Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko z PSL

IP: *.desy.de 01.03.03, 14:04
Nie kazdy pamieta wielka przegrana PSL w wyborach do Sejmu pare
miesiecy temu. Na nieszczescie PSL znalazlo sie w rzadzie i
przedluzylo swoj zywot. Mam nadzieje, ze tym razem to juz
poczatek ostatecznego konca PSL'u.

Wole oszolomow w stylu Samoobrony niz kunktatorow w stylu PSL.
Niestety ta partia nie walczy o nic poza posadami dla swoich
dzialaczy. A juz na pewno nie zabiega o interesy chlopow.
Niestety Samoobrona jest niewiele lepsza.

W Polsce ciagle jeszcze pamieta sie lata 80-te wiec jak dla mnie
nie powinno byc mozliwosci koalicji np. SLD-PO. Co prawda UP juz
zaprzeczyla tej regule, ale jak dla mnie przestraszeni utrata
kolejnej kadencji w Sejmie dzialacze UP zrobili to za wczesnie.
Ja bede potrzebowal jeszcze 10 lat, zeby zapomniec, ze Pan
Kwasniewski byl ministrem sportu w latach 80-tych.

Ogolnie rzecz biorac uwazam, ze w Polsce troche brakuje jasno
okreslonego osrodka decyzyjnego. Chcialbym, zeby rzad (lub
prezydent) mieli wiecej wladzy ale zarowno wiecej
odpowiedzialnosci. Oczywiscie stwarza to niebiezpieczenstwo, ze
trafi sie zupelnie zly premier/prezydent skupiajacy za duzo
wladzy i wtedy moze byc zle. Ale z drugiej strony czy teraz,
kiedy odpowiedzialnosc jest rozmyta, jest o wiele lepiej?

Byc moze system, ktory mamy teraz bedzie ewoluowal w kierunku
bardziej niemieckim/amerykanskim, gdzie jest jeden lider, ktory
za wszystko odpowiada. Przynajmniej wiadomo komu 'odciac glowe'
jak jest zle. A nie tak jak u nas - prezydent ma wielkie
poparcie i wielki wplyw na zycie polityczne ale w sumie za co on
jest odpowiedzialny? Kto jest 'glowa panstwa' - prezydent czy
premier (w jezyku dla kazdego zrozumialym)?

Pozd.
    • Gość: Michal SLD IP: *.jic.bbsrc.ac.uk 01.03.03, 14:11
      Dzieki PSL-owi nie ma winiet - i to w tej chwili sie liczy. SLD
      chcial winiet, a nie przeszly - to chyba dobrze. Nie jestem za
      PSL-em - to ciolki, ale SLD jest grozniejszy - pamietajmy o tym.
      Jak na razie - winiet nie ma, a do czego SLD dazy - do ich
      wprowadzenia. Wiec krytykujmy SLD - to ich wina.
    • Gość: Kris P. Re: Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 14:28
      PSL-osy są świadomi, że SLD-owcy mają jeszcze w zanadrzu
      Samoobronę. Trudno tylko z "przybudówką" zawiązywać koalicję ale
      Jaskiernia z nie takimi problemami sobie już dla dobra SLD
      poradził ( nie trzeba wcale "zawiązywać" koalicji taka cicha jak
      jest teraz też wystarczy).
      Ale tak na prawdę nic z tego krzyku nie będzie PSL z koalicji
      nigdy dobrowolnie nie zrezygnuje (ważniejsze są stołki), a SLD
      ich nie wyrzucą, bo oni trochę za dużo juz wiedzą (można ich
      postraszyć ale tak jak się straszy psa by nie szczekał zbyt
      głośno) a poza tym media publiczne w dużej mierze są PSL-owskie
      a z tego SLD-owski koalicjant za nic nie zrezygnuje - chyba, że
      jest okazja w związku z aferą Rywina utopić w tym bagnie paru
      decydentów medialnych z PSL-u, a sobie w ten sposób oczyścić
      pole. Oczywiście wierna Samoobrona SLD-owcom pomoże.
      No, jest jeszcze inne rozwiązanie - bardzo nieambitne: można
      znarowiony PSL wywalić z koalicji (wygodne nie trzeba
      dotrzymywać zobowiązań) i zacząć kaptować niezadowolonych i
      usuniętych z Samoobrony - uzbiera się trochę (trzeba będzie
      czymś ich kupić, ale SLD w tej materii jest dobre) i może
      wyjdzie słaba większość parlamentarna.
      Oj panie Miller, aleś pan wiechciem się okręcił - sierp i młot
      to nie są narzędzia XXI wieku. Z rządu usunięto i Kaczmarka, i
      Piechotę, i Łapińskiego ale nie usunięto bałaganu jaki oni po
      sobie zostawili a wręcz przeciwnie usiłuje się ten bałagan
      nazwać odkrywczym porządkiem (patrz służba zdrowia), toleruje
      się ciągle jeszcze Łybacką (a jej działalność pod względem
      głupoty to bije na głowę nawet Łapińskiego ), nie rozliczono jak
      zapowiadano SLD-owskich bossów i bossowiątek a jest co
      rozliczać, notowania rządu spadają na pysk, gospodarka dalej
      tonie, wzrost bezrobocia ciągle nie jest zatrzymany i nie widać
      nawet nadzieji, Kołodko szaleje, SLD jest ostoją korupcji
      (patrz np. Łybacka w Grodzisku Wlkp, Zielona góra,
      Bydgoszcz...), oszustwa (np. Płock), kłamstwa politycznego (oj
      wszędzie, wszędzie gdzie nie spojżeć), a pan, panie Miller z PSL-
      osami handluje jak na ruskim targu. To ma być z pana, panie
      premierze światły polityk prowadzący nasz kraj do cywilizowanej
      Europy z takim "plecakiem" głupoty, chamstwa, cynizmu, korupcji,
      niekompetencji jaki prezentuje jego rząd i z którego ta Europa
      już nieomal głośno się śmieje. WSYTYD!!!!
      • Gość: Toto Re: Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko IP: *.desy.de 01.03.03, 15:38
        Mysle, ze poniewaz GW publikuje to co piszemy w opiniach to
        najlepiej pisac w nich tylko to czego jest sie pewnym.

        Dotychczasowe opinie do tego atykulu podobaja mi sie, bo nie ma
        w nich ordynarnych zwrotow i jest proba dojscia do meritum.

        Moim zdaniem trudno ocenic czy ten czy moze inny bedzie lepiej
        rzadzil. Dotychczasowi premierzy z reguly zawodzili i to
        niezaleznie od tego czy byli z lewicy czy prawicy. Mysle, ze
        warto sie raczej skupic na mechanizmie sprawowania wladzy w
        Polsce. Chodzi o to, zeby rzad mogl wprowadzac w zycie swoje
        pomysly (czyli, zeby mial 'wladze' wykonawcza) ale zeby
        odpowiedzialnosc byla jasno okreslona. Ja nie wiem czy winiety
        sa potrzebne czy nie - jezeli rzad chce je wprowadzic to niech
        chociaz ma taka mozliwosc. Tyle, zeby bylo jasno okreslone kto
        jest za decyzje odpowiedzialny. Czyli jezeli Pan P. wymyslil
        winiety to niech Pan P. wie, ze jezeli z winietami nie wypali to
        bedzie to jego polityczny koniec przy mozliwosci nawet wiekszych
        konsekwencji. Bo wtedy Pan P. dzisiec razy sie zastanowi czy na
        pewno jego projekt jest dobry. I tak z innymi projektami itp.

        Jest to jak mi sie wydaje ogolny problem politykow w Polsce.
        Stanowisko urzednicze traktuje sie jako 'wlasne'. Sukces w
        polityce traktuje sie jako 'sukces zawodowy' a nie jako 'wziecie
        odpowiedzialnosci za losy kraju'. Typowy polski polityk zupelnie
        nie mysli o ryzyku jakiego podejmuje sie obejmujac wysokie
        stanowisko - a ryzykuje, ze jego decyzje moga wplynac na losy
        wielu. PSL to typowa partia takich, ktorych tak naprawde w ogole
        nie obchodzi jak bedzie w Polsce, wazny jest tylko sukces
        dzialaczy partyjnych.

        Nie wiem jaka partia jest Samoobrona. Nie wiem czy Samoobrona ma
        w ogole jakis program. Raczej na pewno nie ma dostatecznie wielu
        czlonkow z kwalifikacjami do objecia wysokich stanowisk. Z
        drugiej strony Lepper jest takim demagogiem, ktory raczej na
        pewno bedzie bardziej dbal o swoja wlasna popularnosc niz o SLD.
        Inna sprawa, ze byc moze Lepperem da sie sterowac - ale to juz
        trudniej dowiesc. W sumie Lepper jest w Sejmie glosem tych,
        ktorzy nie daja sobie rady bez oslon socjalnych. I nie ma sie co
        dziwic (jak np. oburza sie Pan Tusk), ze zachowuje sie jak cham -
        moze wlasnie w ten sposob najlepiej wyraza obawy tych zupelnie
        zagubionych. Inna sprawa, ze 'krzyki' Pana Leppera pewnie i tak
        niewiele zmienia bo brak w nich wizji naprawy sytacji. Ale
        przynajmniej Sejm wyglada bardziej jak spoleczenstwo i nikt nie
        udaje, ze jest dobrze.

        Mysle, ze od Leppera gorsi sa przegrani prawicowcy z LPR pod
        wodza mlodego, sprawnego Romana Giertycha. Ich demagogia wydaje
        mi sie wielce szkodliwa. Oni podobnie jak Pan Lepper graja na
        negatywnych nastrojach tylko, ze ich gra jest falszywa.

        Pozd.
    • Gość: liberał Re: Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 14:31
      he,he, chłopi z Peeselu... - możecie już ćwiczyć odrywanie
      tyłków od stołków... no chyba,że jednak wolicie przeprosić...
    • Gość: Kris P. Re: Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 15:17
      Muszę jeszcze dodać jedną istotną uwagę - PSL-osy mają gdzieś
      SLD-wców, bo Bentkowski zrobił już swoje i PSL ma teren w
      garści, ich ludzie będą decydować kto kiedy i ile dostanie
      dotacji uzgodnionej w Kopenhadze, a co za tym idzie na kogo
      obdarowany, lub nieobdarowany zagłosuje. Bedzie to widać już w
      pierwszych wyborach po 2004 roku. Czyżby cwane SLD zapomniało???
      Jednym słowem i politycy PSL i SLD to jedno bagno pełne
      hipokryzji, fałszu, korupcji, niekompetencji, złodziejstwa i
      śmieszy mnie ta poważna mina panów Millera czy Jaskierni jak tak
      się martwią o poczynania koalicjanta (chyba na zasadzie: o k..
      oni ukradli i mnie uprzedzili, dlaczego my jesteśmy tacy
      wolni ?).
    • Gość: Michal Re: Jaskiernia: premier może rozmawiać nie tylko IP: *.jic.bbsrc.ac.uk 01.03.03, 15:32
      Zgadzam sie, SLD to banda, ktora szuka jakby tu ukrasc wiecej
      naszych pieniedzy.
    • Gość: mrek tylko z Niemcami ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 21:20
      Ponieważ lubi(ł) go Schroeder, to moze rozmawiać jeszcze z
      Mniejszością Niemiecką, no i z Loepperem, ale temu na pewno
      będzie musiał dać więcej niż Kalinosiowi.
    • Gość: luki Re: Jaskiernia... IP: *.ci.uw.edu.pl 02.03.03, 16:00
      Mam tylko nadzieje,ze Miller nie bedzie wlasnie
      teraz "zakladnikiem" partii opozycyjnych,nazywajacych siebie
      konstruktywną opozycją.
      A co do PSLu?No coz...Zawsze zachowywali sie jak kurwa na
      polskiej scenie politycznej-dawali to tu, to tam...czyli
      wszysio po staremu.
      Pozdrawiam
Pełna wersja