        (...), bo Ojciec większy jest ode Mnie. (Ew.Jana 14:28)
        Czyli ze w/g Jeszui, "nieskonczony i jedyny Bog, moj Ojciec,
        jest wiekszy ode mnie, nieskonczonego i jedynego Boga"... Oto religiancka
        logika... :(
    • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: 63.82.101.* 28.02.03, 18:56
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Gość portalu: Jerzy napisał:
      > Dosyć obszernie omówiłem temat zbawienia w wątku
      > Dlaczego Pan Jezus przyszedł na ziemię.
      > K: Czemu znow klamiesz? Jesli Jeszua (z grecka
      > Jezus) byl naprawde Bogiem, to byl zawsze wszedzie, a
      > wiec tez i na ziemi.
      > Nie mogl wiec przyjsc tam, gdzie zawsze byl!
      > I jako Bog byl zawsze wszedzie w "tej samej", czyli
      > nieskonczonej ilosci, wiec nie porownuj Go,
      > bluznierco, do czlowieka, ktory jak jest w jednym
      > miejscu, to nie moze byc w innym!
      > Widzisz Jerzy, ze twoja wiara jest absurdalna,
      > bo prowadzi logicznie do bluznierstwa, do sprowadzania
      > Boga do poziomu czlowieka... :(
      > Kagan


      Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi wypowiedziami
      tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales
      sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales
      odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
      wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
      taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
      • Gość: ateista Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: 12.46.161.* 28.02.03, 19:56
        Puchatku - prawdziwie rzeczowa odpowiedz. Moze swoja "przyzwoitoscia" po prostu
        maskujesz brak argumentow ?

        > Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi
        wypowiedziami
        > tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales
        > sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales
        > odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
        > wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
        > taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
        • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 01.03.03, 06:43
          Gość portalu: ateista napisał(a):
          Puchatku - prawdziwie rzeczowa odpowiedz. Moze swoja "przyzwoitoscia"
          po prostu maskujesz brak argumentow?
          K: Jak kazdy religiant, nasz kolejny misiaczek ma rozum iscie
          mini, i jedyna argumentacja, na jak go stac, to ad personam, typu
          "a Kagan jest glupi"... :(

      • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 01.03.03, 06:41
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):
        Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi wypowiedziami
        tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales
        sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales
        odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
        wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
        taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
        K: A gdzie widzisz blad w mym rozumowaniu? Napisales kilka linijek, a w nich
        tylko arumenty ad personam, nic na temat meritum sprawy...
        Poczytaj Ew. Jana 13:16 i 14:28 zanim zacznies sie kompromitowac!


        • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dyn.optonline.net 02.03.03, 02:49
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
          > Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi
          wypowiedziami
          > tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie
          przyznales
          > sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze
          miales
          > odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
          > wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
          > taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
          > K: A gdzie widzisz blad w mym rozumowaniu? Napisales kilka linijek, a w nich
          > tylko arumenty ad personam, nic na temat meritum sprawy...
          > Poczytaj Ew. Jana 13:16 i 14:28 zanim zacznies sie kompromitowac!
          >
          >

          Nie jestem oczytany w Pismie Swietym i mysle ze od tego nie zalezy czy moja
          wiara jest lepsza czy gorsza, ale konkretnie, na wielu forach czytam twoje
          wypowiedzi i wypowiedzi innych. Ostro atakujesz Jerzego, choc nic zlego on nie
          robi. On nie naciska zebys moze sie nawrocil, nigdy cie nie zaatakowal i nigdy
          nie zwymyslal ciebie ani twoje poglady, poprostu przedstawial ci tylko swoje
          zdanie, swoj punkt widzenia, a ty nie majac argumentow, bluznisz Bogu,
          krytykujesz Jerzego i wszystkich co podzielaja jego opinie i ktorzy ida ta
          sama droga co on. Nawet jakbym chcial cos sensownego znalesc w twoich
          wypowiedziach to nie udaje mi sie, sa beznadziejne, nawet nie potrafisz
          kulturalnie dystkutowac, tylko rzucasz miesem, I powiedz mi gdzie jest sens?
          Byly osoby ktore tak jak ty sa ateistami i przedstawialy Jerzemu swoje punkty
          widzenia i zauwazylem ze Jerzy chetniej z nimi dyskutowal, bo byli oni.....
          kulturalni. Absolutnie mu sie nie dziwie ze on ciebie unika, choc i tak jestem
          pelen podziwu dla niego ze i tak wchodzil w jakiekolwiek dyskusje z toba.
          Czytalem wypowiedzi jego i potem twoje i gdy potem on juz sie nie odzywal to
          doszedlem do prostego wniosku ze on stwierdzil ze wchodzenie w jakiekolwiek
          dyskusje z toba nie maja sensu i przestal sie odzywac. Zauwazylem tez, ze
          gdziekolwiek Jerzy zacznie jakies forum tam musi pojawic sie Kagan, poniewaz
          Kagan nie moze sobie odpuscic okazji zbesztania Jerzego i tego co Jerzy powie.
          Jezeli chodzi o sprawy religijne to nie bede z toba dyskutowac bo dla mnie to
          jest jedna wielka tajemnica. Wierze ze jest ktos, kogo nazywamy Bogiem, ktory
          jest wyobrazany wielorako, czego dowodem sa rozne religie, ktory zaczal to
          wszystko co nas otacza i stworzyl zycie... Wszystko to co teraz istnieje
          musialo miec swoj jakis poczatek, kazda czasteczka musiala jakos powstac, ale
          nie przekonasz mnie ze powstaly one z niczego, ze powstaly one z nicosci i
          potem zaczely sie laczyc, reagowac ze soba, tworzyc jakies calosci. Potrafie
          sobie wyobrazic najwczesniejsza faze, czyli nicosc, kompletna pustka, zadnej
          materii, zadnych czasteczek, zupelne nic. Nie potrafie sobie jednak wyobrazic
          zeby z tego niczego zaczelo powstawac cos a potem gwiazdy, planety, w koncu
          zycie... ze to z niczego tak pieknie sie wszystko uporzadkowalo, ze planeta
          Ziemia idealnie padla na tor na ktorym jest i dzieki temu moglo pojawic sie
          zycie na niej. Wtedy moglbym zadac pytanie jakbys mi zaczal to tlumaczyc
          jakimis przyciaganiami czy czymkolwiek jeszcze, dlaczego na sasiednich
          planetach nie ma zycia? dla nas panuja tam warunki, ktore wedlug nas nie
          sprzyjaja powstaniu jakiemukolwiek zyciu, ale moje pytanie brzmi, dlaczego nie
          powstalo zycie ktore mogloby byc przystosowane do warunkow tam panujacyach i
          powiedzmy stworzenia zyjace tam tez zastanawialyby sie jak to moze istniec
          zycie na Ziemi? Nie zastanawiales sie nigdy nad tym? ze my uwazamy, czyli
          ludzie uwazamy ze zycie moze istniec tylko w takich warunkach jakie panuja na
          Ziemi, albo w warunkach jej podobnych? Jak tak naprawde, bez sciemniania
          wytlumacz mi absolutny poczatek tego wszystkiego co teraz istnieje, napisz to
          tak zeby chociaz sprobowac mnie przekonac, nie pisz bo kwarki czy inne
          pierdoly, to musi byc wyczerpujaca i mozliwie przekonywujaca odpowiedz. Odrazu
          cie uprzedzam, ze nie przekonasz mnie ze w nieskonczonosc musialy jakies tam
          czasteczki istniec ktore sie dzielily, potem laczyly, bum wybuch i zaczely sie
          tworzyc jakies calosci, ktore stawaly sie planetami, gwiazdami czy innymi
          tworami wszechswiata. Nie potrafimy sobie nawet wyobrazic nieskonczonej
          przestrzeni ktora sie ciagnie poza wszechswiatem ktory napewno sie w koncu
          gdzies konczy i potem jest calkowita pustka, nicosc i tak w nieskonczonosc...
          a wszechswiat probuje wypelnic te pustke, ale nigdy sie to nie dokona,
          poniewaz ta pustka nie ma konca.... Te wszystkie planety, gwiazdy i inne twory
          to sa jak ziarenka piasku na pustyni w rozleglym wszechswiecie, a caly
          wszechswiat niknie w niekonczacej sie nicosci. Jak to wytlumaczysz ze to
          wszystko mimo wszystko sie trzyma jakiejs kupy? ze to wszystko powstalo z
          zupelnego niczego? Nie potrafimy tez sobie wyobrazic nieskonczonego Boga, to
          znaczy to ze On istnial bez zadnego poczatku, tak jak poczatek musial miec
          wszechswiat. Ale wedlug mnie to jest jedyne logiczne wytlumaczenie ze istniala
          sila, ktora my nazywamy Bogiem, ktora istnieje bez poczatku i ta sila-Bog
          stwarzajac czlowieka, objawila mu sie i reszte historii juz znasz... Taka jest
          moja wizja tego wszystkiego. Czlowiek wierzy, poniewaz On mu sie objawil i
          pokazal czlowiekowi swoja sile i swoja moc. Ci ludzie co widzieli, zaczeli
          oglaszac to co zobaczyli, a inni mieli wybor, uwierzyc lub nie. Czesc z nich
          potem jeszcze sama sie przekonala bezposrednio i Jego istnieniu i tak dzieki
          temu wiekszosc ludzi na Ziemi wierzy... Choc nie wiem czy ty kiedykolwiek
          uwierzysz, jak raz przeczytalem twoja wypowiedz ze nawet jakby pojawil ci sie
          jakis niewytlumaczalny cud to bys nie uwierzyl, choc tak naprawde ci tego
          zycze... ale to twoja sprawa, twoja wolna wola... To by bylo chyba na tyle.
          Uprzedzam cie, ze jezeli twoja odpowiedz na moje slowa bedzie zawierac jakies
          beznadziejne slowa krytyki w twoim stylu w moim kierunku i nie tylko, zamiast
          konkretnych argumentow, postapie jak Jerzy i poprostu przestane wchodzic z
          toba w jakiekolwiek dyskusje...
          Pozdrawiam...
          Jarek
          • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dyn.optonline.net 02.03.03, 03:14
            Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala... Na jednym forum, nie pamietam juz
            ktorym, ty Kagan wspomniales cos ze wychowales sie w rodzinie katolickiej, co
            sprawilo ze przestales wierzyc, czy twoja niewiara byla odkad zaczynales choc
            troche myslec? W jakim srodowisku sie wychowywales i przebywales najczesciej?
            czy twoja niewiara wyszla z samego ciebie? mogloby mi sie przypominac jeszcze
            wiele pytan, ale to by bylo chyba narazie tyle...
            Jeszcze raz pozdrawiam
            Jarek
            • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 02.03.03, 05:38
              Gość portalu: Puchatek napisał(a):
              Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala... Na jednym forum, nie pamietam juz
              ktorym, ty Kagan wspomniales cos ze wychowales sie w rodzinie katolickiej, co
              sprawilo ze przestales wierzyc, czy twoja niewiara byla odkad zaczynales choc
              troche myslec? W jakim srodowisku sie wychowywales i przebywales najczesciej?
              czy twoja niewiara wyszla z samego ciebie? mogloby mi sie przypominac jeszcze
              wiele pytan, ale to by bylo chyba narazie tyle...
              Jeszcze raz pozdrawiam
              Jarek
              K: W nominalnie katolickiej: ojciec nawet mial tzw. misje katechetyczna.
              Ale byly w niej dlugie tradycje antyklerykalne i agnostyczne...
              To chyba wyjasnia skad zanm religie, i skad mam do niej taki, a nie
              inny stosunek...
              Pozdr.
              Kagan
            • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 02.03.03, 05:57
              Uprzedzam cie, ze jezeli twoja odpowiedz na moje slowa bedzie zawierac jakies
              beznadziejne slowa krytyki w twoim stylu w moim kierunku i nie tylko, zamiast
              konkretnych argumentow, postapie jak Jerzy i poprostu przestane wchodzic z
              toba w jakiekolwiek dyskusje...
              Pozdrawiam...
              Jarek
              K: U ciebie brak jakichkolwiek argumentow poza atakami ad personam na
              mnie, wiec mam cie, szczerze mowic w doopie. Z Jerzym dyskutuje, bo
              on przynajmniej zna Biblie. Ty o niczym nie masz pojecia, tylko wierzysz,
              bo ci te wiare rodzice wbili do glowy, jak byles dzieckiem, a za malo
              jestes inteligentny, aby miec jakiekolwiek watpliwosci...
              Wiec dyskusja z toba jest po prostu nudna, i jest, dla
              mnie przynajmniej, strata czasu.
              Do niezobaczenia
              Kagan

          • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 02.03.03, 05:53
            Gość portalu: Puchatek napisał(a):
            Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi
            wypowiedziami tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum
            gdzie przyznales sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece
            opadly, ze miales odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze
            wyksztalcenie a twoje wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic
            Kagan. Taki stary a taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
            K: A gdzie widzisz blad w mym rozumowaniu? Napisales kilka linijek, a w nich
            tylko arumenty ad personam, nic na temat meritum sprawy...
            Poczytaj Ew. Jana 13:16 i 14:28 zanim zacznies sie kompromitowac!

            P: Nie jestem oczytany w Pismie Swietym i mysle ze od tego nie zalezy czy moja
            wiara jest lepsza czy gorsza, ale konkretnie, na wielu forach czytam twoje
            wypowiedzi i wypowiedzi innych. Ostro atakujesz Jerzego, choc nic zlego on nie
            robi. On nie naciska zebys moze sie nawrocil, nigdy cie nie zaatakowal i nigdy
            nie zwymyslal ciebie ani twoje poglady, poprostu przedstawial ci tylko swoje
            zdanie, swoj punkt widzenia, a ty nie majac argumentow, bluznisz Bogu,
            krytykujesz Jerzego i wszystkich co podzielaja jego opinie i ktorzy ida ta
            sama droga co on.
            K: Jerzy grozi mi wciaz pieklem, wiecznymi mekami itp. A ja mu tylko pokazuje
            bezsens jego zydowskiej wiary. Kto tu wiec komu grozi?

            P: Nawet jakbym chcial cos sensownego znalesc w twoich wypowiedziach to nie
            udaje mi sie, sa beznadziejne, nawet nie potrafisz kulturalnie dystkutowac,
            tylko rzucasz miesem, I powiedz mi gdzie jest sens?
            K: Pokaz, gdzie ja "rzucam miesem"? Czy moze w watku "de nonexistentia dei"?

            P: Byly osoby ktore tak jak ty sa ateistami i przedstawialy Jerzemu swoje
            punkty widzenia i zauwazylem ze Jerzy chetniej z nimi dyskutowal, bo byli
            oni..... kulturalni. Absolutnie mu sie nie dziwie ze on ciebie unika, choc i
            tak jestem pelen podziwu dla niego ze i tak wchodzil w jakiekolwiek dyskusje z
            toba.
            K: Nie musi. Ale ja mu pokazuje bezsens tej obcej, zydowskiej wiary, wiec musi
            ze mna dyskutowac, jak mu sie nie udalo pozbawic mnie dostepu do forum swymi
            donosami na mnie do admina!

            P: Czytalem wypowiedzi jego i potem twoje i gdy potem on juz sie nie odzywal to
            doszedlem do prostego wniosku ze on stwierdzil ze wchodzenie w jakiekolwiek
            dyskusje z toba nie maja sensu i przestal sie odzywac. Zauwazylem tez, ze
            gdziekolwiek Jerzy zacznie jakies forum tam musi pojawic sie Kagan, poniewaz
            Kagan nie moze sobie odpuscic okazji zbesztania Jerzego i tego co Jerzy powie.
            K: Jerzy pisze takie glupoty, ze mam radosc je wysmiewac!

            P: Jezeli chodzi o sprawy religijne to nie bede z toba dyskutowac bo dla mnie
            to jest jedna wielka tajemnica. Wierze ze jest ktos, kogo nazywamy Bogiem,
            ktory jest wyobrazany wielorako, czego dowodem sa rozne religie, ktory zaczal
            to wszystko co nas otacza i stworzyl zycie... Wszystko to co teraz istnieje
            musialo miec swoj jakis poczatek, kazda czasteczka musiala jakos powstac, ale
            nie przekonasz mnie ze powstaly one z niczego, ze powstaly one z nicosci i
            potem zaczely sie laczyc, reagowac ze soba, tworzyc jakies calosci. Potrafie
            sobie wyobrazic najwczesniejsza faze, czyli nicosc, kompletna pustka, zadnej
            materii, zadnych czasteczek, zupelne nic. Nie potrafie sobie jednak wyobrazic
            zeby z tego niczego zaczelo powstawac cos a potem gwiazdy, planety, w koncu
            zycie... ze to z niczego tak pieknie sie wszystko uporzadkowalo, ze planeta
            Ziemia idealnie padla na tor na ktorym jest i dzieki temu moglo pojawic sie
            zycie na niej. Wtedy moglbym zadac pytanie jakbys mi zaczal to tlumaczyc
            jakimis przyciaganiami czy czymkolwiek jeszcze, dlaczego na sasiednich
            planetach nie ma zycia? dla nas panuja tam warunki, ktore wedlug nas nie
            sprzyjaja powstaniu jakiemukolwiek zyciu, ale moje pytanie brzmi, dlaczego nie
            powstalo zycie ktore mogloby byc przystosowane do warunkow tam panujacyach i
            powiedzmy stworzenia zyjace tam tez zastanawialyby sie jak to moze istniec
            zycie na Ziemi? Nie zastanawiales sie nigdy nad tym? ze my uwazamy, czyli
            ludzie uwazamy ze zycie moze istniec tylko w takich warunkach jakie panuja na
            Ziemi, albo w warunkach jej podobnych? Jak tak naprawde, bez sciemniania
            wytlumacz mi absolutny poczatek tego wszystkiego co teraz istnieje, napisz to
            tak zeby chociaz sprobowac mnie przekonac, nie pisz bo kwarki czy inne
            pierdoly, to musi byc wyczerpujaca i mozliwie przekonywujaca odpowiedz.
            K: Jesli dla ciebie realnie istniejace kwarki to "pierdoly" (jakiez to
            kulturalne), a wiare w zydowskie gusla traktujesz powaznie, to nie mamy o
            czym rozmawiac, bo ty jestes w wieku X-XI, a ja w XXI...

            P: Odrazu cie uprzedzam, ze nie przekonasz mnie ze w nieskonczonosc musialy
            jakies tam czasteczki istniec ktore sie dzielily, potem laczyly, bum wybuch i
            zaczely sie tworzyc jakies calosci, ktore stawaly sie planetami, gwiazdami czy
            innymi tworami wszechswiata. Nie potrafimy sobie nawet wyobrazic nieskonczonej
            przestrzeni ktora sie ciagnie poza wszechswiatem ktory napewno sie w koncu
            gdzies konczy i potem jest calkowita pustka, nicosc i tak w nieskonczonosc...
            K: Poza wszechswiatem, ktory jest skonczony nie ma ani czasu, ani przestrzeni.
            Widzisz, jak malo wiesz, a jakiego madrego chceswz odstawiac... :(

            P: a wszechswiat probuje wypelnic te pustke, ale nigdy sie to nie dokona,
            poniewaz ta pustka nie ma konca.... Te wszystkie planety, gwiazdy i inne twory
            to sa jak ziarenka piasku na pustyni w rozleglym wszechswiecie, a caly
            wszechswiat niknie w niekonczacej sie nicosci. Jak to wytlumaczysz ze to
            wszystko mimo wszystko sie trzyma jakiejs kupy? ze to wszystko powstalo z
            zupelnego niczego? Nie potrafimy tez sobie wyobrazic nieskonczonego Boga, to
            znaczy to ze On istnial bez zadnego poczatku, tak jak poczatek musial miec
            wszechswiat. Ale wedlug mnie to jest jedyne logiczne wytlumaczenie ze istniala
            sila, ktora my nazywamy Bogiem, ktora istnieje bez poczatku i ta sila-Bog
            stwarzajac czlowieka, objawila mu sie i reszte historii juz znasz... Taka jest
            moja wizja tego wszystkiego. Czlowiek wierzy, poniewaz On mu sie objawil i
            pokazal czlowiekowi swoja sile i swoja moc.
            K: Ow "Bog" powstal w rozumach takich chorych psychicznie osobnikow jak ty.
            Mnie sie on nie objawil, bo go po prostu nie ma. A ze nie masz pojecia o
            fizyce i matematyce, to tez nigdy nie zrozumiesz, jak "cos" moglo powstac z
            "niczego"... I powiedz mi po co ow "bog" stworzyl ludzi? Po co idealnemu
            duchowi skonczony a niedoskonaly swiat materialny?

            P: Ci ludzie co widzieli, zaczeli oglaszac to co zobaczyli, a inni mieli wybor,
            uwierzyc lub nie. Czesc z nich potem jeszcze sama sie przekonala bezposrednio i
            Jego istnieniu i tak dzieki temu wiekszosc ludzi na Ziemi wierzy... Choc nie
            wiem czy ty kiedykolwiek uwierzysz, jak raz przeczytalem twoja wypowiedz ze
            nawet jakby pojawil ci sie jakis niewytlumaczalny cud to bys nie uwierzyl, choc
            tak naprawde ci tego zycze... ale to twoja sprawa, twoja wolna wola... To by
            bylo chyba na tyle.
            K: Wiekszosc Niemcow tez poszla za Hitlerem... Czy naprawde sadzisz, ze jak
            dana choroba (np. AIDS) obejmie ponad 50% populacji, to przestaje byc choroba?

            > Uprzedzam cie, ze jezeli twoja odpowiedz na moje slowa bedzie zawierac jakies
            > beznadziejne slowa krytyki w twoim stylu w moim kierunku i nie tylko, zamiast
            > konkretnych argumentow, postapie jak Jerzy i poprostu przestane wchodzic z
            > toba w jakiekolwiek dyskusje...
            > Pozdrawiam...
            > Jarek
          • Gość: Ed Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 08:36
            Gość portalu: Puchatek napisał(a):

            ) Gość portalu: Puchatek napisał(a):
            ) Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi
            ) wypowiedziami tylko sie kompromitujesz,
            Ed. Bliżej i konkretniej. Czy tylko dla tego, że konkretna argumentacja Kagana
            wyczerpuje mozliwości fanatycznej interpretacji Biblii?

            ) a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales sie ze masz wyksztalcenie
            ) z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales odwage jeszcze sie do
            ) tego przyznac.
            Ed. Filozofia jest jedną z najstarszych nauk dysponująca bardzo bogaym
            warsztatem naukowo-badawczym. Operując zakresem wiedzy zaledwie pochodnej z
            jednej z dziedzin filozofii, faktycznie masz prawo mieć bardzo wiele
            watpliwości. Mam tylko pytanie, czy zakres Twojej wiedzy jest winą Kagana?

            ) Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes
            ) sie wstydzic Kagan.
            Ed. Jeżeli dorzucisz do tego jakieś przykłady, możemy nad tym podyskutować, kto
            i za co powinien się wstydzić. Ja np. gotów jestem wstydzić się za tych ludzi,
            którzy pod namowa proboszcza zamiast zastosować piorunochronyn, nadal
            zazwierzają tzw. świecy gromnicznej.

            ) Taki stary a taki glupi...
            Ed. No cóż. Kopernika, Galileusza też w pewnych kręgach uważano zagłupców
            przeciwstawiających sie przecież jedynej zaindoktrynowanej prawdzie o świecie.
            Zakres posiadanej wiedzy rzeczywiście sprowadza na własciwe miejsce.

            ) Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
            Ed. Przypuszczam, iż nie tylko katechizmu i reguł funkcjonowania ZHR. Zapewne
            sprawność parafianina Kagana nie interesowała.
            )
            ) Nie jestem oczytany w Pismie Swietym
            Ed. I to jest poważny błąd. Ktoś zabierający glos w tej sprawie powinien znać
            przynajmniej "kazanie na górze". Tego w szkółce niedielnej nie uczą. Pozwólwięc
            sobie na odrobine samodzielności i sięgnij do Biblii. Gwarantuję Ci, że nie
            jest to takie straszne i klątwa paieża na czytających Biblię nieoficjalnie
            została juz dawno zniesiona.

            ) i mysle ze od tego nie zalezy czy moja wiara jest lepsza czy gorsza, ale
            ) konkretnie, na wielu forach czytam twoje wypowiedzi i wypowiedzi innych.
            Ed. Od tego zależy, czy chcesz być porównywany z Talibem itp. Zaufanie jest
            rzeczą bardzo dobrą. Kontrola jeszcze lepszą. To, czy jest się dymanym, czy
            dymazjącym zależy nie od wiary, ale od wiedzy. Przykładów na forum bylo wiele.
            Ale pisali to przecież antychryści, templariusze, jezuici bedący wrogami
            parafiańszczyzny itd.

            ) Ostro atakujesz Jerzego, choc nic zlego on nie robi.
            Ed. Faktycznie. Jerzy nic złego nie robi, jezeli nie uwzglednimy potraktowania
            przez niego forum jako tuby propagandowej chrześcijaństwa w jego wydaniu
            interpretacyjnym. Forma ujmowanie przez niego tematów w pierwszym okresie
            naprawdę mnie zachwyciła. Jednak sprowadzenie zakresu poruszanej tylko tematyki
            do krytyki katolicyzmu i wskazywanie większej wartości własnej interpretacji
            tych samych źródeł wprowadziła mnie w nastrój bardzo minorowy. Z pozoru
            wypowiedzi jego są bardzo wyważone, nie robiące nikomu krzywdy. Szczerze
            mówiąc, mnie kłótnie rodzinne nie interesują i nie mam zamiaru dawać się w to
            wciągnąc. Jerzy ma sporo racji krytykując kościół katolicki, ale czy jego
            kościół uniknął tych samych wad?

            ) On nie naciska zebys moze sie nawrocil, nigdy cie nie zaatakowal i nigdy
            ) nie zwymyslal ciebie ani twoje poglady, poprostu przedstawial ci tylko swoje
            ) zdanie, swoj punkt widzenia, a ty nie majac argumentow, bluznisz Bogu,
            ) krytykujesz Jerzego i wszystkich co podzielaja jego opinie i ktorzy ida ta
            ) sama droga co on.
            Ed. No cóż. Różne osobowości parające się podobnym obszarem zagadnień. Jeden
            zawodowo, drugi amatorsko. Przedkladam ten drugi rodzaj poznawania
            rzeczywistości, jako bardziej dojrzeły życiowo. Przeżyłem taką sferę odczuć
            parając się amatorsko zagadnieniami wręcz przeciwstawnymi do przygotowania
            zawodowego. Efekt - zawodowcy pozostali zawodowcami. Ja zrobilem swoje
            obserwując ich zdumienie. Zawodowiec tylko dla chleba jest......

            ) Nawet jakbym chcial cos sensownego znalesc w twoich wypowiedziach to nie
            ) udaje mi sie, sa beznadziejne, nawet nie potrafisz kulturalnie dystkutowac,
            ) tylko rzucasz miesem, I powiedz mi gdzie jest sens?
            Ed. Jeżeli ci powiem, że Oskar Lange 25 lat wcześniej mówił i pisał o tym, co
            Solidarnośc bezczelnie chciala przypisać sobie nie znając dalszych podloża
            uwarunkowań rzuconych haseł, tez byś sluchał, jak jakaś postać niebiańskiego
            grzmotu. Nie dziwię się, że i w tym wypadku znalezienie jakiegoś sensu jest dla
            Ciebie rzecza niepojętą. Co do kultury języka. No cóż. Nad tym tez boleję.
            Niestety, do niektórych można trafiać operując ich własnym językiem. Zanim
            włączyłem się do dyskusji na tym forum, pozwoliłem sobie na obserwację zjawisk
            tu wystepujących. Byc może zmienił sie przekrój uzytkowników tego forum (bardzo
            pożądana opcja), ale Kagan przyjął język swoich adwerszrzy w sposób
            konsekwentny dostosowany do potrzeb uzywanego języka i wlasnych przekonań.
            Język nie jest tu żadnym argumentem.

            ) Byly osoby ktore tak jak ty sa ateistami i przedstawialy Jerzemu swoje punkty
            ) widzenia i zauwazylem ze Jerzy chetniej z nimi dyskutowal, bo byli oni.....
            ) kulturalni.
            Ed. A może dla tego, że widząc upór propagandowy, jaki zrobili z forum
            wszelkiego rodzaju religianci, dali sobie po prostu spokój? Osobiście nie
            miałem zamiaru wdawać się w idiotyczne wręcz przemówienia w sprawach
            religijnych. Zmusiła mnie do tego codzienność i bezczelne młócenie
            parafiańskiego fałszu nawet na forum krajowym. Zupełnie nie interesuje mnie, co
            robicie sobie wewnęrznie. W zalezności od opcji, szczypanie skowronków może
            przynieść też niektórym sporo satysfakcji. Ale wara z narzucaniem innym
            zachwytów nad stojącymi skarpetkami.

            ) Absolutnie mu sie nie dziwie ze on ciebie unika, choc i tak jestem
            ) pelen podziwu dla niego ze i tak wchodzil w jakiekolwiek dyskusje z toba.
            Ed. Jerzy po prostu chce utrzymac uznany poziom znajomości interpretacyjnej
            Biblii dostosowując ją do własnych przekonań. Niestety, biblia nie jest
            wymysłem i na temat faktów trudno jest dyskutować. Pomysły interpretacyjne w
            tych warunkach stają się bezsilne. Jest to chyba najwazniejsza przyczyną
            nabierania wody w usta praez Jerzego.

            ) Czytalem wypowiedzi jego i potem twoje i gdy potem on juz sie nie odzywal to
            ) doszedlem do prostego wniosku ze on stwierdzil ze wchodzenie w jakiekolwiek
            ) dyskusje z toba nie maja sensu i przestal sie odzywac.
            Ed. A dla czego się nie odzywał? Przecież czytałeś wymianę poglądów i poruszaną
            tematykę. W Twojej uczelni zabraniali wnioskować w sposób nie pozostawiający
            złudzeń?

            ) Zauwazylem tez, ze gdziekolwiek Jerzy zacznie jakies forum tam musi pojawic
            ) sie Kagan, poniewaz Kagan nie moze sobie odpuscic okazji zbesztania Jerzego
            ) i tego co Jerzy powie.
            Ed. Nie dziwię sie. Zachowałem sie ostatnio w sposób podobny w stosunku do P-77.
            Nie reagowałem na formę i tematykę jego wypowiedzi przez bardzo długi okres
            uznając to za bezsensowne, dopóki jego posty bardzo nędzne merytorycznie nie
            skierowały się ad personam i uwłaczaniu kraju, w którym on też żyje tylko ze
            względów religijnego fixum dyrdum. Ma równiez prawo do prezentowania swoich
            poglądów bez względu na ich jakość. W życiu poza treligijnym obowiązują jednak
            jakieś normy moralnr i etyczne, których przekraczać nie nazleży. Jerzy w tym
            wszystkim tez się pogubil przedkładając własne interpretacje ponad
            rzeczywistość.

            ) Jezeli chodzi o sprawy religijne to nie bede z toba dyskutowac bo dla mnie to
            ) jest jedna wielka tajemnica.
            Ed. Wielka szkoda. Jednego tego typu postu po prostu bylo by mniej.

            ) Wierze ze jest ktos, kogo nazywamy Bogiem, ktory jest wyobrazany wielorako,
            ) czego dowodem sa rozne religie, ktory zaczal to wszystko co nas otacza i
            ) stworzyl zycie...
            Ed. Jest to Twój punkt widzenia, i nie mam nic przeciwko
            • Gość: Ed Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! - cd. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 08:39


              ) Wierze ze jest ktos, kogo nazywamy Bogiem, ktory jest wyobrazany wielorako,
              ) czego dowodem sa rozne religie, ktory zaczal to wszystko co nas otacza i
              ) stworzyl zycie...
              Ed. Jest to Twój punkt widzenia, i nie mam nic przeciwko temu, dopóki nie
              zaczniesz wymagać od innych składania hołdów zaszczepionym Tobie poglądom. Nie
              chcesz wiedzieć więcej poza informacjami przekazanymi na szkółce niedizelnej
              przez proboszca. Twoja sprawa. Ale na milość Boską, nie róbcie ze swego Boga
              idioty wg. własnego wyobrażenia. Między innymi z tego względu faktyczna
              nieznajomość Biblii jest największym niedostatkiem polskich katolików. Pozwala
              to bowiem na wodzenie sie z nos m.in przez funkcjonariuszy kościelnych
              kierowanych dzosiaj oficjalnie na badania psychiatryczne. Nigdzie w Biblii nie
              znajdziesz zapisu nakazującego założenie organizacji kościelnej a jej
              funkcjonariuszy za pośredników boskich. Odniesienia Starego testamentu do
              Abrahama czy Mojżesza wynikają z ich pozycji intelektualnej a nie pozycji w
              hierarchii kościelnej. Mamy przecież iluś tam słynnych funkcjonariuszy
              kościelnych zdobywających niebywały rozgłos czynami nie mieszczacymi sie w
              pojęciu zwykłej przyzwoitości.

              ) Wszystko to co teraz istnieje musialo miec swoj jakis poczatek,
              Ed. I będzie miało swój koniec. Taka jest rzeczywistość i tego się nie uniknie.
              Jeżeli chcesz do tego coś dolozyć, to powiedz w jakim celu Bóg stworzył świat i
              ludzi. Zadecydowała tu nieodpowiedzialna zabawa, himera czy egoizm. Pomyśl,
              jaki ojciec zgodził by sie na takie cierpienia i smierć syna dla
              zamanifestowania własnego rozczarowania tym, co sam stworzył. Jeżeli jest
              wszechwiedzący, to wiedział co robi i ponosi pełną odpowiedzialność za swoje
              czyny. Jeżeli nie przewidział skutków własnych działań, nie może wyciągać
              konsekwencji w stosunku do innych za własne błędy. Jeżeli stworzył diabła i nie
              może sobie z nim poradzić, jest również bezsilny wobec wielu innych zjawisk
              zarówno materialnych jak i nie materialnych. A więc komu potrzebna jest ta
              farsa w sytuacji, gdy nie wiadomao, jakie Bóg miał prazwdziwe intencje. Wiara w
              to że chciał dobrzed a zrobił źle? Odpuść sobie dywagacje na ten temat.
              Zrealizuj się w kościele i nie szukaj usilnie wrogów. Przypuszczam, że mmo
              hojności JPII ze wstapieniem na ołtarze będziesz miał juz dzisiaj problrmy. Nie
              wiem, czy - jak za czasów papieża jana XII - bedziesz miał takie szanse na
              awans biskupi zarówno na wiek jak i inne przymioty.

              ) kazda czasteczka musiala jakos powstac, ale nie przekonasz mnie ze powstaly
              ) one z niczego, ze powstaly one z nicosci i potem zaczely sie laczyc, reagowac
              ) ze soba, tworzyc jakies calosci.
              Ed. Farmazony. Te same sugestie o wiele lepiej uzasadnione znajdziesz w
              cywilizacji hinduskiej w księgach Rig-Wedy. Dla czego te same idee w hinduiźmie
              mają być złe a w katolicyźmie dobre. Czy widzisz tu coś innego poza kato-
              nacjonalizmem ukorzenionym w historii i spuściźnie ludu Izraela :-)).


              ) Potrafie sobie wyobrazic najwczesniejsza faze, czyli nicosc, kompletna
              ) pustka, zadnej materii, zadnych czasteczek, zupelne nic. Nie potrafie sobie
              ) jednak wyobrazic zeby z tego niczego zaczelo powstawac cos a potem gwiazdy,
              ) planety, w koncu zycie... ze to z niczego tak pieknie sie wszystko
              ) uporzadkowalo, ze planeta Ziemia idealnie padla na tor na ktorym jest i
              ) dzieki temu moglo pojawic sie zycie na niej.
              Ed. Byc może jest to szczera, ale zacząłeś dyskusję na konkretnie wskazany
              przez siebie temat a nie swoich wyobrażeń. Czy materia dyskusji w Twojej
              uczelni tez nie miała znaczenia?

              ) Wtedy moglbym zadac pytanie jakbys mi zaczal to tlumaczyc
              ) jakimis przyciaganiami czy czymkolwiek jeszcze, dlaczego na sasiednich
              ) planetach nie ma zycia? dla nas panuja tam warunki, ktore wedlug nas nie
              ) sprzyjaja powstaniu jakiemukolwiek zyciu, ale moje pytanie brzmi, dlaczego
              ) nie powstalo zycie ktore mogloby byc przystosowane do warunkow tam
              ) panujacyach i powiedzmy stworzenia zyjace tam tez zastanawialyby sie jak to
              ) moze istniec zycie na Ziemi?
              Ed. Nie samowite. Krytykowany Kagan ma nadrabiac Twoje zaleglości edukacyjne.
              Zadam podobne pytanie, jak Ty Kaganowi. Co robiłes na tej swojej uczelni i
              czego w końci Ciebie tam uczono. Proszę bardzo o humanitarny umiar. Dyplom, to
              nie wszystko. Wzorem wielu zaskoczonych nadal mylisz czasy minione z dniem
              dzisiejszym. Chyba czas się odbudzić, i to nie koniecznie z ręką w tym nie
              najzręczniejszym miejscu.

              ) Nie zastanawiales sie nigdy nad tym? ze my uwazamy,
              Ed. My, to znaczy kto. Ilu Was jest i na czym opieracie swoje uważanie. Czy nie
              uważasz za dziwne, że kościół glosząc niby bezinteresownie swoje ideały cały
              czas bardzo zręcznie konsumował materialne dobra? A więc co uważacie w tym
              kościele za wartość najwyższa? Mile widzę konkrety z zycia i 2000 letniej
              historii kościiła a nie wyimaginowane wyobrażenia wiary.

              ) czyli ludzie uwazamy ze zycie moze istniec tylko w takich warunkach jakie
              ) panuja na Ziemi, albo w warunkach jej podobnych?
              Ed. Innego zdania mogą być tylko podludzie. Czy nie mylisz czasem treści
              dekalogu z filozofia Nietzsche?

              ) Jak tak naprawde, bez sciemniania wytlumacz mi absolutny poczatek tego
              ) wszystkiego co teraz istnieje, napisz to tak zeby chociaz sprobowac mnie
              ) przekonac, nie pisz bo kwarki czy inne pierdoly, to musi byc wyczerpujaca i
              ) mozliwie przekonywujaca odpowiedz.
              Ed. Powtarzasz się. Wróć do poprzednich swoichtwierdzeń i ta część Twego postu
              stanie się bezprzedmiotowa.

              ) Odrazu cie uprzedzam, ze nie przekonasz mnie ze w nieskonczonosc musialy
              ) jakies tam czasteczki istniec ktore sie dzielily, potem laczyly, bum wybuch i
              ) zaczely sie tworzyc jakies calosci, ktore stawaly sie planetami, gwiazdami
              ) czy innymi tworami wszechswiata.
              Ed. To po co zawracasz komuś głowę. Możesz posmiertnie spalić jeszcze Kopernika
              dla udowodnienia wyższości swoich poglądów. Następca papieża Formozusa też był
              w szerzeniu swoich poglądów bardzo radykalny. Do przodu.

              ) Nie potrafimy sobie nawet wyobrazic nieskonczonej przestrzeni ktora sie
              ) ciagnie poza wszechswiatem ktory napewno sie w koncu
              ) gdzies konczy i potem jest calkowita pustka, nicosc i tak w nieskonczonosc...
              ) a wszechswiat probuje wypelnic te pustke, ale nigdy sie to nie dokona,
              ) poniewaz ta pustka nie ma konca....
              Ed. Kwestia wyobraźni rzeczywiście wiele mówi. Ale czy w sdzkole sredniej na
              lekcjach fizyki tez spałeś?

              ) Te wszystkie planety, gwiazdy i inne twory
              ) to sa jak ziarenka piasku na pustyni w rozleglym wszechswiecie, a caly
              ) wszechswiat niknie w niekonczacej sie nicosci. Jak to wytlumaczysz ze to
              ) wszystko mimo wszystko sie trzyma jakiejs kupy?
              Ed. ??? Uznając to za czynność fizjologiczną, najlepiej ją zrobić. Naprawdę na
              duszy jest o wiele lżej i nic juz tak czlowieka nie pili. Spokojnie mozna nawet
              zacząć analizować strategiczne mozliwości osadzenia calych dywizji diabłów na
              końcu szpilki. Oczywiście, odrobina wyobraźni oraz znajomości matematyki i
              fizyki jest do tego potrzebna.

              ) ze to wszystko powstalo z zupelnego niczego?
              Ed. Antymateria to też jest nic?

              ) Nie potrafimy tez sobie wyobrazic nieskonczonego Boga, to znaczy to ze On
              ) istnial bez zadnego poczatku, tak jak poczatek musial miec wszechswiat.
              Ed. Temu już wogóle sie nie dziwię. A możesz wyobrazić sobie Boga skończonego?
              Takiego zachowania w dyskusji naprawdę nie rozumię. Najpierw kalumnie i
              odżegnywanie a później żebranie o sugestie pozwalające na zrozumienie. Etyka
              zawodowa obowiązuje nawet żebraków. Te zaleglości Kagan też ma nadrabiać?

              ) Ale wedlug mnie to jest jedyne logiczne wytlumaczenie ze istniala
              ) sila, ktora my nazywamy Bogiem, ktora istnieje bez poczatku i ta sila-Bog
              ) stwarzajac czlowieka, objawila mu sie i reszte historii juz znasz...
              Ed. I tak i nie. Różne religie przedstawiają to w róznych okolicznościach i
              barwach. nauka w tym zakr
              • Gość: Ed Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! - cd. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 08:41
                > Ale wedlug mnie to jest jedyne logiczne wytlumaczenie ze istniala
                > sila, ktora my nazywamy Bogiem, ktora istnieje bez poczatku i ta sila-Bog
                > stwarzajac czlowieka, objawila mu sie i reszte historii juz znasz...
                Ed. I tak i nie. Różne religie przedstawiają to w róznych okolicznościach i
                barwach. nauka w tym zakresie do momentu poznaia jest jednoznaczna i miej
                ciekawa periodycznie. Więcej tego typu wartości znajdziesz w rozważaniach
                teologicznych nawet w samym katolicyźmie zawłaszczającym w wielu wypadkach
                teoried wypracowane w nieco innych walorach światopogladowych.

                > Taka jest
                > moja wizja tego wszystkiego. Czlowiek wierzy, poniewaz On mu sie objawil i
                > pokazal czlowiekowi swoja sile i swoja moc. Ci ludzie co widzieli, zaczeli
                > oglaszac to co zobaczyli, a inni mieli wybor, uwierzyc lub nie. Czesc z nich
                > potem jeszcze sama sie przekonala bezposrednio i Jego istnieniu i tak dzieki
                > temu wiekszosc ludzi na Ziemi wierzy... Choc nie wiem czy ty kiedykolwiek
                > uwierzysz, jak raz przeczytalem twoja wypowiedz ze nawet jakby pojawil ci sie
                > jakis niewytlumaczalny cud to bys nie uwierzyl, choc tak naprawde ci tego
                > zycze... ale to twoja sprawa, twoja wolna wola... To by bylo chyba na tyle.
                > Uprzedzam cie, ze jezeli twoja odpowiedz na moje slowa bedzie zawierac jakies
                > beznadziejne slowa krytyki w twoim stylu w moim kierunku i nie tylko, zamiast
                > konkretnych argumentow, postapie jak Jerzy i poprostu przestane wchodzic z
                > toba w jakiekolwiek dyskusje...
                Ed. Masz do tego prawo. Tym bardziej, że zawartośc postu wskazuje na życzliwość
                w stosunku do Kagana, co na forum jest ewenementem a wśród religiantów wręcz
                niebywałym zjawiskiem. Mam nadzieję, że hieroiczna praca Kagana na forum
                przynajmniej niektórych zmobilizuje do myślenia. Mam oczywiście na uwadze
                treści wielu wątków i postów wypływających wcale nie z chęci wymiany poglądów.
                Ale do tego też trzeba dorosnąc. Walka to nie wszystko. Wiele rozdroży i
                niekonsekwencj katolicyzmu wynika właśnie z prowadzonej walki z uwagi na
                dorażne korzyści, w których materializm wydaje się zajmować bezprzecznie
                dominująca pozycję.

                > Pozdrawiam...
                Ed. Przychylając się zasadzie normalizmu w dyskusji nie pozostaje mi nic
                innego. Również.

                > Jarek
      • Gość: Ed Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 05:56
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi
        > wypowiedziami
        > tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales
        > sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales
        > odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
        > wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
        > taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
        Ed. Oj Puchatek, czy w Twojej alma mater nauczyli Ciebie jakichś zasad dyskusji?
        Nie będę przytaczał wielu ludowych porzekadeł komuś, dla kogo dyskusja jest
        tylko strzępieniem języka.
      • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 02.03.03, 05:58
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):
        Kagan czy ty naprawde nie masz sie czym zajac? Czlowieku, swoimi wypowiedziami
        tylko sie kompromitujesz, a jak przeczytalem na jednym forum gdzie przyznales
        sie ze masz wyksztalcenie z kierunkiem filozofia to mi rece opadly, ze miales
        odwage jeszcze sie do tego przyznac. Masz wyzsze wyksztalcenie a twoje
        wypowiedzi sa godne pozalowania, powinienes sie wstydzic Kagan. Taki stary a
        taki glupi... Oj Kagan, czego oni cie w tej szkole uczyli?
        K: Oto argumentacja godna polakokatolika... :(
        • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dyn.optonline.net 02.03.03, 15:50
          Do Eda

          Prosilem o wyczerpujaca odpowiedz Kagana, a dostalem ja od Eda. Kagan
          potraktowal mnie z gory, mowiac ze ma mnie w doopie i ze nic nie wiem, bo
          napisalem ze nie jestem oczytany w Pismie Swietym. Piszac, ze nie jestem
          oczytany mialem na mysli ze nie przeczytalem go calego, czytam w wolnych
          chwilach i staram sie przemyslac przeczytane kolejne wersety Pisma... Ale moj
          punkt widzenia, nie mial sie opierac na Pismie Swietym, tylko na tym co o tym
          wszystkim mysle. Nie jestem nikim kierowany, robie co chce odkad stalem sie
          pelnoletni, potem zaczalem sie kierowac sam soba. Szkolki niedzielne? co to
          jest? :) Chodzilem na religie w podstawowce, ale moje przemyslenia o Bogu
          wyszly ze mnie samego, nikt na to nie mial wplywu. Nie znacie mnie, a
          oceniacie mnie z jednej tylko wypowiedzi. Ja wypowiedzi Kagana czytalem
          dziesiatki i jak nie wie co powiedziec to wlasnie traktuje ludzi tak jak
          potraktowal mnie, ze ma mnie z tylu i ze nic nie wiem jak nie przeczytalem
          Biblii... Czy takie wypowiedzi maja posuwac mnie do przemyslen? Czy ty
          czytales w ogole jego wypowiedzi na innych forach? A moze Ed i Kagan to ta
          sama osoba ale o dwoch twarzach? Nie jestem wylacznym obronca Jerzego,
          bulwersuja mnie tylko Kaganowe wypowiedzi. Uwazam tez ze Jerzego wypowiedzi sa
          inteligentniejsze i wiem ze on nigdy Kagana bezposrednio nie straszyl pieklem,
          on uwaza ze Kagan postepuje wedlug swojej wlasnej wolnej woli, tak jak ja
          uwazam. No ale dla Kagana i tak jestesmy doopkami. Jezeli chodzi o mieso
          ktorym rzuca Kagan, to nie wiem czy czasem admin w koncu tego nie scenzurowal,
          muslal bym sie wrocic do wielu forow gdzie zabieral on glos. Napewno nie
          powiedzial bym nic gdyby jego wypowiedzi wygladaly jak twoje Ed. Potrafie z
          zaciekawieniem czytac inteligentne wypowiedzi ludzi ktorzy maja rozne poglady,
          ale jak znam Kagana to po przeczytaniu tej wypowiedzi napewno sypnie jakims
          tekstem w jego stylu. No coz... Na koniec mam tylko jedna prosbe, bardzo nie
          lubie jak sie mnie z kims porownuje... Nie znacie mnie a juz to zrobiliscie,
          oceniliscie mnie...
          Pozdrawiam
          Jarek
          • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dsl.vicnet.net.au 03.03.03, 03:44
            Gość portalu: Puchatek napisał(a):
            Do Eda
            Prosilem o wyczerpujaca odpowiedz Kagana, a dostalem ja od Eda. Kagan
            potraktowal mnie z gory, mowiac ze ma mnie w doopie i ze nic nie wiem, bo
            napisalem ze nie jestem oczytany w Pismie Swietym. Piszac, ze nie jestem
            oczytany mialem na mysli ze nie przeczytalem go calego, czytam w wolnych
            chwilach i staram sie przemyslac przeczytane kolejne wersety Pisma... Ale moj
            punkt widzenia, nie mial sie opierac na Pismie Swietym, tylko na tym co o tym
            wszystkim mysle. Nie jestem nikim kierowany, robie co chce odkad stalem sie
            pelnoletni, potem zaczalem sie kierowac sam soba. Szkolki niedzielne? co to
            jest? :) Chodzilem na religie w podstawowce, ale moje przemyslenia o Bogu
            wyszly ze mnie samego, nikt na to nie mial wplywu. Nie znacie mnie, a
            oceniacie mnie z jednej tylko wypowiedzi. Ja wypowiedzi Kagana czytalem
            dziesiatki i jak nie wie co powiedziec to wlasnie traktuje ludzi tak jak
            potraktowal mnie, ze ma mnie z tylu i ze nic nie wiem jak nie przeczytalem
            Biblii... Czy takie wypowiedzi maja posuwac mnie do przemyslen? Czy ty
            czytales w ogole jego wypowiedzi na innych forach? A moze Ed i Kagan to ta
            sama osoba ale o dwoch twarzach? Nie jestem wylacznym obronca Jerzego,
            bulwersuja mnie tylko Kaganowe wypowiedzi. Uwazam tez ze Jerzego wypowiedzi sa
            inteligentniejsze i wiem ze on nigdy Kagana bezposrednio nie straszyl pieklem,
            on uwaza ze Kagan postepuje wedlug swojej wlasnej wolnej woli, tak jak ja
            uwazam.
            K: Znow klamiesz, jak Jerzy! Poczytaj jego grozby dla mnie, ze
            bede osadzony i skazany na dozywotnie pieklo, jak sie nie
            "upamietam" - jego slowa. A z toba dyskusja nie ma sensu, bo jestes prymityw,
            dla ktorego kwarki to "bzdura". I o czym mam z toba dyskutowac? O diablach na
            czubku szpilki?

            P: No ale dla Kagana i tak jestesmy doopkami. Jezeli chodzi o mieso
            ktorym rzuca Kagan, to nie wiem czy czasem admin w koncu tego nie scenzurowal,
            muslal bym sie wrocic do wielu forow gdzie zabieral on glos. Napewno nie
            powiedzial bym nic gdyby jego wypowiedzi wygladaly jak twoje Ed. Potrafie z
            zaciekawieniem czytac inteligentne wypowiedzi ludzi ktorzy maja rozne poglady,
            ale jak znam Kagana to po przeczytaniu tej wypowiedzi napewno sypnie jakims
            tekstem w jego stylu. No coz... Na koniec mam tylko jedna prosbe, bardzo nie
            lubie jak sie mnie z kims porownuje... Nie znacie mnie a juz to zrobiliscie,
            oceniliscie mnie...
            K: Ocenilem ciebie na podstwaie twej idiotycznej wypowiedzi o kwarkach. Widze,
            ze jak jerzy chcialbys mnie zabanowac... Gratuluje... :(
            Kagan
            • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dyn.optonline.net 03.03.03, 13:08
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: Puchatek napisał(a):
              > Do Eda
              > Prosilem o wyczerpujaca odpowiedz Kagana, a dostalem ja od Eda. Kagan
              > potraktowal mnie z gory, mowiac ze ma mnie w doopie i ze nic nie wiem, bo
              > napisalem ze nie jestem oczytany w Pismie Swietym. Piszac, ze nie jestem
              > oczytany mialem na mysli ze nie przeczytalem go calego, czytam w wolnych
              > chwilach i staram sie przemyslac przeczytane kolejne wersety Pisma... Ale
              moj
              > punkt widzenia, nie mial sie opierac na Pismie Swietym, tylko na tym co o
              tym
              > wszystkim mysle. Nie jestem nikim kierowany, robie co chce odkad stalem sie
              > pelnoletni, potem zaczalem sie kierowac sam soba. Szkolki niedzielne? co to
              > jest? :) Chodzilem na religie w podstawowce, ale moje przemyslenia o Bogu
              > wyszly ze mnie samego, nikt na to nie mial wplywu. Nie znacie mnie, a
              > oceniacie mnie z jednej tylko wypowiedzi. Ja wypowiedzi Kagana czytalem
              > dziesiatki i jak nie wie co powiedziec to wlasnie traktuje ludzi tak jak
              > potraktowal mnie, ze ma mnie z tylu i ze nic nie wiem jak nie przeczytalem
              > Biblii... Czy takie wypowiedzi maja posuwac mnie do przemyslen? Czy ty
              > czytales w ogole jego wypowiedzi na innych forach? A moze Ed i Kagan to ta
              > sama osoba ale o dwoch twarzach? Nie jestem wylacznym obronca Jerzego,
              > bulwersuja mnie tylko Kaganowe wypowiedzi. Uwazam tez ze Jerzego wypowiedzi
              sa
              > inteligentniejsze i wiem ze on nigdy Kagana bezposrednio nie straszyl
              pieklem,
              > on uwaza ze Kagan postepuje wedlug swojej wlasnej wolnej woli, tak jak ja
              > uwazam.
              > K: Znow klamiesz, jak Jerzy! Poczytaj jego grozby dla mnie, ze
              > bede osadzony i skazany na dozywotnie pieklo, jak sie nie
              > "upamietam" - jego slowa. A z toba dyskusja nie ma sensu, bo jestes
              prymityw,
              > dla ktorego kwarki to "bzdura". I o czym mam z toba dyskutowac? O diablach na
              > czubku szpilki?
              >
              > P: No ale dla Kagana i tak jestesmy doopkami. Jezeli chodzi o mieso
              > ktorym rzuca Kagan, to nie wiem czy czasem admin w koncu tego nie
              scenzurowal,
              > muslal bym sie wrocic do wielu forow gdzie zabieral on glos. Napewno nie
              > powiedzial bym nic gdyby jego wypowiedzi wygladaly jak twoje Ed. Potrafie z
              > zaciekawieniem czytac inteligentne wypowiedzi ludzi ktorzy maja rozne
              poglady,
              > ale jak znam Kagana to po przeczytaniu tej wypowiedzi napewno sypnie jakims
              > tekstem w jego stylu. No coz... Na koniec mam tylko jedna prosbe, bardzo nie
              > lubie jak sie mnie z kims porownuje... Nie znacie mnie a juz to zrobiliscie,
              > oceniliscie mnie...
              > K: Ocenilem ciebie na podstwaie twej idiotycznej wypowiedzi o kwarkach.
              Widze,
              > ze jak jerzy chcialbys mnie zabanowac... Gratuluje... :(
              > Kagan


              I takie sa dyskusje z toba Kagan. Wziales doslownie to co powiedzialem,
              zrobiles ze mnie kompletnego idiote po powiedzialem zebys nie uzasadnial
              swojej wypowiedzi kwarkami o powstaniu wszechswiata. Wersje te znam, ale jak
              wiesz kwarki sa czastkami, skad te czastki, chodzilo mi o zupelny poczatek
              poczatku. Nie rob ze mnie idioty. W swoich wypowiedziach tez jak za
              przeproszeniem idiota wspominasz cos o kwarkach i to wszystko, bez zadnego
              uzasadnienia, nie dajesz pelnych odpowiedzi. Jako inteligentny facet
              powinienes przedstawic swoj punkt widzenia, moze cos wytlumaczyc na swoj
              sposob, a ty zrobiles ze mnie idiote i koniec. I ty chcesz zeby ktos chcial z
              toba dyskutowac? O czym, jak i tak delikwenta skasujesz...
              Mimo wszystko...
              Pozdrawiam
              • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 03.03.03, 13:19
                Puchatek: Prosilem o wyczerpujaca odpowiedz Kagana, a dostalem ja od Eda. Kagan
                potraktowal mnie z gory, mowiac ze ma mnie w doopie i ze nic nie wiem, bo
                napisalem ze nie jestem oczytany w Pismie Swietym. Piszac, ze nie jestem
                oczytany mialem na mysli ze nie przeczytalem go calego, czytam w wolnych
                chwilach i staram sie przemyslac przeczytane kolejne wersety Pisma... Ale
                moj punkt widzenia, nie mial sie opierac na Pismie Swietym, tylko na tym co o
                tym wszystkim mysle. Nie jestem nikim kierowany, robie co chce odkad stalem sie
                pelnoletni, potem zaczalem sie kierowac sam soba. Szkolki niedzielne? co to
                jest? :) Chodzilem na religie w podstawowce, ale moje przemyslenia o Bogu
                wyszly ze mnie samego, nikt na to nie mial wplywu. Nie znacie mnie, a
                oceniacie mnie z jednej tylko wypowiedzi. Ja wypowiedzi Kagana czytalem
                dziesiatki i jak nie wie co powiedziec to wlasnie traktuje ludzi tak jak
                potraktowal mnie, ze ma mnie z tylu i ze nic nie wiem jak nie przeczytalem
                Biblii... Czy takie wypowiedzi maja posuwac mnie do przemyslen? Czy ty
                czytales w ogole jego wypowiedzi na innych forach? A moze Ed i Kagan to ta
                sama osoba ale o dwoch twarzach? Nie jestem wylacznym obronca Jerzego,
                bulwersuja mnie tylko Kaganowe wypowiedzi. Uwazam tez ze Jerzego wypowiedzi
                sa inteligentniejsze i wiem ze on nigdy Kagana bezposrednio nie straszyl
                pieklem, on uwaza ze Kagan postepuje wedlug swojej wlasnej wolnej woli, tak jak
                ja uwazam.
                K: Znow klamiesz, jak Jerzy! Poczytaj jego grozby dla mnie, ze
                bede osadzony i skazany na dozywotnie pieklo, jak sie nie
                "upamietam" - jego slowa. A z toba dyskusja nie ma sensu, bo jestes
                prymityw, dla ktorego kwarki to "bzdura". I o czym mam z toba dyskutowac? O
                diablach na czubku szpilki?
                P: No ale dla Kagana i tak jestesmy doopkami. Jezeli chodzi o mieso
                ktorym rzuca Kagan, to nie wiem czy czasem admin w koncu tego nie
                scenzurowal, musial bym sie wrocic do wielu forow gdzie zabieral on glos.
                Napewno nie powiedzial bym nic gdyby jego wypowiedzi wygladaly jak twoje Ed.
                Potrafie z zaciekawieniem czytac inteligentne wypowiedzi ludzi ktorzy maja
                rozne poglady, ale jak znam Kagana to po przeczytaniu tej wypowiedzi napewno
                sypnie jakims tekstem w jego stylu. No coz... Na koniec mam tylko jedna prosbe,
                bardzo nie lubie jak sie mnie z kims porownuje... Nie znacie mnie a juz to
                zrobiliscie, oceniliscie mnie...
                K: Ocenilem ciebie na podstawie twej idiotycznej wypowiedzi o kwarkach.
                Widze, ze jak jerzy chcialbys mnie zabanowac... Gratuluje... :(
                P: I takie sa dyskusje z toba Kagan. Wziales doslownie to co powiedzialem,
                zrobiles ze mnie kompletnego idiote po powiedzialem zebys nie uzasadnial
                swojej wypowiedzi kwarkami o powstaniu wszechswiata. Wersje te znam, ale jak
                wiesz kwarki sa czastkami, skad te czastki, chodzilo mi o zupelny poczatek
                poczatku.
                K: Kwarki nie sa czastkami, bowiem niektore czastki elementarne
                skladaja sie z kwarkow. Widzisz, ze nie masz pojecia o fizyce, a wymadrzasz
                sie o powstaniu swiata...
                P: Nie rob ze mnie idioty.
                K: Nie musze, sam z siebie robzisz idiote...

                P: W swoich wypowiedziach tez jak za przeproszeniem idiota wspominasz cos o
                kwarkach i to wszystko, bez zadnego uzasadnienia, nie dajesz pelnych odpowiedzi.
                K: I kto tu kogo wyzywa? Jak nie rozumiesz mej wypowiedzi, to siedz cicho,
                katoliku, albo idz po porade do arcybiskupa paetza, on lubi facetow...

                P: Jako inteligentny facet powinienes przedstawic swoj punkt widzenia, moze cos
                wytlumaczyc na swoj sposob, a ty zrobiles ze mnie idiote i koniec.
                K: Juz ci tlumaczylem, ze idiote zrobiles z siebie, piszac ze "kwarki to
                bzdura"... A ja ci nie bede tlumaczyc wszystkiego jeszcze raz - poczytaj
                najpierw me dyskusje z Jerzym!

                P: I ty chcesz zeby ktos chcial z toba dyskutowac? O czym, jak i tak delikwenta
                skasujesz...
                K: Wcale z toba nie chce dyskutowac! Skad ci to przyszlo do glowy?
                Odpowiadam tylko z uprzejmosci... Radze abys sie podedukowal, to pogadamy...

    • Gość: Poslaniec Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.152.171.33.Dial1.NewYork1.Level3.net 02.03.03, 19:52
      Panie ED mam takie dwa pytania:Pierwsze to napises w swojej wypowiedzi takie
      zdanie"ze tylko PODLUDZIE nie moga czegos tam zrozumiec czy miec inne zdanie na
      temat zycia w wszechswiecie itp"Wiec kim sa dla Pana ci "PODLUDZIE",czy
      moglbys to lepiej zdefiniowac?.
      I drugie z tym wszechswiatem i zyciem: Jakie jest prawdopodobienstwo ze te
      procesy przy powstawaniu zycia z materi byly dzielem przypadku,lub ze tak
      powiem przebiegaly bez jakiejkolwiek interwencji z zewnatrz,czyli same ze
      siebie.Ktos tu dawno na tym forum mnie wyjasnial ze minimalne,takie samo jak
      bys wiedzial ze w szufladzie sa tylko kule czarne i nagle wyciagasz biala.
      Slowem czy tak bardzo do konca jestescie wy naukowcy(nie wszyscy)pewni ze to
      tylko np natura ?,czy tez to sa tylko wasze przypuszczenia lub teorie?
    • Gość: pollak Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.03.03, 23:12
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > K: Czemu znow klamiesz? Jesli Jeszua (z grecka
      > Jezus) byl naprawde Bogiem, to byl zawsze wszedzie, a
      > wiec tez i na ziemi.
      > Nie mogl wiec przyjsc tam, gdzie zawsze byl!

      Stał się człowiekiem

      > I jako Bog byl zawsze wszedzie w "tej samej", czyli
      > nieskonczonej ilosci, wiec nie porownuj Go,
      > bluznierco, do czlowieka, ktory jak jest w jednym
      > miejscu, to nie moze byc w innym!

      Stał sie człowiekiem.

      > Widzisz Jerzy, ze twoja wiara jest absurdalna,
      > bo prowadzi logicznie do bluznierstwa, do sprowadzania
      > Boga do poziomu czlowieka... :(

      1. Stał sie człowiekiem
      2. Czy jeśli Jerzy nie wierzył by w Bóstwo Chrystusa uznał byś jego
      religię za prawdzią? Czy robi Ci jakąś różnicę Bóg jednoosobowy a w
      trzech osobach?
      • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dsl.vicnet.net.au 03.03.03, 03:39
        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        Czemu znow klamiesz, Jerzy? Jesli Jeszua (z grecka
        Jezus) byl naprawde Bogiem, to byl zawsze wszedzie, a
        wiec tez i na ziemi.
        Nie mogl wiec przyjsc tam, gdzie zawsze byl!

        Gość portalu: pollak napisał(a): Stał się człowiekiem
        K: Jak sie stal czlowiekiem, to przestal byc bogiem!
        Nie mozna byc jednoczesnie skonczonym czlowiekiem
        i nieskonczonym bogiem! Zapytaj sie pierwszego z rzedu rabina
        albo mulle czy ajatollacha!

        K: I jako Bog byl zawsze wszedzie w "tej samej", czyli
        nieskonczonej ilosci, wiec nie porownuj Go,
        bluznierco, do czlowieka, ktory jak jest w jednym
        miejscu, to nie moze byc w innym!

        P: Stał sie człowiekiem.
        K: Jak sie stal czlowiekiem, to przestal byc bogiem!
        Nie mozna byc jednoczesnie skonczonym czlowiekiem
        i nieskonczonym bogiem! Zapytaj sie pierwszego z rzedu rabina
        albo mulle czy ajatollacha!

        K: Widzisz Jerzy, ze twoja wiara jest absurdalna,
        bo prowadzi logicznie do bluznierstwa, do sprowadzania
        Boga do poziomu czlowieka... :(

        P:. Stał sie człowiekiem
        K: Jak sie stal czlowiekiem, to przestal byc bogiem!
        Nie mozna byc jednoczesnie skonczonym czlowiekiem
        i nieskonczonym bogiem! Zapytaj sie pierwszego z rzedu rabina
        albo mulle czy ajatollacha!

        2. Czy jeśli Jerzy nie wierzył by w Bóstwo Chrystusa uznał byś jego
        religię za prawdzią? Czy robi Ci jakąś różnicę Bóg jednoosobowy a w
        trzech osobach?
        K: Robi, i to spora, podobnie jak milionom zydow i setkom
        milionow muzulmanow!
        • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 06:22
          Gdzie sie nam Jerzyk podzial?
          • Gość: Puchatek Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.dyn.optonline.net 05.03.03, 12:33
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gdzie sie nam Jerzyk podzial?


            Kagan, masz wszystkich w doopie, wiec tam sprawdz :)
            • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 06.03.03, 05:00
              Gość portalu: Kagan napisał(a):
              Gdzie sie nam Jerzyk podzial?
              Gość portalu: Puchatek napisał(a):
              Kagan, masz wszystkich w doopie, wiec tam sprawdz :)
              K: Tam Jerzyka nie ma, bo wtedy bym sral woda swiecona...
              • Gość: Kagan Re: Jerzy znow bluzni Panu Bogu! IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 07:45
Pełna wersja