Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają?

02.09.06, 10:18
Ciekawi mnie dlaczego PiS spokojnie godzi się na to, żeby w jego imieniu
przemawiali najwięksi radykałowie. Taki obraz bowiem powstaje przy braku
jakiejkolwiek stanowczej reakcji na wyskoki Giertycha i krzykaczy z LPRu czy
Macierewicza, czyli ludzi obecnego, PiSowskiego układu władzy.
Nie rozumiem, jakie są powody tego milczenia. Można to sobie tłumaczyć albo
zwykłą głupotą albo popieraniem tego typu poglądów i zachowań.
Jeśli nawet by pominąć samego Jarosława, który jest bardziej radykalny od
swojego brata, czy takich ludzi jak pani Fotyga, którzy najwyraźniej nie za
charakter są w tym rządzie(a może właśnie z powodu jego braku?), to
najbardziej rozczarowuje postawa Lecha Kaczyńskiego. Co ciekawe Lech, oprócz
tego że powinien, to przecież spośród obecnej ekipy najszybciej mógłby sobie
pozwolić na jakiś ostry komentarz na temat ostatnich wydarzeń. Jako
urzędujący prezydent, człowiek będący nieco ponad bieżące przepychanki,
mógłby to zrobić i przy milczeniu innych miernot z PiSu, tworzących obecny
układ polityczny, nie powodowałoby to jakichś większych perturbacji w
koalicyjnym obozie.
Dziwi mnie taka postawa Lecha, zwłaszcza że to człowiek z całkiem innego
środowiska niż Giertych i pomimo swojej krytycznej oceny co do tego, co się
działo po Okrągłym Stole, jest człowiekiem, który potrafi(tak mi się
przynajmniej wydawało) stanąć w obronie przeszłości, której był częścią.
I niby to robi, tak jak niby nie zgadzał się z Macierewiczem, ale wszystko to
w bardzo, bardzo miękkiej formie. Tym bardziej jest to zastanawiające, im
mocniejsze słowa słyszymy na temat krytyki i ataków na PiS, gdzie można się
dowiedzieć, że mamy do czynienia z "niezwykle agresywnymi atakami",itp. A
komentarz do wygłupów krzykaczy z LPRu? Otóż zdaniem prezydenta "wnioski
wysuwane przez młodych posłów z LPR są niezmiernie daleko idące".
Żałosne.
Zastanawiająca jest postawa Lecha Kaczyńskiego po wygraniu wyborów
prezydenckich. Z człowieka z charakterem, który potrafił wypowiedzieć się
stanowczo i to nawet czasem zaskakując pozytywnie swoich politycznych
przeciwników, stał się jakąś niemotą, która potrafi jedynie coś wydusić pod
nosem, zamiast nazwać wyskoski tej ekstremy zwykłym politycznym chuligaństwem
i wskazać im miejsce w szeregu.
Wydaje się, że od czasu wyborów Lech Kaczyńskie potrafi ostro i stanowczo
zabrać głos jedynie w obronie PiSu.

Co się stało z Lechem Kaczyńskim i skąd to przyzwolenie PiSu na tego typu
wyskoki?
    • 9111951u Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:19
      kolega bredzi, a każdy moze mówić co chce .
      • humbak Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:24
        Neisamowicie merytoryczny i sensowny post:/
        A co do tematu. Kaczyński faktycznie jest w swoich postawach jakby niewyraźny. Jakby zdominowany przez brata, o czym mowa jest zresztą od dawna.
        • 9111951u Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:26
          jak oni mogą pozwalać na to by każdy mógł mówić to co chce ? Za mordę ich panie.
          • humbak Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:30
            Człowieku, to jest rząd a nie knajpa w Psiej Wólce.
            • 9111951u Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:30
              jasne, niech za mordę wezmą.
              • humbak Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:36
                Nic innego powiedzieć nie potrafisz? Każdy dojrzały człowiek ponosi odpowiedzialność za słowo. W przypadku polityka ta odpowiedzialność jest większa, w przypadku polityka na stanowisku państwowym tym bardziej. Przemyśl to.
              • alistair-p Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 11:00
                9111951u napisała:

                > jasne, niech za mordę wezmą.
                *************************
                Na razie wzięli menela z Centralnego i babcie krytykującą Wassermanna.To początek.
          • goniacy.pielegniarz Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:33
            9111951u napisała:

            > jak oni mogą pozwalać na to by każdy mógł mówić to co chce ? Za mordę ich
            panie
            > .

            Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Napisałem przecież, że chodzi o to, że
            milczenie PiSu i jakieś mało stanowcze reakcje prezydenta, mogą sprawiać
            wrażenie, że Giertych i LPR mówią po prostu głosem koalicji.
            • michal00 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:54
              Reakcje przeciez sa: oprocz LK byly tez wypowiedzi Jurka i Ujazdowskiego. Tyle
              ze to sie mniej naglasnia.
              • humbak Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 11:00
                A fakt. Wypowiedź Jurka nt. Kuronia była jednoznaczna.
              • x2468 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 11:22
                Kto nie naglasnia? Lzeelity w TV rowniez w ukladzie?
            • b6165 Ważne jest że mówia prawdę. 02.09.06, 11:11
              Tylko "elytom" jakoś z prawdą nie po drodze
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > 9111951u napisała:
              >
              > > jak oni mogą pozwalać na to by każdy mógł mówić to co chce ? Za mordę ich
              >
              > panie
              > > .
              >
              > Nie sprowadzaj sprawy do absurdu. Napisałem przecież, że chodzi o to, że
              > milczenie PiSu i jakieś mało stanowcze reakcje prezydenta, mogą sprawiać
              > wrażenie, że Giertych i LPR mówią po prostu głosem koalicji.
              >
              >
              >
      • sawa.com Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:28
        9111951u napisała:

        > kolega bredzi, a każdy moze mówić co chce .


        Nie powiedziałabym. - to o bredzącym koledze: Nie bredzi.

        Milczenie Lecha jest zbyt wyraziste. A radykalowie bredzą jak potłuczeni... i
        lista tych brednii - w wykonaniu LPRu w zasadzie - jest coraz dłuzsza.
        LPR sie wyrażnie pogubił. Właściwie nie ma nic sensownego do zaproponowania
        Polakom. Zachowuje sie jakby stracił wzrok i słuch na rzeczywistośc.
        Szczególnie smieszne są te obsesje homoseksualne.
        • minimal Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:34
          sawa.com napisała:

          > lista tych brednii - w wykonaniu LPRu w zasadzie - jest coraz dłuzsza.
          > LPR sie wyrażnie pogubił. Właściwie nie ma nic sensownego do zaproponowania

          i wlasnie o to chodzi. LPR sie wykrwawia i znika ze sceny. po co prezydent
          mialby ingerowac w exterminacje extremistow?
    • panzerpapst Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:27
      Bo coraz wieksze mam wrażenie, że to "profesorstwo" Lecha to pic na który ludzie się dali nabrać, okazał się słabym politykiem i tyle, mało zdecydowanym, unikajacym kontaktu z ludźmi, co przy polityce zagranicznej jest dla Polski tragiczne, tak jak przewidywałem jest marionetką w rekach brata i typowym prezydentem partyjnym, a dodatkowo mu chyba odbiło stanowiski. Czytam sobie:

      "Kaczyńskiemu nie spodobała się jednak forma listu, który skierowali do niego w tej sprawie dawni opozycjoniści, m.in. Bogdan Lis, Władysław Frasyniuk i Jerzy Borowczak.(....) - Forma jest troszkę nadmiernie kategoryczna jak na zwracanie się do głowy państwa, ale w końcu to są w większości moi koledzy przez dziesiątki lat walki z komunizmem - uznał Kaczyński."

      Wielki Jaśnie Nam Panujący zwraca uwagę na zła forme listu do Jego Majestatu, ale łaskawie przebacza, bo to jego dawni koledzy. To jest śmieszne !!!
      • haen1950 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:36
        Dobrze to wychwyciłeś. To napompowany pychą i egoizmem kmiotek. Dawał już
        wczesniej tego sygnały ale ludzie nie uwierzyli.
        Co do tych radykalnych wypowiedzi to:
        1. Uważam, że ta Macierewicza była starannie zaplanowana, za list ministrów
        nalezało się zemścić na Bartoszewskim.
        2. Ta Giertycha o Kuroniu wpisuje się w cały ciąg niszczenia kolejnych
        autorytetów tak, aby w tej próżni dzięki manipulacjom historycznym i
        informacyjnym wyeksponować miejsce Kaczyńskich i Rydzyka. Giertych bezbłędnie
        odczytuje marzenia wodza i przyciśnięty walczy o swoje życie polityczne.
      • sawa.com Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:39
        panzerpapst napisał:


        > "Kaczyńskiemu nie spodobała się jednak forma listu, który skierowali do niego
        w
        > tej sprawie dawni opozycjoniści, m.in. Bogdan Lis, Władysław Frasyniuk i
        Jerzy
        > Borowczak.(....) - Forma jest troszkę nadmiernie kategoryczna jak na
        zwracanie
        > się do głowy państwa, ale w końcu to są w większości moi koledzy przez
        dziesią
        > tki lat walki z komunizmem - uznał Kaczyński."
        >
        > Wielki Jaśnie Nam Panujący zwraca uwagę na zła forme listu do Jego Majestatu,
        a
        > le łaskawie przebacza, bo to jego dawni koledzy. To jest śmieszne !!!

        Właściwie to od początku pozwoliliśmy sobie - jako elektorat i obywatele -
        narzucic taka forme prezydentury. Jest to forma żałosna. Jasnie p. prezydent
        Wałęsa miał swój dwór. Wprawdzie w tym dworze na koniec został tylko "k
        [aciowy", ale dwór był i już.
        Potem nam panował pomazaniec Kwasniewski. Ten jednak za cene spoufalenia się
        per prezio przetrwal nawet dwie kadencje.
        Widać - ja widzę - Kaczyński wskoczył w te same koleiny.

        Rzeczywiście jestem rozczarowana jego prezydenturą. Narazie stylem. Jak bedzie
        dalej zobaczymy.
      • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:56
        panzerpapst napisał:

        > ale w końcu to są w większości moi koledzy przez dziesią
        > tki lat walki z komunizmem - uznał Kaczyński."

        Jeko koledzy w walce z komunizmem hue! hie! hie!
        Za chwile Łysiak powie ze siedział w naprzeciwko
        cli Michnika.

        - Sa dw rodzja antykomunistow:

        - ci co byli antykomunistami za komuny
        - ci co sa antykomunistami teraz

        - z
    • michal00 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:52
      Lech skomentowal przeciez wystepy LPR

      Np.:
      "Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że Jacek Kuroń jest bohaterem mimo
      informacji o jego negocjacjach ze służbą bezpieczeństwa. Zaznaczył też, że z
      doświadczenia wie, że nie wszystko, co jest napisane w prasie jest prawdą.
      O rozmowach Jacka Kuronia z SB napisało "Życie Warszawy". Prezydent Kaczyński w
      wywiadzie dla Sygnałow Dnia Polskiego Radia zaznaczył, że bierze w obronę dobre
      imię Jacka Kuronia, bo był to niewątpliwy przywódca opozycji przedsierpniowej i
      jeden z głównych twórców Komitetu Obrony Robotników. Dodał, że jest to postać
      zdecydowanie pozytywna w polskiej historii."

      Natomiast jesli chodzi o wypowiedzi Giertycha to dziwi mnie troche, ze teraz
      robi sie z tego wielka sensacje, choc Giertych i jego ludzie od dawna
      wypowiadali sie w podobnym stylu. Oni maja swoja wizje historii i polityki wg
      ktorej OS byl zdrada. Coz mozna na to poradzic?
      • goniacy.pielegniarz Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 11:11
        michal00 napisał:


        > Natomiast jesli chodzi o wypowiedzi Giertycha to dziwi mnie troche, ze teraz
        > robi sie z tego wielka sensacje, choc Giertych i jego ludzie od dawna
        > wypowiadali sie w podobnym stylu. Oni maja swoja wizje historii i polityki wg
        > ktorej OS byl zdrada. Coz mozna na to poradzic?

        Głos prezydenta byłby z pewnością bardziej słyszalny, gdyby ostro skrytykował
        krzykaczy. Nie rozumiem, skąd ta miękkość w ocenie ich zachowań. Przecież jego
        z nimi nic nie łączy, jeśli chodzi o opozycyjną przeszłość, bo on ją ma.
        Właśnie brak tej reakcji w stosunku do nich najbardziej mnie dziwi. Trudno żeby
        same pozytywne wypowiedzi na temat Kuronia miały jakąś siłę przebicia wobec
        tych najbardziej kontrowersyjnych. Dlatego kategoryczne postawienie sprawy i
        stanowcze potępienie takich zachowań z pewnością rozwiewałoby wątpliwości co do
        tego, czy jest akceptacja dla czegoś takiego. To przecież ważne, szczególnie że
        to mówimy o współrządzących, partnerach z koalicji.

        Co do tego, że Giertych i LPR zawsze prezentowali takie stanowisko, to różnica
        polega na tym, że teraz Giertych wypowiada się jako wicepremier rządu
        polskiego, współtworzonego przez PiS i popieranego przez obecnego prezydenta.
        • basia.basia Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 11:38
          goniacy.pielegniarz napisał:


          > Właśnie brak tej reakcji w stosunku do nich najbardziej mnie dziwi. Trudno żeby
          >
          > same pozytywne wypowiedzi na temat Kuronia miały jakąś siłę przebicia wobec
          > tych najbardziej kontrowersyjnych. Dlatego kategoryczne postawienie sprawy i
          > stanowcze potępienie takich zachowań z pewnością rozwiewałoby wątpliwości co do
          >
          > tego, czy jest akceptacja dla czegoś takiego.

          W sprawie Kuronia wyraźnie widać, że bracia są "za a nawet przeciw" a wynika
          to z osobistych urazów na jego punkcie. Żaden nie jest w stanie przeskoczyć
          samego siebie w takich sytuacjach a zademonstowali to również przy okazji
          Bartoszewskiego. Uważam, że Bartoszewski popełnił błąd dołączając do
          sygnatariuszy listu "8" i (nigdy się nie dowiemy czy on znał dokładnie treść
          tekstu przed podpisaniem ale nie mgół się wycofać, bo musiałby się odciąć od
          wszytkich kolegów) ten jeden błąd spowodował, że został skreślony!
          Natomiast Kuroń ich lekceważył i tego mu nigdy nie zapomną (jak również wielu
          innych rzeczy).

          To przecież ważne, szczególnie że
          >
          > to mówimy o współrządzących, partnerach z koalicji.
          >
          > Co do tego, że Giertych i LPR zawsze prezentowali takie stanowisko, to różnica
          > polega na tym, że teraz Giertych wypowiada się jako wicepremier rządu
          > polskiego,

          Za Giertychem "stoi" 28 szabel a to jest dla braci wartość bezcenna i dlatego on
          sobie może gadać co chce wiedząc, że co najwyżej będzie dobrotliwie skarcony:(

          współtworzonego przez PiS i popieranego przez obecnego prezydenta.
          >
          • michal00 Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 12:02
            podpisaniem ale nie mgół się wycofać, bo musiałby się odciąć od
            > wszytkich kolegów) ten jeden błąd spowodował, że został skreślony!

            Nie zostal wtedy skreslony. Prezydent wyslal po tym wydarzeniu list do niego,
            w ktorym sytuacje wyjasnial. Bez efektu.

            > Natomiast Kuroń ich lekceważył i tego mu nigdy nie zapomną (jak również wielu
            > innych rzeczy).
            >

            Kuron ich rowniez obrazal w niewybredny sposob - patrz np. uwaga o podaniu reki
            Jarkowi. Tym bardziej nalezy docenic, ze prezydent pomimo tego wypowiada sie na
            korzysc Kuronia.

            • wartburg4 Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 12:20
              michal00 napisał:

              >
              > Nie zostal wtedy skreslony. Prezydent wyslal po tym wydarzeniu list do niego,
              > w ktorym sytuacje wyjasnial. Bez efektu.

              co za dureń z tego Bartoszewskiego! Prezydenckich wyjaśnień nie zrozumiał!
        • michal00 Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 11:55
          Głos prezydenta byłby z pewnością bardziej słyszalny, gdyby ostro skrytykował
          > krzykaczy. Nie rozumiem, skąd ta miękkość w ocenie ich zachowań. Przecież
          jego
          > z nimi nic nie łączy, jeśli chodzi o opozycyjną przeszłość, bo on ją ma.
          > Właśnie brak tej reakcji w stosunku do nich najbardziej mnie dziwi.

          Nie wiem jaki cel mialby miec taka ostra krytyka poza "lepsza slyszalnoscia".
          Sztuka dla sztuki? Uwazam, ze prezydent zachowal sie odpowiednio - wyrazil swoj
          poglad na dzialalnosc opozycyjna Kuronia zaprzeczajac w ten sposob wizji
          przedstawionej przez Giertycha. To uczciwe zachowanie zwlaszcza jezeli wezmiemy
          pod uwage, ze Kuron byl przeciwnikiem politycznym Kaczynskich i nie krepowal
          sie z obelzywymi wypowiedziami pod ich adresem, zeby wspomniec tylko uwage, ze
          poda reke Jaroslawowi, gdyz w wiezieniu podawal reke hitlerowskim zbrodniarzom.
          • wartburg4 Racja! Po co prezydent ma głośno mówić? 02.09.06, 12:24
            Wystarczy, że będzie poPiSkiwać... Jakby się gorąco zrobiło albo Giertych się
            obraził, to będzdie mógł powiedzieć, że nic nie mówił.


            michal00 napisał:
            > Nie wiem jaki cel mialby miec taka ostra krytyka poza "lepsza
            slyszalnoscia".
            > Sztuka dla sztuki? Uwazam, ze prezydent zachowal sie odpowiednio - wyrazil
            swoj
            >
            > poglad na dzialalnosc opozycyjna Kuronia zaprzeczajac w ten sposob wizji
            > przedstawionej przez Giertycha. To uczciwe zachowanie zwlaszcza jezeli
            wezmiemy
            >
            > pod uwage, ze Kuron byl przeciwnikiem politycznym Kaczynskich i nie krepowal
            > sie z obelzywymi wypowiedziami pod ich adresem, zeby wspomniec tylko uwage,
            ze
            > poda reke Jaroslawowi, gdyz w wiezieniu podawal reke hitlerowskim
            zbrodniarzom.
          • basia.basia Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 15:04
            michal00 napisał:

            > zeby wspomniec tylko uwage, ze
            > poda reke Jaroslawowi, gdyz w wiezieniu podawal reke hitlerowskim zbrodniarzom.

            Nie znam sprawy. Jak to było? Jaki był kontekst?

            A co o meritum to zasadniczą rzeczą jest to, że prezydent nie może się kierować
            osobistymi urazami i to zadawnionymi, bo to nie wypada, jest małostkowe,
            małoduszne i go kompromituje.
            • michal00 Re: Głos prezydenta mógłby być bardziej słyszalny 02.09.06, 15:42
              > Nie znam sprawy. Jak to było? Jaki był kontekst?

              www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2239&token=
              "Kuroń powiedział w jakiejś olsztyńskiej gazecie (na spotkaniu Unii z ludem),
              że podał rękę Kaczyńskiemu, bo kiedyś podał ją również szefowi gestapo, z
              którym siedział w więzieniu i teraz poda każdemu. (A propos, Michał S.
              powiedział mi, że Małachowski ostatnio nie podał mu ręki, choć powiedział dzień
              dobry panu, na tyle demonstracyjnie, że Michał to zauważył). Znalazłam ten
              wycinek, przeglądając wycinki i razem z innymi przekazałam Kaczyńskiemu.
              Przeczytał, zbladł, powiedział: to już stanowczo przesada, zrobię z tego
              publiczną hecę. Miałam nadzieję, że wytoczy mu proces przez adwokata, ale nie.
              PC wydało oświadczenie, protestujące przeciwko niegodnym itp. Metodom Kampanii
              w Unii Demokratycznej. Kuroń zrobił z Kaczyńskiego kogoś, kto posługuje się
              inwektywami, bo przecież chyba nie uwierzył, że Kuroń mógłby coś podobnego
              powiedzieć i przeprosił go, jeżeli Kacvzyńskiego uraziło powiedzenie jego
              nazwiska w tym samym przemówieniu, gdzie znalazł się szef gestapo. W ten sposób
              Kuroń porównuje Kaczyńskiego z szefem gestapo, ale to Kaczyński używa inwektyw,
              mąci, robi koło siebie złą atmosferę i w ogóle wychodzi na idiotę."

              A co o meritum to zasadniczą rzeczą jest to, że prezydent nie może się kierować
              > osobistymi urazami i to zadawnionymi, bo to nie wypada, jest małostkowe,
              > małoduszne i go kompromituje.


              LK przypomnial role Kuronia pomimo wczesniejszych obelg.
    • kruder76 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:53
      A co ma zrobić Jarek? Wykopać z rządu to mógł Marcinkiewicza, ale nie Giertycha,
      czy Leppara, bo to by oznaczało koniec kolaicji.
      Giertych jest radykalny, bo walczy o przetrwanie LPR, a Andrzejek po prostu robi
      sobie kamapnię wyborczą.
    • dr.szfajcner Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 10:53
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Ciekawi mnie dlaczego PiS spokojnie godzi się na to, żeby w jego imieniu
      > przemawiali najwięksi radykałowie.

      Podejrzewam ze nawet ich zacheca.
      Co wiecej najwyrazniej tak bylo caly czas.
    • etta2 Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 11:11
      Cóż, jak się posiało chwasty, to trudno zbierać plony warte coś więcej, niż
      wyrwanie z korzeniami lub potraktowanie randapem.
      Wobec zbyt słabego poparcia w wyborach, kaczory nie były w stanie stworzyć
      większości sejmowej. No to sobie dobrały koalicjantów najgorszych z możliwych.
      Wycieraczka SLD + Oszołomstwo weszpolskie, to doprawdy godne towarzystwo dla
      najwybitniejszego stratega. A teraz przystawki, czując, że to ich "bój
      ostatni", wierzgają sobie bezkarnie. Najbardziej niegodziwe wyskoki są
      tolerowane, bo bez przystawek nie ma koalicji i nie waaadzy, która jest
      najważniejszym celem bliźniaków. Gdyby tak jeszcze prymasostwo....
    • kontra59 Mają zakazać mówienia prawdy? 02.09.06, 11:24
      Co zrobić z radykalną prawdą? Zagadac, zatupać?
      • etta2 Re: Mają zakazać mówienia prawdy? 02.09.06, 11:28
        Prawda radykalna? A cóż to takiego?
        Ja wiem tyle, że z prawdą jest jak z d***, każdy ma swoją.
    • elfhelm Dlaczego na to pozwalają? 02.09.06, 12:14
      prawdopodobnie liczą, że wygłupy Zawiszy, Kur..skiego czy Macierewicza "ciemny
      lud" kupi
    • mietowe_loczki Re: Dlaczego PiS i Lech Kaczyński na to pozwalają 02.09.06, 12:46
      Już się na ten temat wypowiedziałam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47883029&a=47886461
      To co można było zauważyć przy okazji ostatnich wydarzeń - premier Kaczyński
      wyraźnie unika jednoznacznego wypowiadania się w wielu niewygodnych sprawach,
      unika jasnych oświadczeń. Owszem, wypowiada się np Radek Sikorski albo Marek
      Jurek. To inni muszą przełknąć tę żabę, którą fundują im np koalicjanci,
      premier bezpiecznie stoi z tyłu. Bardzo sprytnie, trzeba mu to przyznać.

      Ty piszesz, że wnerwia Cię bierność prezydenta. Mnie też, ale bardziej umywanie
      rączek premiera, bo to on tak naprawdę rządzi i to on powinien brać na barki
      CAŁĄ odpowiedzialność. Traktuje swoich ludzi jak chłopców na posyłki i kozłów
      ofiarnych, wyborcy tego chyba raczą nie widzieć. Smutne.
    • bryt.bryt cel 02.09.06, 13:20
      PiS ma cel tak wyraznie wytyzony i tak mocno w niego wierzy, ze po drodze do
      jego osiagniecia jest w stanie poswiecic niemal wszystko. Pragmatyzm polityczny
      bierze gore, bo jak raz juz wzial (rzad z Lepperem) i nic wielkiego sie nie
      stalo (tzn. elektorat przelknal), to teraz mozna wszystko. A jak ktos ma do
      wyboru walke o dobre imie tych, z ktorymi sie nie zgadza oraz wielka wizje
      wlasnych rzadow na lata i zapisania sie w historii Polski, to moze dostac
      zawrotu glowy.
    • leszek.sopot wróg mojego wroga.... 02.09.06, 13:31
      To chyba jedyne wytłumaczenie, a skoro Kaczyńscy odcinają się od III RP a więc
      i od OS, to tym bardziej jest im to na rękę. Durnie nie wiedzą tego, że jeśli
      jednocześnie przyznają się do dziedzictwa "S" to ataki Giertycha podcinają i
      ich korzenie.
      • x2468 Re: wróg mojego wroga.... 02.09.06, 14:27
        Trafne.Zastanawiam sie czy hucpa Giertycha jest naprawde skierowana przeciwko
        Kuroniowi? Mam wrazenie ze przeciwko Kaczynskim.Jaki interes mialby Giertych w
        pospontowaniu niezyjacego? J.Kuron jest jedynie bardzo wygodnym pretekstem.I to
        tym praktyczniejszym ze im bardziej Kaczynski bedzie podkreslal swoje zaslugi z
        "czasu walki" tym bardziej dla zwolennikow Giertycha bedzie umoczony.A to moze
        powstrzymac lpr od zaniku(wedlug Giertycha).
Pełna wersja